przybornik
Salon - Page 2

Salon

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Salon

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Pią Sty 13, 2017 12:04 am

Na jego słowa, tylko wywróciła oczyma, a myśli zostawiła dla siebie. Co z tego, że wczoraj było gorzej, skoro dzisiaj też nie było najlepiej? Nie chciała, aby jej bratu cokolwiek dolegało, więc nic dziwnego, że zareagował w taki a nie inny sposób. Przynajmniej w jej mniemaniu była to całkowicie normalna reakcja i troska o jego stan zdrowia.
- Wiesz, że i tak będę. - powiedziała tylko zgodnie z prawdą.
Słysząc wzmiankę o jego spóźnieniu się na zebranie, niemalże się uśmiechnęła. Choć w sumie to powinna się raczej tym zmartwić i przejąć, bo tym razem nic złego mu się nie stało, ale Czarny Pan nie nawykł do bycia wyrozumiałym względem takich zachowań. I nie było w tym nic dziwnego.
- Nie rób tak więcej. Nie narażaj się na karę ze strony Czarnego Pana.
Poprawiła się wygodniej na kanapie, zanim odpowiedziała na jego pytanie dotycząc obecności w metrze.
-Owszem, byłam. - Tym razem delikatny uśmiech pojawił się na jej twarzy na wspomnienie swojej obecności w metrze. -Ale spokojnie, mnie nic złego się nie stało. Oberwałam tylko jednym zaklęciem, które sprawiło, że moje palce połączyły się w jeden, ale nie przeszkadzało to w niczym. Ale gdzie moje maniery, napijesz się czegoś?
Jakby na niewerbalną komendę, znikąd pojawił się skrzat, który gotów był obsłużyć zarówno Panią domu jak i jej gościa.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Matthew Selwyn on Pią Sty 13, 2017 2:51 am

Sam teraz westchnął na jej odpowiedź i raczej już tego nie skomentował. Kobiety jednak tak mają. Matka przecież o nich też się martwiła, kiedy z bratem trochę rozrabiał za dużo, albo jak komuś się coś stało. Nie mówiąc już o tym, że najbardziej była przejęta zniknięciem ich brata. Cóż się więc dziwić także zachowaniu Jaqueline?
Zapiął koszulę i oparł się plecami o oparcie kanapy, przenosząc spokojne spojrzenie na siostrę.
- Nie spóźniłem się celowo. Nie brałem pod uwagę, że tak szybko nas wezwie. Musiałem udać się do kogoś zaufanego by mnie podleczył na tyle, bym mógł się zjawić. Lepiej jakbym się spóźnił i trafił w jednym w kawałku, niżeli miałbym się po drodze rozszczepić, prawda?
Dał jej zaraz pstryczka w nosek na pocieszenie. Jak to starszy brat ma chwilami w zwyczaju, by trochę poprawić siostrze nastrój.
Zaraz jednak i on otrzymał jej potwierdzenie o uczestnictwie w metrze, że kiedy opowiadała, zaczął oglądać ją dokładniej.
- Lepsze to, niż oberwać zaklęciem poparzenia.
Stwierdził zgodnie z prawdą. Jej przypadek nie był jeszcze tak tragiczny jak jego. A skoro poruszała się bez problemowo i rozmawiała z nim, mając nawet siły jeszcze go opieprzać, to cóż. Mógłby przysiąść, że siostra ma się całkiem dobrze i że faktycznie nic jej nie jest.
- Coś mocniejszego.
Alkoholu nie odmówi. A miał nadzieję, że szwagier ma tutaj nadal te dobre roczniki w jakich Matt się lubował.
avatar
Matthew Selwyn

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 40 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Właściciel klubu nocnego
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t454-matthew-james-selwyn#1384 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t473-matthew-selwyn#1538 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t472-hugin-sowa-matta#1536 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t474-matthew-selwyn#1539
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Pią Sty 13, 2017 4:43 pm

Słuchała jego wyjaśnień z nieprzeniknionym wyrazem twarzy. Oczywiście, że zastanawiała się nad tym, kim mógł być rzekomy przyjaciel, który pomógł mu uleczyć rany, ale nie zamierzała o to pytać. Jeśli Matt będzie chciał, sam jej powie wszystko, miała świadomość, że nie musi informować ją o każdym podjętym działaniu czy nawiązanej znajomości. Każdy z nich miał własne życie i robił w nim to, co uważał za słuszne.
-Masz rację, dobrze, że nie pozwoliłeś się sobie rozszczepić. - uśmiechnęła się lekko w jego kierunku.
Na pstryczka odpowiedziała mocniejszym uderzeniem w brak, który jak wiedziała nie był poparzony, więc nie mogło być tak źle. Przez moment przypomniały się jej czasy, gdzie jako dzieci często się przekomarzali czy sobie dokuczali. A ona zawsze wtedy była na straconej pozycji. Najmniejsza z najmniejszą ilością siły fizycznej. Ale pocieszała się faktem, że w magicznym pojedynku pewnie by mu dokopała. Nie ważne, że Matt "dałby jej fory", ważne, że by zwyciężyła.
-Poproszę herbatę, a co do alkoholu, sama coś odpowiedniego znajdę. - skrzat zniknął aby przygotować jej napój, a ona sama wstała z kanapy i podeszła do narożnego barku, w którym jak wiedziała Lorenzo posiadał wiele różnorakich rodzajów alkoholu. Wybrała jedną z butelek dosyć starej Whisky, którą ostatnio jej małżonek się zachwycał. Wyjęła również szklankę i nalała odpowiednią ilość alkoholu do niej, po czym wróciła na kanapę.
-Na zdrowie - powiedziała, podając mu szklaneczkę, a niemal w tym samym momencie wróciła skrzat z jej napojem. Po chwili już go jednak nie było, zapewne udał się do kuchni, bądź w inne miejsce. - Ale opowiadaj co u Ciebie się dzieje?
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Matthew Selwyn on Pią Sty 13, 2017 7:05 pm

No to sprawę z jego pojawieniem się spóźnionym na zebraniu, mają omówioną. Zwykle starał się przybyć na czas, ale zdarzały się takie sytuacje jak ta, że nie dało się. A Czarny Pan, na całe szczęście był wyrozumiały. Ale też rozumiał, że nie był do końca zadowolony z zaistniałej akcji. Może powinni obmyślić jakiś wspólny plan działania na przyszłość?
W przeszłości jako dzieci często sobie dokuczali. A bracia, czyli on i Credence, zapewne mieli sporo zabawy czasem podokuczać siostrze, bo była dziewczyną. Choć i tak wszyscy się lubili a on, jako najstarszy, czuł się za nim odpowiedzialny. Tak samo i teraz.
Kiedy Jacqueline poszła załatwić mu alkohol, Matt w tym czasie ubrał na siebie marynarkę, co by jakoś wyglądać. A kiedy skrzat wrócił, poprosił go o zaniesienie jego płaszcza do przedpokoju. Może i był sobie śmierciożercą, to jednak skrzaty traktował odpowiednio.
- Ilekroć widzę u Ciebie skrzata, zapominam o tym, że u siebie jeszcze żadnego nie zatrudniłem.
Czyżby był aż tak zapracowany, by o tym zapominać? Prowadzenie własnego klubu to też nie jest łatwa rzecz. Tak sobie jednak stwierdził i odebrał zaraz od niej szklankę z napojem. Uniósł ku górze, by wznieść ten mały toast "na zdrowie" i upił łyka, delektując się smakiem.
- Dobry rocznik.
To musiał pochwalić.
- U mnie? Po staremu. Klub funkcjonuje dobrze. Żadnych niespodzianek i wszystko kręci się po staremu. A u Ciebie?
Zapytał, na powrót opierając się plecami o oparcie kanapy. Szklankę trzymając w dłoniach. Spojrzał na nią z uśmiechem.
- Pisałaś, że chciałaś o czymś pogadać.
avatar
Matthew Selwyn

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 40 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Właściciel klubu nocnego
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t454-matthew-james-selwyn#1384 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t473-matthew-selwyn#1538 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t472-hugin-sowa-matta#1536 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t474-matthew-selwyn#1539
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Pią Sty 20, 2017 3:59 pm

Jego słowa na temat skrzata przyjęła bez zbędnego komentarze. Owszem, skrzaty były bardzo potrzebne, jednak niekiedy należało bardzo dokładnie je kontrolować, aby nie stały się niewiernymi istotami. Ona miała to szczęście, że jej skrzat nie miał problemów z niewiernością. I jego szczęście, że tak było.
- Cieszę się, że Ci smakuje, Lorenzo bardzo się tym zachwycał ostatnio. - usiadła obok niego i ostrożnie upiła niewielki łyk swojego własnego trunku. Co prawda nie był on tak wyrafinowany, jak jej brata, ale również smaczny. I dozwolony dla kobiety w jej stanie.
Gdy zadał jej pytanie o to co u niej, nerwowo przygryzła wargę. Wiedziała, że kiedyś to wyjdzie na jaw, ale teraz, gdy miała się z tym zmierzyć, nie była pewna czy jest na to gotowa, aby powiedzieć o swojej ciąży bratu. Był on jedną z najbliższych dla niej osób, ale mimo wszystko nie była pewna, czy ktoś jej stanu nie uzna za taki, który sprawia, że jest niezdolna do walki czy czegokolwiek innego poza leżeniem na kanapie i pachnieniem. Nie chciała, aby tak było, tym bardziej, że wiedziała, że nie jest takim typem osoby, który może od tak po prostu zejść na drugi plan.
-JestemWCiąży - powiedziała tak szybko, że naprawdę ciężko było ją zrozumieć. Inaczej nie mogła tego oznajmić. Spuściła wzrok na swój kubek i znów upiła z niego łyk, byle by tylko nie musieć spojrzeć na Matthewa.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Matthew Selwyn on Pią Sty 20, 2017 4:30 pm

Wierność skrzata i oddanie służbie to już druga sprawa, którą by się Matt przejmował, chcąc nabyć takie stworzenie na służbę w swoim domu. Akurat był on z tych osób, co nie lubi jak ktoś mu na głowę wchodzi i szybko starał się ustawiać pod swoje dyktando.
Akurat ten rodzaj alkoholu był trafny, bardzo mu smakował i chyba nie dziwił się, dlaczego szwagier nim zachwycał.
Oczekując odpowiedzi od siostry, upił sobie łyka i prawie by się zakrztusił jej słowami. Tylko, nie zrozumiał jej dość szybkiego przekazu.
- Powtórz. Bo nie zrozumiałem.
Poprosił łagodnie i z lekkim uśmiechem, odstawiając szklankę i spojrzał tym razem na Jacqueline łagodnie. Mogłaby się go nie bać, przecież nie był aż takim strasznym starszym bratem. Może i wysokim, ale na pewno dla młodszego rodzeństwa bywał wyrozumiały.
avatar
Matthew Selwyn

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 40 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Właściciel klubu nocnego
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t454-matthew-james-selwyn#1384 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t473-matthew-selwyn#1538 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t472-hugin-sowa-matta#1536 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t474-matthew-selwyn#1539
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Lorenzo F. Sorrentino on Pią Sty 20, 2017 6:16 pm

/Po rozmowie z szefem, przed próbą rekrutacji.

Przed domem było można usłyszeć grzmot, charakterystyczny dźwięk teleportacji. Lorenzo wrócił do domu. Musiał odpocząć. Dzisiejszy dzień był koszmarny, zwłaszcza rozmowa z Crouchem. Robiło się dość niebezpiecznie, ale na razie musiał czekać na rozmów wypadków. Na szczęście wymyślił już plan awaryjny, który - miał nadzieje - Czarny Pan zaakceptuje. Będzie dość ryzykowny, ale być może to by przywróciło zaufanie Ministerstwa względem jego osoby.
Wszedł schodami pod główne wejście zaraz znalazł się w środku. Odłożył na ziemie teczkę, a także ściągnął płaszcz, który powiesił na wieszaku. Ruszył w stronę salonu i skręcił w prawo, wchodząc do niego zauważył swoją żonę, a także jej brata.
- Już wróciłem, nie wiedziałem, że będziemy mieli gościa. - Powiedział z lekkim uśmiechem, podchodząc najpierw do żony, dając jej całusa w czoło, a następnie podszedł do Matt aby uścisnąć mu dłoń. - Widzę, że już otrzymałeś drinka, w sumie dobry pomysł. - Dodał po chwili ruszając w stronę barku, wziął szklankę i nalał sobie do niej trunku, ten sam który posiadał Matt. Odwrócił się w ich kierunku i spojrzał na Jacq, która jakoś dziwnie wyglądała, zmartwiona? Zakłopotana? Coś w tym rodzaju.
- Coś się stało? - Zapytał się stojąc koło kominka.
avatar
Lorenzo F. Sorrentino

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 33
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
Umiejętności : Teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 143

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t249-lorenzo-f-sorrentino http://deathly-hallows.forumpolish.com/t257-lorenzo-f-sorrentino#385 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t259-sowa-lorenzo#388 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t260-lorenzo-f-sorrentino#389
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Sob Sty 21, 2017 8:24 pm

No świetnie... Teraz jeszcze kolejny osobnik pojawił się w salonie, który musiał dowiedzieć się o tym, co się święci. Jacqueline w tym momencie miała ochotę ich uśpić, czym prędzej teleportować się jak najdalej stąd i wrócić dopiero wtedy gdy już urodzi tego cholernego bachora. Przez kilka chwili rozważała taki scenariusz w głowie rozpatrując wszystkie za i przeciw. I mimo, że tych za było w jej mniemaniu znacznie więcej, to jednak nie była pewna, czy mąż by jej takie zachowanie wybaczył. No i pewnie by jej szukał. I nasłał na nią całą chmarę osób, która również by jej poszukiwała. A w takim wypadku odległe o wiele tysięcy kilometrów leżaki na Karaibach nie wydawały jej się najrozsądniejszym rozwiązaniem. Chociaż?... Miałaby wtedy święty spokój...
Jacqueline Selwyn - Sorrentino! Weź się kurwa w garść! Masz to co chciałaś i przestań biadolić! jakiś dziwny głos odezwał się w jej głowie, który, o dziwo! brzmiał jak głos jej matki. Miała ochotę powiedzieć mu, aby się od niej odczepił i wrócił do sztorcowania jej ojca, ale wiedziała, że on ma rację.
Jęknęła dziwacznie i zakryła twarz dłońmi tak aby nikt jej nie widział. Może skoro ona nie widziała ich to ona stała się niewidoczna dla męża i brata? Może jednak głupie przeświadczenie z dzieciństwa w końcu zaczęło działać? Rozchyliła nieśmiało dwa palce i spojrzała w kierunku mężczyzn. Wpatrywali się w nią. Szlag by to... Jednak nie działało.
-W ciąży jestem debile! - krzyknęła zdecydowanie głośniej niż powinna to zrobić. Ale miała przynajmniej nadzieję, że tym razem Matt, ta menda przebrzydła, nie zmusi jej do tego, aby kolejny raz musiała powtarzać coś takiego. Odsłoniła twarz, patrząc na nich niepewnie, gotowa jednak w każdej chwili się teleportować i zostawić ich samych sobie. W sumie nie było jeszcze na to za późno.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Matthew Selwyn on Nie Sty 22, 2017 5:58 pm

Charakterystyczny dźwięk teleportacji był dla niego słyszalny, więc jedynie zerknął w stronę wejścia do salonu, u którego pojawił się chwilę później szwagier. Uśmiechnął się kącikiem ust, odstawiając zaraz szklankę z alkoholem. Wstał z miejsca, podpierając się poręczy kanapy, czując nadal ucisk rany na klatce piersiowej. Ale przywitać się musiał, więc uścisnął mu dłoń.
- Tak. Siostra zadbała o mnie.
Odpowiedział i usiadł z powrotem. Nie zwracając na razie uwagi na to, że Jacqueline mogłoby się nie podobać to, że narusza on swoją ranę. Ale miał to gdzieś. Oczekiwał teraz odpowiedzi od niej, bo widocznie nawet i Lorenzo zauważył u niej dziwne zachowanie.
Gdyby tylko wiedzieli o czym ona myślała. Matthew na pewno by się przyłączył do szwagra, by ją odnaleźć, gdyby zachciała się zaszyć na jakichś Hawajach. Lecz o tym nie było mowy. Co jeśli Czarny Pan wezwałby ich wszystkich jak ostatnio? Zjawiłaby się, czy zaryzykowała by niepojawienie się? Sama mu zaś zwracała uwagę, by nie narażał się na gniew Czarnego Pana.
W końcu powiedziała. Ale jak zwykle, nad językiem nie panowała. A słysząc to, przeniósł zaskoczone spojrzenie na Lorenzo, wracając wzrokiem na siostrę. Tego to się szczerze nie spodziewał. Ale uśmiechnął się na tę wieść.
- Tego to bym się nie spodziewał. Wspaniała wiadomość.
Bo czego tutaj się obawiać? Będzie wujkiem, a to lepsze niż ojcem. Od razu objął siostrę i dał jej buziaka w policzek, jako że siedzieli razem na tej samej kanapie. W końcu jakiś dziedzic w rodzinie. Może nie Selwynów, ale ważne przynajmniej Sorrentino będzie mieć potomka.
avatar
Matthew Selwyn

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 40 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Właściciel klubu nocnego
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t454-matthew-james-selwyn#1384 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t473-matthew-selwyn#1538 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t472-hugin-sowa-matta#1536 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t474-matthew-selwyn#1539
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Lorenzo F. Sorrentino on Pon Sty 23, 2017 6:40 pm

Gdyby Jacq postanowiła uciec, Enzo strasznie by się na niej zawiódł. Nie zrozumiałby dlaczego zrobiła coś takiego i na pewno by jej szukał. Poruszyłby niebo i ziemię, tylko by ją znaleźć, lecz lepiej nie gdybać "co by było gdyby" bo to mogłoby różnie wyjść. Do końca nigdy nie wiadomo. Wziął kolejny łyk whisky i przełknął z rozkoszą. Ten torfowy posmak, który pozostawał w ustach idealnie by się wkomponował z dymem z cygara, lecz akurat żadnego pod ręką nie miał, a także w domu nie palił.
Gdy usłyszał, że Jacqueline jest w ciąży Lorenzo na chwilę zamarł. Otworzył tylko lekko usta ze zdziwienia i złapał mocniej szklankę, ponieważ bał się że może ją puścić. Dopiero po kilku sekundach przetrawił tą wiadomość. Będzie ojcem. Rozmowa, którą odbyli kilka tygodni temu się ziściła. Nie spodziewał się, że stanie się to tak szybko. Odłożył tylko szklankę na stolik i podszedł do żony, złapał ją delikatnie za ramiona i spojrzał prosto w oczy. Enzo uchodzi za twardziela, nie daje sobie w kasze dmuchać, a gdy trzeba komuś przypierdolić robi to pierwszy, lecz tym razem było inaczej. W jego oczach można było dostrzec zaszklenie, charakterystyczne zjawisko w którym łzy napływają do oczu. Ponownie ucałował ją w czółko i tym razem przytulił w swoje ramiona.
- Będę ojcem. - powiedział tylko cicho, powstrzymując łzy i uśmiechając się, spojrzał tylko na Matt'a, który także wydawał się zadowolony. To była magiczna chwila, mogłaby trwać wiecznie, lecz niestety... jak to po każdej magicznej chwili, przychodzi szara, wkurwiająca rzeczywistość.
avatar
Lorenzo F. Sorrentino

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 33
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
Umiejętności : Teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 143

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t249-lorenzo-f-sorrentino http://deathly-hallows.forumpolish.com/t257-lorenzo-f-sorrentino#385 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t259-sowa-lorenzo#388 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t260-lorenzo-f-sorrentino#389
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Wto Sty 24, 2017 6:07 pm

W sumie... Jakby na to spojrzeć, nie było tak źle, jak się Jacqueline tego spodziewała. Myślała, że obaj mężczyźni gorzej to przyjmą. Że zaczną się wrzaski, kłótnie i w ogóle różnorakie dziwne sytuacje, na które ona w tym momencie w ogóle nie miała ochoty. Ale to. W sumie mogło być o wiele gorzej.
Uśmiechnęła się niepewnie, gdy Matt ją objął. Miała tylko nadzieję, że przez takie nagłe ekscesy nie po nadwyręża sobie nowych ran.
Reakcja Lorenzo była dla niej równie miła. Gdy wziął ją w ramiona i ucałował w czoło mimowolnie uśmiechnęła się jeszcze szerzej, a jakaś zupełnie nieproszona łza pojawiła się w jej oku. Szybko otarła ją wierzchem dłoni. Cholerna ciąża. Jak przez cały czas jej trwania, miała tak na wszystko reagować, to w końcu przestanie sama siebie przypominać. A do tego dopuścić nie mogła, bo co by o niej pomyśleli wszyscy wokół? Nie daj Boże by ją za mazgaja uznali.
-Nie ryczeć mi tu panienki, to tylko ciąża. Płakać będziecie mogli, jak to coś, co we mnie rośnie będzie was biło i na was krzyczało, a wy mu odmówić niczego nie będziecie w stanie. - Nie byłaby sobą, gdyby nie rzuciła jakiegoś chociaż w minimalnym stopniu kąśliwego komentarza odnośnie całej tej sytuacji.
-Wydaje mi się, że teraz przyda wam się coś mocniejszego niż to Whisky. Albo przynajmniej w większej ilości niż teraz spożywacie.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Matthew Selwyn on Wto Sty 24, 2017 9:54 pm

Wiadomość o zostaniu wujkiem była bardzo zadowalająca, uszczęśliwiająca. Nic dziwnego, że z uśmiechem na twarzy, pomimo ran na torsie, objął siostrę i ucałował za taką informację. Puścił ją po chwili, kiedy do Lorenzo dotarło, że zostanie ojcem. Nic tylko mu pogratulować.
- Gratuluję szwagier. Postarałeś się.
Rzekł i wstał by go także uściskać, nie zważając na swoje rany i to że go jeszcze bolały. Skrzywił się lekko, ale starał tego nie okazywać. Musiał mu pogratulować, jak to faceci.
Gdy to mieli już za sobą, Jacque jak zwykle potrafiła swoje powiedzieć do danej sytuacji.
- No nie wiem... Lepiej jakbyś miała męża i brata trzeźwych. Poza tym...
Tym razem nieco spoważniał. Mimo tego szczęścia, to jednak istniały pewne obawy.
- Nie powinnaś brać udziału w jakichkolwiek akcjach.
Już nie tylko miał nawiązanie z sytuacją w metrze, co i tak dzięki Merlinowi nic jej się nie stało. A to on oberwał. Inaczej nie mogłoby nie być tak wspaniałej nowiny. Spojrzał tym samym na Lorenzo, siadając po chwili już obok Jacque na swoim miejscu. Trzeba jakieś bezpieczeństwo kobiecie zapewnić, już teraz.
avatar
Matthew Selwyn

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 40 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Właściciel klubu nocnego
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t454-matthew-james-selwyn#1384 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t473-matthew-selwyn#1538 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t472-hugin-sowa-matta#1536 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t474-matthew-selwyn#1539
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Lorenzo F. Sorrentino on Pią Sty 27, 2017 3:38 pm

Ta wiadomość całkowicie zmieniła jego dzień. Rozpoczął bardzo źle, wręcz miał zamiar dzisiaj tylko wypić szklaneczkę i iść spać, ale teraz miał zamiar wypić całą butelkę i balować do rana. Myślał, że nic nie zepsuje mu dnia. Szkoda, że nie było całej rodzinki, pewnie byłaby niezła imprezka. Już widział to, jak opowiadana jest dziecku historia, w której to ojciec postanowił się nawalić do nieprzytomności, spał najprawdopodobniej w kiblu, tylko z powodu wiadomości, że Jacq jest w ciąży.
Jacqueline miała racje, przyda się im więcej alkoholu, bo nie miał zamiaru pić czystego spirytusu. Ruszył w stronę barku, a następnie wyciągnął najdroższą butelkę jaką posiadał. Wyciągnął An Cnoc z 75' roku. Ta butelka była niezwykle cenna w jego kolekcji, zwłaszcza że wypuszczono ich tylko pięćset. Zanim zdążył ją otworzyć usłyszał słowa Matt'a. Szwagier umiał zniszczyć ten piękny moment, ponieważ powiedział prawdziwą rzecz. Na razie chciał zapomnieć o przyszłości i nadchodzących problemach, ale nie dało się. Matthew bardzo łatwo sprowadził go do tej szarej rzeczywistości.
- Jak będę się widział z Czarnym Panem to z nim o tym porozmawiam. Myślę że zrozumie. - Odpowiedział spokojnie, mniej weselej niż wcześniej. Miał nadzieje, że Czarny Pan będzie w stanie odsunąć Jacqueline z roli śmierciożercy, oczywiście nie na stałe, tylko na jakiś czas. Dłuższy czas...
avatar
Lorenzo F. Sorrentino

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 33
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
Umiejętności : Teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 143

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t249-lorenzo-f-sorrentino http://deathly-hallows.forumpolish.com/t257-lorenzo-f-sorrentino#385 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t259-sowa-lorenzo#388 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t260-lorenzo-f-sorrentino#389
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach