przybornik
Pokój nr 1

Pokój nr 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokój nr 1

Pisanie by Deathly Hallows on Nie Gru 11, 2016 12:56 am

Pokój nr 1



avatar
Deathly Hallows

Punkty : 20

http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/ http://deathly-hallows.forumpolish.com/
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Esmeralda Moore on Wto Gru 13, 2016 6:40 pm

-"Pokój numer jeden się zwolnił... weź tam posprzątaj"- Została poinformowana cyganeczka w chwili kiedy ledwo co przyszła do pracy. Nie zdążyła się jeszcze przebrać w te cholerne szmaty, które sprawiały, że wyglądała jak kopciuszek który musiał conajmniej wygrzebywać groch z popiołu. Cóż... i tak się czuła. Dlatego też nie mówiąc nic, przebrała się w strój roboczy, chwyciła wiadro, mopa, i inne szmatki które służyły do sprzątanie tego syfu i poszła od razu na górę. Przez ten czas który przepracowała tutaj znała już topografię tego miejsca na pamięć. Dlatego też od razu odnalazła pokój pierwszy i otworzyła drzwi. Jej szmaragdowe oczy ujrzały dokładnie to samo co za każdym razem. Pełno kurzu, stare deski, łóżko które wydawało się za chwile rozpaść na malutkie kawałeczki. Romka za każdym razem kiedy usiłowała zetrzeć kurz z baldachimu łóżka zastanawiała się na co to wszystko. Przecież i tak tego miejsca nie uda się doprowadzić do nie wiadomo jak pięknego stanu. No, ale już nie raz i nie dwa gorzko poczuła, że życie to nie jest bajka. Esme w końcu chwyciła mopa i zaczęła szorować podłogę, w nadziei, że deski odzyskają dawny kolor. Paczcie jak ta dziewczyna nisko upadła, wydawało się kiedyś, że jeżeli tylko będzie chciała to dosięgnie gwiazd, o ile tego już nie zrobiła. Przecież w szkole wydawała się być taka radosna, pełna nadziei. Była inna, stworzyła dla siebie swój świat, swój własny ogród, który był najpiękniejszy na całym świecie... a wszystko to po to aby ogród zmienił się w pobojowisko, po burzy, która przyszła. A przecież kiedyś kochała śpiewać, tańczyć, radować się życiem... teraz z jej ust nie wydobyła się żadna nuta, jedyne co przypominało jej o starych czasach, to spódnica która leżała w jej kufrze na dnie, chusta z monetkami która niegdyś brzęczała tak radośnie. Teraz czarnowłosa była tylko cieniem samej siebie.

_________________


Cienie staja sie dluzsze,
i piesni staja sie
zimne i przerazliwe.
Bledne kolo staje sie ciasniejsze,
jednak wierzy sie tylko,
w to, w co chce sie wierzyc.
Cienie staja sie dluzsze!
Jest za piec dwunasta!
Dlaczego kazdy zachowuje milczenie?


avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Wto Gru 13, 2016 8:12 pm

/ Jakiś czas po grze z Liamem
/ TAK wygląda podczas spotkania, bo użyła metamorfomagii

Nie można było tego odwlekać nie wiadomo jak długo. Niektóre rzeczy odwleczone, wracały ze zdwojoną siłą. A tak mogło być i tym razem.
Po ministerstwie zaczęły krążyć pogłoski o planowanych przesłuchaniach w związku z aktywnością śmierciożerczą. Co prawda narazie miały one obejmować zwykłych przedstawicieli magicznej społeczności, ale Jacqueline doskonale wiedziała, że to tylko kwestia czasu, aż dojdą i do tych, którzy są zatrudnieni w ministerstwie. Do tego czasu musiała wraz z Lorenzem pozbyć się wszystkiego, co mogłoby ich powiązać ze zwolennikami Czarnego Pana. A im szybciej by to uczynili, tym lepiej. Dlatego, właśnie tego dnia Jacq pojawiła się w dziurawym kotle. Chciała najpierw rozeznać się w sytuacji, aby wiedzieć, do czego konkretnie będzie zmuszona i jak wiele czasu im pozostało. A wiadomo, że to właśnie w tym miejscu plotki rozprzestrzeniały się najszybciej. Każdy kto pragnął dostać się do magicznego świata, prędzej czy później zjawiał się właśnie tutaj. Jednak nie mogła się tu zjawić osobiście. Musiała wyglądać zupełnie inaczej i zachowywać się odpowiednio do nowego wyglądu.
Gdy jej stopa przekroczyła próg dziurawego kotła, nikt nie miał prawa powiązać ją z Jacqueline Selwyn-Sorrentino. Dzięki metamorfomagii całkowicie zmieniła swój wygląd. Kilka dni wcześniej znalazła odpowiednio obszarpane stroje tak, że nawet pośród biednych czarodziei prezentowała się w sposób, który nie zwracał na nią uwagi. Czemu akurat ta grupa etniczna? Nie wiedziała, ale coś jej podpowiadało, że to dobry pomysł.
Gdy rozejrzała się po pomieszczeniu, wiedziała, że znalazła się tutaj w złym czasie. Kocioł był niemal pusty, niewliczając dwóch klientów przy barze i młodego barmana zwanego Tomem. Dlatego postanowiła powęszyć na piętrze, a nóż uda się jej coś usłyszeć od innych gości pubu.
Gdy stanęła przed otwartymi drzwiami pokoju numer 1, zauważyła kobietę, o urodzie zbliżonej do tej, którą ona sama dziś przybrała. Z tym że u Jacqueline jej oczy nadal pozostawały zupełnie odmienne jak dla Romów. Jednak postanowiła mimo wszystko porozmawiać z kobietą. Coś jej podpowiadało, że może to jest właśnie ta osoba, która nieświadomie pomoże Jacqueline. Dlatego uśmiechnęła się bardzo delikatnie i zapukała w otwarte drzwi.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Esmeralda Moore on Wto Gru 13, 2016 8:50 pm

Kiedy Esmeralda usłyszała ciche pukanie do drzwi przerwała na chwilę szorowanie mopem ufajdanej kurzem i jeszcze tylko Bóg raczy wiedzieć czym podłogi. Przez chwilę była pewna, że znowu właściciel pubu chce od niej aby posprzątała jakiś syf, dlatego też w przypływie emocji powiedziała.
-Zaraz się tym zajmę czym kolwiek to nie jest. Teraz przecież widzisz, że jestem zajęta- Mruknęła i odwróciła się gwałtownie. Szmaragdowe oczy dziewczyny za miast tego upierdliwego dupka ujrzały dziewczynę. O tej specyficznej urodzie z którą obcowała tak naprawdę od małego. Z drugiej strony zdziwiła się, że przed nią stała Romka, i to jeszcze w świecie magii. Przez kawał czasu nie spotkała jeszcze nikogo kto byłby wychowany w tej samej kulturze co ona. Chociaż z drugiej strony może to i nawet lepiej. Gdyby ta Romka wiedziała jak Esmeralda zatraciła swoje dziedzictwo. Jak zapomniała o tym kim jest, to najpewniej by wyklęła ją i odwróciła się. Dlatego też nie czekając długo powiedziała płynnie po Romsku.
- Jawen sasta bachtałe- Powiedziała i uśmiechnęła się do niej lekko. Odłożyła po chwilce mopa ponownie do wiadra. Czuła się głupio tak stojąc przed dziewczyną z jakimiś szmatami w dłoni. Na chwilę zapadła niezręczna cisza. Esme czekała aż ta coś jej odpowie, ale w sumie stwierdziła, że to bez sensu. Dlatego też wytarła dłonie w skraj szmat które miała na sobie, odrzuciła czarne włosy z oczu i rzekła.
-Jeżeli chcesz wynająć jakiś pokój to musisz z szefem mówić... ja tu tylko sprzątam- Mruknęła lekko zakłopotana tym faktem. W jej wypadku było się czego wstydzić. Przecież jeszcze jakiś czas temu była w teatrze. Występowała przed ludźmi. Łachmany nosiła tylko jako przebranie. Eh jakie wszystko było wówczas kolorowe i proste.

_________________


Cienie staja sie dluzsze,
i piesni staja sie
zimne i przerazliwe.
Bledne kolo staje sie ciasniejsze,
jednak wierzy sie tylko,
w to, w co chce sie wierzyc.
Cienie staja sie dluzsze!
Jest za piec dwunasta!
Dlaczego kazdy zachowuje milczenie?


avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Wto Gru 13, 2016 11:02 pm

Widziała wyraźnie, jak dziewczyna jest niezadowolona ze swojej pracy. Wiedziała, że nie miała lekko. Takie rzeczy było widać na pierwszy rzut oka, a Jacqueline nigdy nie miała problemu z odczytywaniem uczuć innych ludzi. Co prawda nie władała legilimencją, ale nie zawsze była ona potrzebna aby szybko wywnioskować, na czym komuś zależy a na czym nie.
-Nie musisz dla mnie niczego sprzątać. - uśmiechnęła się delikatnie w kierunku nowo poznanej dziewczyny. Udawała miłą i delikatną dziewczynę, bo uważała, że właśnie taka najszybciej trafi do osoby z którą miała właśnie do czynienia. Nie miała pojęcia, czy będzie mieć rację, czy nie, ale wolała zaryzykować w ten sposób, niż być wyniosłą i dumną osobą wyglądają tak, jak właśnie wyglądała.
-Nie, nie chcę. Ja... Tak właściwie to sama nie wiem, czego chcę... - zaczęła niezgrabnie po tym, jak zobaczyła malutki uśmiech na twarzy tamtej. Zrobiła zmartwioną minę i delikatnie zdjęła kaptur z włosów, tym samym pozwalając na to, aby czarne długi włosy opadły luźno na ramiona i biust. Rozejrzała się po pomieszczeniu, z wszystkich sił starając się, aby na jej twarzy nie wykwitło obrzydzenie. -Ja uciekłam... Od moich. Nie wiem co mam zrobić. Nie stać mnie na pokój. - dodała po chwili. Jacqueline wiedziała co nieco o Romach. Wolała się przygotować dobrze do roli, którą zamierzała odgrywać, nie miało sensu się pakować w coś, czego nie będzie miała pojęcia jak urzeczywistnić. Dlatego wiedziała mniej więcej jakie zasady panują u nich, czego nienawidzą, co jest dla nich ważne. Przedstawienie rozpoczęło się, a ona miała zamiar dobrze odegrać swoją rolę. -Ja przepraszam, że Cię tu nachodzę, ale zabłądziłam w tym lokalu. A w ogóle to jestem Kosma. - dodała, jakby z zakłopotaniem, że pozwoliła sobie na to, by się przedstawić. Niezdarnie poprawiła torbę, którą miała na ramieniu.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Esmeralda Moore on Sro Gru 14, 2016 5:04 pm

-Esmeralda...- Odpowiedziała jej cicho przyglądając się jej badawczo. Dziwne było to, że nie odpowiedziała jej na powitanie, ale cóż może to wszystko było spowodowane stresem, czy jakimiś innymi czynnikami. Zielonooka sama rzadko używała swojego ojczystego... o ile tak można mówić... języka. Często wymykały się jej jakieś rosmkie słówka w chwili największej słabości. W końcu tak zawsze jest, wracamy do naszych przyzwyczajeń w chwili kiedy czujemy się bezsilni.
-Wiesz...- Zaczęła rozglądając się po pokoju zupełnie tak jak by za chwilę miałaby się znikąd pojawić właściciel.
-Nie bardzo wiem jak ci pomóc... jedyne co mogę zaproponować to abyś może spróbowała znaleźć jakąś pracę...- Esme... dziewczyna która z wyglądu była tak bardzo łagodna, mogłoby się nawet wydawać, że byłaby w stanie poświęcić się za kogoś. Cóż nie dajcie się zmylić, wszystko to jest częścią jej gry. Cyganeczka tak naprawdę jest egoistką, czy komu kolwiek w życiu pomogła, ale tak naprawdę? nie wydaje mi się, zwykle dawała dobre rady. Wydawało się jej, że to wystarczy.
-Ej... nie smuć się... jakoś to będzie, zawsze jest- Mimo wszystko życie toczyło się dalej, następnego dnia i tak wstanie słońce, nawet jeżeli nie będziemy go widzieć.
-Mimo wszystko zastanów się nad tym czy tam nie wrócić. Cyganie są jacy są, ale mimo wszystko są rodziną- Ona pomimo tego, że od dawna nie widziała swojej rodziny to nadal byli dla niej to bliscy ludzie. Przecież nie można od tak przekreślić tak długiego czasu wspólnej egzystencji.

_________________


Cienie staja sie dluzsze,
i piesni staja sie
zimne i przerazliwe.
Bledne kolo staje sie ciasniejsze,
jednak wierzy sie tylko,
w to, w co chce sie wierzyc.
Cienie staja sie dluzsze!
Jest za piec dwunasta!
Dlaczego kazdy zachowuje milczenie?


avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Sro Gru 14, 2016 9:05 pm

Cóż, nie odpowiedziała, bo nie wiedziała co odpowiedzieć. Nie znała romskiego języka, więc nie zamierzała sprawiać, aby jej cały misterny plan poszedł w cholerę. Poza tym, zawsze mogła udawać jakiś bardzo odległy szczep Romów, którzy to nie używali tego języka w ogóle. Co prawda było to mało prawdopodobne, ale jednak istniała na to szansa.
Badawcze spojrzenie Esmeraldy dało jej do myślenia, mimo to nie dała tego po sobie poznać. Widać było, że coś jej nie pasowało, jednak Jacqueline nie zamierzała ponownie zachowywać się tak, by jej "pochodzenie" było wątpliwe. Z tą osobą miała jedną szansę i zamierzała ją dobrze wykorzystać.
Słysząc wzmiankę o pracy, spojrzała prosto kobiecie w oczy, udając nadzieję na lepsze jutro.
- Tak, to dobry pomysł. - zaczęła nieśmiało tylko po to, by po chwili znów przywdziać na twarz wyraz niemalże całkowitego załamania. - Ale ja nie wiem, czy mnie gdzieś przyjmą. Ledwo co ukończyłam Hogwart, nie mam pieniędzy ani żadnych kwalifikacji.
Machinalnie poprawiła torbę na ramieniu, po czym znów zaczęła się przyglądać własnym stopom. Gdy padła wzmianka o powrocie do rodziny, zmusiła się, aby z jej oczu popłynęły łzy. Musiały wyglądać bardzo realnie.
-Ja... Nie mogę. Ojciec mnie wyklął wiele lat temu, gdy dowiedział się o Hogwarcie. Póki matka żyła, miałam gdzie wrócić... Ale w momencie jej śmierci.. - głos się jej załamał. Pozwoliła sobie na kilkanaście sekund ciszy, w których to z jej oczu nadal leciały łzy. Delikatnym ruchem ręki wytarła twarz, by móc spojrzeć na swoją rozmówczynię. - Przyszłam tutaj, bo tylko tu czułam, jakbym nie była jakimś wybrykiem natury. - dodała znacznie ciszej i spokojniejszym już głosem.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Esmeralda Moore on Pon Gru 19, 2016 5:12 pm

Co by zrobiła dawna Esmeralda. Najpewniej uśmiechnęła by się krzepiąco, podeszła do niej być może przytuliła. Pokazała skrawek swojego świata który był tak bardzo inny. Być może nawet w pewien sposób poświęciła się dla niej, ale teraz... nie nie miała na to już siły. Przecież i tak nie dostałaby niczego w zamian. Byłaby dalej traktowana jak przedmiot. Na początku najpewniej by się zachwyciła nią, a potem kiedy by się znudziła zostawiłaby gdzieś w kącie.
-Posłuchaj... naprawdę bym ci chciała pomóc, ale nie wiem jak- Pierwszy raz od dłuższego czasu brakowało jej słów, nie wiedziała co miałby mówić aby jej ulżyć. A może to wina tego, że nie miała na sobie swojej chusty z monetkami. Ludzie zawsze kiedy słyszeli to brzęczenie jakoś się rozpogadzali, sami z siebie.
-Muszę ciebie rozczarować... tutaj po pewnym czasie też będziesz wybrykiem...- A przynajmniej ona się tak czuła, chociaż Esme od zawsze była inna. Przez te wszystkie lata w szkole nikt nie był w stanie zrozumieć jej świata, każdy zarzucał jej, że nie daje się poznać, ale przecież to wszystko było takie proste. Cyganeczka była po prostu sobą, i za to dostała kijem po plecach. Tak bardzo chciała teraz cofnąć czas do tych szkolnych lat, kiedy nie miała tak naprawdę żadnych zmartwień. Kiedy w wiosenne dni wychodziła na błonia i po prostu biegała przed siebie, nie myśląc nad tym co wydarzy się jutro.
- Obawiam się, że przyszłaś po pomoc do niewłaściwej osoby... jakiś czas temu... może by to wszystko wyglądało inaczej- Może nawet by sie z nią zaprzyjaźniła, ale teraz Romka musiała głównie myśleć o sobie, o tym aby nikt więcej już nie wyrwał jej kolejnej porcji piór ze skrzydeł.

_________________


Cienie staja sie dluzsze,
i piesni staja sie
zimne i przerazliwe.
Bledne kolo staje sie ciasniejsze,
jednak wierzy sie tylko,
w to, w co chce sie wierzyc.
Cienie staja sie dluzsze!
Jest za piec dwunasta!
Dlaczego kazdy zachowuje milczenie?


avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Wto Gru 20, 2016 8:01 pm

Słysząc jej słowa, z całych sił musiała się powstrzymać, aby nie pokręcić głową z dezaprobatą. Ta dziewczyna zdecydowanie zachowywała się nie tak, jakby Jacqueline sobie tego życzyła. Mówiła nieodpowiednie rzeczy. Kobieta miała nadzieję na to, że uzyska pomoc, jednak widziała już wyraźnie, że tak się nie stanie. Zamierzała powoli zakończyć tą zabawę, w końcu ile można słyszeć odmowy? Co prawda Jacqueline nie przywykła do tego, ale umiała również łatwo rozpoznać, kiedy ktoś był dla niej bezużyteczny. W tym momencie Esme właśnie taką osobą dla niej była. Nic nie wartą pomiataczką.
Schowała jedną dłoń do kieszeni, rzekomo po to by ukryć swoje roztrzęsione dłonie, a w praktyce, po to by chwycić swoją różdżkę.
-Wybacz, że zawracałam Ci głowę. - powiedziała zupełnie zrezygnowanym tonem. Spuściła wzrok na swoje stopy, jakby niezdolna była do tego, by spojrzeć kobiecie w oczy. -Mam nadzieję, że Tobie lepiej się w życiu powiedzie, niż mnie. - Bardzo szybkim i sprawnym gestem wyjęła swoją różdżkę i wycelowała w kierunku dziewczyny, jednocześnie w myślach wypowiadając zaklęcie Oblivate. Chciała jej wymazać wspomnienia z ich spotkania tak, aby dziewczyna nie pamiętała tego, że kiedykolwiek widziała Jacqueline na oczy.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Esmeralda Moore on Sro Gru 21, 2016 12:15 am

Ohhh przekreślanie ludzi nie jest dobre na starcie, i cyganeczka doskonale o tym wiedziała. Ludzie bardzo często jej nie doceniali, ale może z jednej strony to nawet dobrze. Nikt się nią nie interesował, był po prostu Esmeraldą która sprzątała w dziurawym kotle, i prawdziwe tajemnice mogły dzięki temu na zawsze zostać tajemnicami. No, ale przecież to nie była Esmeralda prawda? przecież ta cyganeczka była zupełnie inna, i nie wierzę w to, że aż tak bardzo się zmieniła. Do tego stopnia, że odmówiłaby innej cygance pomocy. Przecież Romka nigdy nikogo nie zostawiłaby na lodzie. Być może to nie była prawda, może gdzieś tam w głębi nadal żyje ta dziewczyna która w środku lata potrafiła biegać po ulicach i cieszyć się byle pierdołą. Dziewczyna której świat był tak bardzo inny od tego co ją w tej chwili otaczało.
-Przykro mi...- Po chwilce zobaczyła różdżkę w dłoni dziewczyny. Sięgała już po swoją aby się w razie czego obronić, ale w pewnym momencie poczuła dziwną błogość, zupełnie zapomniała po co chciała ją sięgać, co właśnie miało tutaj miejsce. Po prostu stała tak z luką w głowie nie wiedząc co się stało z tym pewnym kawałkiem jej życia, który gdzieś jej uciekł. A przecież powinna to pamiętać prawda?

_________________


Cienie staja sie dluzsze,
i piesni staja sie
zimne i przerazliwe.
Bledne kolo staje sie ciasniejsze,
jednak wierzy sie tylko,
w to, w co chce sie wierzyc.
Cienie staja sie dluzsze!
Jest za piec dwunasta!
Dlaczego kazdy zachowuje milczenie?


avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Mistrz Gry on Sro Gru 21, 2016 11:48 am

Jak to w wiekowych miejscach bywa, a takim był nasz cudowny Dziurawy Kocioł, często tu i ówdzie plątały się duchy. Jedne dość niebezpieczne, inne po prostu smutne. I takim dziwnym trafem, tuż za plecami zaskoczonej Esmeraldy, na którą rzucono właśnie zaklęcie zapomnienia, pojawił się jeden z nich. Była to mała dziewczynka, co najwyżej sześcioletnia. Na policzkach miała urocze piegi, a rude kiedyś włosy spięte w dwa kucyki po bokach główki. Jej sukieneczka, z dużą plamą krwi w miejscu brzucha, sięgała do kostek dziewczynki. Chwilę później obie kobiety usłyszały stukot obcasików, a duch dziewczynki podszedł bliżej, spoglądając ze współczuciem na Esmeraldę.
- Och, jejku! Co Pani jej zrobiła? Dlaczego ta druga Pani tak dziwnie patrzy? - skierowała smutne oczka na Jacqueline i wyciągnęła do obu rączki, ale nie dotknęła ich. W końcu była duchem. Kobiety za to na pewno poczuły nieprzyjemne, lodowate wręcz zimno.
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Sob Gru 24, 2016 9:28 pm

Gdy usłyszała i zobaczyła ducha dziewczynki, niemalże wpadła w panikę. No bo ona była światkiem całego zdarzenia! A przecież to nie mogło mieć miejsca! Gdyby nie fakt, że Jacqueline nie przypominała w tym momencie samej siebie, zaczęłaby uważać, że znalazła się w poważnych tarapatach, jednak dzięki swojej zdolności nie odczuwała tego aż tak bardzo. Ale mimo wszystko musiała grać dalej.
-Kochanie, wydaje Ci się, patrz, wszystko jest z tą Panią w porządku. - ręką wskazała na Esmeraldę, uśmiechając się delikatnie i starając się nie wychodzić z roli. Bądź co bądź, negatywne skutki po użyciu Olivate powinny już minąć i kobieta powinna wrócić do swojego normalnego wyglądu, zupełnie nie wiedząc po co i kiedy znalazła się tu Jacqueline.

/Bardzo Cię przepraszam, że dopiero teraz pojawia się odpis, ale wczoraj do 22 siedziałam w pracy a dzisiaj do 14 i po prostu nie miałam kiedy tego zrobić wcześniej :(
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Esmeralda Moore on Pon Sty 02, 2017 10:37 pm

W chwili kiedy cyganeczka poczuła przenikliwy chłód na swojej dłoni zamrugała kilka razy otrząsając się z tego dziwnego transu którego doznała przed chwilą. Jej szmaragdowe oczy spoczęły najpierw na dziewczynie która dalej stała w drzwiach, a zaraz potem na duchu dziewczynki. Do tej drugiej istotki uśmiechnęła się ciepło. Nie wiedzieć dlaczego do takich małych istotek zawsze znajdowała gdzieś w głębi resztkę siebie.
-Musiałam chyba się zamyślić- Mruknęła cicho po czym jej szmaragdowe oczy ponownie spoczęły na dziewczynie która stała w drzwiach.
-O wybacz... nie zauważyłam cię- Powiedziała spokojnie po czym mimo wszystko posłała jej delikatny uśmiech. Esmeralda była niezwykle specyficzną osóbką. Między innymi dlatego, że strasznie ciężko było nadążyć za jej nastrojem. Raz była niczym dziecko, beztroskie, roześmiane. Innym razem zmieniała się prawdziwą kokietującą kobietkę, aby potem przywdziać swoje pazury i podrapać tego kto tylko spróbuje się do niej zbliżyć. Cóż cyganeczka zazdrośnie chroniła swoich tajemnicy, i na pewno nie pozwoli pierwszej lepszej osobie na odkrycie ich. Może dlatego nadal była sama, bo czekała na księcia z bajki, który okaże się godzien poznania jej sekretów. A może po prostu nie pisane jej było się zakochać. Nie ma co się dziwić. Romka to tak naprawdę nadal dziecko, które nie rozumiało do końca pojęcia "miłość" Przecież nigdy nie kochała... tak naprawdę, a przynajmniej tak się jej wydawało.
-Potrzebujesz czegoś?- Zapytała się zaciekawiona chwytając ponownie mopa w swoje małe rączki, po czym zaczęła znowu wycierać grubą warstwę kurzu.

_________________


Cienie staja sie dluzsze,
i piesni staja sie
zimne i przerazliwe.
Bledne kolo staje sie ciasniejsze,
jednak wierzy sie tylko,
w to, w co chce sie wierzyc.
Cienie staja sie dluzsze!
Jest za piec dwunasta!
Dlaczego kazdy zachowuje milczenie?


avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Sro Sty 11, 2017 9:45 pm

Widziała wyraźnie, że dziewczyna zaczyna wracać do siebie. Na pewno nie pamiętała tego, co działo się kilka chwil wcześniej, rozstroju emocjonalnego Jacqueline. W końcu jej zaklęcie zawsze dobrze działało, dlaczego niby teraz miałoby być jakoś inaczej? Przecież to nielogiczne. Jednak różdżka w jej dłoni mogłaby wiele powiedzieć. I jeszcze ten przeklęty duch. Że też musiało się to gówno napatoczyć na jej drogę. Nic tu było po niej, musiała jak najszybciej ulotnić się z tego miejsca, aby pozostawić po sobie jak najmniej śladów. Jedyne dobre wyjście z całej tej sytuacji.
-Nie, wszystko w porządku. Chyba trochę zabłądziłam
Uśmiechnęła się promiennie w kierunku cyganeczki, a potem spojrzała na ducha, który, o dziwo nic nie powiedział. Może to i lepiej? Jacqueline miała możliwość jakoś cało wyjść z tej sytuacji. O ile jeszcze nie było za późno.
-Przepraszam, ale poszukam mojego pokoju - kolejny uśmiech posłany w kierunku Esmeraldy.
Powoli zaczęła wycofywać się z pokoju, z nadzieją, że duch jednak nic nie będzie więcej mówił i nie zdradzi tego, co właśnie miało miejsce. W końcu wtedy Jacqueline byłaby w pewnych tarapatach, duchowi przecież nie będzie w stanie nic zrobić.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Esmeralda Moore on Pią Sty 13, 2017 11:07 pm

Zielonooka skierowała wzrok na wyciągniętą jeszcze różdżkę dziewczyny, po czym wróciła do niej samej. Już ten fakt który zaobserwowała spowodował, że pewna nieufność wkradła się na jej twarz.
-A który numer pokoju?- Zapytała się szybko nim ta zaczęła wycofywać się. Podeszła do niej powoli i uśmiechnęła się delikatnie. Jej twarz w tej chwili była tak bardzo spokojna, i jedyne co wydawało się być ożywione to jej oczy, w których tańczyły niewielkie ogniki światła.
-Może pomogę ci trafić w odpowiednie miejsce- A zaraz potem zobaczy kto ostatnio wynajął dany pokój. Czasy były niepewne i każdy kto stoi w wyciągniętą różdżką, od tak po prostu, był swego rodzaju po pierwsze zagrożeniem, a po drugie mogło paść na niego podejrzenie chęci zrobienia czegoś czego robić nie wolno.
Romka na chwilkę popatrzyła na ducha i skinęła lekko dłonią na znak, że wszystko jest dobrze oraz, że może sobie pójść. Biedna Esmeralda, nawet nie zdawała sobie sprawy z tego co tutaj przed chwilą miejsce. No, ale może to nawet lepiej. Tak będzie mogła wieść dalej swoje nudne życie, bez zastanawiania się nad tym kim była ta dziewczyna, i czego mogła chcieć.

_________________


Cienie staja sie dluzsze,
i piesni staja sie
zimne i przerazliwe.
Bledne kolo staje sie ciasniejsze,
jednak wierzy sie tylko,
w to, w co chce sie wierzyc.
Cienie staja sie dluzsze!
Jest za piec dwunasta!
Dlaczego kazdy zachowuje milczenie?


avatar
Esmeralda Moore

Status Krwi : brudna
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : Pokojówka w dziurawym kotle
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t375-esmeralda-moore http://deathly-hallows.forumpolish.com/t397-esmeralda-moore#915 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t398-esmeralda-moore#916
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Pią Sty 20, 2017 4:29 pm

Nie miała zamiaru podawać jej tego numeru. W końcu żadnego tutaj pokoju nie wynajęła. Ale różdżka w jej dłoni zdecydowanie nie pomagała całej sytuacji. Narobiła zamętu, który wcale nie był planowany. No ale już, stało się i się nie odstanie. Musiała z tego jakoś wybrnąć.
-Spokojnie, dam sobie radę, nie będę Ci dłużej zawracać głowy swoimi problemami. - uśmiechnęła się szeroko w jej kierunku, po czym bez żadnego pożegnania czy czegokolwiek innego ruszyła w stronę wyjścia. Nie miała zamiaru nic więcej dodawać w trakcie tego spotkania, a wyjście było zdecydowanie najodpowiedniejszą opcją.
Gdy wyszła na korytarz, szybko schowała różdżkę pod poły swojego odzienia i ruszyła żwawym krokiem na dół w stronę baru. Miała to szczęście, że gdy wyszła na zaplecze, przez które przechodziło się na pokątną, nikogo tam nie było. Dlatego okręciła się szybko wokół własnej osi i teleportowała daleko, daleko stąd.

/Zt.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach