przybornik
Cassiopeiae Yaxley

Cassiopeiae Yaxley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Cassiopeiae Yaxley

Pisanie by Cassiopeiae Yaxley on Wto Gru 13, 2016 11:06 pm

Cassiopeiae Yaxley


Cassiopeiae Yaxley
(Katie McGrath)


Personalia

Data urodzenia: 13 sierpnia 1951
Miejsce urodzenia: Londyn
Miejsce zamieszkania: Londyn
Zawód: pracownica w urzędzie Niewłaściwego Użycia Czarów
Stan cywilny: panna
Status krwi: Szlachetna
Szkoła Magii: Hogwart
Dom w Szkole: Slytherin
Różdżka: 13 i ¼ cala,   Brzoza, Włos szyszymory, dość sztywna


Historia postaci

Przychodzi na świat w szlachetnej rodzinie Yaxley jako drugie dziecko. Jej dzieciństwo przebiegło spokojnie, choć wtedy jeszcze nie miała pojęcia, że będzie z góry zaplanowane. Młoda Cassie była wychowywana w duchu czystości krwi a list z Hogwartu był wyłącznie kwestią czasu. Pan Yaxley zamierzał jednak wysłać córkę do Dursmangu jak pierwszego syna, ale żona w końcu przekonała go by wysłać ją do Hogwartu, choć nie było to dość łatwym zadaniem. Pani Yaxley jednak była wyjątkowo upartą kobietą i jak już na coś się uparła to nic nie mogło tego zmienić, nawet niepodważalne decyzje swojego męża. Cassie dość prędko zauważyła, że między nią a matką jest dziwna, chłodna bariera. Lepiej dogadywała się z ojcem, choć jego wiecznie nie było w domu. Jednym z milszych wspomnień było wybranie się na ulicę Pokątną po różdżkę i potrzebne rzeczy do szkoły. To ojciec wtedy okazywał jej najwięcej wsparcia, choć wcześniej nawet o tym by nie przypuszczała, ale nie odważyła poruszyć z nim tego tematu.
W Hogwarcie przydzielono ją do Slytherinu, to była wyłącznie formalność. Tylko Cassie wie, że Tiara Przydziału przez chwilę miała moment wahania i zastanawiała się czy nie przydzielić dziewczyny do Domu Kruka. Słyszała ten cichy pomruk starego kapelusza, ale dla reszty ten moment był zupełnie niezauważalny. Młoda Yaxley miała nadzieję, że tym razem zdobędzie uznanie własnej matki, ale to nie było również to. Dawno nie czuła tak ogromnego smutku, ale postanowiła sobie, że nie będzie się na tym skupiała. Szło jej całkiem nieźle, a przecież nie tylko na nauce się skupiała. Raczej kombinowała niż rzeczywiście się uczyła, dopiero na czwartym roku bardzo się zmieniła. Już nie była tą samą Cassie, którą wszyscy znali, a było z nią jeszcze gorzej. To był jej sposób na uwolnienie swoich złych emocji, które w domu musiała zdecydowanie zduszać. Nikomu jednak się nie zwierzała ze swoich własnych problemów. Każdy jakieś je miał. Czas spędzała głównie w Bibliotece. Przez jakiś czas starała się ubiegać o pozwolenia na zaglądanie do Działu Ksiąg Zakazanych, ale bez skutku. Dlatego od czasu do czasu jedynie się tam do nich zakradała i miała to szczęście, że nikt jej nie przyłapał.
Ucieszyła się, kiedy w następnym roku dostała się do szkolnej drużyny na pozycję pałkarza. Na świecie była już jej młodsza siostra, na której rodzice całkowicie się skupili. Trochę ją to bolało, ale wiedziała, że sama musi sobie z tym poradzić. Początkowo nie chciała zawalać nauki przez treningi, ale niepotrzebnie się obawiała. Quiddich stał się całym jej życiem i czasem potrafiła nawijać o nim bez przerwy, kiedy już się rozkręciła w tym temacie. Jednego meczu nie zapomni jednak nigdy, kiedy po zamieszaniu obrywa tłuczkiem i spada z dość sporej wysokości. Podobno Dumbledore wtedy w ostatniej chwili zareagował i zaklęciem zminimalizował jej prędkość ale i tak wyglądało to strasznie. Obudziła się tydzień później w Skrzydle Szpitalnym w którym też spędziła troszkę czasu zanim doszła jakoś do siebie. I zrozumiała, że do końca szkoły już nie ma szans by wrócić do drużyny. Na trybunach tęsknie patrzyła na graczy, sama będąc wściekłą, że w tamtym momencie pozwoliła sobie na tą chwilę nieuwagi, która skreśliła wszystkie jej plany.
Hogwart skończyła z ambitnymi wynikami, co pozwoliło jej znaleźć miejsce w Ministerstwie. Jednocześnie wróciła do nauki oklumencji z ojcem. Krok do kroku spełniała się zawodowo. To właśnie w tym czasie usłyszała o Grindelwaldzie i zmieniła swoje poglądy na temat Czarnego Pana. Na szczęście jej rodzice nie naciskali na nią by dołączyła do grona Śmierciożerców. Dostała posadę w Urzędzie Niewłaściwego Użycia Czarów. Przez moment obawiała się, że sobie nie poradzi, ale wsparcie rodziców i siostry naprawdę dało jej sporo sił. Obecnie nie ma na nic czasu, wiecznie zabiegana i nawet z nikim w tej chwili się nie spotyka...i nie ma pojęcia, że jej młodsza siostra dołączyła do Śmierciożerców. W każdym bądź razie co będzie dalej, tego sama nie wie.  


Charakter

Yaxley. Wyjątkowo trudno jest opisać ją w kilku słowach. Wychowana w duchu czystości krwi i niechęci do mugoli wyjątkowo miało wypływ na wyrzeźbienie jej charakteru i spojrzenia na świat. Ale tak naprawdę Cassie jest jednym wielkim znakiem zapytania. Jak chwiejące się drzewo  tak i jej charakter jest nie do odgadnięcia. Z pozoru wydaje ci się nieco wyniosłą, zamkniętą w sobie damę, która nie widzi nic poza czubkiem własnego obcasa. Ale to tylko jedna z nielicznych masek, którą wkłada codziennie na swoją twarz. Zazwyczaj nie daje się ponosić zbędnym emocjom a ważnych decyzji nie podejmuje pod wpływem chwili. Bywa kapryśna, cyniczna i złośliwa. Praca w Ministerstwie Magii nauczyła ją przede wszystkim niezwykłej dokładności i precyzyjności. Ma wyjątkowo silne  usposobienie, które pomogło jej się wdrapać po szczeblach kariery. Jeszcze do niedawna okropnie się spóźniła, aż w końcu ta cecha w niej zanikła niemal całkowicie. Niesamowicie sumienna czarownica, bardzo surowa dla siebie samej, nie znosi szczególnie swoich własnych porażek. Przez wiele lat szukała akceptacji własnej matki, która nie raz podcinała skrzydła własnej córki, co poniekąd miało wpływ na jej własne poczucie wartości. W czasach szkolnych nie liczyła się zazwyczaj z nikim, miała gdzieś czy wrobiła kogoś w szlaban. Znana ze swojej porywczości i ciętego języka słabsi nie raz przed nią prawie, że uciekali. Szanowała silniejszych od siebie, inni po prostu mało dla niej znaczyli, nie miała zresztą zamiaru tracić na nich czas. Czasem bywała naiwna i źle znosiła swoje własne porażki gdy dostawała gorsze stopnie. Egoistyczna, to fakt, ale miewa czasem wyrzuty sumienia. Tak naprawdę wewnętrznie rozdarta. Oczekiwania rodzinne nieco ją przygniatają, bo nie czuje się sobą w roli despotycznej arystokratki. Teraz jest pewna, że nie chce być taka sama jak jej matka, której praktycznie nie zna. Czuje się rozdarta, bo poniekąd chciałaby być sobą, ale boi się wyjść poza bezpieczną maskę.  Tak naprawdę jest duszą towarzystwa, lubi ciekawych ludzi, którzy po prostu zainteresują ją czymś ciekawym. Chyba tylko jej młodsza siostra wie, jaka potrafi być naprawdę.


Ciekawostki


Jej imię pochodzi od konstelacji gwiezdnej. Sama zainteresowana nie przepada za jego pełną formą i większość zwraca się do niej przeróżnymi skrótami. Jedynie matka do dziś używa jego pełnej formy, co bardzo ją irytuje.
Jest posiadaczką rasowego kota egyptian mau i wabi się Orion Dostała go w prezencie od ojca w czwartej klasie. Ma również puchacza o imieniu Lyra Sówka jest bardzo zaborcza, słucha się jedynie swojej właścicielki, a innych często dziobie po palcach. No, chyba, że ją przekupisz jakimś pysznym smakołykiem.
Ma zupełnie inne poglądy niż cała jej rodzina. Zdecydowanie stoi po stronie Gellerta Grindelwalda. Jednak nikt praktycznie o tym nie ma pojęcia, gdyż Cassie nie obnosi się ze swoimi poglądami. Miała nawet moment by pójść na kurs aurorski, ale stwierdziła, że ze swoim nazwiskiem pewnie nikt by jej nie przyjął. Poniekąd współpraca z Grindelwaldem byłaby spełnieniem jej marzenia, jak same jego spotkanie.
Zawsze ubiera się elegancko, ma słabość do drogiej biżuterii. Na jej palcach szczególnie gości dużo pierścionków, które są jej małym znakiem rozpoznawczym. Tak samo jak szpilki, uwielbia je mieć na sobie.
Zawsze ma zimne dłonie i stopy, jedynie latem wraca jej normalna temperatura, ale zdążyła się do tego przyzwyczaić już.
W dzieciństwie zbierała karty z czekoladowych żab, teraz ma je schowane w specjalnym pudełku, od tak na pamiątkę. Ma chyba całą ich serię!. Do tej pory ma też swoją pierwszą miotłę, która przeżyła wszystkie mecze w jakich brała udział, jakoś nie potrafi jej wyrzucić.
Ma dość słabą głowę jeśli chodzi o alkohol. Jest raczej smakoszką, od czasu do czasu po prostu lubi wypić lampkę czerwonego wina po pracy. Nie przepada też za papierosami, nie lubi potem pachnieć ich zapachem, ale przed wejściem do MM zawsze rano pozwala sobie na jedną fajkę, niestety. Nigdy jednak nie ćpała, nie zamierza tego też robić w przyszłości, bo i po co?
Uwielbia herbaty, a musiała nauczyć się pić kawy. Tak, był to dla niej dość spory problem by przekonać się do jej smaku. Zaczęła ją pić dopiero w czasie pracy.
Od czasu do czasu lubi przechadzać się po ulicy Pokątnej, ale czasem i zagląda na Nokturn.
Świetnie gra w szachy czarodziejów, naprawdę lubi rozegrać sobie czasem partyjkę i często też wygrywa.



Genetyka

Oklumencja
Tej zdolności zaczął ją uczyć jej własny ojciec, pod koniec szkoły. Pan Yaxley wiedział, że ta umiejętność zdecydowanie się przyda jego córce w przyszłości. Coś go tknęło, by Cassie nauczyła się zamykać swój umysł. Początki były bardzo ciężkie,  młoda Ślizgonka w ogóle nie potrafiła się bronić, ale ojciec nie zamierzał rezygnować z nauki. Zaś Cassie, pomimo zmęczenia i ogólnego zniechęcenia jak i również pewnego niezrozumienia nie chciała zawieść swojego ojca.  Zresztą, zawsze się dziwiła, że znał ją tak dobrze i nawet nie przypuszczała, że jest leglimentą i oklumentą w jednym. To tylko sprawiło, że jeszcze bardziej zaczęła szanować swojego ojca. Nauka była trudna i wyczerpująca, a Cassie miała wrażenie, że wcale się nie polepsza a ojciec traci tylko na nią czas. Jasne, nie chciała się poddawać, to nie leżało w jej naturze, ale nie wiedziała, na co się porywa. Na ostatnim roku musiała przerwać naukę, ze względu egzaminy, ale i też chciała od tego odpocząć. Ojciec na nią nie naciskał.
Dopiero po skończeniu Hogwartu zapytała ponownie ojca, czy mogliby wrócić do nauki. To był ich mały sekret, nikt z rodziny o tym nie wiedział. Nie musiała czekać długo na zgodę ojca. Ona wreszcie czuła się gotowa i czuła, że to jest wreszcie ten czas. Rzeczywiście, szło jej znacznie lepiej niż wtedy kiedy chodziła do szkoły. Ojciec był pod wrażeniem jej postępów, ale to była dopiero kropla w oceanie. Sama Cass była mocno zdeterminowana.
Teraz jest zdecydowanie wdzięczna swojemu ojcu, że tak wcześnie zaczął ją uczyć oklumencji.  Widzi jak bardzo jest jej to przydatne, chociażby w samej pracy. Wciąż nie osiągnęła perfekcji, wciąż trenuje i chce być w tym jeszcze lepsza, niż jest obecnie.


Umiejętności

Bogin: Inferius
Patronus: Pantera Mglista
Teleportacja: opanowana
Zaklęcia niewerbalne: opanowała jedynie bardzo proste zaklęcia z użyciem formułki. Wciąż jednak ma z nimi dość spore problemy, dlatego je szlifuje by być w tym co raz lepsza.
Najlepszy w: klątwach, transmutacyjnych i ochronnych
Najgorszy w: uzdrowicielskich, ofensywnych
Eliksiry: wszystkie podstawowe eliksiry jakie uczono w Hogwarcie uwarzy z notatkami, bez nich już gorzej. W szkole to nie był jej jednych z ulubionych przedmiotów, niestety. Woli je po prostu kupić.
Najlepszy przedmiot szkolny: Transmutacja, Obrona Przed Czarną Magią
Najgorszy przedmiot szkolny: Zielarstwo, Historia Magii
Inne:
W szkole grała w drużynie Ślizgonów na pozycji pałkarza. Nawet myślała by iść dalej w tym kierunku, ale poważna kontuzja wykluczyła jej marzenia. A później...wylądowała w Ministerstwie, z czego jej rodzina jest bardziej zadowolona.




Ostatnio zmieniony przez Cassiopeiae Yaxley dnia Wto Gru 20, 2016 9:19 pm, w całości zmieniany 3 razy
avatar
Cassiopeiae Yaxley

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 30
Stan cywilny : panna
Zawód : pracownica urzędu niewłaściwego użycia czarów
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 144

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t427-cassiopeiae-yaxley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t545-cassiopeiae-yaxley#2129 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t553-sowka-cassie#2278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t506-zachecajacy-napis#1795
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cassiopeiae Yaxley

Pisanie by Cassiopeiae Yaxley on Wto Gru 20, 2016 7:55 pm

chyba gotowe

_________________
cassie yaxley


The days are dark when you're not around.
The air is getting hard to breathe. I hate the way
this feels cause I'm standing over the edge » ★

©️ Frost
avatar
Cassiopeiae Yaxley

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 30
Stan cywilny : panna
Zawód : pracownica urzędu niewłaściwego użycia czarów
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 144

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t427-cassiopeiae-yaxley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t545-cassiopeiae-yaxley#2129 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t553-sowka-cassie#2278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t506-zachecajacy-napis#1795
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cassiopeiae Yaxley

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Wto Gru 20, 2016 8:43 pm

1) Cass jest zbyt młoda, aby obejmować takie stanowisko w ministerstwie magii. Bardzo proszę o zmienienie tego.
2) Piszesz, że Cass, była raczej słabą uczennicą, a potem że skończyła Hogwart z ambitnymi wynikami. Poproszę o sprecyzowanie.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cassiopeiae Yaxley

Pisanie by Cassiopeiae Yaxley on Wto Gru 20, 2016 9:21 pm

Poprawiłam, mam nadzieję, że teraz jest dobrze :)

_________________
cassie yaxley


The days are dark when you're not around.
The air is getting hard to breathe. I hate the way
this feels cause I'm standing over the edge » ★

©️ Frost
avatar
Cassiopeiae Yaxley

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 30
Stan cywilny : panna
Zawód : pracownica urzędu niewłaściwego użycia czarów
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 144

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t427-cassiopeiae-yaxley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t545-cassiopeiae-yaxley#2129 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t553-sowka-cassie#2278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t506-zachecajacy-napis#1795
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cassiopeiae Yaxley

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Wto Gru 20, 2016 9:25 pm

KARTA POSTACI ZAAKCEPTOWANA!

Witamy na forum! Mamy nadzieję, że będziesz się z nami świetnie bawić! Twoja karta została zaakceptowana i już nic nie stoi na przeszkodzie przed wkroczeniem w fabułę. Zachęcamy jednak, by przed jej rozpoczęciem założyć temat z informatorem, sową i zapoznać się z zasadami systemu punktowego, który uczyni rozgrywkę ciekawszą i bardziej realistyczną.

avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cassiopeiae Yaxley

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach