przybornik
Stolik I

Stolik I

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Stolik I

Pisanie by Deathly Hallows on Nie Gru 11, 2016 12:52 am

Stolik I



avatar
Deathly Hallows

Punkty : 20

http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Percival Lestrange on Czw Gru 15, 2016 2:52 pm

/ kilka godzin po rozmowie z Quentem w biurze aurorów.


Percival miał mieszane uczucia co do tego spotkania. Owszem, jeszcze kilka godzin wcześniej był pewien, że chce się spotkać prywatnie z Quentem, tyle że... facet pracował w Ministerstwie, tak naprawdę nie było wiadomo co to za jeden, może działał na rzecz Ministerstwa, albo co gorsza - Dumbledore'a..? Niby można go o to delikatnie podpytać, chociaż i tak różnie mogłoby być i Fawley mógłby nie powiedzieć mu całej prawdy, albo w ogóle - kompletnie skłamać. Spróbować jednak można, w razie czego... chociaż jego pierwotnym celem nie było wcale wypytywanie młodego obrońcy o nic konkretnego. Tak naprawdę chciał się z nim po prostu spotkać, porozmawiać, napić się czegoś.. dlatego właśnie Kocioł wydał mu się idealnym do tego miejscem.
Przyszedł chwilę przed dwudziestą pierwszą, Fawleya jeszcze nie było. Podszedł do baru, zamówił butelkę whisky i dwie szklanki i zabrał ją do pierwszego lepszego wolnego stolika. W Kotle nigdy nie bywało pusto, to był urok tego miejsca... i pomimo że Lestrange był aurorem, zawsze czuł się tu na pewien sposób anonimowo.
Rozsiadł się na krześle, założył nogę na nogę i wlał do obu szklanek whisky. Tak, zakładał, że Fawley jednak przyjdzie.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Quent Fawley on Czw Gru 15, 2016 3:29 pm

Jedną rzeczą, której Quentin szczerze nie znosił, było spóźnianie się. Dlatego właśnie, gdy szefostwo postanowiło zatrzymać go tego wieczoru dłużej w Wizengamocie celem pozałatwiania jakiś "ważnych spraw", zaprotestował stanowczo. Mimo to nie udało mu się dotrzeć do Dziurawego Kotła według planu... Znaczy nie, nie spóźnił się. Po prostu planował być wcześniej, jak zwykle.
Ale mniejsza z tym. Przestępując próg baru zerknął jeszcze na zegarek i odetchnął cicho z ulgą. Nie było najgorzej.
Dostrzeżenie pana aurora pośród gości nie sprawiło mu większego problemu. Uśmiechnął się nieznacznie i ruszył w jego stronę, a kiedy zatrzymał się już obok mężczyzny, delikatnym, ledwie wyczuwalnym gestem dotknął jego ramienia, by zwrócić na siebie uwagę.
- Mam nadzieję, że nie czekałeś zbyt długo? - uśmiechnął się do niego przepraszająco, zajmując krzesło obok - Przetrzymali mnie trochę w robocie... Nawet, kiedy nie ma nic do zrobienia dbają, żebym się przypadkiem nie nudził. - może i zabrzmiało to jak żart, ale w gruncie rzeczy nie było też dalekie od prawdy.
- Może chociaż ty zdążyłeś trochę odpocząć? - zawiesił na moment głos. Kiepsko by się czuł ze świadomością, że przez niego Percival nie miał czasu na odpoczynek.

_________________
Lawyers are not the devil's ministry
avatar
Quent Fawley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 30 lat
Stan cywilny : kawaler
Zawód : obrońca w Wizengamocie
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t303-domeric-quentin-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t307-quent-fawley#581 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t309-aurene#583 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t311-quent-i-przyjaciele#586
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Percival Lestrange on Czw Gru 15, 2016 8:18 pm

Zaskoczony obrócił lekko głowę, gdy poczuł muśnięcie na ramieniu, ale chwilę później dostrzegł niewinny uśmiech Quenta, na widok którego sam pan auror się uśmiechnął. Percival uśmiechał się dość rzadko, musiał mieć ku temu dobre powody - warto to zaznaczyć. Quent tego nie wiedział, bo nie pracowali razem, ale czasem się widywali, więc na pewno mógł zaobserwować, że raczej zbyt pozytywną osobą pan Lestrange nie jest. A może w jego obecności właśnie był...? Kto wie. Jeśli tak, to Quent nie miał jak tego zauważyć.
Uniósł brwi, lekko zaskoczony, gdy Quent zaczął się tłumaczyć i przerwał mu uniesieniem dłoni.
- Przestań. Czekałem kilka minut, ale głównie dlatego, że sam przyszedłem trochę wcześniej. Nie spóźniłeś się. - uśmiechnął się do niego łagodnie i wskazał mu krzesło, podsuwając mu zaraz później kieliszek z whisky. - Czyli cały czas do tej pory byłeś w pracy? Współczuję, że nie masz tam ani chwili wytchnienia. - westchnął cicho, wychylił część swojej szklaneczki i poprawił się na krześle. Teraz siedział w ciemnej marynarce, płaszcz miał zawieszony na oparciu krzesła, a zamiast zwyczajowego szalika miał zielony krawat. - Powiedziałbym, żebyś w takim razie został aurorem i będzie Ci lżej... ale bym skłamał. Czasami mamy takie akcje, że cały dzień i całą noc jestem w robocie. - wywrócił oczami, opierając łokieć o blat stołu. - Każda praca ma swoje ciemne strony.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Quent Fawley on Pią Gru 16, 2016 8:21 am

Zdaniem Quentina szanowny pan Lestrange był całkiem pogodną osobą. Może nawet trochę bardziej, niż by się tego Fawley spodziewał po kimś takim jak nie najmłodszy bądź co bądź i przez to całkiem już doświadczony auror, a na dodatek szlachcic, ale... Nie, nie przeszkadzało mu to. Wręcz przeciwnie, chyba nawet zdążył już trochę polubić tego drania.
Niby wiedział, że nie musi się tłumaczyć, ale to chyba było zwyczajnie silniejsze od niego. Czasem trochę (aby na pewno tylko trochę?) za dużo od siebie wymagał, a później dręczyło go to i dręczyło, z niejaką wdzięcznością przyjął więc sprzeciw Percivala, siadając grzecznie przy stoliku.
Whisky. Niech będzie i whisky. Nie był może wielkim fanem, ale nie na tyle by odmówić. Skinął głową, podnosząc szklankę, by napić się trochę.
- W zasadzie nie mam na co narzekać. Przynajmniej nie nudzę się siedząc w domu. - zauważył z optymizmem godnym... cóż, kogoś bardziej optymistycznego niż on sam, to na pewno.
Na to zostawanie aurorem tylko parsknął śmiechem.
- Myślę, że i tak bym się nie nadawał. - przyznał, przyglądając się wywracającemu oczyma Lestrange'owi - Pamiętam jak Cavan przygotowywał się do tych wszystkich egzaminów i tak dalej... - zawiesił na moment głos, spoglądając na mężczyznę z pewną dozą podziwu. Musiał być naprawdę dobry w te klocki, a Quent potrafił docenić magiczne zdolności innych.
- Co prawda ciągle mam kilka rzeczy, których chciałbym się jeszcze nauczyć, jeśli chodzi o magię, ale patrząc na sprawę realistycznie, chyba nie mam już szans na zostanie aurorem nawet, gdyby wasza robota była łatwa jak spacerek po parku. - zakończył swoje rozważania, rozbawiony, ponownie sięgając po alkohol.

_________________
Lawyers are not the devil's ministry
avatar
Quent Fawley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 30 lat
Stan cywilny : kawaler
Zawód : obrońca w Wizengamocie
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t303-domeric-quentin-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t307-quent-fawley#581 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t309-aurene#583 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t311-quent-i-przyjaciele#586
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Percival Lestrange on Pon Gru 19, 2016 1:19 pm

- Siedzenie w domu to chyba najgorsze, co mogłoby mnie spotkać... tak myślę. - zawahał się chwilę, marszcząc brwi i wpatrując się w płyn w szklaneczce. Na moment zagryzł też dolną wargę, jakby coś rozważał, a potem kontynuował wypowiedź. - Czasami, będąc w pracy jakieś 24 godziny, albo po jakiejś wyjątkowo ciężkiej akcji... w sumie teraz to wszystkie takie są, no ale mniejsza o to... mam czasem ochotę zaszyć się gdzieś i nie wychodzić przez tydzień. Ale tak sobie myślę... że gdybym faktycznie miał absolutnie siedzieć w domu i nic nie robić, to chyba bym postradał zmysły. - zastanowił się jeszcze moment i dodał, uśmiechając się wesoło. - No, bardziej, niż teraz.
Upił niewielkiego łyka whisky ze swojej szklaneczki i stwierdził, że to chyba nie to. Widać to było po jego oczach, posyłających niezadowolone spojrzenie w stronę baru, ale również po zmarszczonym nieco nosie. Cóż, najwyraźniej nie każda whisky jest tak dobra, jak ta, którą miał w domu.
- Chyba jednak napiłbym się czegoś innego. - wlepił spojrzenie jasnych oczu w Quenta. Spojrzenie, które gdyby mogło, pewnie przyciskałoby ludzi do ścian, gdy tylko by na kogoś padło. - Pozwolę Ci wybrać, skoro ja najpierw wybrałem whisky... która okazała się złym wyborem. Czego się napijemy?

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Quent Fawley on Pon Gru 19, 2016 2:42 pm

Pokiwał głową. Tak, definitywnie nie chciałby siedzieć w domu i patrzeć w ścianę. Już wolał swój nawał roboty w Ministerstwie - przynajmniej coś się działo. Nie, żeby przebywanie we własnych czterech ścianach nie mogło być przyjemne i relaksujące, nie... Po prostu czasem męczyła Quentina ta wieczna samotność, która temu towarzyszyła. Świadomość, że gdyby któregoś razu coś się stało i nie wrócił, to tęskniłyby za nim jedynie kot i sowa. Dość przygnębiające, jak się nad tym zastanowić. Chociaż z drugiej strony może tak było lepiej dla wszystkich..?
Parsknął cicho śmiechem na te postradane zmysły Lestrange'a. Dobrze, że Percival miał niezły humor, bo przynajmniej odciągało to Quentina od tych jego co bardziej ponurych myśli.
Lekki dreszcz przemknął mu po karku, kiedy mężczyzna znienacka tak na niego spojrzał. Stary drań i to jego przyciskanie do ścian, skaranie boskie... Fawley lekko przygryzł język, spuszczając na moment wzrok, by powstrzymać się w ten sposób od wyjątkowo dwuznacznego uśmiechu, który wyraźnie bardzo chciał zagościć na jego paszczy dziś wieczór.
- W sumie nie wiem nawet co tu mają, tak właściwie. Rzadko bywam w Dziurawym Kotle. - przyznał całkiem szczerze, bo nieczęsto bawił w okolicznych pubach. Nie, żeby ogólnie stronił od podobnych rozlewni alkoholu... Mniejsza z tym.
Zerknął w kierunku baru, jakby to miało mu cokolwiek powiedzieć o stanie zaopatrzenia lokalu.
- Myślisz, że jest jakakolwiek szansa na przyzwoite wino? Czy nie piją tu nic poza kremowym piwem? - skrzywił się nieznacznie na samo wspomnienie tych popłuczyn.

_________________
Lawyers are not the devil's ministry
avatar
Quent Fawley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 30 lat
Stan cywilny : kawaler
Zawód : obrońca w Wizengamocie
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t303-domeric-quentin-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t307-quent-fawley#581 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t309-aurene#583 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t311-quent-i-przyjaciele#586
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Percival Lestrange on Wto Gru 20, 2016 3:57 pm

Percy oczywiście teraz zgrywał niewiniątko i udawał, że nie dostrzega tego, że Quent spuszcza wzrok. Tak mu było w tej chwili wygodniej. Poza tym - byli w miejscu publicznym, więc tym razem przynajmniej trochę powstrzymywał się od jawnego podrywania Fawleya. Widok dwóch mężczyzn, którzy posyłają sobie bardzo jednoznaczne uśmiechy nie należał do powszechnie akceptowalnych.
- Szczerze mówiąc - ja również nieczęsto tu bywam. - wzruszył lekko ramionami, uśmiechając się lekko, a gdy Quent zaczął się zastanawiać czy mają tu jakieś wino, Percy zmarszczył nos odrobinę i rozłożył bezradnie ręce. - Nie mam pojęcia, ale nie zaszkodzi spróbować.
Podniósł się z krzesła i udał w stronę baru. Nie było go zaledwie moment, wrócił chwilę później i opadł z gracją na krzesło, zakładając nogę na nogę.
- Popatrz, mają wino. - oświadczył niemalże równocześnie z przybyciem wina. Barman posłał je w kierunku ich stolika, razem z dwoma kieliszkami, a Ognista i poprzednie szklaneczki zniknęły. Percy uśmiechnął się, obserwował przez moment jak kieliszki napełniają się czerwonym winem, a w końcu wziął swój kieliszek i uniósł go lekko. - Mam nadzieję, że tym razem wybrałem coś, co będzie Ci smakowało.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Quent Fawley on Wto Gru 20, 2016 5:33 pm

Quentin starał się jak mógł, żeby nie wyjść na jakiegoś pokrzywionego zboczeńca, czy coś w ten deseń. Naprawdę chciał zrobić na Lestrange'u dobre wrażenie i to wcale niekoniecznie w celu podrywania go... Ugh, to wszystko było zbyt skomplikowane! Czasem Fawley naprawdę nienawidził siebie za te ciągoty do własnej płci, objawiające się co gorsza w zupełnie do tego nieodpowiednich momentach. Całe szczęście, że Percival nie umiał czytać w myślach... Bo nie umiał, prawda?!
- Co prawda to prawda. - przyznał mu rację, rozbawiony. Spróbować nigdy nie zaszkodzi... Przynajmniej, jeśli chodzi o zamawianie wina.
Jednak mają wino! Quent zrobił minę człowieka wielce zdziwionego, chociaż tylko na żarty.
- Kto by pomyślał? Jeszcze trochę, a może nawet zaczną serwować zdatną do użycia whisky! - rzucił z uśmiechem, trochę teatralnym tonem. Mimo wszystko miał dobry nastrój.
- Nie narzekam. - wtrącił, kiedy pan auror stwierdził mimochodem, że poprzedni alkohol mu nie smakował - W miłym towarzystwie wszystko smakuje lepiej. - orzekł, uśmiechając się do mężczyzny czarująco przez stół, sięgając po swoją szklankę.
- To co? Za robotę, która nie pozwala się nam nudzić wieczorami? - rzucił, unosząc naczynie w geście wskazującym na proponowanie czegoś na kształt toastu.

_________________
Lawyers are not the devil's ministry
avatar
Quent Fawley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 30 lat
Stan cywilny : kawaler
Zawód : obrońca w Wizengamocie
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t303-domeric-quentin-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t307-quent-fawley#581 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t309-aurene#583 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t311-quent-i-przyjaciele#586
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Percival Lestrange on Sro Gru 21, 2016 11:55 am

Roześmiał się, kręcąc głową. Po reakcjach Percy'ego śmiało można było stwierdzić, że dobrze czuje się w towarzystwie Quenta i jeszcze lepiej - gdy ten się uśmiecha i żartuje. Fawley naprawdę wydawał mu się sympatycznym osobnikiem, a co za tym idzie - dobrze spędzało mu się z nim czas.
- Uważasz, że jestem miłym towarzystwem? - uniósł delikatnie brwi, uśmiechając się z pewną dozą niepewności.
Cóż, tak naprawdę sam Percival nie miał o sobie zbyt dobrego mniemania. Był aurorem, owszem i uwielbiał swoją pracę, uwielbiał przede wszystkim wyzwania i walki. Był też Śmierciożercą, to może nie był jego "zawód", ale jakiś sposób na życie tak i tutaj również towarzyszyło mu to samo, co w pracy. Może ktoś powiedziałby, że w takim razie powinien się zdecydować na jedno, skoro oba "zajęcia" przynoszą mu to samo, ale... Percy nie potrafił. Nie mógł. I nie chciał.
Spojrzał uniesiony kieliszek Fawleya, skinął głową i stuknął o niego delikatnie swoim kieliszkiem.
- Za pracę. I za znajomych z pracy, bo to chyba też dość ważne. Gdyby nie Ministerstwo... pewnie byśmy się nie poznali. - uśmiechnął się do niego i upił trochę wina.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Quent Fawley on Sro Gru 21, 2016 12:24 pm

Niepewny Lestrange - to ci dopiero widok! Z jakiegoś powodu Quentin spodziewałby się raczej, że taki facet jak Percival zawsze będzie stanowczy, pewny siebie i takie tam... Zabawna sprawa. Gdyby się jeszcze zarumienił, to Fawley jak nic parsknąłby śmiechem, tak zaś ograniczył się tylko do jednego ze swoich popisowych, uroczych uśmiechów.
- Gdybyś nie był, to na pewno znalazłbym jakąś niecierpiącą zwłoki sprawę, którą musiałbym zająć się akurat dziś wieczorem. - odparł lekkim tonem, uśmiechnięty wciąż jak gdyby nigdy nic. Zebrało mu się na żarty. Chociaż w sumie... było w tym dużo prawdy: gdyby nie miał ochoty wychodzić nigdzie z panem aurorem, to na pewno by tego nie robił.
- W sumie racja. - przyznał, kiedy mężczyzna stwierdził, że gdyby nie Ministerstwo to pewnie by się nie poznali - W zasadzie to pamiętam cię jeszcze ze szkoły, ale ciężko to było nazwać znajomością. - zaśmiał się, potrząsając głową, by zaraz upić trochę wina. Byli razem w Hogwarcie tylko przez rok i Percival pewnie nawet nie zwrócił uwagi na obecność jakiegoś smarkatego pierwszoroczniaka, ale Quent, przez brata głównie, znał lub przynajmniej kojarzył wszystkich starszych Ślizgonów. Oczywiście prędzej zapadłby się pod ziemię, niż odezwał do nich z własnej woli, ale fakt pozostawał faktem.

_________________
Lawyers are not the devil's ministry
avatar
Quent Fawley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 30 lat
Stan cywilny : kawaler
Zawód : obrońca w Wizengamocie
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t303-domeric-quentin-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t307-quent-fawley#581 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t309-aurene#583 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t311-quent-i-przyjaciele#586
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Percival Lestrange on Sro Gru 21, 2016 12:35 pm

Percy bywał trochę niepewny - w niektórych sytuacjach mu się zdarzało. Nie rumienił się jednak, chyba nie miał do tego przystosowanych policzków. A jeśli chodzi o to, czy był stanowczy, męski i inne takie... cóż, raczej tak, ale nie przekreślało to tego, że w niektórych momentach po prostu mógł się poczuć mniej pewny siebie niż zwykle. Uważał za to, że nie ma totalnie szczęścia w jakichkolwiek kontaktach międzyludzkich, więc może to między innymi dlatego zachowywał się w taki sposób - może właśnie stąd ta lekka niepewność w oczach i głosie.
Uśmiechnął się, słysząc o niecierpiącej zwłoki sprawie, którą Quent mógłby znaleźć, gdyby tylko chciał na dzisiejszy wieczór. Oczywiście, gdy nie miało się ochoty z kimś spotkać, to zawsze można było coś wymyślić - mniej lub bardziej prawdziwego. Ważne, żeby brzmiało wiarygodnie.
Zaskoczyło go za to to, że Fawley pamiętał go ze szkoły. No, jasne, Percy znał jego brata, ale niestety - nie kojarzył małego Quenta. Zmarszczył nawet lekko brwi, próbując sobie coś przypomnieć, ale marnie mu to wyszło.
- Wybaczysz mi, jeśli powiem, że nie pamiętam jak wyglądałeś w szkole? - posłał mu uśmieszek niewiniątka, ale oczy błyszczały mu tzw. kurwikami, których czasami po prostu nie potrafił się pozbyć. - Musiałeś być śliczny i słodki, ale... chyba jednak trochę nie w przedziale wiekowym, który mnie interesował. - zakończył ze śmiechem.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Quent Fawley on Sro Gru 21, 2016 1:00 pm

Niby stary drań, a czasem potrafił być taki... No właśnie, z braku lepszych określeń pozostawało chyba: słodki i uroczy. Na pewno bardziej, niż jedenastoletni Quentin. Przynajmniej według samego Fawley'a, który ani trochę nie widział siebie sprzed lat w podobnym świetle. Zaczynając Hogwart był raczej... beznadziejny, o. To dobre słowo. Mała pokraka w okularach. Za nic w świecie nie chciałby do tego wracać, nie po to pracował nad sobą tyle czasu, by to wszystko zaprzepaszczać jakimiś bezsensownymi powrotami do przeszłości.
Co do tego percivalowego niekojarzenia go, to wcale się nie zdziwił. Uśmiechnął się tylko, wzruszając ramionami. Używał nawet innego imienia niż wtedy i wyglądał całkowicie inaczej, chociaż nie miał zdolności brata jeśli chodziło o modyfikowanie swojej powierzchowności - dziwnym by było, gdyby Lestrange go pamiętał.
- No tak, to przecież nie takie proste do wybaczenia, żeby siódmoklasista nie znał wszystkich pierwszaków, nie? - rzucił, drocząc się z nim w najlepsze. On sam nie pamiętał przecież żadnych pierwszoklasistów ze swojego ostatniego roku w szkole, więc czemu niby Percival by miał?
- Zastanowię się. - dodał z udawaną powagą, po czym parsknął krótko śmiechem i napił się znów - Zawsze powtarzam Cavanowi, że stracił najlepsze imprezy Slytherinu kończąc Hogwart tak szybko. Ciebie też się to tyczy. - wyszczerzył się wesolutko, wskazując na Lestrange'a podbródkiem. Ostatnie trzy lata w szkole Quent wspominał naprawdę dobrze, to na pewno.

_________________
Lawyers are not the devil's ministry
avatar
Quent Fawley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 30 lat
Stan cywilny : kawaler
Zawód : obrońca w Wizengamocie
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t303-domeric-quentin-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t307-quent-fawley#581 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t309-aurene#583 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t311-quent-i-przyjaciele#586
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Percival Lestrange on Sro Gru 21, 2016 11:54 pm

Wywrócił oczami, słysząc pierwsze słowa Quenta, ale istotnie - mężczyzna miał rację. Skoro jeden z nich zaczynał szkołę, a drugi ją kończył, to trochę ciężko, żeby się kojarzyli - zwłaszcza ten starszy tego młodszego. Być może widział go parę razy: tym bardziej, że to brat Cavana, ale też niekoniecznie musiał go pamiętać. A już inna sprawa, że szkołę skończył ładnych parę lat temu (mniej więcej 19), więc nawet nie wszystkich ze swojej własnej klasy kojarzył.
- A co, rozkręcałeś imprezy, gdy byłeś w naszym wieku? - tu miał na myśli siebie i jego brata. Uniósł lekko brwi, ciekaw co konkretnie Quent miał na myśli. - Ja raczej nigdy nie byłem zbyt imprezowym typem człowieka... tak myślę. Może i lubiłem czasami gdzieś z kim się powłóczyć, na przykład po błoniach albo w okolicach Zakazanego Lasu... - wywrócił lekko oczami. - ale tak poza tym, to jako "młodzieniec" chyba nie byłem zbyt towarzyski ani nic z tych rzeczy. Nawet zacząłem się.. z kimś spotykać dopiero w siódmej klasie. - parsknął śmiechem.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Quent Fawley on Czw Gru 22, 2016 5:41 am

Dobra, dobra, niech już nie wywraca ślepiami, przecież Quentin tylko żartował. Był dziś w naprawdę doskonałym nastroju, żarty sypały się na prawo i lewo jak z rękawa.
Zaśmiał się na to "rozkręcanie imprez", chociaż... W zasadzie to tak, Percival trafił w dziesiątkę. Podczas kilku ostatnich lat w Hogwarcie młody Fawley zmienił się nie do poznania i niespodziewanie dla wszystkich stał czymś na kształt imprezowego ośrodka slytherinowego pokoju wspólnego. To były czasy..!
- Serio? - zaśmiał się, kręcąc głową - Mówiąc szczerze, to prędzej wyobrażałbym sobie ciebie otoczonego wianuszkiem dziewczyn. W końcu która nie poleciałaby na przyszłego aurora? - rzucił, unosząc lekko brwi. Niby żartował, ale coś w tym było: prędzej spodziewałby się po Lestrage'u takiego właśnie zachowania, niż włóczenia gdzieś po lasach.

_________________
Lawyers are not the devil's ministry
avatar
Quent Fawley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 30 lat
Stan cywilny : kawaler
Zawód : obrońca w Wizengamocie
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t303-domeric-quentin-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t307-quent-fawley#581 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t309-aurene#583 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t311-quent-i-przyjaciele#586
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Percival Lestrange on Czw Gru 22, 2016 6:21 pm

- Skąd wniosek, że otaczałem się wianuszkiem dziewcząt? - zaśmiał się rozbawiony, kładąc dłoń na blacie stolika i pochylając się w stronę mężczyzny. - Prawdę mówiąc... nawet niespecjalnie lubiłem ich towarzystwo. - mrugnął okiem, uśmiechając się niewinnie i odchylił się z powrotem na swoje krzesło.
Rozejrzał się dookoła, zatrzymując spojrzenie na prawie każdym z obecnych w Dziurawym Kotle klientów. To chyba taki nawyk aurora - mimowolnie, nawet nie będąc w pracy, przyglądał się ludziom w ten sposób, który można określić jednym dobrym słowem - badawczy.
- Zawsze interesowałeś się prawem? - zapytał po chwili takiego rozglądania się i przyglądania ludziom, ponownie kierując zielono-szare-niebieskie oczy Quenta. Skoro już razem pili... to fajnie by było się lepiej poznać.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stolik I

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach