przybornik
Salon

Salon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Salon

Pisanie by Alexis Blackwood on Sro Gru 07, 2016 1:24 am

Salon


Przytulne pomieszczenie, posiadające miękką kanapę, kominek, biblioteczkę z książkami, a także i fortepian, na którym Alexis lubi sobie czasem pograć.

_________________
Alexis Blackwood
OH! I'VE LOST MY FUCKING MIND! IT HAPPENS ALL THE TIME! I'M AN ASSHOLE BABY!
avatar
Alexis Blackwood

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 26 lat
Stan cywilny : I don't wanna fall in love..
Zawód : Oddany sługus Lorda Voldemorta
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t203-alexis-blackwood#262 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t209-alexis-blackwood#280 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t204-wredota-alexisa#273 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t205-i-m-your-nightmare-beware#276
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Alexis Blackwood on Wto Gru 27, 2016 9:24 pm

/ z  Dziurawego Kotła! :3

Nie dało się w sumie nie zgodzić, że powinni byli zmienić miejsce.. i całe szczęście, że Cas go o tym uświadomił, bo by się jeszcze zapomniał, głównie przez ten alkohol, a to by dopiero mogło im narobić kłopotów.. Aczkolwiek Alexis nie miał problemów z okazywaniem tego, że podobają mu się również chłopcy, ale niestety w dzisiejszych czasach jest to tępione i mimo wszystko trzeba być w tej kwestii ostrożnym, choć go to niemiłosiernie wkurzało.. ale cóż poradzić? Tak więc zgodził się z blondynem, nic już nie odpowiadając, tylko przytaknął głową na znak, iż się z nim zgadza. - Możemy pójść do mnie.. ale mam prośbę - zachowaj dla siebie, gdzie mieszkam.. dobrze? - poprosił tylko, nim zniknęli z Dziurawego, po czym chwycił Caspara za dłoń i teleportował się wraz z nim prosto do swojej przywłaszczonej posiadłości. Co za tym idzie długo im to nie zajęło i kilka sekund później pojawili się w salonie, dokładniej w jego środku. - Masz ochotę się czegoś napić jeszcze, czy może.. wolisz zająć się mną..? - zapytał na wstępie, patrząc na niego dość niegrzecznym wzrokiem, który definitywnie nie wróżył niczego dobrego. Wciąż trzymał go za obie ręce, by ponownie go do siebie przygarnąć, zwłaszcza, że zdążył zauważyć, jak bardzo lubił się przytulać. - Tu możesz zrobić ze mną co tylko ci się żywnie podoba.. zabić.. pocałować.. wszystko. I nikt się do nas nie przywali.. - szepnął mu te słowa do ucha, tym razem nie wahając się w żadnych czynnościach, które wykonywał, bo i tak przecież nikt ich nie zobaczy, ani nie będzie obserwował. Są zupełnie sami, więc w tym momencie każda czynność była możliwa to wykonania..

_________________
Alexis Blackwood
OH! I'VE LOST MY FUCKING MIND! IT HAPPENS ALL THE TIME! I'M AN ASSHOLE BABY!
avatar
Alexis Blackwood

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 26 lat
Stan cywilny : I don't wanna fall in love..
Zawód : Oddany sługus Lorda Voldemorta
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t203-alexis-blackwood#262 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t209-alexis-blackwood#280 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t204-wredota-alexisa#273 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t205-i-m-your-nightmare-beware#276
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Caspar Yaxley on Sro Gru 28, 2016 9:57 pm

Cas nie miał zamiaru nikomu mówić o tym, gdzie Alexis mieszka. Niby po co miałby to robić? O tym, że mężczyzna jest Śmierciożercą nie wiedział... ani tego, że posiadłość przywłaszczył po zamordowanych przez siebie ludziach. Więc nie, nie miał powodu nikomu mówić. Zresztą, za bardzo go lubił, żeby to zrobić.
Rozejrzał się po posiadłości Alexisa i oczka mu się zaświeciły. No tak, mógł się tego spodziewać - wszystko na bogato. Uśmiechnął się pod noskiem, wodząc oczkami dookoła, ale spojrzał znów na Blackwooda, gdy usłyszał jego pytanie. I znów się zaczerwienił, jak łatwo przewidzieć.
- A... no... - podrapał się po czerwonym policzku, nie bardzo wiedząc co teraz. Był teraz małym i zagubionym słodziakiem, takim że weź przytul. - Ja nie wiem co... co bym chciał..
Zawahał się chwilę, ale potem znów objął Alexisa w pasie i przytulił się do niego, po jakimś czasie takiego tulenia wspinając się na palce i całując go w policzek.
- Ale Cię nie uduszę. - uśmiechnął się słodko.
avatar
Caspar Yaxley

Status Krwi : szlachetna
Wiek : 23 lata
Stan cywilny : kawaler
Zawód : ścigający w Osach z Wimbourne
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 109

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t177-caspar-yaxley#218 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t196-caspar-yaxley#251 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t198-sowka-casa#253 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t194-cas#248
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Alexis Blackwood on Czw Gru 29, 2016 5:36 am

I bardzo dobrze, punkt dla Casa. Lepiej również dla niego, iż nie był świadom Śmierciożerstwa Alexisa.. choć wówczas tym bardziej trzymałby się od niego z daleka, nie..? Poza tym o takich rzeczach się nikomu nie mówi, nawet jeśli się komuś bezgranicznie ufa. Reakcje mogłyby być naprawdę różnorodne, niekoniecznie pozytywne, więc dla dobra własnego i innych wręcz powinno się ów fakt ukrywać. A mimo wszystko chciał przebywać w jego towarzystwie, napawając się każdą chwilą z nim spędzoną, bo nic nie trwa wiecznie.. i może tego nie powie, ani nic, ale chciał dla niego jak najlepiej, w końcu istotnie mu na nim zależy i na jego bezpieczeństwie. Stąd ta chęć ochrony go przed nim samym..
Lecz w chwili obecnej już nic się nie liczyło, tylko ten uroczy chłopak, którego właśnie do siebie tulił, a jego strach przed uczuciami poszedł sobie w siną dal, przynajmniej tego wieczoru.. Nie reagował, ani nie zwracał uwagi również na swe drugie oblicze. Jak zacznie mu dokuczać, albo się odzywać.. zignoruje to, bo to nie jego sprawa, co obecnie czynił i w jaki sposób.. Zresztą potrzebował prywatności, dlatego też natychmiast go odrzucał, by nie próbował mu w niczym przeszkodzić. Grunt, że w tak kluczowym momencie nie był zbyt uciążliwy ani natrętny, zatem Alexis mógł się należycie zająć Casparem.
Oj tak, był taki słodki, kiedy się rumienił, co jasno wskazywało o jego silnej wrażliwości i byciu niezwykle kochanym stworzeniem.. to takie totalne przeciwieństwo mrocznego Blackwooda, ale jak mawiają.. przeciwieństwa się przyciągają i jak widać w ich przypadku się to potwierdzało. Wygiął mimowolnie kącik ust w kolejnym z tych jego szczerszych uśmiechów, do tego cicho zachichotał, widząc jak bardzo był zagubiony, co jedynie podwajało jego urokliwość.. serio, aż miękło przy takim nawet najbardziej lodowate serducho.. - Myślę, że wiem, czego chcesz.. - tu znów pojawił się na jego twarzy ten niegrzeczny wyraz, bo było pewne, że to on musi przejąć inicjatywę, bo on nie był w ogóle nieśmiały, i jak już do czegoś się zabierał, to raz a porządnie. Pozwolił mu oczywiście się do niego ponownie przytulić, i przez tę krótką chwilę gładził go po plecach, co ewidentnie miało na niego kojące działanie, no i przede wszystkim było dla niego przyjemne. Po tym słodkim pocałunku w policzek i jego słowach, poszerzył znacznie swój uśmiech. - Wydaje mi się, że i tak nie byłbyś do tego zdolny maleńki.. - stwierdził z tą swoją charakterystyczną, seksowną chrypką, sam nie wiedząc co go naszło, by go takim zdrobnieniem określić, ale no aż się prosiło! Jednocześnie przesunął zmysłowo palcem po jego wargach, począwszy od górnej, zatrzymując się na tej dolnej. Wtem pod wpływem emocji, przeniósł swe stosunkowo chłodne, obie dłonie na jego policzki, muskając nimi jego alabastrową skórę, patrząc mu prosto w oczy, tymi swoimi hipnotyzującymi niebieskimi ślepiami. Następnie schylił głowę tak, by móc mieć lepszy dostęp do jego przystojnej twarzyczki i pierw musnął go ustami delikatnie w jego własne, aby stopniowo pogłębiać pocałunek, który z każdą kolejną sekundą był coraz odważniejszy. I mimo, że Alexis był bardzo pewny siebie i zwykle jak się z kimś całował, robił to mechanicznie, bez uczuć.. a tutaj czuł, jak całe jego ciało przeszywa ciepły, pozytywny prąd, a jego serce poczęło walić po żebrach dość mocno, jakby chcąc się wyrwać z wnętrza klatki piersiowej na zewnątrz.. Dlatego pieszczota ta nie była czymś zwyczajnym, a wyjątkowym i zarazem magicznym.

_________________
Alexis Blackwood
OH! I'VE LOST MY FUCKING MIND! IT HAPPENS ALL THE TIME! I'M AN ASSHOLE BABY!
avatar
Alexis Blackwood

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 26 lat
Stan cywilny : I don't wanna fall in love..
Zawód : Oddany sługus Lorda Voldemorta
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t203-alexis-blackwood#262 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t209-alexis-blackwood#280 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t204-wredota-alexisa#273 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t205-i-m-your-nightmare-beware#276
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach