przybornik
Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Cavan Fawley on Nie Gru 11, 2016 5:22 pm


Nadszedł ten wielki dzień, a mianowicie pierwszy września. Początek roku szkolnego dla czarodziejów. Kiedy dotarli do Londynu, na stację King’s Cross wskazówki dworcowego zegara wskazywały godzinę dziesiątą rano. Do Londynu udali się wraz z nim rodzice oraz młodszy brat, który bardzo chciał udać się do Hogwartu. Było to jednak niemożliwe.
Cavan w tym dniu miał półdługie włosy w odcieniu bardzo jasnego blondu, który mógł się wydawać platyną. Grzywka opadała mu na czoło, ale dla wygody zaczesał ją nieco na prawo. Była to jedyna zmiana jego wyglądu, przynajmniej na chwilę obecną.
Chociaż może powinien wrócić do swojego naturalnego koloru. Był też ubrany dość oficjalnie, bowiem na białą koszulę z długim rękawem nosił czarną wełnianą kamizelkę oraz proste, choć eleganckie spodnie. Nosił też płaszcz z szarego tweedu. Był to adekwatny ubiór do dzisiejszej pogody, a należało wspomnieć, że dzisiaj nie było najcieplej.
Wózek z kufrem i cicho pohukującym puchaczem, który popychał skutecznie zagłuszał stukot jego butów o betonowy chodnik. Zwracało to w dużej mierze uwagę mugoli, ale kiedy padało na nich ich spojrzenie, odczuwał pewną satysfakcję, uzasadnioną wyższość nad nimi. W końcu oni nie mieli szansy doświadczyć tego, co on. I dobrze, bowiem mugole w ogóle nie powinny mieć takiej możliwości, by uczyć się w Hogwarcie. Tak twierdzili jego rodzice i mieli rację.
Wraz z rodziną pokonał przejście prowadzące na Peron 9 i ¾, na którym już stał żywoczerwony Hogwart Express. Dym buchnął właśnie z komina lokomotywy, przy której kręciło się paru pracowników kolei. Na peronie było całe mrowie uczniów wraz z rodzicami. Było słychać swoistą kakofonię takich dźwięków jak pohukiwanie różnorakich sów, miauczenie czy syczenie kotów uwięzionych w koszykach, rechot ropuch tudzież popiskiwanie szczurów.
Zaczęli się przeciskać przez różnobarwny tłum, jednocześnie zaglądając w okna wagonów. Wszystko po to, by znaleźć prawie pusty albo nawet pusty przedział. Ojciec powiedział mu, że wniesie mu ten ciężki kufer do środka, jeśli znajdą taki przedział.
Znaleźli wyjątkowo pusty przedział w ostatnim wagonie i tam jego ojciec wciągnął kufer swojego starszego syna, układając go na półce nad siedzeniami. Obok niego stała klatka z sową. Zostało dwadzieścia minut do odjazdu, dlatego nadszedł czas na pożegnanie. Do pociągu ponownie wskoczył z gwizdkiem i konduktor zamknął za nim drzwi.
Gdy ponownie odnalazł swój przedział, ten nadal był wyjątkowy pusty. Być może ktoś się dosiądzie do niego.
avatar
Cavan Fawley

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, oklumencja (nauka)
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 11

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t320-cavan-duncan-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t332-cavan-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t330-hesper http://deathly-hallows.forumpolish.com/t333-cavan-fawley
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Percival Lestrange on Pon Gru 12, 2016 5:32 pm

Zawsze, gdy Percival wyobrażał sobie ten dzień - to znaczy swoją pierwszą podróż do Hogwartu - widział na peronie siebie, swoją zagubioną mamusię, która zawsze była w innym świecie i ojca, trzymającego dłoń na jego ramieniu i mówiącego mu coś mądrego na pożegnanie. Mamusia zaćwierkałaby, żeby się dobrze zachowywał, ojciec przytuliłby go krótko życząc sukcesów... i byłoby idealnie. Ale niestety - ojciec Percy'ego zmarł, gdy ten miał sześć lat, więc pierwszy raz na peron 9 i 3/4 przyszedł jedynie z matką. Pozbierała się trochę po jego śmierci - wzięła w garść i już nie była taka rozmarzona i stąpająca po chmurach. Przytuliła Percy'ego przed odjazdem pociągu, pocałowała w czoło, a potem młody panicz Lestrange wskoczył do gwiżdżącej maszyny i ruszył korytarzem w poszukiwaniu wolnych przedziałów.
Żadnego w pełni wolnego nie znalazł, za to w wielu były już grupki dzieciaków, z którymi jakoś niespecjalnie miał ochotę się socjalizować. Chodził więc po pociągu, dopóki nie znalazł prawie pustego przedziału, w którym siedział samotny chłopak. Parcival zawahał się chwilę, ale w końcu otworzył drzwi, wszedł do środka i zasunął je ze sobą, mając nadzieję, że pozostaną we dwóch do końca podróży - jakoś większych grupek nie lubił, czuł się wtedy nieswojo.
- Cześć. - zwrócił się do chłopaka, poprawiając czarny szaliczek na szyi i ściskając w dłoniach czarną torbę. Stał wyprostowany jak struna i wyglądał trochę jak z innej epoki, zwłaszcza patrząc na sposób, w jaki unosił podbródek, w jaki stał i jak był ubrany: tutaj akurat widać było, że jest czarodziejem, bo na pewno nie były to mugoskie ubrania. - Będziesz miał coś przeciwko, jeśli się dosiądę? - zapytał spokojnym i opanowanym tonem, spoglądając na chłopaka i nadal stojąc przy drzwiach. Nie ruszył się nawet o krok, jakby czekał na zgodę swojego ewentualnego towarzysza podróży. - Wszędzie jest już dużo ludzi. Nie lubię tłumów. - dodał jeszcze, starając się posłać coś na kształt uśmiechu, jednak rzadko kiedy wychodziło mu to tak, jak normalnym ludziom. Percy się raczej nie uśmiechał.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Dalien Ellis on Pon Gru 12, 2016 7:04 pm

Dalien przyszedł na peron razem z rodzicami i bratem, ale ten ostatni zniknął gdzieś w tłumie, witając się z kolegami. Był dwa lata starszy od Daliena, więc miał swoje towarzystwo (co prawda zdarzało mu się troszczyć o młodego, ale widocznie nie aż tak). Dalien więc pociągnął swój kufer wzdłuż wagonów, szukając jakiegoś wolnego lub mało zapchanego przedziału i w końcu go znalazł. Było w nim już dwóch chłopców - na oko pierwszorocznych - ale jemu to nie przeszkadzało. Nie zawarł jeszcze jakichś szczególnie silnych więzi z innymi uczniami, więc było mu w zasadzie wszystko jedno, byle mieć w miarę spokój. Otworzył więc drzwi i popatrzył po obu dzieciakach.
- Wolne?
Nie czekając specjalnie na odpowiedź rozejrzał się po przedziale, a nie zauważywszy bagaży kogokolwiek poza tymi dwoma, wyciągnął różdżkę i wycelował w swój kufer.
- Vingardium leviosa - wyrecytował, machając różdżką, a jego kufer pofrunął na półkę i grzecznie się na niej usadowił. Dalien znów powiódł wzrokiem po towarzyszach i usiadł przy drzwiach, chowając swoją różdżkę - Pierwszoroczni?
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Cavan Fawley on Pon Gru 12, 2016 9:09 pm

Nie cieszył się długo względnym spokojem, bowiem ten został przerwany zaskakująco szybko. Nie jest to niczym dziwnym, bowiem udało mu się znaleźć pusty przedział i wiedział, że pewnie wielu uczniów będzie poszukiwać jakiegokolwiek wolnego miejsca w tym pociągu.
To było nieuniknione, ale wolał by w tym przedziale znaleźli się naprawdę fajni ludzie, najlepiej czarodzieje czystej czy też szlachetnej krwi. Z takimi mógł się zaprzyjaźnić i nie byłoby nic w tym złego. Zwłaszcza, że popełniłby swoiste faux pas, zadając z czarodziejami półkrwi albo, co gorsza, szlamami.
Do tego przedziału może wejść każdy, ale prawdą jest, że z nie każdym musi rozmawiać. Miał jednak świadomość, że będzie potrzebował paru przyjaciół. Zwłaszcza, jeśli chciał przetrwać siedem lat nauki w Hogwarcie. Tylko niech to będą czarodzieje czystej krwi albo z arystokratycznych rodzin.
Przeniósł na tego chłopaka swoje intensywnie zielone spojrzenie, kiedy ten postanowił się z nim przywitać. Ot co, zwykłe powitanie. W razie gdyby ten chłopak okazał się czarodziejem czystej krwi, postanowił się z nim przywitać. Czy będzie miło mu go poznać to się okaże.
Uniósł jedną ze swych jakże bujnych brwi, widząc postawę nieznajomego chłopaka i jego ubiór.Może się teleportował wraz z rodzicami. On się zamierzał przebrać w szatę czarodziejów niemalże przed końcem podróży. Innym powodem lekkiego zdziwienia było to, że chłopak miał torbę. Może go bagaż podręczny?
- Nie mogę mieć nic przeciwko temu, skoro do tego przedziału każdy może wejść – odpowiedział. Było to całkiem słuszne stwierdzenie faktu. On mu tego nie mógł zabronić. Chce to niech wchodzi.
- Trudno się poruszać po tak zatłoczonym pociągu. Jak masz na imię? – Dodał. Pod tym względem on nie lubił zatłoczonych miejsc. Zdecydowanie wypadałoby poznać imię i nazwisko, to, z kim do czynienia. Zwłaszcza, że to rzutowało na dalszą podróż i ewentualne pogłębienie znajomości. Zwłaszcza, że inaczej podejdzie do kogoś, kogo uzna za godnego uwagi.
Okazało się też i to całkiem szybko, że nie będą jechać do Hogwartu tylko we dwóch. Nie było to niczym dziwnym. Spojrzał na drugiego chłopaka, który pytał, czy tutaj jest wolne.
- Tak, wolne – odpowiedział. Chociaż równie dobrze mógłby nie odpowiadać, bowiem nowy chłopak się samemu porządził. Może był starszy od nich. Jego kufer ojciec położył na półce.
Oczywiście, sam mógłby użyć zaklęcia tego typu, ale gdyby coś poszło nie tak i źle wycelował, zawartość kufra mogła się rozsypać po podłodze. A ostatnie, czego chciał to zbierać ubrania i książki oraz inne graty, kiedy inni będą wysiadać. Nie postawiłoby go w dobrym świetle.
Można było odnieść wrażenie, że nowy się popisuje, ale jedno zaklęcie o niczym nie świadczy. Nawet, jak było udane.
Spojrzał przelotnie w okno, po czym powrócił spojrzeniem do nowego towarzysza podróży.
- Tak. Też pierwszoroczny? – Odpowiedział, samemu też pytając o pewne rzeczy. Może się dowie, z kim ma do czynienia.
avatar
Cavan Fawley

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, oklumencja (nauka)
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 11

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t320-cavan-duncan-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t332-cavan-fawley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t330-hesper http://deathly-hallows.forumpolish.com/t333-cavan-fawley
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Dalien Ellis on Czw Gru 22, 2016 1:09 pm

Dalien, mimo, że urodzony w czarodziejskiej rodzinie, nie mógłby przed pierwszym rokiem użyć jakiegokolwiek zaklęcia. Kilka dni przed pierwszą podróżą do Hogwartu dopiero kupił różdżkę, a bez niej nie da się nauczyć jakichkolwiek zaklęć... z kolei nie urodził się z żadną wiedzą.
Teraz jednak był na drugim roku, więc tak proste zaklęcia, jak Vingardium Leviosa znał i umiał użyć.
Pokręcił głową w odpowiedzi na pytanie jednego z chłopaków w przedziale.
- Drugi rok - zastanowił się chwilę, po czym wyciągnął rękę do tego, który mu odpowiedział - Dalien Ellis.
Kiedy już się sobie przedstawili, Dalien oparł się znów wygodnie na swoim miejscu, patrząc na nowych kolegów.
- Gdzie chcecie trafić?
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Percival Lestrange on Pon Gru 26, 2016 10:05 pm

Chłopak, który siedział w przedziale przed przybyciem Percy'ego gdzieś poszedł, nie mówiąc nawet gdzie, więc Percival został sam na sam ze starszym o rok Dalienem. Zerkał na niego najpierw niepewnie, siedząc gdzieś przy oknie, ale w końcu uznał, że wypadałoby się przedstawić - zwłaszcza jeśli tamten chłopak zniknął tak szybko, bez pożegnania. No cóż, bywa. Nie z każdym musi się polubić, prawda? Czarnowłosy chłopak z drugiego roku jednak wydawał mu się dość sympatyczny, przynajmniej na pierwszy rzut oka, nawet jeśli trochę... chłodny w obejściu.
Podniósł się więc ze swojego miejsca i wyciągnął dłoń w stronę Daliena.
- Percival Lestrange. - spojrzał znacząco w stronę drzwi, za którymi chwilę wcześniej zniknął Cavan. - Najwidoczniej nie przypadłem mu do gustu. Trudno. - wzruszył ramionami, siadając ponownie na swoim miejscu. - Slytherin, tak myślę. Ojciec byłby dumny, gdyby żył. - popatrzył na okno, opierając dłonie o kolana. - A ty, z jakiego domu jesteś?

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Dalien Ellis on Pon Gru 26, 2016 11:30 pm

Dalien też popatrzył na Cavana trochę zaskoczony takim zachowaniem, ale może chłopak po prostu musiał wyjść. Później znów zwrócił uwagę na drugiego z chłopców, który wyglądał na czarodzieja z dobrego domu, eleganckiego... Pewnie arystokrata. Zresztą nie pomylił się - za chwilę usłyszał nazwisko jednego z najbardziej znanych czarodziejskich rodów.
- Lestrange... - młody uścisnął dłoń chłopca - W takim razie nie dziwię się, że chciałbyś trafić do Slytherinu. Słyszałem, że wszyscy tam właśnie byliście, zgadza się?
Trochę posmutniał słysząc o ojcu Percivala.
- Przykro mi z jego powodu... Ja jestem w Slytherinie, ale mój brat jest w Ravenclawie. Różnie to bywa.
Ułożył się wygodniej na swoim siedzeniu i spojrzał za okno.
- Denerwujesz się przed przyjazdem tam?
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Percival Lestrange on Wto Gru 27, 2016 2:26 pm

- Tak, cała moja rodzina była w Slytherinie. - pokiwał głową, spoglądając na Daliena ciekawie. - Masz brata? Starszego czy młodszego? - uznał jednak chwilę później, że to pytanie jest głupie. - Nie no, musi być starszy, skoro jesteś na drugim roku, a on już ma przydział... chyba, że jesteście bliźniakami.
Wzruszył lekko ramionami, drapiąc się w kolano i zerkając w stronę okna. Nadal jednak obserwował tak trochę, cichutko i po kryjomu Daliena.
- Trochę się stresuje, tak. Ale... chyba będzie okey. Nie wiem tak naprawdę. Mam nadzieję, że będzie. - noga mu trochę podskakiwała, więc najwyraźniej denerwował się bardziej, niż trochę. - Jak tam jest? - skierował jasne oczy na czarnowłosego chłopaka. W tej chwili doszedł do wniosku, że Dalien jest do niego trochę podobny... ale właściwie mogło to być tylko złudzenie.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 27, 2016 3:21 pm

Uśmiechnął się, widząc zainteresowanie chłopaka. Pamiętał, jak sam jechał pierwszy raz do Hogwartu - uczepił się wtedy Liama i wypytywał o wszystko, rozglądał się z fascynacją, a starsi uczniowie straszyli go jakimiś dziwnymi próbami, które musi przejść.
- Starszego, ma na imię Liam i jest teraz w czwartej klasie.
Zerknął na tę podskakującą nogę chłopaka i po chwili namysłu przysunął się do niego, splatając palce na swoich kolanach. Owszem, on też widział podobieństwo między nimi.
- Jak tam jest...? Magicznie - zaśmiał się - Hogwart to wielki zamek z mnóstwem korytarzy i sal. Schody są dziwne, trzeba na nie uważać, bo lubią się przemieszczać i prowadzić cię nie tam, gdzie byś chciał. Ogólnie czasem trudno trafić do niektórych klas, ale można się przyzwyczaić. Prawdę mówiąc, po roku mieszkania tam, nie znam nawet połowy zamku. Lubię to miejsce. Co prawda czasem tęsknię za domem, ale w Hogwarcie jest mi dobrze.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Percival Lestrange on Wto Gru 27, 2016 5:49 pm

Popatrzył niepewnie na przysuwającego się Daliena, ale chłopak nie wyglądał, jakby chciał mu coś zrobić czy chociażby być dla niego wrednym. Wręcz przeciwnie - wyglądał dość sympatycznie, chociaż na trochę chłodnego i zdystansowanego. Może to jednak tylko wrażenie? Przecież rozmawiał z nim normalnie i nie wyglądało na to, że ma cokolwiek do Percy'ego. To dobrze, nie chciałby narobić sobie dwóch wrogów w ciągu dnia.
Wysłuchał Ellisa z lekko zmarszczonym czołem, starając się wyobrazić sobie to, o czym chłopak mówił. Po chwili coś mu się przypomniało.
- Tata mi kiedyś opowiadał o takim lesie, który jest w pobliżu zamku... byłeś tam? Wiesz może, czy naprawdę są tam potwory? - oczka mu rozbłysły, jak to pierwszoklasiście, który jedzie do magicznej szkoły, w zupełnie nieznane sobie miejsce. Owszem, wychowywał się w rodzinie czarodziejów, ale to nie znaczyło, że wiedział dużo o Hogwarcie. Zwłaszcza, gdy umarł jego ojciec, nie miał mu kto opowiadać o szkole.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 27, 2016 6:10 pm

Widział, że Percy poczuł się niepewnie, kiedy Dalien się do niego przysunął, więc uśmiechnął się do niego. Nie, nie miał wobec niego żadnych złych zamiarów, chciał o prostu dodać mu trochę otuchy, skoro chłopak się denerwował, ale chyba źle postąpił. W każdym razie nie odsunął się, bo to z kolei mogłoby zostać przyjęte jeszcze gorzej.
- Las? Tak, jest tam Zakazany Las, oddzielony od zamku błoniami, po których można swobodnie chodzić. Ale do lasu nie wolno. Nie byłem tam i szczerze mówiąc, nie mam ochoty tam wchodzić, słyszałem, że są tam centaury, wielkie pająki i mnóstwo innych rzeczy. I wszystko chce cię pożreć. Nie wolno tam wchodzić i w związku z tym nikt - o ile mi wiadomo - się tam nie zapuszcza. Przypuszczam, że za wejście do Zakazanego Lasu można zostać wyrzuconym ze szkoły, o ile się przeżyje.
Zastanowił się, co jeszcze mógłby opowiedzieć chłopakowi o szkole. Właściwie - wszystko. Było tyle do opowiadania, że trudno było wybrać, ale...
- Wiesz, Wielka Sala ma zaczarowany dach. Zawsze widać tam niebo i jest akurat taka pogoda, jaka jest na zewnątrz. A do zamku popłyniecie łódkami. Właściwie nie wiem, jak ja się tam dostanę, bo zawsze tylko pierwszoroczni płynęli... - zmarszczył brwi, zastanawiając się nad tym - Ale nie wiem, na pewno jakoś się da.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Percival Lestrange on Wto Sty 03, 2017 10:11 pm

Wzdrygnął się lekko i wykrzywił usta w grymasie świadczącym ewidentnie o tym, że nie podoba mu się to, co znajduje się w Zakazanym Lesie.
- Pająki... Wielkie pająki... Nie, dziękuję. Chyba nie przejdę się tam na spacer. - uśmiechnął się zaraz później i poprawił rękawy swojej szaty szkolnej, którą już miał na sobie. Nie mógł się doczekać przybycia do szkoły, więc wolał być gotowy - nie wiedział też tak naprawdę ile taka podróż trwa.
Z uśmiechem słuchał opowieści o tym, jak wygląda sklepienie Wielkiej Sali i ucieszył się jeszcze bardziej, słysząc, że do zamku popłynął łódkami. To wydawało się naprawdę fajne. Chyba ojciec miał rację.
- Brzmi ciekawie. Chcę już tam być. - spojrzał tęsknie w okno. - Skąd jesteś? Dalien to ciekawe imię, Liam zresztą też... ale chyba nie brytyjskie?

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Sty 03, 2017 10:32 pm

Podróż potrwa jeszcze kilka godzin - dopiero wyjechali z Londynu - ale Dalien nie wiedział, że chłopak już przygotowuje się do wysiadania. Sam niekoniecznie miał już ochotę przebierać się w szaty szkolne - nie przepadał za tym, że są takie długie i ciągną się za człowiekiem, wolał chodzić w spodniach i białej koszuli, na której nosił krawat Slytherinu. Na ucztę powitalną jednak trzeba będzie się ubrać bardziej odświętnie, więc młodszy Ellis odwlekał to, jak tylko mógł.
Stwierdzenie, że chłopak nie przejdzie się na spacer do Zakazanego Lasu skwitował tylko powściągliwym uśmiechem.
- Dalien i Liam to celtyckie imiona. Jesteśmy pół Walijczykami i pół Szkotami, pochodzimy z Sheffield. Ale Percival też jest dość rzadko spotykanym imieniem w Anglii... chyba w ogóle nie jest angielskie, tylko też celtyckie, tak mi się wydaje. Skąd jesteś?
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Percival Lestrange on Sro Sty 04, 2017 7:28 pm

Wzruszył lekko ramionami, słysząc, że jego imię też nie jest często spotykane w Anglii.
- Mieszkaliśmy w Wielkiej Brytanii, zawsze. Ale właściwie w mojej rodzinie są same dziwne imiona, więc... chyba w porównaniu z niektórymi mam dość normalne. - zaśmiał się cicho, odrywając tym samym wzrok od okna i przesunął jasnymi oczami po sylwetce Daliena. - A jak wyglądają lochy? Bo Slytherin mieszka w lochach, prawda? Pamiętam, że tata mi coś opowiadał... dawno temu.
Może i w ustach jedenastoletniego Percy'ego brzmiało to zabawnie, ale tak naprawdę to te kilka lat od śmierci ojca faktycznie wydawało mu się długim okresem czasu - zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę, że miał wtedy tylko sześć lat, czyli połowę swojego życia spędził bez taty. Było po nim widać, że tęskni za ojcem i dość czule się o nim wypowiadał, chociażby łatwo było to zaobserwować przez ton słowa "tato", gdy je wymawiał.
- Szkocja jest ładna? - zapytał jeszcze po chwili, gdy Dalien juz udzielił mu odpowiedzi na pierwsze z pytań.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Sty 04, 2017 8:56 pm

Kiwnął głową na znak, że rozumie.
- Mimo wszystko Percival jest raczej celtyckim imieniem, z kolei nazwisko Lestrange... Trochę brzmi jak francuskie. Chociaż podoba mi się zawarte w nim słowo "strange" - uśmiechnął się - Trochę mroczne.
Mówiąc to uświadomił sobie, że coraz bardziej mu się to nazwisko podoba - chyba właśnie przez to francuskie brzmienie. Co prawda wiedział, że to brytyjska czarodziejska arystokracja (tata kiedyś próbował uczyć obu synów, jak wygląda sytuacja w świecie czarodziejów i kto jest kim. Coś Dalienowi z tego zostało, tym bardziej, że sam był dalekim potomkiem takiej właśnie arystokracji), ale i tak zawsze miał w stosunku do tego nazwiska skojarzenia z Francją. Ogólnie też nie przepadał za tamtym krajem (nawet nie chodziło o tradycyjną wojnę Brytyjczyków z "żabojadami", tylko po prostu Francja nie wydawała mu się specjalnie ciekawa), ale ich język mu się podobał, zwłaszcza w kontekście ogólnie pojętego mroku. Rzadko się z tym językiem spotykał, ale jeśli już go słyszał, to po jego plecach przechodziły ciarki.
- Tak, Slytherin mieszka w lochach. Właściwie kiedy po raz pierwszy o tym usłyszałem, to myślałem, że musi tam być bardzo zimno i ciemno, współczułem mieszkańcom tego domu i miałem nadzieję, że do niego nie trafię, ale... Nie, jest całkiem przyjemnie. Ciepło, nawet przytulnie, tylko nie ma okien. To mi trochę przeszkadza, ale trudno, można to przeżyć - po prostu staram się w dormitorium raczej spać i być wieczorami, po godzinie "policyjnej", a tak, to jestem na błoniach albo przynajmniej na korytarzach, gdzie są okna i można popatrzeć na świat na zewnątrz i oddychać świeżym powietrzem - uśmiechnął się - Z kolei te nasze lochy nie wyglądają tak, jak lochy w opowieściach grozy. Nie ma krat, kajdanów, cel... Po prostu to są podziemia zamku. Do pokoju wspólnego idzie się długim korytarzem, oświetlonym pochodniami, a w środku jest tak, jak pewnie w innych pokojach wspólnych: dużo miejsca, kominek, fotele, dywany, regały z książkami, jakieś szafki tablica ogłoszeń, stoliki... Miejsce, gdzie można wspólnie spędzać czas. Stamtąd prowadzi rozwidlający się korytarz do dormitoriów, gdzie śpimy i to też są zwykłe sypialnie z kominkiem, łóżkami z baldachimami, szafki nocne, dywan... Przypuszczam, że mieszkańcy innych domów mają jeszcze okna, a przynajmniej na pewno tak mają w Ravenclawie.
Kiedy Percy zadał pytanie o Szkocję, Dalien uśmiechnął się i wstał, żeby pogrzebać w swojej torbie podręcznej, w której miał sakiewkę z pieniędzmi, jedzenie na drogę i kilka drobiazgów. Wyciągnął z niej niewielkie ruchome zdjęcie, przedstawiające wrzosowiska, poprzecinane białymi murkami z wapienia. Na horyzoncie widniał dość ciemny las, a nad nim górował zamek. Podał to zdjęcie Percy'emu.
- Szkocja jest piękna, chociaż przyznam, że nie tylko ona mi się podoba. Irlandia też jest przepiękna. W ogóle nasze wyspy.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Peron 9 i 3/4, Hogwart Express i Hogwart, 1956

Pisanie by Percival Lestrange on Sro Sty 25, 2017 2:10 pm

- Mroczne...? No, w sumie to masz rację, chociaż nigdy tak na to nie patrzyłem. Po prostu nazwisko jak nazwisko.
Uśmiechnął się lekko i znów zagapił się w szybę. Mimo wszystko jednak słuchał opowieści Daliena o lochach, pokoju Ślizgonów, ogólnie o tym jak to wszystko w jego pojęciu wygląda. Pokiwał głową, na znak, że go słyszy i rozumie i zerknął na niego przelotnie. Nie widział jednak powodu, żeby odpowiadać - na razie nie widział zamku, więc nie miał w tej kwestii nic do powiedzenia, chociaż po tych opowieściach coraz bardziej nie mógł się doczekać, by wreszcie usiąść przy którymś ze stołów i zacząć życie w Hogwarcie.
Przyjął od Daliena zdjęcie, nieco zaskoczony i przyglądał się obrazkowi wrzosowisk przez dobre kilka minut, z lekkim uśmiechem na ustach. W końcu oddał zdjęcie, uznając, że głupio tak się gapić i splótł grzecznie dłonie na swoich kolanach.
- Ładnie tam. Podoba mi się. Może kiedyś wybiorę się w jakąś dłuższą wycieczkę po wyspach. Tak naprawdę nie bywałem nigdzie, bo jakoś.. nie było okazji. - uznał, że to brzmi lepiej, niż "bo moja mama była chora i nie mogła mnie zabierać, a tata od dawna nie żyje".
Jakiś czas później zaczęli się zbierać do wyjścia z pociągu, który zatrzymał się na stacji w Hogsmeade. Percy, trochę jeszcze niepewny, uścisnął dłoń Dalienowi, żegnając się z nim.
- Dziękuję za wspólną podróż. Powodzenia w szkole. - i wyskoczył z pociągu na peron, z drżącym sercem, bojąc się co teraz go czeka.

/ zt

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach