przybornik
Percival Victor Lestrange

Percival Victor Lestrange

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Percival Victor Lestrange

Pisanie by Percival Lestrange on Pon Gru 05, 2016 2:16 pm

Percival Lestrange


Percival Victor Lestrange  
(Colin Farrel)


Personalia

Data urodzenia: 1 marca 1945 r.
Miejsce urodzenia: Wielka Brytania, Leeds
Miejsce zamieszkania: Londyn
Zawód: Auror
Stan cywilny: Kawaler
Status krwi: Czysta szlachetna
Szkoła Magii: Hogwart
Dom w Szkole: Slytherin
Różdżka: Sosna, Popiół z Popiełka, prosta, sztywna, 12 i pół cala


Historia postaci

Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej i tak dobrze, żeby nie dało się tego polepszyć. Nie, nie jest to żadna mądrość życiowa, po prostu do takich wniosków Percival doszedł kilka razy w ciągu swojego życia, więc musi to być prawda, przynajmniej po części.
Pochodzi z dobrego domu. Wielka rodzina, wielkie nazwisko. Piękny dworek rodziny Lestrange, wspaniały ogród. Ogród, w którym mały Percival lubił spędzać wolne dnie, czasem samotnie, czasem w towarzystwie ojca, z którym był w bardzo dobrych stosunkach, a rzadziej z matką, ale to również się zdarzało. Jego matka była po prostu trochę z innego świata. Czysta krew, owszem, przecież panu Lestrange jego własna rodzina nie pozwoliłaby na to, żeby związał się z jakąś szlamą lub nawet czarownicą półkrwi. Mimo wszystko jednak czysta krew nie zawsze oznacza pełnię świadomości umysłowej, tak właśnie było w przypadku matki Percivala. Uwielbiała siedzieć na balkonie lub tarasie, wpatrywać się w gwiazdy i czasem je nawet liczyć. Raz na jakiś czas zamykała się w pokoju, by pobyć sam na sam ze swoimi myślami. Rzadko kiedy więc znajdowała chwilę, by porozmawiać czy pobawić się ze swoim synem. Nie była jednak chora, co to to nie. Po prostu... miała swój świat.
Gdy Percival miał sześć lat, zmarł jego ojciec. Został sam z matką, która siłą rzeczy musiała się wziąć w garść. Nadal była nieco zagubiona, ale starała się jak tylko mogła, żeby jej syn miał zawsze co jeść i w co się ubrać. To, że mieszkała w domu po zmarłym mężu ułatwiało jej w pewien sposób życie, ale nadal musiała się dzieckiem zająć. Tym razem już bez pomocy, sama.
W wieku jedenastu lat poszedł do Hogwartu, gdzie został przez Tiarę bez wahania skierowany do Slytherinu. Jego ojciec, dziadek, pradziadek... wszyscy byli w Slytherinie! Mama jednak była Krukonką, podobnie jak jej rodzice, więc rozważał również i taką opcję. Cieszył się jednak, że wyszło na Dom Węża. Wiedział, że ojciec byłby zadowolony. Żałował, że nie doczekał momentu, w którym przeczytałby w liście słowa "Tato, udało się, rodzinna tradycja podtrzymana!".
Lata w Hogwarcie mijały mu u boku przyjaciela, którym z każdym tygodniem, miesiącem i rokiem darzył coraz większym uczuciem... i wcale nie uczuciem przyjacielskim. W siódmej klasie wyznał przyjacielowi, że coś do niego czuje, a ten odpowiedział mu krótko: "A myślisz, że dlaczego tyle z tobą wytrzymuje?". Po skończeniu szkoły wybrali się razem na kurs aurorski i zamieszkali razem. Na ten czas Percy chciał być samodzielny, więc wyprowadził się z rodzinnego domu, zostawiając dworek zupełnie pusty - jego matka, podczas ostatniego roku jego nauki w Hogwarcie, przeżyła poważne załamanie nerwowe i trafiła do szpitala, a potem wprowadziła się do siostry, która obiecała Percivalowi, że się nią zajmie.
Percival był szczęśliwy ze swoim przyjacielem, który stał się również jego partnerem - nieoficjalnie, oczywiście, przecież nie byli samobójcami. Mimo to jednak gdy wracali do domu po kursie aurorskim był szczęśliwy jak nigdy wcześniej, mogąc przytulić do siebie kogoś, kogo znał od lat i kto rozumiał go jak nikt inny na świecie... I wtedy wszystko prysło. Szczęście Percy'ego trwało niecałe półtora roku kursu - potem jego przyjaciel pojechał na akcję aurorską, na której nie powinno go być, bo nie zakończył jeszcze kursu... i już z niej nie wrócił. Dwa dni później odbył się pogrzeb, po którym Lestrange zdecydował się przerwać kurs aurorski i praktycznie na cały rok zamknął się w czterech ścianach swojego dworku, w nadziei, że uda mu się zapomnieć.
Zapomnienia również szukał w szeregach Śmierciożerców i... znalazł je, przynajmniej w pewnym sensie. Okazało się, że wtyka u aurorów bardzo przyda się Czarnemu Panu, więc wrócił na kurs aurorski, dokończył go i... został pełnoprawnym łowcą czarnoksiężników i czarnoksiężnikiem jednocześnie. O tym drugim jednak nikt miał się nie dowiedzieć.
Od tamtej pory minęło już kilka ładnych lat. Obecnie Percival pracuje jako auror i to jest jego oficjalne zajęcie. Nikt nie wie, że jest również Śmierciożercą. I oby się nie dowiedział możliwie jak najdłużej.


Charakter

1. Jaki jest Twój stosunek do czarnej magii?

Czarna magia jest potrzebna człowiekowi w różnych sytuacjach, czasem nawet do obrony, pomimo że się wydaje, że atak to żadna obrona tak naprawdę. Ja wierzę w to, że każdy się broni jak chce i jak umie - problem polega na tym, że jestem aurorem, więc ze swoich "wierzeń" na czas pracy muszę rezygnować. Wyżywam się w drugiej pracy...

2. Czy gdyby Twoja rodzina była zagrożona, przeszłabyś/przeszedłbyś na stronę wroga by ją ratować?

Wszystko ma jakieś granice, tak myślę. "Strona wroga" nadal pozostałaby dla mnie tylko i wyłącznie stroną, z którą chcę walczyć. Robiłbym to tylko i wyłącznie dla ochrony bliskich... ale tak, myślę, że byłbym w stanie. W końcu pracuję jako auror, prawda? Czego się nie robi dla dobra swojego i swoich bliskich.

3. Jaki jest Twój stosunek do mugoli?

A jaki ma być? Oficjalnie jestem jak najbardziej za ochroną mugoli i nawet ich równouprawnieniem, a nieoficjalnie (i tak właśnie myślę naprawdę), chciałbym ich wszystkich odizolować jak najbardziej się da i zabronić rozmnażania się z czarodziejami.

4. Co sądzisz na temat związków czarodziei z mugolami?

Nie powinni się wiązać i rozmnażać, ale jeśli już czarodziej upatrzy sobie jakąś mugolkę i chciałby spędzić z nią życie, to nikt nie powinien mu zabraniać. Myślę jedynie, że tą decyzją skazuje się na odsunięcie od reszty czarodziejskiego świata. Mugole powinni pozostać nieświadomi. Wszyscy.

5. Mając do wyboru oszałamiającą karierę lub szczęśliwe życie rodzinne, na co byś się zdecydował/a?

Nie samą pracą człowiek żyje. Wybrałbym bliskich i rodzinę. Chciałbym założyć rodzinę... Ale nie potrafię pokochać żadnej kobiety. Nikogo nie potrafię pokochać, jestem zepsuty. Mimo to gdybym musiał z czegoś zrezygnować, byłaby to praca.

6. Jak myślisz, jak postrzegają Cię członkowie Twojej rodziny?

Nie wiem. Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Nikt z rodziny nie wie, że jestem Śmierciożercą i szpiegiem wśród aurorów. Znają mnie tylko jako aurora, więc chyba za mną nie przepadają, ale to właściwie nie moja sprawa. Lepiej pozostać anonimowym Śmierciożercą, bo nigdy nie wiadomo, kto Cię zdradzi.

7. Jakie relacje łączyły Cię z Twoimi rówieśnikami w czasach szkolnych?

Nie miałem wielu bliskich przyjaciół, ale kilku takich, na których mi naprawdę zależało. W tym - mojego przyjaciela od pierwszego roku, z którym razem zdecydowaliśmy się wyruszyć na podbój świata czarodziejów w roli aurora. Potem okazało się, że to był błąd - zginął na jednej z misji, jeszcze podczas kursu, na której nie powinien był w ogóle być...

8. Jak zareagowałbyś, gdyby któregoś dnia dotarła do Ciebie wieść o śmierci bliskiej Ci osoby?

Śmierć mojego przyjaciela, którego kochałem jak nikogo innego na świecie, boli mnie do dzisiaj. Myślę, że tak samo byłoby w przypadku śmierci innej bliskiej mi osoby. Nie chciałbym powtórki z rozrywki... ale żyjemy w trudnych czasach.

9. Trwa wojna, każdego dnia słyszysz nowe nazwiska poległych czarodziejów. Czy boisz się, że następnym razem to możesz być Ty?

Tak, boję się śmierci. Boję się bólu. Boję się chwili umierania. Boję się tego, co będzie po śmierci. Nieba nigdy nie zobaczę, na czyściec nie liczę... zostało mi jedynie piekło.

10. Jaka jest Twoja postawa wobec aktualnej sytuacji w świecie czarodziejów? Czy należysz do osób, które niechętnie wychylają głowę poza mury własnego domu i przyglądają się akcji z bezpiecznej odległości, czy nie masz żadnych oporów przed byciem w centrum wydarzeń?

Zależy. Zwykle jestem w centrum wydarzeń, albo po jednej stronie - stronie aurorów, albo drugiej - u Śmierciożerców. Tylko jako auror jestem jednak "widoczny" dla innych, ale to chyba logiczne.

11. Jakie jest Twoje motto lub myśl przewodnia, którą kierujesz się w życiu?

Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu. Jedno z najprawdziwszych zdań, jakie kiedykolwiek w życiu słyszałem. Powiedział mi to mój ojciec, na łożu śmierci, gdy ja - sześcioletni wówczas chłopczyk - spytałem go, czy nie boi się śmierci.

12. Podczas Ceremonii Przydziału miałeś/miałaś tylko jedenaście lat. Jak myślisz, do jakiego domu teraz przydzieliłaby Cię Tiara, czy byłby to inny wybór nić za pierwszym razem?

Nie, myślę, że Tiara podjęła jedyny właściwy dla mnie wybór... cała moja rodzina pochodzi ze Slytherinu. Chociaż... nie obraziłbym się też o Ravenclaw.

[]13. Jak wyobrażasz sobie siebie za 10 lat? Gdzie wtedy będziesz, co osiągniesz?[/b]

Nie wiem gdzie będę. Może nadal będę pracował jako auror i żył jako śmierciożerca? A może porzucę swoją pracę na rzecz wyższych celów? Może kogoś znajdę? Może ktoś mnie pokocha... pomimo że jestem zepsuty?


Ciekawostki


  • kochał tylko raz w życiu, swojego przyjaciela ze szkoły, który zmarł na misji aurorskiej,

  • nigdy nie miał zamiaru wziąć ślubu, pomimo że rodzice wybrali mu kiedyś narzeczoną,

  • sam o sobie myśli, że jest śmierciożercą z serca, a aurorem z powołania - i to wcale nie jest to samo,

  • nie lubi magicznych zwierząt i nie wyobraża sobie trzymania jakiegokolwiek, poza sową,

  • wydaje mu się, że jedyną rzeczą, której się boi, jest śmierć kogoś, na kim by mu zależało - dlatego z nikim się nie wiąże i stara się nawet nie przywiązywać,

  • trochę niepewnie się czuje, gdy znajduje się bardzo wysoko - nie jest to może lęk wysokości, ale... na pewno ciężej mu się myśli,

  • ma słabość do jasnych oczu i jeśli zwraca na coś uwagę, to właśnie są to oczy. Szare, zielone, niebieskie...

  • uzależniony od papierosów, czasem mugolskich, czasem jakichś czarodziejskich, smakowych.
  • zdarza mu się przesadzać z alkoholem, ale stara się tego unikać.




Genetyka

Oklumencja. Pracując już jako auror i służąc Czarnemu Panu był narażony na to, że ktoś z jego pracy może się dowiedzieć o tym, co robi w "wolnym czasie". Jasne, że nie było to łatwe, ale nie miał wyboru. Musiał chronić swoje myśli i swoje wspomnienia przed niepożądanym wtargnięciem z zewnątrz. Czarnego Pana się nie obawia, przed nim nie ma tajemnic, jednak boi się trochę, że kiedyś Ministerstwo postanowi sprawdzić wszystkich swoich aurorów i że mógłby mieć potem problemy.
To, że jest mu potrzebna ochrona własnych myśli, dotarło do niego w momencie, kiedy był od trzech lat pełnoprawnym aurorem i od pięciu (prawie pięciu) Śmierciożercą. Wcześniej zupełnie o tym nie myślał, ale w końcu zrozumiał, że dla własnego i swoich bliskich dobra, lepiej będzie, jeśli przebrnie przez niełatwą naukę oklumencji i po prostu to wszystko opanuje.
Teraz, patrząc na to z perspektywy czasu, wydaje mu się to jedną z lepszych decyzji jakie podjął. Zresztą - gdy znajdzie kogoś (a wie, że nie będzie to na pewno kobieta), również wolałby to ukryć - tym razem już przez samym Czarnym Panem. Nie naraziłby siebie i swojego partnera na gniew Mistrza.


Umiejętności

Bogin: kostucha zabierająca mu bliską osobę
Patronus: fenek - nauczył się wyczarowywać Patronusa na kursie aurorskim
Teleportacja: tak
Zaklęcia niewerbalne: potrafi
Najlepszy w: klątwy, czarna magia
Najgorszy w: transmutacyjne
Eliksiry: stopień średni, nie wszystko potrafi, ale coś tam uwarzy
Najlepszy przedmiot szkolny: obrona przed czarną magią i zaklęcia
Najgorszy przedmiot szkolny: transmutacja i historia magii
Inne: podstawy magii bezróżdżkowej (tylko proste zaklęcia)


avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Percival Victor Lestrange

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 06, 2016 12:37 am

KARTA POSTACI ZAAKCEPTOWANA!

Witamy na forum! Mamy nadzieję, że będziesz się z nami świetnie bawić! Twoja karta została zaakceptowana i już nic nie stoi na przeszkodzie przed wkroczeniem w fabułę. Zachęcamy jednak, by przed jej rozpoczęciem założyć temat z informatorem, sową i zapoznać się z zasadami systemu punktowego, który uczyni rozgrywkę ciekawszą i bardziej realistyczną.

Fajna karta, akceptuję. :) Pamiętaj tylko, żeby nie używać oklumencji przed wykupieniem jej w sklepie.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach