przybornik
Stacja metra - Page 2

Stacja metra

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Cassiopeiae Yaxley on Czw Gru 22, 2016 11:08 pm

Yaxley nawet nie zamierzała tutaj się pojawiać. Jednak gdy skończyła swoją pracę w Ministerstwie i kiedy była dość blisko metra, dostrzegła to całe zamieszanie. Od razu wiedziała, że coś jest nie tak, dlatego ostrożnie przeciskała się przez tłum wystraszonych mugoli. Ktoś kazał jej się wycofywać, bo jest tam niebezpiecznie, ale nie zamierzała słuchać mężczyzny. W końcu gdy była dość blisko centrum akcji schowała się za jakimś załukiem i skrzywiła się, widząc ile już było Śmierciożerców. Wrzask pewnej kobiety jednak zwrócił jej uwagę i dociera do niej, że się paliła , dlatego wycelowała w nią swoją różdżkę - Finite - zdawała sobie sprawę, że zaklęcie może być za słabe, ale przynajmniej spróbowała jej pomóc. By nie rzucać się w oczy, znów schowała się za swoją ścianę, mając nadzieję, że Śmierciożercy są zbyt zajęci sobą i atakami.

_________________
cassie yaxley


The days are dark when you're not around.
The air is getting hard to breathe. I hate the way
this feels cause I'm standing over the edge » ★

©️ Frost
avatar
Cassiopeiae Yaxley

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 30
Stan cywilny : panna
Zawód : pracownica urzędu niewłaściwego użycia czarów
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 144

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t427-cassiopeiae-yaxley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t545-cassiopeiae-yaxley#2129 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t553-sowka-cassie#2278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t506-zachecajacy-napis#1795
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Algie Longbottom on Czw Gru 22, 2016 11:29 pm

Algernon był jednym z tych aurorów, którzy byli w Biurze, kiedy doszły ich słuchy o ataku w stacji metra. Longbottom bez wahania pochwycił różdżkę i teleportował się na miejsce zdarzenia, jak się okazało razem ze swoim podopiecznym. Panika, chaos i smugi zielonego światła. Czyli dzień jak co dzień, co nie Algie?
Zdawał sobie sprawę jak złe było ich położenie, a w tym momencie przewagę liczebną mieli poplecznicy Sami-Wiecie-Kogo. Mimo to Algie nie miał zamiaru się wycofać z podkulonym ogonem i czekać na wsparcie tu trzeba było działać. Dlatego właśnie schowany w gąszczu mugoli wykorzystał moment zaskoczenia i wycelował różdżką w stronę Matthew (no naturlich on nie wie, że to Matt, nie?) -Vermillious Tria!-krzyknął

_________________

Where is my pie?
avatar
Algie Longbottom

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 39
Stan cywilny : Goły i wesoły kawaler
Zawód : Auror jak się patrzy
Umiejętności : Patronus, teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 101

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t180-algernon-longbottom http://deathly-hallows.forumpolish.com/t252-algernon-longbottom#1090 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t248-klotylda#1970 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t250-wujaszek-algie#1752
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Anabelle Yaxley on Czw Gru 22, 2016 11:40 pm

Nie było czasu obserwować co robi każdy, jak kolejne osoby płoną, padają, jak sypią się filary ugodzone nietrafionymi zaklęciami. Panika, chaos, a w tym wszystkim kto? Jej siostra. Wszędzie poznałaby ją, nawet w tłumie szalejących osób. -Szlag. - Mruknęła do siebie, unikając kolejnego rykoszetu i próbując dostać się jak najbliżej siostry, by ją zabrać z tego cholernego miejsca. Nie chciała stracić starszej siostry, czuła się mimo wszystko odpowiedzialna za rodzeństwo, nawet jeśli to oni byli starsi od niej. Cassie nie wiedziała o tym, że An jest Śmierciożerczynią, więc nie mogła jej się zdradzić, przynajmniej nie w tym tłumie ludzi, było to kompletnie niepotrzebne, szczególnie, że na ich drodze stanęli aurorzy. Zmarszczyła brwi i poprawiając kaptur machnęła różdżką, niewerbalnie wypowiadając zaklęcie drętwoty w pierwszego lepszego aurora, który zjawił się w pobliżu, a który mógłby ją powstrzymać przed zbliżeniem się do Yaxley.


Ostatnio zmieniony przez Anabelle Yaxley dnia Pią Gru 23, 2016 7:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Anabelle Yaxley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 26
Stan cywilny : panna
Zawód : rzecznik prasowy MM
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 230

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t321-anabelle-yaxley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t361-anabelle-yaxley#738 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t358-misha#735 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t357-yaxleyowna#734
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Jonathan Rosier on Pią Gru 23, 2016 10:03 am

Westchnął cicho pod maską, widząc jak jugolom udało się uniknąć jego ataku, który odbił się o ścianę. No nic pierwsza próba nie. Jednak w sumie cieszyło go to, że jak na razie nie zrobił im krzywdy. Niestety, ale zawsze podczas takich ataków nie wiedział co robić. Według własnego sumienia nie chciał nic robić, nikogo ranić, jednak wiedział, że musi stać na wysokości zadania i być posłusznym. Wiedział na co się zgadza. Widział teraz zagrożenie w postaci nowych czarodziejów, którzy przybyli na miejsce by ich powstrzymać. Odwrócił się w ich stronę i wycelował w aurora, który stał najbliżej niego. - Petrificus Totalus- Trzeba było się najpierw z nimi rozprawić, by znowu ponownie działać.
avatar
Jonathan Rosier

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : szukający w drużynie narodowej
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t334-jonathan-rosier#684 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t376-jonathan-rosier#823 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t380-silver#831 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t379-jace#830
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Matthew Selwyn on Pią Gru 23, 2016 1:50 pm

Zaklęcie się powiodło. Inne śmigały nad głowami bądź tuż obok. Niestety jak można było przewidzieć, zjawili się aurorzy. Szkodniki próbujące jak zwykle przeszkodzić w tak ważnym zadaniu. Słysząc jednak za sobą krzyk wypowiadanego zaklęcia, odwrócił się w stronę aurora (Algie), jednocześnie z zamiarem uniknięcia rzuconego w niego czaru. Jeżeli się powiodło, Matt nie zamierzał się długo zastanawiać i rzucił niewerbalne "Obscuro", by narzucić niemożliwą do zdjęcia opaskę na oczy aurora (Algie).
avatar
Matthew Selwyn

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 40 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Właściciel klubu nocnego
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t454-matthew-james-selwyn#1384 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t473-matthew-selwyn#1538 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t472-hugin-sowa-matta#1536 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t474-matthew-selwyn#1539
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Percival Lestrange on Pią Gru 23, 2016 2:09 pm

Percy pojawił się niedługo po Algiem. Nie był obecny w Ministerstwie, ale teleportował się do metra prosto ze swojego domu. Miał nadzieję, że nie dzieje się nic aż tak wymagającego, by musiał ranić Śmierciożerców. Nie wiedział o tym, że Śmierciożercy planują jakiś większy atak, ale... no cóż, najwyraźniej nie był tam potrzebny.
Pojawił się w długim płaszczu, niemal do samej ziemi, z szalikiem na ramionach i krawatem, założonym do garnituru. Prawdę mówiąc wyglądał dość oficjalnie, ale to dlatego, że wybierał się na "imprezę", powiedzmy, więc... no, siłą rzeczy musiał wyglądać dobrze.
Jego zaklęcie (Vermillious Tria) powędrowało w stronę jednej z zamaskowanych postaci (Anabelle). Nie chciał nikogo poważnie ranić, ale musiał być przekonujący, prawda?

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Mistrz Gry on Pią Gru 23, 2016 7:47 pm

Pech chciał, że czarodziej, w którego celował Aidan uchylił się w ostatniej chwili widząc jakiś dziwny zielony promień, mknący w jego stronę. Zaklęcie odłupało kawałek tynku i wypaliło dziurę w ścianie, za to tamten widząc, co się dzieje, deportował się z peronu.
Zaklęcie Lorenzo chybiło dosłownie o milimetry, śmigając za plecami niczego nawet nieświadomego Evana, jednak Alexisowi rzeczywiście udało się trafić, ponieważ chłopak się nie bronił, najpierw obserwując klątwę Aidana, a później krzycząc do Elise. Gdyby nie to, zapewne zauważyłby, że Śmierciożerca celuje w niego różdżką i mógłby próbować odbić jego zaklęcie, które przecież równie dobrze mogło być jakąś czarnomagiczną klątwą, a nie tylko Drętwotą.*
Podobnym zaklęciem oberwał Aidan od Syriusza, chwilę po tym, jak jego zielony promień rozbił się o mur. Chłopak nieprzytomny osunął się na ziemię, odpływając. Więcej szczęścia miał Lorenzo, kiedy kula ognia, wypuszczona z różdżki Elise trafiła jakiegoś mugola tuż obok niego, wybuchając przy zderzeniu z jego ciałem i parząc przy okazji Śmierciożercę. Nic wielkiego jednak mu się nie stało, jedynie jego szata na plecach zaczęła się tlić, ale wystarczy przywrzeć plecami do ściany, żeby to stłumić. Mugol obok niego jednak krzyknął krótko, po czym padł na peron - nie wiadomo, czy żywy, czy już nie. Był mocno poparzony w każdym razie, a kula trafiła go prosto w klatkę piersiową.
Nieco mniej szczęścia miał Matthew, w którego stronę mknęła już kula czerwonego światła, która mocno poparzyła mu szyję i klatkę piersiową. Bolało jak diabli, a w dodatku oślepiło Śmierciożercę; miałby też poparzoną połowę twarzy, gdyby nie maska, która akurat prze tym go ochroniła. Chwilę wcześniej jednak zdążył odwdzięczyć się Algiemu również oślepieniem, choć nie bolesnym. Na oczach aurora pojawiła się czarna opaska, której nie dało się zdjąć rękami.
Anabelle rzuciła się w stronę siostry, przepychając się między spanikowanymi mugolami, którzy ją potrącali i nie zwracali na nią najmniejszej uwagi, po prostu chcąc stąd wyjść. Większość zresztą zdołała już opuścić peron, choć nie wszyscy, bo wyjście było wąskie, a oni się przepychali między sobą w panice. Pewnie dlatego też Śmierciożerczyni nie trafiła nikogo, tym bardziej, że również w nikogo konkretnego nie celowała, za to sama chwile po rzuceniu swojego zaklęcia poczuła, jak takie samo czerwone światło, jakie wczesniej raziło Matthew, teraz dotarło do niej z różdżki Percivala, poważnie parząc jej plecy. Obaj Śmierciożercy nie zapłonęli ani nic też nie stało się ich szatom - jedynie na skórze pojawiły się rozległe ślady jak po oparzeniu. Anabelle również bardzo bolało, przez co teraz trudniej jej było się skupić i poruszać.
Podobnie sytuacja miała się z Jonathanem, którego zaklęcie spetryfikowało jedynie kolejnego mugola - z tą różnicą, że on nie został poparzony.
Cassiopeiae nie widziała żadnych płomieni - te wniknęły w charczącą i tracącą przytomność kobietę - jedynie mogła zauważyć skutki zaklęcia: najwyraźniej mugolkę przeraźliwie bolał brzuch, była czerwona na twarzy, wyskoczyły jej żyły na szyi i czole, a z ust ciekła krew. Była cała spocona, ale teraz już ledwo utrzymywała przytomność. Zaklęcie czarownicy również jej nie pomogło: kula fioletowego ognia już nie działała sama w sobie, a jedynie pozostawiła po sobie spustoszenie w organizmie kobiety.
Za to Jackqueline dobrze zrobiła, dając szczupaka w tłum po swoją różdżkę: najwyraźniej w związku z tym wszyscy albo o niej zapomnieli, albo po prostu uznali ją za chwilowo niegroźną, ponieważ nikt jej nie zaatakował, dzięki czemu odzyskała swoją różdżkę i mogła swobodnie dalej siać spustoszenie.


/*i właśnie dlatego bardzo proszę o nie opisywanie skutków zaklęć. Niezależnie od tego, czy kości pokażą, że ktoś trafił, a ktoś inny nie - to do Mistrza Gry należy opis skutków. Postać za to może próbować się bronić. Poza tym nie zakładamy, że prawdziwa walka odbywa się w systemie turowym, tylko wszystko dzieje się niemal równocześnie. W swojej kolejce można zauważyć niektóre rzeczy, dzięki czemu istnieje szansa obrony (jeśli ktoś był w kolejce wcześniej), a można nie zauważyć (jeśli zaatakuje ktoś dalej w kolejce). Evan niekoniecznie musiał paść porażony Drętwotą, proszę, nie zwracajcie w swoich postach uwagi na wynik kości.

Proszę też o konkretyzowanie, w kogo celujecie - to nie od Mistrza Gry zależy, kto oberwie Waszym zaklęciem i kogo uważacie za największe w tym momencie zagrożenie. :) Oba "niekonkretne" zaklęcia nie trafiły, ponieważ taki był wynik na kościach, jednak na przyszłość proszę o pisanie, kogo chcecie unieszkodliwić.

Aidan jest nieprzytomny, więc może nie pisać w tej kolejce.

Matthew i Algie są oślepieni, więc nie mogą czarować w tej kolejce.

Anabelle jest osłabiona, więc jej szanse obniżają się o -2 (jeśli normalnie 5,6,9 i 10 trafia - u niej nie trafi).

Zgodnie z sugestią przyspieszania akcji na eventach: każdy ma 24h na napisanie posta w swojej kolejce (licząc od momentu napisania posta przez poprzednią osobę). Jeśli nie napisze w tym czasie - kolejka mu przepada.

Kolejka:
Percival, Aidan, Alexis, Lorenzo, Jacqueline, Evan, Syriusz, Elise, Cassiopeiae, Algie, Anabelle, Jonathan, Matthew
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Percival Lestrange on Pią Gru 23, 2016 8:04 pm

Wszystko działo się tak szybko... Percival zauważył, jak jeden ze śmierciożerców (Aidan) osuwa się na ziemię. To go zaniepokoiło, ale nie mógł przecież pomagać Śmierciożercom - był tu w roli aurora. Zresztą, sam wcześniej raził jedną z postaci w masce (Anabelle), więc starał się być jak najbardziej dobrym aurorem.
Percy uniósł różdżkę, starając się osłonić siebie i możliwie jak najwięcej osób (w tym Algiego, z opaską na oczach), rzucając niewerbalne zaklęcie Scutus. Potem, gdy już rzucił zaklęcie, niezależnie od tego, czy osiągnął takie skutki jakie chciał osiągnąć, ruszył w stronę potrzebujących mugoli - to było jego główne zadanie: ochrona mugoli. Oni się sami nie obronią.

_________________
Percival Lestrange, auror
avatar
Percival Lestrange

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 243

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t133-percival-victor-lestrange#160 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t155-percival-lestrange#188 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t154-poczta-percy-ego#187 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t156-percy-auror-i-smierciozerca#189
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Alexis Blackwood on Pią Gru 23, 2016 9:20 pm

Widząc jak udało mu się powalić Evana, wygiął usta w triumfalnym uśmiechu. W sumie mógł pomyśleć, by rzucić coś silniejszego, ale jakoś Drętwota była pierwszym zaklęciem, które mu przyszło na myśl, zwłaszcza w takim chaosie, w którym co jak co nie jest tak prosto się skupić, i ot tak wpaść na jakieś sensowniejsze czary. I to prawda, wszystko działo się tak szybko, że w zasadzie szanse się wyrównywały, zwłaszcza, że co rusz jakiś czarodziej obrywał różnorodnymi zaklęciami. Właściwie korzystając z okazji Alexis postanowił zająć się mugolami, których trzeba było jak najwięcej utłuc, a to było przecież jedno z jego ulubionych hobby i główny cel dzisiejszej rozróby. Starając się jednak poruszać niezauważenie, Blackwood wycelował różdżką w jakiegoś mugola, który najbardziej nacierał obecnie na Anabelle i wypowiedział niewerbalnie śmiercionośne zaklęcie Avada Kedavra, aby choć trochę ulżyć Śmierciożerczyni, by ta mogła się swobodniej poruszać. Aczkolwiek nie był pewien, czy trafił, bowiem niełatwo było powalić kogokolwiek w takim rozgardiaszu, jaki zapanował w tym momencie w metrze. Tak czy siak bacznie obserwował otoczenie sprawdzając, czy przypadkiem ktoś nie próbuje w niego celować.


Ostatnio zmieniony przez Alexis Blackwood dnia Sob Gru 24, 2016 2:56 am, w całości zmieniany 1 raz

_________________
Alexis Blackwood
OH! I'VE LOST MY FUCKING MIND! IT HAPPENS ALL THE TIME! I'M AN ASSHOLE BABY!
avatar
Alexis Blackwood

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 26 lat
Stan cywilny : I don't wanna fall in love..
Zawód : Oddany sługus Lorda Voldemorta
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t203-alexis-blackwood#262 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t209-alexis-blackwood#280 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t204-wredota-alexisa#273 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t205-i-m-your-nightmare-beware#276
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Lorenzo F. Sorrentino on Pią Gru 23, 2016 9:59 pm

Powoli zaczął robić się burdel. Zaklęcia latały po całym metrze, dookoła słychać było krzyki mugoli, prawdziwa bitwa, tylko bez jakiegokolwiek dowódców i rozkazów. Jego zaklęcie w stronę Evana chybiło. Był zły na siebie za taki błąd, lecz musiał się szybko skupić ponieważ jedno już poleciało w jego stronę. Miał kurewskiego farta i dziewczyna, która je rzuciła także spudłowała. Wkurzył się i to bardzo. Jak śmiała kierować różdżkę w jego stronę. Pod wpływem złości i chęci zemsty, podniósł ponownie różdżkę, wycelował i rzucił na nią (Elise) niewerbalnie zaklęciem Corsoluti. Takie zachowanie nie było w jego stylu, ale teraz był kimś innym, kimś kim na co dzień nie mógł być. Był sobą.
avatar
Lorenzo F. Sorrentino

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 33
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
Umiejętności : Teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 143

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t249-lorenzo-f-sorrentino http://deathly-hallows.forumpolish.com/t257-lorenzo-f-sorrentino#385 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t259-sowa-lorenzo#388 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t260-lorenzo-f-sorrentino#389
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Mara Meadowes on Sob Gru 24, 2016 2:31 am

Dzień był spokojny - płynął delikatnie, leniwie wręcz, nie zapowiadając niczego, co miałoby postawić znaczną część aurorów i kursantów na nogi. Wiadomość którą otrzymała, zmobilizowała ją do natychmiastowego działania, którym było teleportowane się w wyznaczone w liście miejsce. Stacja metra była pełna mugoli i wyglądało na to, że Śmierciożercy bawili się doskonale, siejąc zamieszanie wśród przerażonych niemagicznych, którzy niczego nie ułatwiali.
Palce zacisnęły się na różdżce, a wzrok błyskawicznie przebiegł po całej scenerii, rejestrując rozbłyski różdżek, zamaskowane postaci i twarze tych, którzy im się sprzeciwiali, częściowo oczywiście znane.
W końcu spojrzenie zatrzymało się na jednym z przeciwników, a ręka w której trzymała różdżkę uniosła się, rzucając w kierunku Alexisa niewerbalnea zaklęcie, jakim było Expelliarmus.

_________________
avatar
Mara Meadowes

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 21
Stan cywilny : panna
Zawód : materiał na aurora
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 128

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t219-mara-meadowes#473 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t278-mara-meadowes#482 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t277-sowa-mary#481 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t279-mara-meadowes#483
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Sob Gru 24, 2016 9:40 pm

Tak! Odzyskała ją! Nie była już bezbronną idiotką, która musiała się zachowywać niczym mugol. Całe szczęście, że mimo wszystko mogła pozostać tutaj prawie że anonimowa, że nawet inni śmierciożercy nie mogli jej rozpoznać i w razie czego w każdej chwili mogła zmienić swój wygląd w przypadku nagłego zerwania maski.
Nie mniej, gdy tylko odzyskała różdżkę, odwróciła się, wzrokiem szukając tego, który śmiał jej ją wyrwać. Nie mogła znaleźć wzrokiem Evana, dlatego całą swoją złość zamierzała skierować wprost na Mare, który po prostu się nawinął pod jej różdżkę.
-Crucio!- ryknęła
, czując ogromną złość na tego, który śmiał pozbawić ją jej najważniejszej broni: różdżki. Miała nadzieję, że ta przypadkowa ofiara dostanie porządnie za to, że ktoś śmiał zaatakować ją, najczystszej krwi czarodziejkę z jednego z najznamienitszych rodów.
Jeśli zaklęcie by się jej udało, bądź nie, zaczęłaby szukać kolejnego zagrożenia, które należałoby natychmiast unicestwić, aby nie dopuścić do sytuacji, w której ponownie pozostałaby bezbronna.

Link do rzutu kostek
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Liam Ellis on Nie Gru 25, 2016 1:18 am

/ Po wszystkich grach

Ellis także przebywał w Ministerstwie, gdzie otrzymał informację o atakach w metrze. Jednak pojawił się sekundy później, znajdując w uciekającym tłumie mugoli. Teleportował się. Większości być może udało się uciec. Próbował szybko zorientować się w sytuacji, starając unikać latających zaklęć.
Odnalazł Algiego, który za dobrze nie wyglądał w tej sytuacji, z powodu opaski na oczach. A jako że Percival był przy nim, to raczej obawiać się za bardzo o przyjaciela nie powinien. Starał się więc poganiać trochę mugoli, aby opuścili miejsce. Jednocześnie upatrzył jednego ze śmierciożerców (Jonathana) i rzucił niewerbalną "Drętwotę". Pewnie i zdecydowanie. Nie można pozwolić, by Śmierciożęrcy zabijali niczego niewinnych ludzi.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Syriusz Black on Nie Gru 25, 2016 1:05 pm

W całym tym zamieszaniu udało mu się trafić w Śmierciożercę, dzięki czemu przynajmniej tym jednym przez jakiś czas nie trzeba było się martwić. Szkoda tylko, że z całą resztą nie mogło pójść tak sprawnie i że póki co nic nie wskazywało na to, by szala zwycięstwa miała się przechylić na którąkolwiek stronę. Im dłużej zaś trwał ten pojedynek, tym większe spustoszenie siali Śmierciożercy wśród bezbronnych mugoli, z których co prawda część zdążyła już opuścić peron, a których wciąż jednak było dookoła zdecydowanie zbyt wielu.
Widząc, że znajdujący się niedaleko Algie oberwał może i niezbyt groźnym, ale na pewno problematycznym zaklęciem, w pierwszym odruchu miał zamiar rzucić w jego kierunku przeciwzaklęcie. Ten zamiar zmienił się jednak w ciągu ułamków sekund, kiedy pod adresem Mary, Śmierciożerczyni posłała jedno z zaklęć niewybaczalnych.
- Condigis - rzucił natychmiast w stronę Jacqueline, dochodząc najwyraźniej do wniosku, że chwilowo ta sytuacja bardziej wymagała interwencji niż opaska na oczach Longbottoma.  Zresztą, unieszkodliwienie jak największej liczby Śmierciożerców chyba można było uznać chwilowo za ogólny priorytet.
avatar
Syriusz Black

Status Krwi : czysta
Wiek : 21 lat
Stan cywilny : kawaler
Zawód : kursant na aurora
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t134-syriusz-black#161 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t163-syriusz-black#197 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t162-sowa#196 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t230-syriusz#312
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Elise Swain on Nie Gru 25, 2016 5:44 pm

Elise patrzyła oniemiała, jak kula ognia, którą chciała wycelować w Śmierciożercę leci w stronę mugola i chwilę później trafia prosto w jego pierś. Nie taki efekt chciała osiągnąć. Stanowczo nie. Wystraszyła się tego, co zrobiła i straciła jakąkolwiek ochotę na dalszą walkę. Rozejrzała się dookoła, szukając czy w jej stronę nie leci żadne zagrażające jej zaklęcie. Zaraz potem ścisnęła mocno różdżkę i spróbowała się teleportować z metra prosto do swojego domu.
Nie wiedziała, czy jej się uda, ale spróbować można. Tym bardziej, że walka jej nie wychodziła.
avatar
Elise Swain

Status Krwi : półkrwi
Wiek : 36 lat
Stan cywilny : rozwódka
Zawód : uzdrowicielka
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 146

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t265-elise-swain-ellis#413 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t269-elise-swain-ellis#420 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t270-sowa-eliski#422 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t265-elise-swain-ellis#413http://deathly-hallows.forumpolish.com/t266-uzdrowicielka-sluzy-cieplym-przytulaskiem#417
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Cassiopeiae Yaxley on Nie Gru 25, 2016 7:22 pm

Cassie nawet wolała nie myśleć o tym, czy jej młodsza siostra była teraz wśród Śmierciożerców. Po prostu nie miała o tym najmniejszego pojęcia, a zresztą miała nadzieję, że Anabelle była jeszcze w Ministerstwie. Jeszcze bardziej by się tylko zaczęła martwić, gdyby gdzieś w tłumie ją dostrzegła, ale jak na razie nigdzie jej nie było. Nawet nie wiedziała w jak wielkim błędzie była w tej chwili. Działo się tak wiele, że nie zauważała, że Anabelle w stroju Śmierciożercy powoli się zbliżała w jej kierunku.  Kryjąc się zza  ściany i widząc, że tamto zaklęcie, którym oberwała tamta kobieta przestało działać ona mogła skupić się na tym co się dzieje wokół niej. Odetchnęła z ulgą kiedy zjawili się aurorzy i miała nadzieję, że uspokoją w końcu tą całą sytuację. Nie zależało jej za bardzo na tych mugolach, ale w końcu musiała jednak wciąż udawać. Zauważając jednego z Śmierciożerców (Matthew'a) zaciskając mocno palce na swojej różdżce i wypowiadając zaklęcie
- Torques - skierowała ją w jego stronę i niezależnie czy zaklęcie powiodło się, starała się unikać zaklęć śmigających jej nad głową, jednocześnie spróbowała ruszyć w stronę aurorów (Lestrange i Ellis), choć nie było to łatwe przy tych wszystkich gruzach i jeszcze uciekających mugoli.

_________________
cassie yaxley


The days are dark when you're not around.
The air is getting hard to breathe. I hate the way
this feels cause I'm standing over the edge » ★

©️ Frost
avatar
Cassiopeiae Yaxley

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 30
Stan cywilny : panna
Zawód : pracownica urzędu niewłaściwego użycia czarów
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 144

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t427-cassiopeiae-yaxley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t545-cassiopeiae-yaxley#2129 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t553-sowka-cassie#2278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t506-zachecajacy-napis#1795
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Algie Longbottom on Pon Gru 26, 2016 12:10 pm

Zaklęcie, a zaraz potem ciemność. Przynajmniej wiedział, że mu się udało. W każdym razie nie miał zamiaru panikować. Black miał szczęście, że rzucił zaklęcie na Śmierciożercę, a nie przeciwzaklęcia na Algernona! Bardzo dobrze. Longbottom pewnie radził sobie już w gorszych sytuacjach dlatego kierując się bliżej Percy'ego, którego głos udało mu się usłyszeć ścisnął różdżkę mocniej i skierował ją na siebie rzucają finite


/próbuję bo w sumie nie wiem czy to też liczy się do rzucania zaklęć takiego o jakie mogło chodzić mg, jeżeli się nie liczy to proszę się nie denerwować tylko uznać, że tego nie było albo nawet usunąć ten kawałek z posta, a jeżeli uznacie coś takiego to również mg może rzucić kością

_________________

Where is my pie?
avatar
Algie Longbottom

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 39
Stan cywilny : Goły i wesoły kawaler
Zawód : Auror jak się patrzy
Umiejętności : Patronus, teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 101

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t180-algernon-longbottom http://deathly-hallows.forumpolish.com/t252-algernon-longbottom#1090 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t248-klotylda#1970 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t250-wujaszek-algie#1752
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Anabelle Yaxley on Pon Gru 26, 2016 12:41 pm

Nie spodziewała się tego ataku, szczególnie wśród tej całej paniki. Poczuła tylko jak zaklęcie ją ugodziło i upadła na kolana. Ból, przeraźliwy ból gdzieś na plecach, jakby ktoś wylał na nią wrzątek, albo wpadła w płomienie. Próbowała złapać oddech, rozejrzała się tylko, czy jej siostra jest bezpieczna i sama udała się za jakiś filar, czy ścianę, kryjąc się za gruzami, które powstały w wyniku spotkania się z nietrafionymi zaklęciami. Stwierdziła, że tam przeczeka, bo ból był zbyt duży, by na razie wróciła do walki i mordowania mugolaków, szczególnie, że coraz więcej aurorów się pojawiło w metrze.
Nie mogła się jednak powstrzymać, widząc Percivala. Przed upadkiem kątem oka dostrzegła zarys postaci, która rzuciła w nią zaklęcie, więc wychyliła się bardziej zza filara i rzuciła niewerbalną drętwotę w jego kierunku (Percivala). Następnie szybko schowała się ponownie, by przypadkiem znów czymś nie dostać, zaciskając zęby z bólu.[/u]
avatar
Anabelle Yaxley

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 26
Stan cywilny : panna
Zawód : rzecznik prasowy MM
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 230

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t321-anabelle-yaxley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t361-anabelle-yaxley#738 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t358-misha#735 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t357-yaxleyowna#734
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Jonathan Rosier on Pon Gru 26, 2016 12:46 pm

Pięknie, dziś to chyba nie był jego dzień, bo nie potrafił nic zrobić. No nic, mówi się, że to trzech razy sztuka i jeszcze miał nadzieje, że uda mu się cokolwiek zrobić. Atakowanie ścian, to chyba nie była rzecz, która została mu powierzona przez Czarnego Pana. Chociaż to podchodziło pod robienie zamieszania. Miał jednak zranić mugoli, gdy miał okazję to spudłował, bo teraz sprawy się pokomplikowały wraz z przybyciem aurorów. Chciał podjąć kolejną próbę ataku na mugoli, którzy jeszcze nie zdążyli uciec, jednak zobaczył, że jeden z nowo przybyłych czarodziei w niego celuje. Szybko przypomniał sobie zaklęcie obronne i prędko wymówił zaklęcie. -Protego.
avatar
Jonathan Rosier

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : szukający w drużynie narodowej
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 166

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t334-jonathan-rosier#684 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t376-jonathan-rosier#823 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t380-silver#831 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t379-jace#830
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Matthew Selwyn on Pon Gru 26, 2016 1:31 pm

Nieszczęśliwie się stało, że nie udało mu się sprawnie uniknąć rzuconego zaklęcia przez aurora. Lecz za to jemu, udało się w niego także trafić. Zdołał ujrzeć, jak czarna opaska pojawia się na oczach mężczyzny (Algiego). Niestety sam później doznał ciemności w oczach oraz silny ból poparzenia w okolicach ciała i klatki piersiowej. Zacisnął mocniej powieki i pochylił nieco do przodu, trzymając mocniej różdżkę w lewej dłoni. Nie mógł upaść na kolana, co by pokazać swoją słabość. Że został trafiony. Nawet starał się nie dotknąć obolałego miejsca a chcąc jakoś znieść paskudny ból w doznanych okolicach ciała. Jedyne co by chciał zaplanować, to teleportacja w nieco ochronne miejsce. Gdzieś za filar. Lecz czy taki gdzieś był? Nawet po otwarciu powiek, nie był wstanie niczego jeszcze w tej chwili zobaczyć. Ból robił swoje, nie pozwalał mu nawet się skoncentrować. Mógłby rzucić czar na oślep, ale co jeśli trafi kogoś ze swoich? Intuicyjnie, próbował się jakoś wycofać, powoli dając kroki do tyłu, by nie dać po sobie poznać, że nie jest z nim za ciekawie. Lekko pochylony. O tyle było dobrze, że czarna szata, rękawiczki, maska i kaptur na głowie, maskowały jego postać.
avatar
Matthew Selwyn

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 40 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Właściciel klubu nocnego
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t454-matthew-james-selwyn#1384 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t473-matthew-selwyn#1538 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t472-hugin-sowa-matta#1536 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t474-matthew-selwyn#1539
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Gru 26, 2016 3:07 pm

Percival utworzył przed Algiem stalową tarczę - wysoką tak, że auror cały mógł się za nią schować, próbując pozbyć się swojej opaski - mimo to jednak mu się nie udało, być może przez stres, przez to, że nie wiedział, że ma jakąkolwiek ochronę, a nie mógł też się schować, ponieważ nic wokół nie widział... a może przez to, że chcąc kierować się w stronę Percivala wpadł na wyczarowaną przez niego tarczę, co sprawiło, że po stacji potoczył się dudniący odgłos, jakby dzwonu. To sprawiło, że różdżka w ostatniej chwili skierowała się w inną stronę, nie wywołując żadnego efektu.
Percival za to również próbował się przemieszczać, jednak w pół kroku przeszkodziło mu w tym zaklęcie Anabelle, które sprawiło, że pociemniało mu przed oczami i stracił przytomność jeszcze zanim upadł na ziemię.
Alexis chciał kogoś zamordować, lecz Zaklęć Niewybaczalnych nie rzuca się łatwo. Trzeba się przy tym mocno skupić, trzeba tego naprawdę chcieć... trzeba ziać żądzą mordu, a nie traktować zabijanie jako hobby. Niemniej - udało mu się wyczarować zielony promień, który pomknął w stronę grupy ludzi, cisnących się do wyjścia i jednocześnie przepychających w tamtą stronę Anabelle, która próbowała się spośród nich wydostać i ukryć za filarem. Jeszcze zanim jej się to udało, na moment oślepiło ją zielone światło z różdżki Alexisa, które ominęło ją dosłownie o parę milimetrów, przelatując na wysokości jej oczu. Gdyby ktoś ją w tym momencie popchnął w odpowiednią stronę, Alexis w bardzo spektakularny i skuteczny sposób pozbyłby się jednej ze swoich. Tak się jednak nie stało, więc dziewczynie udało się schować, gdzie mogła choć trochę odpocząć.
Sam Alexis również miał trochę szczęścia, ponieważ obroniła go Jacqueline, która musiała być rzeczywiście mocno zirytowana wcześniejszym pozbawieniem różdżki. Zanim Mara zdążyła wypowiedzieć w myślach formułę swojego zaklęcia do końca, poczuła nieopisany ból, jakby jej ciało było dosłownie rozrywane na strzępy, jakby wszystkie kości były łamane, każda z osobna, a w dodatku jeszcze nawiercane. Nie była w stanie myśleć, nie była w stanie odczuwać nic, poza bólem. Z jej ust pociekła krew, gdy niechcący przygryzła sobie koniuszek języka, ale tego bólu nawet nie odczuła - był zbyt mały w porównaniu z tym, co działo się z resztą jej ciała. Z bólu jednak wszystkie jej mięśnie się skurczyły, więc różdżka nie wypadła jej z ręki - trzymała ją naprawdę bardzo mocno, z siłą, z której nawet nie zdawała sobie sprawy.
Zaklęcie jednak nie trwało długo, ponieważ za chwilę różdżka znów wypadła Jacqueline z ręki za sprawą zaklęcia Syriusza, jednak tym razem nie trzeba było rzucać się po nią w tłum - różdżka upadła dziewczynie dosłownie pod stopy, ponieważ jej palce w szybkim tempie zrosły się ze sobą, przytwierdzając nawet kciuki do reszty dłoni i tworząc coś w rodzaju płetw. Nie utrudniało to jakoś bardzo czarowania (ostatecznie można trzymać różdżkę, nie używając kciuka, a tylko przyciskając ją resztą palców do nasady dłoni), jednak Syriusz osiągnął zamierzony efekt - Klątwa Cruciatus została przerwana.
Dużo szczęścia miała również Elise, którą zainteresował się tylko jeden Śmierciożerca - Lorenzo. Co prawda chciał rozerwać jej serce, jednak ona zdążyła się ułamek sekundy wcześniej deportować, dzięki czemu zaklęcie trafiło jedynie w pustkę.
Liam chciał zaatakować Jonathana, jednak ten w porę zauważył, co się święci i zwyczajnie odbił jego zaklęcie. Podobnie zresztą miała się sytuacja z Mattem - on co prawda nie mógł zwyczajnie odbić zaklęcia Cassiopeiae, ale jej się po prostu nie udało. Związała łańcuchami nogi jednego z ostatnich mugoli, który tu się napatoczył i ruszyła w stronę nieprzytomnego teraz Percivala i Liama. Powoli jednak oni wszyscy (mugole) opuścili stację, jeszcze tylko ostatni się przemykali, a na peronie zostali ci, którzy mieli pecha dostać którymś z zaklęć.
Matt wycofał się po omacku za filar, powoli odzyskując wzrok. Najpierw widział jedynie niewyraźne kształty i plamy, które stopniowo się wyostrzały - został oślepiony światłem zaklęcia, nie samym bólem. Szyja i klatka piersiowa, podobnie, jak plecy Anabelle, bolały nadal, jednak stopniowo ból zelżał, tak, że teraz już dało się w miarę czarować.



/Aidan, Percival i Evan mogą nie pisać w tej kolejce, ponieważ leżą nieprzytomni i nikt im do tej pory nie próbował pomagać.
Mara w następnej kolejce nie może czarować - jest zbyt osłabiona.
W przypadku Cass MG wziął pod uwagę pierwszy wynik: 4.
Matt i Anabelle mają możliwość trafienia obniżoną o -1 (6 i 10 oznaczają niepowodzenie)
Algie nadal nie może czarować w tej kolejce, ponieważ jest oślepiony (może najwyżej znów próbować sam pozbyć się opaski)
Elise udało się teleportować, więc uznajemy, że wyszła z tematu.

Jeżeli ktoś jeszcze chciałby się stąd deportować, może zadeklarować taką akcję w swoim poście, jednak to MG zdecyduje, czy się udało, czy nie, więc nie można samodzielnie opuścić tematu. Uda się, jeśli nikt danej postaci nie przeszkodzi.

W związku z sugestią jeszcze większego przyspieszenia akcji - rezygnujemy z kolejki. Między jednym i kolejnym postem MG każdy może napisać jeden post, macie na to 48h.
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Jacqueline Selwyn on Pon Gru 26, 2016 4:05 pm

Przez kilka bardzo wyjątkowych sekund rozkoszowała się tym, w jaki sposób zadziałało jej zaklęcie. Szczęście, jakie w tym momencie poczuła, było niemalże nie do opisania. Widok miotającej się w agonii dziewczyny sprawił, że poczuła ogromną werwę i chęć walki. Chciała tańczyć ze szczęścia, śmiać się i radować tą wyjątkową chwilą! Ale nie dane jej było cieszyć się tym nazbyt długo.
Kobieta musiała się jeszcze wiele nauczyć, bo była zbyt pochłonięta swoją radością, aby zaobserwować klątwę rzucaną przez młodego Blacka w jej kierunku. Po raz kolejny utraciła różdżkę. W tym momencie nie wiedziała już czy to hormony jej buzowały za sprawą ciąży, czy po prostu była tak zmienną kobietą, jednak w momencie gdy zrosły się jej palce, a różdżka wypadła jej z dłoni, ryknęła z frustracji. Szybko się schyliła by chwycić swoją różdżkę, mimo złączonych palców. Gdyby nie to, że miała na twarzy maskę, zapewne wielu by uciekło widząc rządzę mordu malującą się w jej oczach.
Wycelowała dokładnie w Syriusza i niewerbalnie skupiła się na swoim autorskim zaklęciu, Montumersi. Jeśli udało się jej je rzucić, skupiła się z całych sił na tym, aby zadać jak największy ból temu młodemu podlotkowi i smagała różdżką wielokrotnie w wielu różnych kierunkach, mając nadzieję, że na jego ciele pozostaną krwawe, czerwone pręgi.
avatar
Jacqueline Selwyn

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 31
Stan cywilny : Zamężna
Zawód : Szef Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 258

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t181-jacqueline-selwyn http://deathly-hallows.forumpolish.com/t234-jacqueline-selwyn#318 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t236-sowa-jacqueline#322 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t237-jacq-zaprasza-i-nie-gryzie#323
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Algie Longbottom on Pon Gru 26, 2016 4:14 pm

Huk! Brawo Algernonie, brawo! Przynajmniej nie narobił większych szkód. Uciążliwe zaklęcie nadal nie zniknęło, ale mimo wszystko nie miał zamiaru się poddawać, ani nie miał zamiaru czekać na to aż łaskawie ktoś zdecyduje się mu pomóc. Dlatego ściskając różdżkę, jeszcze raz skierował ją na siebie i starał się chociaż przez chwilę skupić na zaklęciu, a nie na formułach i świstach powietrza, które go otaczały. Finite



Ostatnio zmieniony przez Algie Longbottom dnia Pon Gru 26, 2016 5:02 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________

Where is my pie?
avatar
Algie Longbottom

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 39
Stan cywilny : Goły i wesoły kawaler
Zawód : Auror jak się patrzy
Umiejętności : Patronus, teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 101

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t180-algernon-longbottom http://deathly-hallows.forumpolish.com/t252-algernon-longbottom#1090 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t248-klotylda#1970 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t250-wujaszek-algie#1752
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Alexis Blackwood on Pon Gru 26, 2016 4:49 pm

Tak, może faktycznie nie do końca udało mu się skupić na rzuceniu Zaklęcia Niewybaczalnego, ale to nie tak, że on tego naprawdę nie chciał uczynić.. Ot, kiepsko się czuł w dużych tłumach i znajdując się w centrum takich, nieco trudniej było mu się skupić i stąd pewnie Avada nie wyszła mu tak, jak tego oczekiwał. No trudno, grunt, że nie trafił jednak w żadnego Śmierciożercę, choć było do tego niezwykle blisko.. Jednak chwilę potem kątem oka wyłapał jakiś ruch i jakąś bliżej nieokreśloną czarownicę, która usiłowała w niego rzucić jakimś czarem. Ale na całe szczęście nie zdążyła nawet czegokolwiek zrobić, bo pojawiła się Jaqueline, która użyła na niej klątwę Cruciatus i tym samym dzięki temu uniknął oberwania jakimś zaklęciem, więc mógł odetchnąć z ulgą. Zdążył również zauważyć, że tłum mugoli ostatecznie zniknął i wszyscy wybyli ze stacji metra. Rozejrzał się więc, czy się jeszcze w jakiś sposób przyda, skoro nie było już na kim się specjalnie wyżywać. W zasadzie praktycznie doszedł do wniosku, że nic tu po nim i najlepiej będzie, jak się stąd zwyczajnie zwinie.. Wtem akurat dostrzegł kilku nieprzytomnych czarodziei, w tym jednego ze swoich "kolegów", (Aidana), więc ostatecznie postanowił mu pomóc, mimo, że nie było to w jego stylu, ale kurczę.. był taki bezbronny, nikt nie zrobił nic, aby go jakoś wesprzeć, dlatego czym prędzej podbiegł do niego, chwycił go odpowiednio mocno za ramię i spróbował się wraz z nim stąd teleportować z nadzieją, że zdąży to uczynić i nikt mu w tym nie śmie przeszkodzić.. oczywiście wciąż mocno ściskał w drugiej dłoni różdżkę, tak na wszelki wypadek, by mu ani nie wyleciała, ani nikt jej nie wytrącił..


Ostatnio zmieniony przez Alexis Blackwood dnia Pon Gru 26, 2016 6:43 pm, w całości zmieniany 2 razy

_________________
Alexis Blackwood
OH! I'VE LOST MY FUCKING MIND! IT HAPPENS ALL THE TIME! I'M AN ASSHOLE BABY!
avatar
Alexis Blackwood

Status Krwi : Półkrwi
Wiek : 26 lat
Stan cywilny : I don't wanna fall in love..
Zawód : Oddany sługus Lorda Voldemorta
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 89

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t203-alexis-blackwood#262 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t209-alexis-blackwood#280 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t204-wredota-alexisa#273 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t205-i-m-your-nightmare-beware#276
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stacja metra

Pisanie by Liam Ellis on Pon Gru 26, 2016 5:46 pm

Liam przeklął w myślach widząc jak jego zaklęcie zostało odbite przez śmierciożercę. Miał zamiar rzucić kolejne, gdyby nie dostrzeżenie upadającego ciała Percivala. Ludzi było coraz mniej w metrze, zatem dostrzeżenie znajomych osób nie było trudne. Tym samym zauważył, że Algie nie radzi sobie z opaską, próbując ją jakkolwiek zdjąć. Z innej strony Mara oberwała niezbyt przyjemnym zaklęciem. Dodatkowo też inni leżeli w bezruchu.
Musiał wierzyć w chłopaków. Dlatego też zbliżył się do Lestrange'a i rzucił zaklęcie:
- Enervate.
Chcąc obudzić nieprzytomnego aurora. Jeżeli zaklęcie by się powiodło, postanowi udać się w stronę Mary, aby udzielić jej szybkiej pomocy i wsparcia
. Ta młoda dziewczyna przecież jest jeszcze na kursie. O tyle było dobrze, że Arina się tutaj nie pojawiła. Był jednak czujny na sytuację, by samemu nie oberwać jakimś świństwem.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach