przybornik
Millennium Bridge

Millennium Bridge

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Millennium Bridge

Pisanie by Deathly Hallows on Wto Lis 29, 2016 10:59 am

Millennium Bridge


Wiecznie zatłoczony most łączący brzegi Tamizy w Londynie.
avatar
Deathly Hallows

Punkty : 20

http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Wto Gru 20, 2016 11:50 pm

//jakoś cztery dni przed atakiemi śmierciożerców w podziemiach metra//

Dzisiejszy dzień chłopak mógł spokojnie zaliczyć do tych mało udanych. Nie dość, że Anglia dzisiaj popisała się swoim specjalnym talentem do niskich temperatur, to na dodatek przez cały dzień lał deszcz, z małymi przerwami. Każdy normalny człowiek albo siedział o tej godzinie jeszcze w pracy, albo pod parasolem uciekał do domu aby spędzić tam resztę dnia. Evan niestety nie miał tego przywileju. Miał w tej chwili do wyboru tak naprawdę dwie opcje. Mógł wyjść na ulice Londynu i popatrzeć jak ludzie uciekają przed deszczem, albo cały dzień przesiedzieć w jakiejś zatęchłej norze która została zapomniana przez Boga. Niebieskooki nie umiał po prostu siedzieć w miejscu dlatego też ta druga opcja wydała mu się być wyjątkowo mało atrakcyjna. Dlatego też ryzykując przeziębieniem wylazł na ulicę. Od razu poczuł na swojej twarzy, oraz głowie zimne krople deszczu. Cóż... miejmy nadzieję, że mu to nie zaszkodzi. Mijał tak spokojnie ludzi którzy uciekali przez deszczem. Niektórzy chwilami zatrzymywali się i patrzyli jak idzie przed siebie z rękoma w kieszeni i wydawał się nie zwracać uwagi na to, że już po chwilce był zupełnie mokry.
Nogi Evana doprowadził go na most. Często tutaj przychodził, siadał wtedy na barierkach które powstrzymywały samobójców przed tym ostatnim skokiem. Tym razem uczynił w bardzo podobny sposób. Wyciągnął z kieszeni spodni paczkę papierosów która to chyba jako ostatnia rzecz pozostałą w miarę sucha. Zaraz potem można było usłyszeć charakterystyczny dźwięk odpalania zapałki, i już z ust chłopaka wydobywał się gęsty biały dym. Deszcz spokojnie spływał po jego ciele, a on sam siedział na barierce wpatrując się gdzieś przed siebie. Nie wiedzieć dlaczego, ale to miejsce napawało go dziwnym spokojem. Pomimo tego, że najpewniej parę osób zakończyło tutaj swój żywot, to mimo wszystko było spokojnie. A może to po prostu dźwięk kropli deszczu które rozbijały się o lekko wzburzoną taflę wody. Oparł się o jedną odnogę mostu która trzymała go w górze. W takich chwilach jak ta pozwalał sobie na to aby spać w dół, prowadził jakiś dziwny wewnętrzny monolog którego nawet on nie był w stanie zrozumieć, ale jedno było pewne... pomagało mu to dalej jakoś funkcjonować.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Czw Gru 22, 2016 2:13 am

/ przed atakiem na metro

Podoba była w sumie do kitu. Cały dzień pochmurny i deszczowy. Przez taką pogodę chciało się zostać w domu. Praca jednak czekać nie będzie. Miał przypisany patrol na londyńskim mieście. Nie sam, ale z Algiem. Jako że padało, zaopatrzyli się w parasole. W pewnej chwil zdecydowali się rozdzielić, by poobserwować ulice samotnie. W razie czego, będą się informować. Tak mieli ustalone.
Nogi Liama zaprowadziły wprost na most Millennium. Miejsce, gdzie najczęściej ludzie się przemieszczają i jest jednym z dużych skupisk populacji mugolskiej. W takich miejscach, najlepiej jeżeli jakiś auror gdzieś wmiesza się w tłum. Na sobie miał długi brązowy płaszcz, pod którym znajdował się garnitur i biała koszula. Krawata nie brał. Nie zawsze go miał na sobie.
Przechodząc chodnikiem mostu, postanowił sobie zapalić. Ale jak na złość, nie mógł znaleźć zapalniczki. Najwyraźniej zostawił na biurku w biurze aurorów. Westchnął niepocieszony tym faktem, lecz rozglądając się, dostrzegł młodzieńca palącego papierosa. Podszedł więc do niego, niezależnie od tego, w jakiej sobie teraz był pozycji.
- Przepraszam. Użyczyłbyś ognia?
Zagadnał do niego (do Evana) z uprzejmością i lekkim uśmiechem. W jednej dłoni trzymając parasol, w drugiej papierosa. Chciał zapalić, ale nie miał jak. A z magii nie będzie tu korzystać.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Czw Gru 22, 2016 3:11 am

Z tych rozmyślań wyrwał Evana obcy męski głos. Chłopak skierował swoje niebieskie tęczówki w tamtym kierunku, i ujrzał mężczyznę którego wcześniej nie spotkał tego był pewien, ale również był pewien tego, że mężczyzna ten miał najbardziej przyjazną twarz jaką widział w całym swoim życiu, a przynajmniej rak mu się wydawało. Dlatego też nie czekając na nic dłużej odwdzięczył mu się uśmiechem za uśmiech. Na początku był ciekawy czego może od niego chcieć, i kiedy w ogóle do niego podszedł. Czy naprawdę chłopak aż tak pozwolił sobie na to aby uciec w swoje własne myśli. Tak na marginesie było to niezwykle zabawne, niby się zamyślił a mimo wszystko nie miał zielonego pojęcia gdzie jego myśli biegły przed chwilą. Z tego dumania na jakąś bliżej nie określoną sprawą nie wyciągnął tak naprawdę żadnych wniosków.
-Mam zapałki, jeżeli ci to nie przeszkadza- Mruknął spokojnie i wyciągnął z kieszeni spodni pudełko zapałek, już wyciągał dłoń w kierunku mężczyzny kiedy to wiatr, ten mały psotnik musiał zawiać ze zdwojoną siłą, na skutek czego to lekkie pudełeczko które w tej chwili jeszcze znajdowało się na dłoni chłopaka, zostało poderwane do góry, a zaraz potem bez skrupułów rzucone prosto do rzeki.
-Kurwa...- Rzucił mięsem patrząc na wzburzoną wodę. Dzisiejszy dzień najwyraźniej nie był dla niego łaskawy, wydawało się, że wszystko zrzekło się przeciwko niemu.
-Jak pech to pech, ale w sumie nie można się mu poddać- Mruknął spokojnie i wyjął resztkę papierosa która jeszcze tliła się na tyle, że mężczyzna najpewniej bez problemu odpali swojego papierosa. Grunt to nie panikować, i umieć zarządzać tym co się miało. Mimo wszystko nie zmieniało to faktu, że chłopak będzie musiał zawitać znowu w pobliskim kiosku i zakupić sobie nową paczkę zapałek.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Pią Gru 23, 2016 1:25 am

- Mogą być.
Na całe szczęście, umiał odpalać zapałki. Przebywanie z mugolami i wychowywanie się na takim osiedlu, miało swoje spore plusy. Lecz mogą się zdarzyć przypadki, gdzie Liam czegoś nie będzie wiedział jak używać. Jednak szczęście z upragnionego zapalenia papierosa prysnęło, kiedy silniej zawiało i dmuchnęło opakowanie. Nawet Liam westchnął, ale nie przeklął. Miał też nieco zawiedzioną minę, jakby ostatni ogień zniknął mu z oczu. Nowy znajomy jednak poczęstował go ogniem ze swojego papierosa, więc skorzystał z tej możliwości. Wtedy dopiero mógł się zaciągnąć i wypuścić dym ustami. Oczywiście nie na wybawiciela ognia.
- Swojej zapalniczki zapomniałem zabrać, a do sklepu to nie było mi po drodze.
Przyznał, że nie tylko młodzieńca spotkał ten pech, ale i Liama. O tyle było dobrze, że pamiętał gdzie ją zostawił.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Pią Gru 23, 2016 1:37 am

W sumie to kiedy udało się im zażegnać kryzys ogniowy, Evan zaśmiał się cicho z całej tej sytuacji. W tej chwili stwierdzenie, że jest tak źle, że gorzej być nie może kompletnie nie pasowało z jednego prostego powodu. Zawsze może być gorzej, i sytuacja sprzed chwili jest idealnym przykładem. Chłopak nie dość, że był w tej chwili dosłownie cały mokry, papierosy mu się kończyły, to jeszcze stracił źródło ognia. Krótko mówiąc pech goni pech. Pewnie wracając do siebie do swoich podziemi, po drodze ochlapie go jeszcze jakiś samochód na skutek czego nie dość, że będzie mokry to jeszcze brudny. Mimo wszystko chłopaka jakoś to bawiło. Może dlatego, że nauczył się tego aby nie przejmować się takimi pierdołami. Dzisiaj był mokry, a jutro może będzie suchy. Z resztą sam wyszedł na dwór. Nikt go do tego nie zmuszał, dlatego też nauczony już swoim życiowym doświadczeniem nie miał najmniejszego zamiaru na to narzekać. Dlatego po raz kolejny uśmiechnął się do nieznajomego, po czym odwrócił się w jego kierunku aby tak nie siedzieć bokiem i zeskoczył na chodnik. Trochę lepiej się poczuł kiedy wiedział, że ma pod stopami pewny grunt. Gdyby tak dłużej posiedział mógłby się w tym troszkę zatracić, i może nawet by zrozumiał dlaczego niektórzy ludzie w ten sposób odbierali sobie życie.
-Z pracy do domu? czy dopiero do pracy?- Zapytał się zaciekawiony. Mężczyzna nie wyglądał na osobę której by się do domu śpieszyło, więc chłopak wnioskował, że szedł do pracy, albo w tej pracy aktualnie się znajdował. Chociaż na policjanta który miałby patrolować ulice to nie wyglądał.
-W taką pogodę to człowiek najchętniej zostałby w domu- Naturalnie, że tak, pod warunkiem, że ma się ten dom. Chociaż ktoś kiedyś powiedział, że dom jest tam gdzie dobrze się czujemy. Evan dobrze czuł się na ulicy. Ciekawe jest czy gdyby chłopak nagle zaczął się bawić w rodzinę i dom, czy by długo wytrzymał. Niebieskooki był gówniarzem, który nie wiele wie o tym życiu, i wszystko wydawało mu się być zabawą... może i nawet dobrze.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Nie Gru 25, 2016 11:34 pm

Liam zauważył, że młody był przemoczony i nie miał widocznie ani kaptura na głowie ani parasola. Lubił tak? Jego sprawa. On z kolei wziął parasol, co by nie robić go z różdżki używając odpowiedniego zaklęcia, czy też suszyć się nimi. Skoro przebywa wśród mugoli, trzeba umieć być jak oni.
- Powiedzmy, że jestem w pracy. Przerwę sobie zrobiłem. Miałem ochotę zapalić i przejść się trochę.
Odpowiedział spokojnie. I nie, zdecydowanie jeszcze dla Liama było za wcześnie by iść do domu. By być policjantem, nie musiał nawet mieć tego charakterystycznego munduru na sobie. Mógł być jakiś wyższym inspektorem czy nawet detektywem. A ci mogą pracować nawet w cywilu.
- Na pewno. Ale Ty jak widzę jesteś na deszczu. Nie przeziębisz się? To nie jest lato. A o katar jest bardzo łatwo.
Liam swój dom posiadał. Jednakże pusty. Sam mieszkał. Nawet zwierząt nie posiadał. Nikt tam na niego nie czekał. Ale nie narzekał. Uznał, że mimo jego zawodu, tak jest lepiej. Przynajmniej jedynymi zmartwieniami jego pozostaje brat i jego rodzina. Zamartwianie się o ich bezpieczeństwo.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Pon Gru 26, 2016 12:17 am

Rodzina, to słowo którego Evan już dawno nie używał. Możliwe, że nawet już zapomniał co to tak naprawdę oznaczało. Zdarzały się chwile kiedy myślał o tym czy tego wszystkiego nie można było załatwić w inny sposób. Przez cały czas wychodził z założenia, że to on miał rację, ale jego bliscy uważali, że to oni wiedzą najlepiej. I być może właśnie tutaj był największy problem. Gdyby on, jego brat, i ojciec schowali swoją dumę do kieszeni, może by się dogadali. Chociaż z drugiej strony rodził się inny problem. Sposób patrzenia na ten świat. Dla brata i ojca niebieskookiego po pierwsze kariera, i pieniądze, a potem cała reszta. Ojciec chłopaka był o tym przekonany do tego stopnia, że często zapominał o różnych rodzinnych świętach, typu urodziny, czy rocznica ślubu. Matce było przykro, ale sama nie miała czasu aby tym zaprzątać sobie głowę, ale o urodzinach swoich synów nigdy nie zapomniała. Evan z kolei był innego zdania. Pieniądze to nie wszystko, dzisiaj są, jutro ich nie ma. Podstawa to aby spełnić siebie. A reszta jakoś samo się ułoży
-Miałem do wyboru to, albo siedzenie bez czynnie w jakiejś norze- Chłopak lubił przebywać wśród ludzi. Tworzyło to całkiem silne złudzenie tego, że nie jest sam. Kiedy był na zewnątrz wiedział, że otaczają go ludzie do których mógł się odezwać w każdej chwili, z różnym efektem.
-Od kataru jeszcze nikt nie umarł- Odpowiedział spokojnie i uśmiechnął się lekko do mężczyzny. Bo to raz był przeziębiony, ale jakoś udało mu się wyjść. Pamiętał ten czas kiedy spędził pierwszą noc na ulicy. Złapał jakąś wyjątkowo paskudną grypę.
-Jak będzie bardzo źle to zawsze znajdzie się jakiś przytułek- Z którego on oczywiście nie skorzysta, bo ostatnia rzecz którą zrobi to poprosi kogoś o pomoc.
-Evan...- Przedstawił się po czym wyciągnął do nieznajomego.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Pon Gru 26, 2016 9:55 pm

"Siedzenie bezczynnie w jakiejś norze?". Te słowa akurat zaczęły Liama zastanawiać o jakiej norze on mówił. Zagłębiać się jednak nie zamierzał. Nie znał jego życiorysu.
- Przebywanie wśród ludzi jest lepsze, to mogę przyznać. Lepsze od samotności.
Tutaj mógłby się zgodzić. Jego zawód w sumie pozwalał na częstsze przebywanie wśród mugoli. Lepiej niż samotne siedzenie w dużym pustym domu, gdzie nikt na Ciebie nie czeka. Przywykł do tego. Ważne że miał rodzinę. Brata, chrześniaków, szwagierkę i przyjaciół.
- Ale od zapalenia płuc, to podobno tak.
Tyle przynajmniej słyszał od znajomych, których rodziny od różnych chorób poumierali. Nawet od zwyczajnej pogłębiającej się grypy.
Przytułek. Nie wiedząc czemu, ale Liam zaczynał odnosić wrażenie, że chłopak nie ma domu? Czy może po prostu unikał go z jakiegoś konkretnego powodu?
- Liam.
Uścisnął jego dłoń, przekładając parasol do drugiej, jednocześnie się przedstawiając imieniem. Gdy mieli to za sobą, zaciągnął się papierosem, by zaraz wypuścić dym ustami. Parasol z powrotem trzymał w poprzedniej ręce.
- W sumie jak już tak rozmawiamy, to mógłbym Ci zadać kilka pytań? Prowadzę małe śledztwo i potrzebuję opinii paru osób.
Zapytał uprzejmie i kolejną rzecz jaką zrobił, to stanął trochę bliżej Evana i wychował go pod swoim parasolem, by nie musiał cały czas moknąć przez ten deszcz. Mogli w sumie też przejść się spacerkiem po tym moście i porozmawiać.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Wto Gru 27, 2016 8:17 pm

Evan jakoś nigdy nie krył się z tym, że od jakiegoś czasu szlaja się po ulicach jak jakiś wyrzutek. Bez domu bez rodziny. Przecież jak to on raz i nie dwa zaznaczał, to była jego decyzja. Może nawet zbyt pochopna, może i lekkomyślna. Mimo wszystko trzeba wziąć pod uwagę to, że Evan był dzieciakiem, któremu się wydawało, że jest samozwańczym królem świata, tylko dlatego, że powiedział głośno "nie". Chłopak był specyficzną istotą, i pewnie w oczach wielu ludzi był równie żałosny. Wieczny optymista który tak naprawdę nie powinien mieć powodów aby się cieszyć. On uważał zawsze inaczej. Przecież żył, oddychał, mógł poznawać ludzi, i zdobywać świat tak jak on tego chciał. Czy to było żałosne... robił tak naprawdę to co robili wszyscy, tylko w zgoła odmienny sposób.
-Jak musisz to pytaj... chociaż wątpię w to, że będę dla ciebie kimś przydatnym- Chłopak omijał szerokim łukiem wszelkie problemy, czy to w świecie mugolskim czy w świecie magii. Po prostu nie chciał być wciągany w jakieś spory, bo jego to tak naprawdę nie dotyczyło. Miał swoje własne życie, które lubił na tyle, że nie chciał się z nim jeszcze rozstawać.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Wto Gru 27, 2016 9:58 pm

- Skoro wspomniałeś o chęci w przebywaniu wśród ludzi, może zauważyłeś nie raz kogoś podejrzanego? Kogoś, kto wydawałby Ci się być nienormalny?   Praktykujący okultyzm? Jakieś wyznanie religijne ciemnej strony? Jakieś podejrzane miejsca? Schrony?
Zadał może nie jedno, ale parę pytań w sprawie o jaką został poproszony szefa. By wypytać parę osób i dowiedzieć się czegoś o podejrzanych osobach, mogących należeć do nieznajomej nikomu organizacji albo działać samemu. Kogoś, kto potrafi także narobić bałaganu, ale pozostaje nieuchwytny. I nie wygląda jak śmierciożerca. Nie stosując ich metod.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Nie Sty 01, 2017 4:24 am

Okultyzm... naprawdę. Chłopak wybałuszył oczy na mężczyznę z którego to ust padło to bądź co bądź specyficzne pytanie. W tej chwili chłopak mógł po raz kolein sam sobie podziękować za to, że stara się trzymać z dala od wszelkich problemów. A rzadkie wizyty w świecie magii tak naprawdę ułatwiały mu tylko całą sprawę. Był czymś w rodzaju mgły która od czasu do czasu pojawiała się w pewnym miejscach, ale raczej nikt nie chciał sobie nim zawracać głowy. Nawet ci z którymi rozmawiał najpewniej nawet nie zadali sobie minimalnego trudu aby go zapamiętać. I w sumie był im za to wdzięczny. Jeżeli ktoś ciebie pamięta, przywiązuje się w jakiś sposób to zaczyna od razu czegoś wymagać. Ludzie mieli to do siebie, że chcieli na siłę naprawić wszystko to co wydawało się być dla nich nie normalne. Nie zdawali sobie wówczas sprawy z tego, że ktoś specjalnie doprowadził do takiej chwili. Oczywiście chłopak nie miał nic przeciwko temu... w sumie nawet podziwiał takich ludzi, ale z drugiej strony było to cholernie irytujące.
-Schrony... mógłbym ci wskazać parę miejsc które mogłyby z powodzeniem robić za schrony... ale jak do tej pory są puste- Do momentu aż on sam tam nie zawita, więc mężczyzna raczej nie miałby czegoś tam oglądać.
-Okultyzm... nie wydaje mi się. Jeżeli ktoś miałby w to się bawić, to na pewno nie na ulicy, i nie w centrum Londynu...- On gdyby coś takiego robił to raczej wybierałby jakieś miejsca na obrzeżach. Tak aby trudniej było do niego dotrzeć.
-Po za tym... na upartego to większość ludzi z mojego otoczenia można zaliczyć do tych nienormalnych- Większość bezdomnych których często mijał tak bardzo różnili się od niego. Pewnie dlatego, że już dawno się poddali. Nie mieli po prostu siły na to aby próbować dalej gonić swoich marzeń. W sumie nie ma co się dziwić. Nie każdy wybrał sobie taki los jak Evan.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Wto Sty 03, 2017 9:00 pm

Może nie były to zadowalające do maksimum odpowiedzi, ale też dawały mu minimalne wskazówki. Logicznym przecież było, że ludzie praktykujący jakąś magię, zapewne robili to w miejscach, jak najdalej od miasta. Jednakże bywają wyjątki, przez to wykorzystywane są przez nich także piwnice obecnie stojących miejsc, lub opuszczone magazyny.
Liam jednak nie ukrywał zainteresowania otrzymanymi informacjami od Evana.
- Chętnie bym się im przyjrzał. Nawet jeżeli są puste. Wystarczy nawet jak podasz adresy.
Nie musiał z nim iść w te rejony. Liam mógłby sam się udać, jeżeli będzie wiedział gdzie się te puste schrony znajdują. Możliwe że opuszczone przez bezdomnych. Choć ciekawe, że młody o nich wiedział.
- No to na pewno, że na ulicy czy w centrum miasta by się nie bawili. Więc rozumiem, że nie spotkałeś się z niczym takim?
On nienormalny? Aż Liam się mu przyjrzał.
- Pod jakim względem, nienormalni?
Nie do końca złapał o co chodziło. Ale może jakiś szczegół rozjaśni jego umysł? Zawsze warto się o wszystko wypytywać, a może i czegoś dowie się ciekawego? Zaskakującego? Interesującego?

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Sro Sty 04, 2017 9:45 pm

No i takim o to efektem domino rozpoczęła się fala pytań, które sprawiły, że czujność Evana od razu się wyostrzyła. No tak... mógł się domyślić, że jest gliną. Chłopak jak każdy prawilny bezdomny, i młody człowiek który miał odwagę wyrwać się z jasno określonych ram świata, miał raczej na pieńku ze stróżami prawa. Nigdy nie zrobił tak naprawdę nic złego... no... może po za kilkoma incydentami w które raczej został wrobiony, ale to już troszkę inne historie.
-Gwarantuje ci, że nie znajdziesz tam niczego ciekawego- Zapewnił go spokojnie. Dlaczego nie miał zamiaru podawać mu żadnych adresów. Powód tego był prosty. On sam często chodził w tamte rejony. Być może czasami zdarzyło mu się zostawić jakąś swoją rzecz. Nie chciał trafić na jakąś dziwną listę podejrzanych. A i ze względu na to, że często tam bywał, to wiedział, że nie ma tam nic co by policję mogło zainteresować. Od czasu do czasu trochę bezdomnych, i walące się ściany.
-Pod tym względem, że są raczej po za ramami obrazka idealnego świata, który to stworzyli inni "cywilizowani" ludzie- Chłopak naprawdę nie miał ochoty mu tego opisywać szczegółowo, a i swoich znajomych nie miał najmniejszego zamiaru podkopywać. Dla wielu ludzi za sam fakt byciem bezdomnym należało pakować do więzienia, więc chłopak z czasem nauczył się o czym po prostu z pewnymi ludźmi nie rozmawiać... może nie tak... nauczył się na ile może sobie pozwolić w swoich opowieściach a na ile nie.
-Uwierz mi... w miejscach w których bywam jest raczej spokojnie... nie licząc jakiś zbuntowanych nastolatków, którzy wyrażają swoje dusze artystyczne na ścianie pobliskiego sklepu, albo z radością maltretują jakiegoś bezdomnego starca... norma... codzienność, nic podejrzanego- Chciał zakończyć te jego pytania dotyczące różnych dziwnych rzeczy. Evan obiecał sobie, że nie będzie pakować się w żaden szemrane sprawy, chciał wieść spokojne życie, to co działo się na świecie w zupełności go nie interesowało, i nie zapowiadało się na to, że zacznie go to interesować

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Sob Sty 07, 2017 11:55 am

- Wielu tak mówi, a później prawda okazuje się być inna. Mimo wszystko, chciałbym zbadać te miejsca.
Tutaj dla Liama zaczynało być trochę podejrzanie. Zwyczajnie taka osoba, pewna że niczego interesującego nie ma we wspomnianych przez siebie miejscach, podałaby adresy. Evan z kolei nie chce tego zrobić. Liam nie odpuści. Liczył na współpracę z tym chłopakiem, nie chciał go czasem zatrzymywać na dokładniejsze przesłuchania.
Ludzie poza ramami idealnego świata? Liam to słysząc, lekko zmrużył oczy, jakby zaraz domyślał się o co w tym wszystkich chodzi i z kim rozmawia. Czyżby ten chłopak, nie posiadał własnego domu? Wspomina o bezdomnych. Mówi o miejscach opuszczonych jako mu nieobce. Więc coś musi być na rzeczy.
- Chciałbym też z tymi osobami porozmawiać. Czy mogę liczyć na współpracę? Równie dobrze mógłbyś mnie teraz zaprowadzić w jedno z miejsc, o jakich wspomniałeś.
Auror najwyraźniej nie miał zamiaru kończyć tematu. Dla Evana powinno być w sumie zrozumiałe, że rozmawia z osobą, która obecnie jest w pracy i to w terenie. Przy okazji, Liam wypalił już swojego papierosa i wyrzucił niedopałek na chodnik, przydeptując butem. Czekał teraz na decyzję młodego chłopaka.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Sob Sty 07, 2017 12:35 pm

Evan teraz zaczął sam siebie w duchu przeklinać, że nie zakończył tej rozmowy nim ta zdążyła się w ogóle na dobre rozpocząć. Cóż nie ma co się dziwić. Niebieskooki należy do chyba aż za nadto przyjacielskich osób, na skutek czego bardzo często pakuje się w różnego rodzaju wydarzenia których raczej wolałby uniknąć. I tym razem nie miał najmenijszego zamiaru pomagać komu kolwiek. Tym bardziej, że w tej sprawie mogły znajdować się osoby trzecie. Czyli jego znajomi z ulicy. O ile o nich mógł się wypowiadać jako "znajomi"
-Dobra... bez owijania w bawełnę- Powiedział i spojrzał poważnie na mężczyznę. Nie łudź się, że to poważne spojrzenie odpowiada za tym, że chłopak zastanawiał się nad tym jakie informacje ci sprzedać. Myślał teraz o tym czy uda mu się w miarę szybko zarządzić taktyczny odwrót. I gdzie mógłby teraz uciec. Oczywiście czary, czy teleportacja w tej chwili nie wchodziły w rachubę. Po pierwsze nie wiadomo czy by zdążył, po drugie nie zrobi tego przy mugolach, i przeciwko mugolowi.
-Panie władzo... ulica rządzi się pewnymi prawami. Między innymi takim, że musisz sam o siebie zadbać. Chcesz czegoś się dowiedzieć... sam to zrób- Pomimo tego, że większość ludzi którzy mieszkają na ulicy to bardzo często sympatyczni ludzie, to mimo wszystko z oczywistych powodów nikt nigdy zbyt chętnie nie pracował z psiarnią. Krótko mówiąc co się działo na ulicy to tam pozostawało.
-A po drugie nie mam najmniejszego zamiaru wsypywać kogo kolwiek, ani nie będę brał udziału w żadnym śledztwie... co kolwiek się wydarzyło, mnie to na pewno nie dotyczy- Odpowiedział spokojnie, stawiając jedną nogę do tyłu. Od tak nie dla poznaki, a w rzeczywistości szykował się do ewentualnego odwrotu.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Sob Sty 07, 2017 10:32 pm

Teraz chyba zaczynało się robić mało przyjemnie. Już same słowa Evana to utwierdzały, że Liam zaczął poważniej podchodzić do ich rozmowy. A sądził, że pójdzie ładnie, gładko i spokojnie. Dostanie adresy i zbada dane miejsce. Niestety na to się nie zanosiło, a to świadczyło tylko o podejrzeniach, że Evan jednak może coś ukrywać. Niezależnie od tego, czy jest czarodziejem czy mugolem.
- Tak się właśnie składa, że to robię. Potrzebuję informacji, więc pytam przy okazji tego, kogo zagadam. Ty jednak nie wykazujesz chęci współpracy. A co więcej, dajesz mi powody do podejrzeń, że coś ukrywasz.
Zbliżył się do niego o krok i sięgnął za płaszcz do kieszeni po różdżkę. Dla ludzi może to być zwyczajny patyk. Ale Evan, jako czarodziej chyba wiedział z kim rozmawia. A jego kolejne słowa, raczej mu nie pomagały.
- Zmuszasz mnie do zatrzymania Twojej osoby na dodatkowe przesłuchanie. I jeżeli nie zaczniesz współpracować, będę musiał Cię zabrać do Ministerstwa.
Nie ukrywał, że mu się to wcale nie podobało. Ale w tym przypadku nie miał za bardzo wyboru. Takie są zasady. Podejrzanych, zabrać na przesłuchanie. Evan właśnie dawał mu tego powody.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Sob Sty 07, 2017 11:27 pm

Czy na tym świecie naprawdę ludzie już podejrzewali wszystkich. Nawet przypadkowego przechodnia. Kiedy ten wspomniał tylko o ministerstwie Evan uśmiechnął się lekko.
-No... co jak co, ale przed czarodziejami to jeszcze nie próbowałem udowodnić swojej niewinności- I doskonale wiedział, że w tym wypadku będzie znacznie trudniej, bo patrząc po tym co się działo, to nie dość, że ktoś zaraz przypierdzieli się o jego współpracę z Tym którego imienia nie wolno wymawiać, to jeszcze pewnie zaczęli by grzebać w tym, że nie jest czystej krwi.
-Trzeba było mówić od razu, że jesteś czarodziejem- Mruknął spokojnie wsadzając ręce do kieszeni. On sam różdżki nie miał najmniejszego zamiaru wyciągać z jednego bardzo prostego powodu. Za wielu było tutaj mugoli którzy przez przypadek mogliby ucierpieć, to raz, a dwa w końcu te wszystkie zasady o tajności magii i inne duperele mimo wszystko go zobowiązywały.
-Widzisz, w takim wypadku zmienia to...- Tutaj urwał aby popatrzeć w oczy swojemu rozmówcy i uśmiechać się wręcz bezczelnie w jego kierunku.
-Absolutnie nic. No... może po za tym, że możesz sobie darować zabawy swoim patyczkiem, bo pragnę zauważyć otaczają nas mugole. Byli by raczej zdziwieni gdyby dwójka ludzi zaczęła się pojedynkować przy pomocy kijków- Mruknął spokojnie i nie cofnął się nawet o krok. Nawet jeżeli zatrzyma go na dodatkowe przesłuchanie to i tak nie wyciągnie z niego zupełnie nic nowego.
-Chcesz sprawdzać miejsca... zacznij pod mostami...- Czyli tam gdzie większość osób którym w życiu nie wyszło się ukrywali. Problem był taki, że to był wówczas ich dom, i raczej nie będą szczęśliwi, że ktoś ich nachodzi, i jeszcze przeszukuje.
-A jeżeli chcesz pytać ludzi... tutaj może być problem, bo dużo ich może być, ale nikt ci nie powie więcej niż ja. Z jednego prostego powodu.- Ta cała rozmowa zaczęła go już tak naprawdę powolutku irytować, ale mimo wszystko starał się po sobie tego nie pokazywać.
-Nikogo tutaj nie obchodzi ta wasza głupia wojna, ona tutaj nie dotarła, więc nie wciskajcie jej nam- Warknął na niego wyraźnie zdenerwowany. Zrobił ponownie parę kroków do tyłu aby zwiększyć dystans między sobą a mężczyzną.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Pon Sty 09, 2017 1:57 am

Czyli i Liam wiedział już, że ma styczność z osobą, która rozpoznała w nim czarodzieja, dzięki okazaniu swojej różdżki. Kącik ust u Liama lekko się uniósł, jak usłyszał jego słowa. Cóż, każdy w sumie próbował udowadniać swojej niewinności, ale nie każdemu się to mogło udawać.
- Nie zawsze zdradzam to kim jestem.
Przyznał, że tak w sumie to nawet jest ciekawiej. Nie mówiąc od razu kim się jest. Jedynie w takich przypadkach, sprawiając by rozmówca domyślił się tego sam.
Kolejne słowa chłopaka były już dość poważniejsze i Liam widział, że pod koniec tego co chciał powiedzieć, zwiększył między nimi dystans. Mimo otrzymania wskazówek, to jednak to podejrzenie nadal pozostawało. Głupi jednak nie był, więc Evan mógł darować sobie wywodu na temat otoczenia i w jakiej oboje są sytuacji. Tym akurat Liam się nie martwił. Znał zasady i wiedział doskonale, że używanie zaklęć w takim miejscu, sprowadzi na niego problemy. Co innego, gdyby to była wyjątkowa sytuacja. Mugole jednak ze względu na pogodę, mieli kaptury, parasole, by schować głowę przed deszczem. Wystarczy jeden dobrym moment i wyczucie czasu... A nawet nie zorientują się, że ktoś z tego mostu zniknął.
- Mówisz tak, jakbyś był jednym z tych ludzi.
Stwierdził, patrząc na chłopaka.
- Jakbyś chciał uciekać, ale nie masz dokąd. Co więc zrobiłbyś, gdyby ta wojna dotarła i tam? Co zrobisz, jeżeli wśród Twoich znajomych, znajdzie się ktoś, kogo poszukujemy i może być podejrzanym będzie o sianie strachu wśród innych? Udając nie winnego, w głębi siebie będąc mordercom?
Zadał mu spokojnie, podstawowe pytania. Na które oczekiwał w sumie odpowiedzi. Na wojnę, nie można być obojętnym. Nie można jej zignorować. Bo jeżeli nie trafi w Ciebie, trafi w Twoich bliskich.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Pon Sty 09, 2017 2:14 am

-A więc coś nas jednak poniekąd łączy- Mruknął spokojnie nie przerywając kontaktu wzrokowego z rozmówcą. Chłopak również rzadko opowiadał o swoim życiu, o tym co się wydarzyło, że znalazł się w tym miejscu. Po prostu uznał, że im mniej ludzie o nim będą wiedzieć tym mniej będą mu przeszkadzać. Tak to jest dopiero hipokryta. Z jednej strony wydawałby się być w pewien sposób nastawiony pozytywnie do ludzi, ale w głębi serca tak naprawdę stronił od nich. Pozostaje tak naprawdę pytanie dlaczego? Co się w jego życiu musiało wydarzyć, że wolał od innych trzymać się z dala. Cóż można było to wszystko zrzucić na brata który w oczach chłopaka go zdradził, można obwiniać rodziców, że po prostu nie pozwolili być mu tym kim chciał być, tylko za wszelką cenę chcieli wpakować go w ten idealny rodzinny obrazek, który tak do końca idealny nie był. Może gdzieś w jego życiu zabrakło mu przyjaźni, a może nawet miłości... Ehhh ale to już zbyt poważne rozważania, które w tej chwili tak naprawdę nie powinny mieć najmniejszego znaczenia.
Kiedy ten wspomniał, że mówi tak jak by był jednym z bezdomnych nie mógł powstrzymać się od cichego parsknięcia śmiechem, który na szczęście ledwo stłumił.
-Pozwól, że nie odpowiem ci na to... pozwolę działać twojemu domysłowi- Był ciekawy ile czasu zajmie mu odszyfrowanie tego, że chłopak jest jednym z tych ludzi o których mówił, że spadł tak naprawdę na samo dno, i o zgrozo spodobało mu się tam. Chociaż ludzie najpewniej uważali inaczej.
-Co bym zrobił...- Powiedział spokojnie opierając się ponownie o barierkę mostu i wbił niebieskie tęczówki gdzieś przed siebie. Zachowywał się w tej chwili zupełnie tak jak by gadali o pogodzie.
-Niech sobie radzi sam- Tak było na ulicy, jeżeli tutaj ktoś trafił musiał szybko zrozumieć jedną lekcję. Zawsze musi liczyć zawsze na samego siebie. Do pewnego momentu może być dobrze, może się dogadywać z niektórymi ludźmi. Wystarczy, że wokół niego zaczną zbierać się czarne chmury, to ci wszyscy znajomi nagle znikną. I koniec końców człowiek i tak zostanie sam. Dlatego nic dziwnego, że ci którzy tak naprawdę nie mieli niczego nie chcieli pakować się w żadne większe problemy. Dostatecznie dużo mieli swoich.
-I nie nadużywałbym na twoim miejscu słowa "znajomi"- Uprzedził go. Ciężko było tych ludzi nazwać "znajomymi". Faktem było, że niebieskooki używał tego zwrotu tylko dlatego, że nic lepszego do głowy mu nie przychodziło. Nie byli to też przypadkowi przechodnie.
-To wszystko... czy jeszcze jakieś pytania panie władzo?- Myśl o ucieczce w tej chwili porzucił. Nie wiedzieć dlaczego, ale odniósł wrażenie, że nie będzie to koniecznie. Tym bardziej w chwili kiedy wyraźnie odnosił wrażenie, że ten człowiek zaczyna go podejrzewać o coś czego nawet nie zrobił... ba o coś o czym nawet nie wiedział, że być może się wydarzyło.

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Liam Ellis on Pon Sty 09, 2017 7:45 pm

Liam przyjrzał się chłopakowi uważniej, po tym jak powiedział o czymś, co ich mogłoby rzekomo łączyć. Ale auror nie widział w chłopaku niczego, co by miało potwierdzać jego słowa. Nawet nie byli z tej samej branży zawodowej. Ani też o sobie nic nie wiedzieli.
- Nie wiem, co miałoby nas łączyć. Ale ja w tej chwili jestem tu zawodowo, nie prywatnie.
Słowa może Liam odebrał dwuznacznie, ale też podobnie odpowiedział.
Na kolejne swoje stwierdzenie, chłopak widocznie nie chciał tego faktu potwierdzić. Jedynie zachęcał, aby Liam sam do tego dociekał. Sam odkrył o nim prawdę. Czy Even tego chciał? Niby wolał mieć spokój, odciąć się od wszystkiego i tej wojny, a jednak było coś, czego pragnął. Bliskości? Zrozumienia? Pomocy? Czy może czegoś innego?
Trochę ciężko było go z tej rozmowy wywnioskować i poznać prawdę. Ale Liam coś czuł, że młodemu takie życie odpowiada. To mógł nawet wywnioskować z jego kolejnych odpowiedzi. Nie nadużywać słowa "znajomość"? Więc w życiu Evana istniała samotność? Ona była jego przyjaciółką, tak jak Liama?
Ellis ostatecznie schował różdżkę. Milczał przez jakąś chwilę, spoglądając na chłopaka. W końcu uśmiechnął się kącikiem ust, tak bardziej przyjaźnie.
- To wszystko... Gdybyś jednak coś zauważył niepokojącego, znajdziesz mnie w Ministerstwie. Pytaj w biurze aurorów. Tymczasem, trzymaj się. I nie sądzę, że to będzie ostatnie spotkanie więc... Do zobaczenia.
Machnął mu raz i odwrócił się, zmierzając w swoim kierunku. Mógłby go zabrać na dokładniejsze przesłuchanie, lecz widocznie zmienił zdanie po tej rozmowie i być może obierze inną taktykę. Dlatego też, nie  uznał ich spotkania, jako ostatnie.


[z/t]

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Millennium Bridge

Pisanie by Evan Reid on Pon Sty 09, 2017 9:31 pm

Kiedy ten zaczął odchodzić, Evan odetchnął z wyraźną ulgą, niestety nie zmieniało to faktu, że gdzieś tam w jego głowie, gdzieś z tyłu czaszki tkwił swego rodzaju niepokój który mówił mu, że właśnie zaczął się pakować w jakieś większe problemy. A przecież obiecywał sobie, że nie będzie wchodzić w żadne podejrzane znajomości. Dlatego nic dziwnego, że zdecydowanie bardziej wolał przebywać w świecie mugoli. Tutaj nie wiele osób mówiło o jakiejś wojnie, nikt go nie chciał przesłuchiwać od tak, po prostu
-Oby nie...- Mruknął cicho kiedy ten już zaczynał mu znikać z pola widzenia. Tak czy inaczej w tej chwili będzie po prostu wiedzieć kogo należy unikać. Nie miał najmniejszej ochoty na spotykanie się z nim drugi raz... oczywiście jeżeli to spotkanie polegałoby na kolejnej próbie przesłuchania.
Chłopak nie stojąc dłużej w jednym miejscu po prostu zaczął iść w przeciwnym kierunku, jeszcze dokładnie nie wiedział gdzie chciał teraz dojść. Może pójdzie w jakieś inne miejsce, gdzie jest znacznie mniej ludzi, a może wróci do miejsca gdzie było bardziej sucho. Cóż... czas pokaże
z/t

_________________
avatar
Evan Reid

Status Krwi : brudna
Wiek : 22
Stan cywilny : kawaler
Zawód : uliczny grajek
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t281-evan-reid#487 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t300-evan-reid#559 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t533-sowa-evana#2018 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t302-evan-reid#562
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach