przybornik
Esmeralda Moore

Esmeralda Moore

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Esmeralda Moore

Pisanie by Esmeralda Moore on Sob Gru 10, 2016 11:12 pm

Esmeralda Moore


Esmeralda Moore
(Mahafsoun)


Personalia

Data urodzenia: 19.05.1960
Miejsce urodzenia: Londyn (chyba)
Miejsce zamieszkania: Londyn
Zawód: Pokojówka w Dziurawym Kotle
Stan cywilny: Panna
Status krwi: brudna (chyba)
Szkoła Magii: Hogwart
Dom w Szkole: Huffelpuff
Różdżka: Cis, Łuska Chimery, sztywna, na rączce różdżki znajdują się rzeźbienia przypominające wspinający się bluszcz, 14 cali


Historia postaci


Mówi się, że marzenia to coś co ciebie określa. Dlatego tak bardzo zazdroszczę dzieciom, czy nawet nastolatkom. Za każdym razem kiedy na nich patrzę widzę samą siebie z przeszłości. Z czasów kiedy wszystko było łatwiejsze. Każdy kielich wina dopity, i każda pieśń dośpiewana do końca.
Historia ta najpewniej powinna się zacząć od tego kim byli moi rodzice. Niestety obawiam się, że tego typu początek jest niemożliwy. Kto mnie urodził, oraz potem zostawił w wiklinowym koszu nie wiem, i nigdy się tego nie dowiedziałam, i raczej nie dowiem. Powiecie teraz pewnie, że jest to kolejna historia porzuconej smutnej sierotki. Nic z tych rzeczy. Moi rodzice wybrali całkiem specyficzne miejsce aby zostawić swoje dziecko. Słyszeliście kiedyś o cyganach? Na pewno. Przecież mówi się, że jest to plaga dzisiejszych czasów. Boicie się ich, nazywacie złodziejami, obdartusami. Wydaje się wam, że poznaliście ich. Prawda jest taka, że nie macie pojęcia z kim dzielicie tą ziemię. Skąd to wiem... wychowałam się wśród nich. To oni nadali mi to wdzięczne imię, które miało ładnie komponować się z moim szmaragdowym kolorem oczu. Mogłabym wam teraz mydlić oczu pięknymi opowieściami o samych cudownych chwilach. Moje życie wśród Romów było różne. Raz chciało się zerwać z miejsca i zatańczyć na cześć piękna życia, a innym razem usiadło się i zapłakało nad swoim losem. To już nie te czasy kiedy cyganie wędrowali i dawali ludziom radość swoją muzyką. W pewnym momencie stali się niezwykle zamkniętą grupą, która zazdrośnie strzegła swojego języka, czy kultury. Chociaż ja wedle zdania moich przybranych rodziców wyróżniałam się. Krótko mówiąc byłam uosobieniem wszystkiego co powinna mieć prawdziwa Romka. Nie tylko specyficzną urodę, to jeszcze tą lekko duszę, która codziennie gnała gdzieś, nie wiadomo gdzie i po co.
Dzieciństwo upłynęło mi pod znakiem beztroski. Szkoła? a na co to komu? No tak, w sumie nie potrzebna... chyba, że się jest czarownicą jak ja. Do tej pory pamiętam tą chwilę kiedy do naszej malutki wspólnoty przybyła ta dziwna osoba i z uśmiechem na ustach powiedziała, że jestem czarownicą. Nikt nie przewidywał wtedy reakcji łańcuchowej. Widzicie cyganie lękają się wszelkiej magii. Wierzą w nią jak najbardziej, chociaż w ich kulturze przybiera ona trochę inny kształt. W chwili kiedy wróciłam z pierwszego roku nauki w Hogwardzie odkryłam, że nie mam już gdzie wracać. Moja rodzina nie chciała mnie już przyjąć ponownie pod swój dach. Gdzie miałam niby pójść? trafiłam do sierocińca. A i tam nie było łatwo. Mugolskie dzieci wiedziały kim są cyganie. Krótko mówiąc nie pałały do mnie wielką miłością. Pilnowały swoich rzeczy, bo jak to one mówiły "każdy cygan to złodziej" Mimo wszystko te wydarzenia nie zachwiały mojej dziecinnej duszy.
W szkole ludzie często opisywali mnie jako osobę beztroską, kogoś kto ma swój świat, ale również kogoś kto przynosi ulgę i wytchnienie. Może i mieli rację, może byłam czymś w rodzaju tego podniebnego ptaka, który schodził na ziemię w chwili kiedy komuś działa się krzywda. Okrywał skrzydłami, pozwalał odpocząć, a kiedy zmęczenie odeszło, wracałam to swojego świata. W pewnym momencie pojawił się pewien chłopak którego imienia nie przytoczę, bo wspominanie jego imienia nie jest tego nawet warte. Był egoistą, swego rodzaju zwierzęciem, a ja mu dałam wyzwanie. Takim o to sposobem obydwoje sprawdzaliśmy kto jest bardziej wytrzymały psychicznie, ja czy on. Przez całe życie byłam dzieckiem, nie wiedziałam czym jest miłość, co więcej nie sądziłam, że jestem w stanie kochać drugiego człowieka. Moje spojrzenie na świat było zupełnie inne, żyłam inaczej. Teraz z biegiem czasu nadal nie jestem w stanie stwierdzić, czy go pokochałam, czy w pewnym momencie się po prostu przyzwyczaiłam. Tak czy inaczej w pewnym momencie zniknął, nie pozostawiając po sobie nic... po za narastającą pustką, i słowami pewnych obietnic które niemo składał w chwili kiedy zrobiliśmy przerwy od naszej walki. Wtedy pierwszy raz zrozumiałam, że życie nie jest sprawiedliwe. Stajesz się czyimś aniołem stróżem, a drugi człowiek bez mrugnięcia okiem jest w stanie powyrywać ci wszystkie pióra ze skrzydeł, po co? dla własnej satysfakcji, a może po prostu pragnie mieć ciebie na zawsze.
Szkoła się skończyła, od samego początku wiedziałam, że nie chcę pracować w ministerstwie, czy w mungu jak połowa moich znajomych. Byłam dobrą aktorką. Wydaje mi się, że na tyle dobrą, że nikt tak naprawdę nie poznał prawdziwej mnie. Ludziom zawsze ciężko było zrozumieć to co czuję, co myślę. Byłam tak zmienna jak pogoda. Raz byłam niczym najcudowniejszy motyl, a innym razem byłam gotowa wepchnąć komuś różdżkę do oka. Przez tyle lat nikt nie poznał prawdziwej Esmeraldy Moore, cóż mogę to chyba uznać za sukces... prawda? Dlatego też wiedziałam gdzie chcę się udać po szkole. Poszłam... do teatru. Nigdy nie byłam znana, ale sam fakt stania na deskach i grania przed ludźmi sprawiał, że czułam się w swoim żywiole. Przez pewien czas dostawałam główne role, aż do pewnego momentu. Któregoś dnia do teatru weszła dziewczyna. Niebieskooka blondynka. Była willą to nie ulegało wątpliwości, bo tempo w jakim omotała sobie reżysera wokół palca było zadziwiające. Ja straciłam tego samego dnia pracę, i ukochany teatr. Ona zyskała wszystko to co było mi drogie. Wylądowałam w dziurawym kotle jako pokojówka...
Widzicie, marzenia może i pomagają nam żyć, ale są bardzo zdradliwe. Czasy starej Esmeraldy już dano minęły. Teraz tylko w snach powracają obrazy tych dni, kiedy czułam, że świat należy do mnie. 



Charakter

Esmeralda jest delikatną niczym kwiat róży dziewczyną. Potrafi dostrzec piękno w nawet najbrzydszej rzeczy na tym świecie. Wierzy, że w każdym znajduje się jakaś cząstka dobra, przez co wiele osób nazywa ją po prostu dzieckiem które żyje w jakimś świecie bajek. Romka jest bardzo przyjazną osobą, można nawet spokojnie powiedzieć, że aż za nad to. Nie ma przed nikim żadnych tajemnic,  u niej tak naprawdę nie ma pytań bez odpowiedzi... szczerej odpowiedzi. Jest wierna i to bardzo, jeżeli ktoś zyska jej przyjaźń może liczyć na jej oddanie i poświęcenie do końca swojego życia. Wiele osób powie, że cyganeczka jest naiwna. Jeżeli ktoś ją zdradzi, albo oszuka... wystarczy, że przyjdzie ładnie przeprosi a dziewczyna jest w stanie wybaczyć "n" razy. Pytanie czy ma jakiś limit?. Dziewczyna żyje w swoim świecie, jak to się mówi, ma swoje kolory i swoje kredki. Wiele osób chciałoby poznać ten świat, ale nie jest to wcale takie łatwe. Romka jest niczym kotka, która włóczy się nie wiadomo gdzie, i najbardziej lubi takie samotne wyprawy.  Cyganka jest pełna życia... wszędzie jej pełno, jeżeli słyszysz jakieś brzdęki, albo wesołe nucenie pod nosem możesz być pewnym, że za chwile pojawi się Esmeralda. Dziewczyną jest spóźnialska, jeżeli z nią się umawiasz na daną godzinę musisz doliczyć jakąś godzinę na czekanie. Zdarza się jej być wybuchową. To pewnie dlatego, że najprawdopodobniej może mieć hiszpańskie korzenie... przynajmniej tak podejrzewa.


Ciekawostki


  • Esme kocha tańczy

  • Ze względu na to, że była przez chwilę aktorką umie śpiewać

  • Od ostatnich wydarzeń nie zdradza nikomu jakie ma korzenie

  • Posiada tatuaż na biodrze

  • Zawsze pachnie jaśminem



Genetyka

brak


Umiejętności

Bogin: Ghul
Patronus: brak
Teleportacja: tak
Zaklęcia niewerbalne: nie
Najlepszy w: Zaklęciach użytkowych i uzdrawiających, Transmutacja
Najgorszy w: Zielarstwo, latanie
Eliksiry: Proste eliksiry może uwarzyć bez receptury, ale te bardziej skomplikowane... najpewniej za nie się nawet nie weźmie
Najlepszy przedmiot szkolny: Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami
Najgorszy przedmiot szkolny: Wróżbiarstwo
Inne: brak




Ostatnio zmieniony przez esmeralda moore dnia Sob Gru 10, 2016 11:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Esmeralda Moore

Pisanie by Esmeralda Moore on Sob Gru 10, 2016 11:13 pm

oki podbijam bo gotowe do sprawdzenia

_________________


Cienie staja sie dluzsze,
i piesni staja sie
zimne i przerazliwe.
Bledne kolo staje sie ciasniejsze,
jednak wierzy sie tylko,
w to, w co chce sie wierzyc.
Cienie staja sie dluzsze!
Jest za piec dwunasta!
Dlaczego kazdy zachowuje milczenie?


avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Esmeralda Moore

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Nie Gru 11, 2016 2:21 pm

KARTA POSTACI ZAAKCEPTOWANA!

Witamy na forum! Mamy nadzieję, że będziesz się z nami świetnie bawić! Twoja karta została zaakceptowana i już nic nie stoi na przeszkodzie przed wkroczeniem w fabułę. Zachęcamy jednak, by przed jej rozpoczęciem założyć temat z informatorem, sową i zapoznać się z zasadami systemu punktowego, który uczyni rozgrywkę ciekawszą i bardziej realistyczną.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Esmeralda Moore

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach