przybornik
Hyde Park

Hyde Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Hyde Park

Pisanie by Deathly Hallows on Pon Lis 28, 2016 2:46 pm

Hyde Park


TWÓJ TEKST
avatar
Deathly Hallows

Punkty : 20

http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hyde Park

Pisanie by Alexis Blackwood on Sro Gru 07, 2016 5:09 pm

/ To dajmy, że jakoś po Casparku :3
Ubranko

Po ostatnim spotkaniu z Casparem, Blackwood był taki trochę.. rozjuszony o. Przypadkiem trafili na siebie w Dziurawym Kotle, do tego po tylu latach rozłąki.. nic więc dziwnego, że wywołało to u niego mnóstwo różnorodnych emocji naraz. Jakby się temu bliżej przyjrzeć.. może jednak to nie był tak całkiem zwykły przypadek i tak właśnie miało być? Cóż, Alexis nie miał najmniejszej ochoty się teraz nad tym zastanawiać... potrzebował ochłonąć, a także wyciszyć się, zdecydowanie. Ponadto nie miał obecnie nastroju na jakąkolwiek imprezę.. to wszystko przez te jego beznadziejne samopoczucie. I tym razem to już w ogóle miał ochotę kogoś ukatrupić, no ale jednak ostatecznie postanowił udać się w jakieś odosobnione miejsce, i posiedzieć w samotności - to zawsze dobrze na niego działa, tak kojąco. I może dzięki temu obędzie się bez ofiar śmiertelnych.
Nie czekając zatem ani chwili dłużej, ubrał się w jakieś luźne ciuchy, a na głowę nałożył kaptur, bo nie chciał się rzucać w oczy aż tak bardzo, można powiedzieć, że to było specjalnie. Głównie po to, by wtopić się w tłum, w żaden sposób nie wyróżniając się spośród całej reszty zwykłych ludzi. Wybył ze swojej zacnej posiadłości, kierując w bliżej nieokreślonym kierunku. Na zewnątrz panował półmrok i zbliżał się dość późny wieczór, ale o to mu właśnie chodziło - nie będzie musiał się obawiać jakichś bóg wie jak wielkich zgromadzeń wszelkich osobników w jednym miejscu. Tym sposobem trafił do parku, bo w sumie dawno w żadnym nie był, a to już jakaś odmiana. Wyciągnął standardowo szluga z paczki, co było jego codziennym rytuałem. Poza tym kto by tam wpadł na to, że koleś w czerwono-szarej bluzie, przechadzający się po Londyńskim parku jest czarodziejem, tym bardziej śmierciożercą? A gdzieżby tam! I w sumie.. to tak szwendał się bez celu, idąc przed siebie tam, gdzie go tylko nogi poniosą, co jakiś czas przytykając dłoń z papierosem do ust, by zaciągnąć się ulubionym dymem. Miał zupełnie wywalone, że mógłby się przez to rozchorować.. zresztą od czegoś kiedyś trzeba umrzeć, niekoniecznie z ręki innego czarodzieja, czy kogo tam. Tak czy inaczej wiadomo, że wolałby jeszcze sobie pożyć, na drugą stronę spieszno mu nie jest. W pewnym momencie gdy stwierdził, że wystarczająco oddalił się od wszelkich gapiów, przystanął sobie przy jakimś drzewie, oparł nonszalancko plecami o jego korę, przechylając głowę nieco w górę, by sobie popatrzeć w niebo. Może to do niego nie pasowało, ale jak najbardziej lubił to robić. Zwłaszcza nocą, gdy było wyraźnie widać miliony drobnych, jasno świecących gwiazd. Paląc jedną fajkę po drugiej, popadł w swój typowy trans, odlatując na jakiś czas do krainy fantazji, na całe szczęście nie będąc napastowanym przez te cholerne głosy w głowie, które często go nawiedzały.. lecz nie w tej chwili. Miał przynajmniej i od nich spokój na jakiś czas.

_________________
Alexis Blackwood
OH! I'VE LOST MY FUCKING MIND! IT HAPPENS ALL THE TIME! I'M AN ASSHOLE BABY!
avatar
Alexis Blackwood

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 26 lat
Stan cywilny : I don't wanna fall in love..
Zawód : Oddany sługus Lorda Voldemorta
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t203-alexis-blackwood#262 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t209-alexis-blackwood#280 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t204-wredota-alexisa#273 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t205-i-m-your-nightmare-beware#276
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hyde Park

Pisanie by Archeron Sargen on Sro Gru 07, 2016 5:32 pm

/strój

Rzadko zdarzało mu się zapuszczać w rejony, w których mieszkali mugole. Nie żeby za nimi nie przepadał, nie szanował ich czy nie lubił. W sumie to byli tacy sami ludzie jak oni, tylko po prostu nie byli obdarzeni pewnego rodzaju zdolnościami. Naprawdę nie rozumiał tych wszystkich śpiewek o czystości krwi, o dbaniu o moce magiczne, czy innych tego typu głupotach. Z niewiadomego powodu rodzinie czarodziei mogło się urodzić niemagiczne dziecko, więc… czemu wszyscy chcieli się od ludzi odcinać? Genetyka była nauką o której nie wiele wiedziano, jak zresztą o wielu rzeczach, ale to nie powód by się zamykać w sobie. Właściwie ze względu na nią niektórzy powinni się otwierać, ale co on tam wiedział?
Poważne tematy, dywagacje i opowiadanie się po którejś ze stron zdecydowanie nie było jego… hobby. Chciał wieść normalne życie i tak w sumie było i być miało.
Czemu więc zabrnął do tej części miasta? Bo lubił. Ludzie jacy by nie byli potrafili tworzyć ciekawe rzeczy, piękne, spokojne miejsca w których można się było odstresować, spokojnie posiedzieć. Wymagało to jednak nieco współcześniejszego ubioru, ale ten nie był problemem dla Asha. Kupił sobie również gazetę mugoli i mimo ogólnego rozbawienia z powodu nie ruszających się zdjęć, przechadzał się spokojnie po parku czytając pomimo gasnącego światła dnia.
Jak będzie już za ciemno na czytanie to pewnie podejdzie do latarni, chociaż na razie przez to chodzenie i czytanie miał największe szanse na to by wpaść do fontanny, na razie zgrabnie tego unikał, ale nikt nie obiecywał, że tak będzie w nieskończoność. Właściwie to… była kwestia czasu zwłaszcza, że udało mu się do owych fontann zdecydowanie za bardzo zbliżyć.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hyde Park

Pisanie by Alexis Blackwood on Sro Gru 07, 2016 6:45 pm

On ma zupełnie inne spojrzenie na mugoli.. nie przepada za nimi i to jest fakt. Czystość krwi również miał w głębokim poważaniu, to nie o to chodziło. Właściwie to niewiele go obchodziło, niemniej to drobny szczegół. Ot, według niego są hańbą dla czarodziei i nie powinni się z nimi wiązać, bo tylko brudzą czarodziejską krew. Tak to niech sobie istnieją, byleby nie przyczyniali się do jakichś znaczących szkód. Ale.. od niego wara! Jasne, lubi niektóre wynalazki przez nich stworzone i czasem nawet chętnie wybiera się w miejsca, które powstały za ich sprawą, ale nic ponadto. Wprawdzie sam jest półkrwi, jednak nikt nie musi o tym wiedzieć i jest w porządku. Zresztą on niewiele komukolwiek o sobie opowiada, zwłaszcza obcym. A żeby on się otworzył.. hoho, trzeba się naprawdę postarać, a i tak nigdy nie ma gwarancji, iż się to w ogóle uda. To strasznie specyficzny typ, który niemalże każdego od siebie odpycha, więc o czym my tu mówimy.. Do tego jest chory psychicznie, działa na zasadach Czarnego Pana i tylko to dla niego się liczy. Te czynniki przede wszystkim mają wpływ na to, jakie podejście ma do wszystkiego. Alexis od zawsze był inny, nie pasował do społeczeństwa. Dopiero poglądy Lorda Voldemorta do niego trafiły, wydały mu się najwłaściwsze, dlatego właśnie zaczął mu wiernie służyć jako Śmierciożerca i tego się trzyma.
Aczkolwiek nie mógł zaprzeczyć, że lubił wszelką zieleń i taki park był dla niego wręcz idealny, by się wyciszyć, poukładać chaos myśli i ostatecznie uspokoić w jakimś stopniu. Po to tu przybył. Niestety, jego cudowny spokój przerwało nagłe pojawienie się jakiegoś gościa, który akurat przeszedł tuż obok niego. Ewidentnie był czymś zaaferowany, bo miał nos schowany w jakiejś gazecie, więc pewnie nawet nie zorientował się o obecności Alexisa. Ale to lepiej, ponieważ on nie miał najmniejszej ochoty na żadne pogawędki, tym bardziej z kimś, kogo pierwszy raz na oczy widzi. Lustrował bacznie mężczyznę spojrzeniem, oczekując aż sobie pójdzie dalej, i zostawi go samego. Mógłby mu z góry zarzucić jakąś kąśliwą uwagą, jednak uznał, że to całkowicie zbędne i bezsensowne. Uczyni to w razie potrzeby i tyle. Chwilowo nie było to konieczne, gdyż póki co nie robił nic, co mogłoby wytrącić go z równowagi. Miał nadzieję, że go nie zauważy, zniknie w oddali i wówczas będzie mógł powrócić do przerwanej wcześniej czynności.

_________________
Alexis Blackwood
OH! I'VE LOST MY FUCKING MIND! IT HAPPENS ALL THE TIME! I'M AN ASSHOLE BABY!
avatar
Alexis Blackwood

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 26 lat
Stan cywilny : I don't wanna fall in love..
Zawód : Oddany sługus Lorda Voldemorta
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t203-alexis-blackwood#262 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t209-alexis-blackwood#280 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t204-wredota-alexisa#273 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t205-i-m-your-nightmare-beware#276
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hyde Park

Pisanie by Archeron Sargen on Sro Gru 07, 2016 11:27 pm

Ash należał do tego nielicznego grona ludzi, które nie miało zamiaru dyktować innym jak mają żyć, kim mogą być, nie nękał nikogo przez to, jaki się urodził, że był odmieńcem. Nie był zły dla ludzi. Po prostu został wychowany, tak jak powinno być wychowanych większość ludzi. W ogólnej tolerancji, co niestety nie zawsze miało miejsce z różnego rodzaju powodów, nieraz bardzo błahych, a czasami bardzo poważnych. Niektóre takie błędy wynikały z tego, że po prostu nikt nigdy wcześniej nie widział sensu w mówieniu o równości albo po prostu sam doświadczył owej nierówności. Sam cierpiał krzywdy z powodu strachu innych.
I potem w sumie miały miejsce akcje, takie jak ta z Voldemortem, chociaż powiedzmy sobie szczerze, nikt nie wiedział skąd takie zachowanie wygląda, a ci co wiedzieli, nie mogli na to już nic nie poradzić, a to było na swój sposób naprawdę tragiczne, ale tez bardzo przykre.
Wracając jednak do tego, co się działo.
Ash nie zamierzał nikogo zaczepiać, nie zamierzał nikomu zakłócać spokoju. On tylko w sumie szedł przed siebie, czytając najnowsze wiadomości że świata ludzi. Mugoli, jego matka się tym bardzo interesowała, podobnie jak wiadomościami ze świata czarodziei. Można by niemal powiedzieć, że kobieta ta żyła w dwóch światach i tym, w jakimś stopniu zaraziła swojego pierworodnego.
Był do tego stopnia skupiony na gazecie, że szedł prosto w fontannę, o której w sumie brzeg w końcu udało mu się zahaczyć stopą i to zaowocowało bardzo malowniczym wywinięciem orła, któremu towarzyszył nie dość, że zduszony okrzyk zaskoczenia, to jeszcze pełne rozpaczy wymachiwanie rękami w celu pochwycenia dawno utraconej równowagi, co w sumie na nic się nie zdało. Po prostu się przewrócił, cudem tylko podpierając się rękami, zanim przydzwonił twarzą w bruk, a właściwie dno tej fontanny. Chociaż udało się cudem utrzymać twarz ponad zwierciadłem wody, tak ręce, kolana i w sumie gazeta były mokre, a Ash mocno zaskoczony, nagłym pojawieniem się na jego drodze fontanny i lądowaniem w niej.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hyde Park

Pisanie by Alexis Blackwood on Pią Gru 23, 2016 12:01 am

Może Alexis jest specyficzny i ogółem chamski, a zarazem okropny dla innych.. aczkolwiek nigdy niczego nikomu nie narzuca, bo jak wspomniane było wcześniej nic go generalnie nie obchodzi. Zwisa mu i powiewa to, jak ktoś żyje i co robi. Mimo wszystko jest tolerancyjny, niemniej do pewnego stopnia, gdyż są rzeczy, których tak mocno nie znosi, że w niektórych aspektach nie byłby w stanie zmienić swojego zdania. Oczywiście chodzi tu o mugoli, których z całego serca nienawidzi, mając do nich niezwykle pogardliwy stosunek. W przypadku Blackwooda trudno mówić o jakimkolwiek wychowaniu, skoro rodzice go nie kochali, oddali do sierocińca i tak po prawdzie nigdy nie miał w nikim wzoru do naśladowania. I być może jego różne złe zachowania i nawyki wzięły początek właśnie stamtąd, choć się bardziej nasiliły  i mocniej uwydatniły dopiero w późniejszym okresie jego życia.
Lecz nie przedłużając tych egzystencjonalnych rozkmin.. Fakt, Śmierciożerca szybko się zorientował, że mężczyzna, który przed chwilą obok niego przeszedł nie zamierzał mu w czymkolwiek przeszkadzać. Zwłaszcza, że brnął dalej i się nie zatrzymywał, więc tym lepiej dla niego. Będzie sobie spokojnie mógł powrócić do dumania nad różnymi sprawami i wgapiania się w rozgwieżdżone niebo. Alexisa nie ciekawiły żadne gazety, i właściwie to rzadko kiedy cokolwiek czytał. Chyba, że coś przykuje jego uwagę na tyle, by ostatecznie sięgnąć po ten konkretny artykuł, ale tak ogółem to omija takie pierdoły szerokim łukiem. Jednak gdy już miał wrócić do przerwanych czynności, kątem oka wyłapał gwałtowny ruch w pobliżu oddalonej od niego o kilka metrów fontanny, do której tamten tajemniczy koleś wyrąbał się częściowo w epickim stylu.. brawa dla niego! Niechętnie przekręcił głowę w tamtym kierunku, by lepiej przyjrzeć się temu, co się przed sekundą wydarzyło. Nie da się ukryć, strasznie go ten widok rozbawił. Mimowolnie parsknął dość głośnym śmiechem, który raczej dotarł do fajtłapy, tym samym zdradził swą obecność tutaj. Chciał się powstrzymać, ale zwyczajnie się nie dało.. Zaczął się po prostu ryć jak głupi, doprowadzając nawet do łez, które stanęły mu w oczach. Ponadto powoli brzuch go zaczynał boleć z tego wszystkiego. Ale nic nie mógł poradzić na to, że miał z niego niezłą bekę!
Widzisz go? Cóż za ofiara losu! Mam normalnie ubaw po pachy! - jego znajomy też musiał skomentować to w jakiś sposób, bez tego by się zdecydowanie nie obeszło. Przynajmniej go nie wkurzył i chociaż raz się z nim musiał zgodzić.. - No nie? Powiem ci, że ja też! Boże, zaraz nie wyrobię.. ten facet zrobił mi noc, bez kitu! Dawno się tak nie uśmiałem.. - nie zamierzał siedzieć cicho, dlatego też mu odpowiedział, co w oczach nieznajomego musiało wyglądać co najmniej.. dziwnie i irracjonalnie, bo przecież w rzeczywistości mówił sam do siebie. Wydaje mu się, że czasem pojawia się obok niego ten jego zmyślony osobnik. Często nie potrafi się z nim dogadać, w związku z czym zazwyczaj go wygania, ale tym razem postanowił go zachować i wraz z nim pokpić z biednego człowieka. Ale dupek z niego co nie? Zamiast pobiec i mu pomóc, to on się z niego nabija.. tak, cały Blackwood! Niestety od niego nie można oczekiwać czegoś takiego jak empatia, czy współczucie, zatem niech nie liczy na to, że cokolwiek zrobi, by całkowicie nie wleciał do wody.
To tak.. nacieszył się z jego nieszczęścia jeszcze trochę, możliwe, że nawet go do tej fontanny ostatecznie wepchnął, bo był taką wredotą, po czym zwinął się z tak zwanego miejsca zbrodni udając, że przecież co złego to nie on!

[z.t]

_________________
Alexis Blackwood
OH! I'VE LOST MY FUCKING MIND! IT HAPPENS ALL THE TIME! I'M AN ASSHOLE BABY!
avatar
Alexis Blackwood

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 26 lat
Stan cywilny : I don't wanna fall in love..
Zawód : Oddany sługus Lorda Voldemorta
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t203-alexis-blackwood#262 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t209-alexis-blackwood#280 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t204-wredota-alexisa#273 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t205-i-m-your-nightmare-beware#276
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Park

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach