przybornik
Dom Liama, grudzień 1972 - Page 2

Dom Liama, grudzień 1972

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Sro Sty 04, 2017 1:38 am

Słysząc odpowiedź brata, Liam westchnął i dopalił swojego papierosa do końca, wyciskając niedopałek w popielniczce, a tę zaraz kładąc na blacie stolika nocnego. Wypuścił dym i spojrzał na Daliena. Pokręcił też głową, jakby chciał m u dać do zrozumienia, że nie o to mu chodziło.
- Fizycznie, możesz sobie wyglądać jak śmierciożerca. Mieć mroczny znak, nosić maskę i czarne szafy. Ale w sercu nim nie jesteś. I dla mnie, nigdy nim nie będziesz. Nie chcę byś się zmieniał. Byś został pochłonięty przez ich poglądy. Widziałem jak przebywanie w domu Slytheriina z biegiem lat Cię zmieniało. Nauczyłeś się żyć wśród nich, ale bratem moim pozostawałeś nadal...
Mówił całkowicie poważnie. Tym razem na prawdę zaczął bać się o Daliena. Nie ukrywał tego.
- Po prostu... Nie chcę Cię stracić Dalien. Jesteś jedynym bratem jakiego mam.
Dodał, dla jego informacji. Że mimo jego dupnej decyzji, Liam go nie zostawić. Westchnął ponownie i usiadł znów na brzegu łózka, opierając przedramiona o uda, lekko pochylając i patrząc w podłogę miedzy nogami. Jakby o czymś teraz myślał.
- Trzeba poinformować o tym Shacklebolta.
Skoro szef na to przystał, powinien wiedzieć że Dalien tego dokonał. Liamowi jednak nie uśmiechała się ta cała sytuacja. Że jego brat, jest wykorzystywany. Nawet, jeżeli to był jego pomysł.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Sty 04, 2017 2:34 am

Wysłuchał brata z poważną miną, wdzięczny, że mimo wszystko Liam rzeczywiście nie chce go opuścić. To było dla Daliena bardzo ważne - nawet znacznie ważniejsze, niż wcześniej myślał. Teraz widział, że to brat będzie trzymał go w ryzach i nie pozwoli mu się rozpaść na kawałki przez tę pracę; a jeśli jednak kiedyś Liam miałby dosyć, to Dalien by się rozsypał. Budująca i motywująca była też ta cała przemowa o tym, kim naprawdę młody jest.
- Pilnuj w takim razie, żebym nie stał się jednym z nich - uśmiechnął się połową ust, ale w tym uśmiechu nie było ani krztyny wesołości. Od jakiegoś czasu też mówił coraz ciszej i mniej wyraźnie: widać było, że jest zmęczony i bardzo słaby. Niedawno zresztą jeszcze prawie tracił przytomność - teraz było trochę lepiej, bo leżał, był opatrzony i dostał eliksir. Niemniej, i tak był mocno osłabiony - Pilnuj, żebyś mnie nie stracił.
Oczywiście to nie tak, że Dalien już teraz planował cokolwiek. Nie zamierzał nigdy zostać Śmierciożercą, nie wierzył nawet, że coś takiego mogłoby się stać, ale wiedział, że mógł choćby zginąć, na przykład przez to, że nie będzie się dostatecznie dobrze pilnował albo się podda.
Nie spodobała mu się perspektywa opowiadania o tym Shackleboltowi. Oczywiście, wiedział, że prędzej czy później trzeba będzie to zrobić, ale skrzywił się na samą myśl.
- Jutro... Albo pojutrze, zależy, kiedy wstanę.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Czw Sty 05, 2017 12:36 am

Wygląda na to, że ta przemowa jakoś dotarła do Daliena. Ale samo pilnowanie go nie wystarczy. Dalien musi mu w tym pomagać. Musi mu mówić o swoich problemach i trudnościach, z jakimi będzie zmagać się. To nie było łatwe dla nich obojga.
- Żebym mógł Cię pilnować, musisz mi też w tym pomagać. Mów mi o wszystkim. Problemach, trudnościach. Cokolwiek powinienem wiedzieć. Nawet... o najgorszych.
Poprosił. Jeżeli ma mu pomagać, chronić go i pilnować. Oczekiwał że brat nie będzie mu tego utrudniać. Teraz może nie, bo sam widać że jest przejęty całą sytuacją. I tym, czego się dopuścił, ale nie wiedzieli co będzie w przyszłości. A Liam chciał mieć pewność, że Dalien słowa dotrzyma. Jakby teraz nie patrzeć, oboje w tym teraz siedzą. Liam może i nie ma mrocznego znaku i nikogo nie zabił, ale kryje brata. I zamierza mu pomagać.
Zauważył, że brat jest mocno osłabiony i zmęczony.
- Żadne jutro, żadne pojutrze. Być może zostaniesz u mnie na święta. Widzę jak wyglądasz. Załatwimy to po świętach. Teraz staraj się o tym nie myśleć. Poinformuję Elise, by jednak z Noelem przyjechali tutaj.
Znał brata, w sumie to oboje się dobrze znali i nawet jak byli ranni, czy rozchorowani, to nie potrafili długo wyleżeć w łóżku. Chcąc by Dalien doszedł do siebie, Liam ostatecznie stwierdził, że dobrze dla niego będzie zostać tutaj. Odesłanie go do domu, nie poprawi jego psychiki na tę chwilę. W dodatku, kto zabezpieczy jego dom czy mieszkanie, skoro ma tam żonę i syna? W takiej sytuacji, chyba Liam znalazł lepsze rozwiązanie.
- Dasz radę coś zjeść? Bo jak nie, to prześpij się. Sen dobrze Ci zrobi.
Zapytał. Zerknąwszy też na przyniesioną wcześniej zupę. Jeżeli Dalien jej nie zje teraz, póki ciepła, to Liam odgrzeje mu na następny dzień. Będzie miał na śniadanie. O swojego brata musiał się troszczyć. Zawsze to robił.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Czw Sty 05, 2017 9:09 pm

Patrzył na niego, przez dłuższy czas nie reagując, jednak w końcu kiwnął głową na znak, że się zgadza i że będzie Liamowi o wszystkim mówił. Co prawda trochę się tego bał - mówienie bratu-aurorowi o tym, kogo się zabiło na pewno nie będzie przyjemne, ale z drugiej strony sam czuł, że musi mu o tym mówić, bo inaczej pęknie. Nie da rady sobie z tym sam poradzić.
Westchnął również zgadzając się na to, żeby zostać u Liama na święta, a dopiero po nich iść z informacją do Shacklebolta. To prawda, że nawet ranny zawsze chciał pracować, ale teraz nawet nie miał siły - głównie psychicznej. Fizycznie jednak też - oczy mu się zamykały, a oddech spowalniał; Dalien powoli odpływał.
- Może... później, dzięki - wymamrotał, już z zamkniętymi oczami. Chwilę leżał tak nieruchomo, można było mieć wrażenie, że śpi, ale jeszcze nie zasnął i znów się odezwał - Liam... Boisz się mnie teraz? - popatrzył znów na brata - Zabrałeś mi różdżkę, zamknąłeś drzwi na klucz wychodząc... Boisz się, że coś ci zrobię?
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Sob Sty 07, 2017 11:55 am

Mówienie, że kogoś się zabiło, nie było niczym przyjemnym. Ale w tej sytuacji mogłoby wzmocnić ich obu psychicznie. Lepiej się do takich zdarzeń przygotować. A dzięki temu, Liam pomógłby bratu się pozbierać i trzymałby go w pionie. By ten, czasem nie zdradził się w Ministerstwie, że jest mordercą. Bycie aurorem i jednocześnie poplecznikiem Czarnego Pana nie jest prostym zadaniem.
Skoro stwierdził, że zje później, Liam się zgodził i wstał, zabierając zupę. Zatrzymał się jednak w połowie drogi, kiedy Dalien zwrócił się do niego z pytaniem.
- Porozmawiamy jutro... Śpij.
Wykręcił się z udzielenia odpowiedzi i wyszedł z pokoju, zamykając go, lecz już nie na klucz. I nie, żeby bał się brata, ale zrobił to dla jego bezpieczeństwa. By mu czasem coś nie odbiło i nie zaczął machać różdżką, co nie tylko Liamowi ale i sobie mógłby zrobić krzywdę. Jego różdżkę, miał przy sobie jak swoją.
Udał się do kuchni, gdzie przelał zupę do garnka i schował do lodówki, kiedy przestygła. Przez całą noc, doglądał Daliena, sprawdzając czy jest on wstanie spać spokojnie, czy też nie. Ale sam z kolei, zasnąć nie mógł.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Sty 10, 2017 10:18 am

Uznał, że taka odpowiedź oznacza potwierdzenie: Liam się go bał. Trochę mu się nie dziwił, a już na pewno nie zamierzał się z tym sprzeczać (przynajmniej teraz). Zamknął ponownie oczy i nawet nie wiedział kiedy zasnął. Nie budził się w nocy, ale od czasu do czasu trochę się poruszał, nie wyglądało też na to, żeby miał dobre sny - śniły mu się jego ofiary, przezywał to morderstwo ponownie, a kiedy to się skończyło, śniły mu się kolejne i kolejne, coraz gorsze. Innymi słowy - on też trochę zaczynał się bać siebie, tego, do czego będzie zdolny. Kilka razy jęknął przez sen, a kiedy rano się obudził, był cały mokry. Otworzył półprzytomnie oczy i potoczył wzrokiem dookoła, potrzebując chwili na zorientowanie się, gdzie jest i co z tego, co widział przez całą noc był prawdą, a co nie. Oddychał ciężko, próbując dojść do siebie, ale w końcu mu się to udało - uspokoił się trochę i wtedy dotarło do niego, że chce mu się pić, więc podniósł się z niejakim trudem do pozycji siedzącej.Nie był pewien, czy będzie w stanie chodzić po mieszkaniu, ale obawiał się, że może być z tym ciężko. Niemniej postawił stopy na podłodze, opierając się o materac pięścią, a drugą ręką obejmując swój brzuch - rana bolała, choć jeszcze nie tak, żeby zmusić Daliena do nieruchomego leżenia. Zresztą - przecież wczoraj przywlókł się tu z nią przez pół Londynu (a przynajmniej przez kilka ulic i most), wcześniej się z nią teleportując do siedziby Śmierciożerców i z niej do Londynu. To jednak mogło go mocno osłabić. Nie podniósł się jeszcze, tylko siedział na łóżku i zastanawiał się, czy to dobry pomysł (owszem, wiedział, że jeśli Liam go tak zobaczy, to go ochrzani).
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Wto Sty 10, 2017 9:31 pm

Otwarcie tego nie powie. Nie przyzna się ani nie okaże, że ten moment i jego wprawił w lęk. Że mógł się bać brata, dlatego wykręcił się z udzielenia odpowiedzi. Nie chcąc się najwyraźniej przyznać do tego, że mógł się bać. Wmawiając sobie jednak co innego. Że zabrał bratu różdżkę tylko dlatego, by sobie krzywdy nie zrobił. Zostawił jednak Daliena w swoim pokoju, by mógł mieć spokój i się wyspać. Sam zaś pozostał w salonie, wpatrując się przez jakiś czas w ubraną ładnie choinkę, stojącą w pobliżu szerokiego okna. Tak. Mimo iż często spędzał samotnie święta, miał ubraną choinkę, czy nawet inne dekoracje swojego domu. Przynajmniej chrześniaki miały co podziwiać, że u wujka Liama też jest bajecznie.
Zasnąć nie mógł i tak. Nawet nie zmusił się do wzięcia swojego eliksiru na sen, woląc być czujnym na stan psychiczny brata. Co jakiś czas do niego zaglądał i możliwe że trafił na jeden z momentów, kiedy Dalien miał koszmary. To wydarzenie, mocno musiało na niego wpłynąć.
Ostatecznie, Liamowi udało się przespać z trzy godziny nad ranem. Leżąc na kanapie w salonie, będąc przykrytym kocem. Próbował czytać książkę, lecz ta musiała zsunąć mu się na podłogę. W dodatku okulary miał na nosie dziwnie ułożone. Jak się przebudził, to prawie mu z twarzy zjechały. Włosy tradycyjnie pozostawały w nieładzie. Wstał i poszedł pierw do łazienki załatwić swoje potrzeby, następnie w kuchni odgrzał zupę dla Daliena i przygotował dodatkowo normalne śniadanie i gorącą herbatę. Ustawił wszystko na tacy i zmierzał na górę, prosto do swojego pokoju. Otworzył drzwi i wszedł. Stanął jednak, widząc iż brat siedział na łóżku w sposób taki, jakby próbował wstać.
- A Ty się gdzie wybierasz?
Powiedział dość poważnie i Dalien nie pomylił się, że może dostać zaraz ochrzan. Bowiem Liam właśnie nawet spojrzeniem go spiorunował iż nie akceptuje jego spaceru nawet po tym pokoju. A jeżeli potrzebował skorzystać z łazienki, to pomoże mu się do niej dostać. Alle mógłby powiedzieć, czy zawołać. Upartość to chyba ich cecha wspólna.
Od razu Liam podszedł do szafki nocnej i postawił tacę ciepłym jedzeniem i piciem.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Sty 11, 2017 8:47 pm

Spojrzał na Liama przez ramię i uśmiechnął się połową ust.
- Do łazienki na przykład. Rozprostować kości. Gdziekolwiek, po prostu nie chcę leżeć w łóżku - powiedział, ale nawet nie próbował już wstawać - wiedział, że Liam i tak go przed tym powstrzyma. Najwyżej spróbuje później, kiedy brat nie będzie patrzył. Tak, uparty był i koniecznie chciał choćby samemu sobie udowodnić, że nie jest słabeuszem i nie oberwał tak mocno. Mimo wszystko położył się za chwilę z powrotem, podciągając się na rękach do pozycji siedzącej  sprawiło mu to trochę bólu, co Liam mógł zauważyć, kiedy Dalien się skrzywił. Popatrzył na brata jak ktoś, kto oczekuje bury, a później spojrzał na talerz z zupą. Tym razem był głodny - odpoczął trochę przez noc, nabrał nieco sił, więc zaczął odczuwać coś poza rozpaczą, poczuciem winy i bólem.
- To boisz się mnie? - zapytał cicho, patrząc w ten talerz i chyba bojąc się odpowiedzi.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Sro Sty 11, 2017 9:39 pm

Z taką raną i on chciał sam chodzić mu po całym domu. Stawiając tacę na stoliku nocnym, spojrzał na brata prostując się.
- To śmiało. Łazienka jest na dole. Na pewno trafisz. Tylko uważaj na schody, byś się nie rozbił do końca.
Odpowiedział mu trochę złośliwie. A tak na prawdę, to nie chciał by Dalien z taką raną zaczął spacery. Za bardzo się o niego martwił. Nawet jeżeli odzyskał nieco siły, to i tak nadal był słaby.
Koniec końców, Dalien schował się z powrotem pod kołdrę, ale już siadając. I Liam dostrzegł, że rana go nadal bolała. Pokręcił głową i podniósł tacę, by postawić mu na łóżku. Na pościeli, na jego wyprostowanych nogach.
- Jesteś bardziej uparty ode mnie.
Dodał już nieco spokojniej i usiadł zaraz obok, na brzegu łózka. A pytanie jakie padło... Nie chciał na nie odpowiadać. Ale jeżeli nie odpowie, Dalien będzie wiedział swoje.
- Dobra. Jeżeli mam być szczery... Wystraszyłeś mnie z tym wszystkim, że musiałem nie Tylko Ciebie, ale i siebie zabezpieczyć. Sam dobrze wiesz, że ze śmierciożercami nie ma żartów... Nigdy bym się tego nie spodziewał... Że to zrobisz.
Patrzył mu w oczy, czy nawet na twarz jeżeli brat wzrokiem uciekał. Odpowiedział mu szczerze. Nie, że się bał dosłownie, ale Dalien wystraszył go. Już nie tylko samą raną. Stracić go przecież nie chciał.
- Jedz. Póki ciepłe. Chyba że mam Cię nakarmić? Tak jak robiła to mama, jak byłeś w pieluchach?
Uśmiechnął się, by rozluźnić i tak już napiętą sytuację. Wspominając ich dzieciństwo. A raczej lata, jakie nie pamiętali, choć rodzice im o nich opowiadali. Jaki dwulatek będzie pamiętać, że miał brata w pieluchach? Liam najdalej to potrafił sięgnąć pamięcią do swoich czterech czy nawet pięciu lat. Ale tak bardziej przez mgłę, cokolwiek pamiętał.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Czw Sty 12, 2017 1:22 am

Nie, on też wiedział, że nie dałby rady. Podejrzewał, że gdyby nawet udało mu się wstać, i tak zaraz gruchnąłby na podłogę - być może lepiej by mu było w Mungu, ale tam przecież nie mógł iść ze Znakiem na ręce. Będzie musiał nauczyć się go jakoś ukrywać...
- Bardzo śmieszne - mruknął nieco słabszym głosem, niż niedawno, zanim się wpakował z powrotem pod kołdrę. Cała ta "wyprawa" na brzeg łóżka trochę go zmęczyła. Popatrzył na brata, odchyliwszy głowę do tyłu i oparłszy ją o ścianę za łóżkiem, trzymając się za brzuch. Zakręciło mu się w głowie, co być może było widoczne po jego zmętniałych trochę oczach i po tym, że pobladł, ale starał się niczego po sobie nie pokazać - Jestem uparty, wiem. Ale nie jestem pewien, czy bardziej od ciebie.
Uśmiechnął się połową ust i popatrzył znów na zupę, którą brat postawił mu na kolanach, zaraz jednak znów skierował spojrzenie na niego, patrząc mu w oczy już poważnie i słuchając odpowiedzi na swoje pytanie. Co prawda znów zaczął wyglądać coraz słabiej: najwyraźniej siadanie na łóżku było sporym błędem, ale docierało do niego wszystko, co Liam mówił.
- Ze Śmierciożercami pewnie tak. Ale ja nie jestem Śmierciożercą, przecież bym cię nie skrzywdził - dlaczego miałbym? Przyszedłem do ciebie po pomoc, nie po to, żeby coś ci zrobić. Nie zamierzam cię krzywdzić w jakikolwiek sposób.
Co prawda obawiał się, że może się kiedyś zdarzyć sytuacja, w której będzie musiał stanąć przeciw bratu albo go torturować z jakiegoś powodu. I albo to zrobi, albo nie i w ten sposób sprzeciwi się Czarnemu Panu. Miał jednak nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie.
Nad ostatnim pytaniem zastanowił się jakiś czas też całkiem poważnie.
- A co, chcesz mnie nakarmić? - zapytał w końcu stwierdzając, że istnieje realne zagrożenie trzęsienia rąk, gdyby próbował sam zjeść i w rezultacie cała pościel byłaby zalana. Poza tym coraz poważniej kręciło mu się w głowie i miał ochotę znów się położyć, zamiast siedzieć, więc teraz się praktycznie nie poruszał, tylko siedział tak z głową opartą o ścianę i patrzył na brata.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Czw Sty 12, 2017 11:14 am

Przynajmniej w tak fatalnej sytuacji, jakiś tam zabawny humor Liama nie opuszczał. Jednak z tym spacerem do łazienki jak i samo zejście po schodach, dla ich obojga nie był ani trochę zabawny. Przy czym, Dalien widocznie widząc po sobie, że nie da rady, nie ryzykował a schował się pod kołdrę. Liam z kolei zauważył, że brat mu nieco pobladł i widać było że chyba nie czuł się za dobrze. Trzeba było się nie podnosić a leżeć cały czas.
- Chcesz mi powiedzieć, że to ja jestem bardziej uparty od Ciebie?
Zapytał na jego stwierdzenie, także się uśmiechając. Chyba powinni się sprawdzić, który ma w sobie więcej pokładów upartości. Pewnym jest to, że oboje nie potrafią wyleżeć całego niemal dnia w łóżku.
- Wiem Dalien. I cieszy mnie, że nie uważasz się za Śmierciożercę. Jest o tyle dobrze, że o swoim planie powiedziałeś mi wcześniej. Więc... Poniekąd byłem przygotowany na tę ewentualność. Miałem jednak nadzieję, że wybijesz sobie ten pomysł z głowy.
Bo gdyby Liam o tym nie wiedział, kto wie jakby się to skończyło? Pomógł jednak bratu. Kryje go. Więc ostatecznie współpracuje z nim i gdyby sprawa wyszła na jaw, oboje mogliby pójść siedzieć. O tym wolał nie myśleć. Wszystko się ułoży. Będzie jak dawniej. A Dalien będzie musiał się jedynie bardziej pilnować.
- Patrząc na Ciebie, chyba będę musiał. Fatalnie wyglądasz.
Stwierdził z powagą i zabrał tacę, stawiając z powrotem na stolik nocny. Przysunął się bliżej i pierwsze co raczej zrobił, to odkrył trochę kołdrę i zajrzał pod koszulę bratu, by zobaczyć bandaże. Jeżeli mocno przesiąknęły jego krwią, to pewne naruszył ranę.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Czw Sty 12, 2017 2:04 pm

Popatrzył na Liama z półuśmiechem w odpowiedzi na jego pytanie, czy to on jest bardziej uparty. Nie odpowiedział już, bo nie było sensu się o to sprzeczać, a poza tym naprawdę nie był pewien, który z nich jest bardziej uparty. Niekoniecznie Liam, ale też nie sądził, żeby on. Chyba po prostu obaj czasem jak sobie coś ubzdurali, to dążyli do tego nie bacząc na konsekwencje.
- Przede wszystkim: nie bój się mnie. Nie zamierzam zrobić ci nic złego, a otrzymanie Znaku nie oznacza od razu poprzestawiania wszystkich klepek w mózgu i automatycznego stania się maszyną do zabijania.
Uśmiechnął się jednak blado chwilę później słysząc, że wygląda fatalnie.
- Ty do najprzystojniejszych tez nie należysz - skwitował, pozwalając mu się obejrzeć. Owszem, naruszył ranę, co było widać po sporej ilości świeżej krwi, która pojawiła mu się między palcami (od kiedy usiadł, trzymał się za bolący coraz bardziej brzuch) i na koszuli. Dalien spojrzał na to i westchnął z rezygnacją uznając, że chyba jednak nie będzie wychodził z łóżka, a przynajmniej nie sam. Tylko chciał jakoś usiąść z rodziną przy stole wigilijnym...
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Czw Sty 12, 2017 9:06 pm

Wystarczył uśmiech, a i Liam nie kontynuował tego tematu. Kiedyś może sprawdzą się, który jest bardziej uparty. Choć, rodzice mogliby im powiedzieć, jako że znali ich od narodzin. Temat ten jednak oboje już zostawili. Były ważniejsze teraz do omówienia. Liam spoważniał lekko, przy odpowiedzi brata.
- Ja naprawdę Dalien, wierzyłem że tego nie zrobisz. Że nie pójdziesz.. do Niego.
Westchnął, ale zaraz też się uśmiechnął. Obiecał przecież, że brata nie zostawi. Ale Dalien też musi mu dać trochę czasu, by Liam oswoił się z tą informacją. Z tym faktem, że jego brat ma mroczny znak. Wierzył przecież, że brat mu krzywdy nie zrobi. Ale z jakiegoś powodu, czuł że musi na razie mu zabrać różdżkę. Odda mu. O to Dalien nie powinien się martwić. Przecież brata nie będzie więzić u siebie. To byłoby, nie dość że podejrzane to jeszcze niepodobne do niego.
Na skwitowanie Daliena i tej przystojności, aż spojrzał na niego trochę ponuro. Śmiał mu wytknąć, że jest brzydki? Przemilczał to i nie było widać, jakoby miał się o to złościć. Odebrał to jako jako żart. Typowo braterski dowcip.
Już pod kołdrą, na koszuli było widać zabrudzenie. A jak podwinął, westchnął. Bandaż Daliena jednak przesiąkł krwią.
- Nie wiem czy dam radę sam Cię uleczyć. Musi Cię obejrzeć uzdrowiciel. Elise, ojciec albo ktoś z Munga.
Stwierdził. Ewentualnie mógłby spróbować uwarzyć albo kupić eliksiry lecznice, co powinno pomóc w leczeniu tej rany. Zaklęciami nie chciał ryzykować.
Przykrył brata na powrót i sięgnął po zupę.
- Zjesz coś a potem zmienię Ci opatrunek.
Stwierdził i nabrał na łyżkę trochę zupy, po czym przysunął do ust brata. Zamierzając go karmić. Dalien musiał coś zjeść, inaczej padnie mu tutaj.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Pią Sty 13, 2017 12:17 pm

- Mówiłem, że zrobię - odpowiedział tylko. Nie chciał się kłócić, uważał też, że dalsze ciągnięcie tego tematu nie ma sensu. Stało się, teraz trzeba będzie nauczyć się radzić z tym sobie i tyle. Nie pozostawało nic innego.
Spojrzał również na ten zakrwawiony bandaż i skrzywił się trochę - tym razem nie z bólu, tylko z niezadowolenia. Nie chciał tu leżeć nie wiadomo ile czasu.
- Nie chcę w to mieszać nikogo więcej. Skoro Elise już wie, że jestem ranny, to najwyżej może mnie obejrzeć, jak przyjdzie na kolację, ale i tak wolałbym tego uniknąć. Dam sobie radę.
Popatrzył na Liama podkrążonymi i lekko przekrwionymi oczami i uśmiechnął się blado.
- Dziękuję - powtórzył i pozwolił mu się nakarmić. Zrobiło mu się cieplej i lżej na sercu - to było miłe, że Liam się nim opiekował mimo wszystko i że najwyraźniej rzeczywiście nie miał zamiaru go zostawić samemu sobie.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Pią Sty 13, 2017 1:11 pm

To co że mówił? Liam nie chciał wierzyć, że Dalien mówił poważnie i że był zdecydowany. A teraz cały mu drżał i krwawił. Jego sprawa tak właściwie, jego życie. Nie zmienia to jednak faktu, że naraził bliskich na zamartwianie się o niego. Może nie wszystkich, ale na pewno swojego brata.
Liam nie dyskutował już na ten temat. Teraz ważne było zająć się tą raną u Daliena i szybko postawić go na nogi. Wyjścia Liam jednak nie miał, jak sprowadzić Elise.
- Wskoczę do Ministerstwa i załatwię nam parę dni wolnego. Potem udam do apteki i kupię parę eliksirów. Zobaczymy na ile pomogą do wieczora. Ty w tym czasie będziesz musiał wymyślić historyjkę co się z Tobą stało. Wspomnę jedynie, że zostałeś zaatakowany i przebywasz u mnie. Nie powinni powiązać faktów z morderstwem tamtej rodziny.
Zakrył wtedy ranę brata i postanowił go nakarmić. Zabawnie to mogło wyglądać z boku, jak jeden mężczyzna karmi drugiego, lecz inaczej się nie dało. Liam musiał zadbać o brata. A ten musiał odzyskać swoje siły. Wręcz wymuszał na nim, by zjadł zupę do końca. Nie tylko go rozgrzeje ale i pomoże mu odzyskać siły.
- Wieczorem wpadnę po Elise i Noela. A zaraz Ci bandaże zmienię.
Powiedział, kiedy skończył go karmić, wtedy udał się po świeże opatrunki i odkrył brata, podciągnął jego koszulę i zabrał się za zdejmowanie zakrwawionych bandaży. Dodatkowo przemył mu jeszcze ranę i nałożył nową gazę. Co jakiś czas jednak spoglądał na jego lewe ramię. Jakby się nad czymś zastanawiał.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Pon Sty 16, 2017 2:14 pm

Pokręcił głową.
- Nie, nie załatwiaj wolnego również sobie, bo to się wyda podejrzane, a ja sobie poradzę tutaj. Powiedz po prostu, że jestem chory, ja wyślę sowę do Shacklebolta z informacją, że się przeziębiłem i nie jestem w stanie przyjść teraz do pracy, po prostu. Nie trzeba wymyślać nic większego. A jak wyzdrowieję, to do niego pójdę i powiem, co się stało naprawdę.
Zjadł posłusznie wszystko, chociaż rzeczywiście od połowy już w siebie wmuszał jedzenie - bolący brzuch skutecznie odbierał mu cały apetyt. Później również pozwolił zmienić sobie bandaże, współpracując, jak tylko mógł. Krzywił się parę razy z bólu, zwłaszcza przy odklejaniu starego opatrunku, ale w końcu się udało. Zagrzebał się wtedy w pościeli i popatrzył na brata półprzytomnie.
- Dlaczego tak zerkasz na moją lewą rękę? Masz nadzieję, że to nieprawda? Czy zastanawiasz się, jak to ukryję przed Elise i innymi? Jeśli to drugie, to znajdę jakiś sposób.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Pon Sty 16, 2017 9:21 pm

I to brat powstrzymywał go od brania wolnego w wigilię? I tak w tym roku Liam nie zamierzał brać wolnego, tylko siedzieć w pracy, kiedy reszta będzie swój czas spędzać ze swoimi rodzinami. Nawet rodzicom powiedział, że nie może wziąć wolnego. Co to jednak za święta, nie spędzając ich z rodziną? Czy będzie w porządku, jak Dalien z Elise i Noelem spędzą wigilię tutaj, a on będzie w pracy?
- Nie będzie podejrzenia. Jest wigilia, wiele osób decyduje się wziąć wolne w pracy. Z drugiej strony jednak dobrze, jeżeli paru aurorów zostanie w Ministerstwie. Zgodziłem się pracować w święta... Mógłbym wziąć wolne, ale skoro twierdzisz, że sobie poradzisz...
Wzruszył ramionami, choć nie ukrywał niezadowolenia. W takiej sytuacji nie chciałby zostawiać Daliena. Obawiał się też, że Elise sobie nie poradzi. Za bardzo był z niego troskliwy człowiek.
Na silę go nie zmuszał, jeżeli już końcówki nie mógł wcisnąć tej zupy. Zajął się wtedy opatrunkiem, który pierw trzeba było zdjąć, przemyć ranę i założyć nowy. Bez magii czy eliksirów, będzie się długo goić. Przynajmniej udało się jakoś zapobiec zakażeniu. A to już coś. Dalien jednak nadal pozostawał osłabiony.
- Raczej to drugie.
Odpowiedział, wrzucając stare bandaże na bok. Wziął jego lewą rękę i podwinął mu rękaw. Ścisnęło mu gardło, kiedy zobaczył mroczny znak na lewym przedramieniu brata. Parząc na niego przez parę sekund. Oderwał się od tego w końcu i sięgnął po nowy bandaż. Specjalnie wziął dodatkowy.
- Tymczasowo zamaskujemy w ten sposób. Później będziemy się zastanawiać nad innymi sposobami.
Stwierdził, zaczynając bandażować mu przedramię od nadgarstka pod łokieć. Całe lewe przedramię. By dawało to złudzenie rannej ręki. Nie chciał kaleczyć brata, a to powinno wystarczyć, by nie wzbudzać podejrzeń. Gdy skończył, zsunął rękaw koszuli bratu. Nawet jeżeli miał długie rękawy, istniało ryzyko ich podwinięcia, nawet przez przypadek. Wtedy jakby Elise to zobaczyła, ten znak, nie byłaby zadowolona.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Sty 18, 2017 12:09 am

Patrzył mu w oczy w momencie, gdy Liam podwijał mu rękaw. Dalien nie protestował - jeśli brat chciał sobie popatrzyć na Znak, to jego sprawa, chociaż on sam wolał go raczej nie oglądać. Niemniej, teraz spojrzenie młodego było raczej wyzywające, jakby chciał powiedzieć "no, zwymyślaj mnie za to znowu, powiedz coś." Nie odezwał się jednak na ten temat, a później pozwolił owinąć Znak bandażem.
- Elise się zainteresuje, co mam na ręce i też zechce to obejrzeć, ale... najwyżej zostanę w koszuli.
Westchnął i - kiedy już Liam go opatrzył i owinął Znak - zapadł się głębiej w poduszki, znów powoli odpływając. Potrzebował teraz sporo snu i odpoczynku, żeby jego organizm mógł się zregenerować.
- Dziękuję, za wszystko. Nawet za to, że mnie karmisz - uśmiechnął się połową ust, a chwilę później zamknęły mu się oczy. Przysypiał, znowu.

/zt.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Liama, grudzień 1972

Pisanie by Liam Ellis on Sro Sty 18, 2017 7:04 pm

Liam po prostu chciał wiedzieć, jak on wygląda i jak najlepiej będzie go dobrze ukryć. W tej sytuacji to faktycznie, bandaże mogą zwracać na siebie uwagę, zwłaszcza w takim stanie jakim jest Dalien. Lecz Liam nie sądził, by szwagierka zainteresowała się sprawą przedramienia. Brat miał na sobie koszulę z długim rękawem, więc mankiety na guzikach byłyby tutaj bardzo przydatne. Zatem zapiął mu te mankiety, kiedy skończył bandażować.
- Trzeba było wcześniej o tym pomyśleć i nie pchać się by zdobyć mroczny znak.
Upomniał go ponownie. Jakby chciał zwrócić uwagę Dalienowi, że mimo jego upartości by ten znak zdobyć, to jednak nie przewidział konsekwencji i problemów z tym wynikających.
Na podziękowanie, odwzajemnił mu uśmiech.
- Taka moja rola. Jako starszego brata. Wiesz, że ze względu na wszystko, nie zostawię Cię w potrzebie.
Powiedział szczerze. Nawet jeżeli nadal nie popierał działań brata i tego szpiegostwa, nie zamierzał go zostawić. Sam dobrze wiedział, że również ryzykuje, kryjąc brata. Lecz co miał do stracenia? Chyba tylko jego.
Chcąc pozwolić Dalienowi wypocząć, wstał i pocałował go w czoło.
- Odpoczywaj.
Dodał i nim jeszcze opuścił swoją sypialnię, wyjął z kieszeni dwie różdżki. Swoją i Daliena. Chwilę patrzył na obie, po czym jedną położył na szafce nocnej. Zwrócił różdżkę brata, swoją chowając z powrotem do kieszeni. Zabrał bandaże i miskę po zupie. Zostawił herbatę i drugie śniadanie, gdyby Dalien czasem nabrał ponownej ochoty na jedzenie.
Liam opuścił sypialnię, wracając do kuchni. Przygotował nawet dzbanek z wodą i szklankę, zanosząc do pokoju, gdzie spał Dalien. Jeżeli będzie chciał pić, będzie miał pod ręką. Nawet nalał do szklanki wody, by Dalien się nie przemęczał dodatkowo. Dopiero wtedy, ogarnąwszy wszystko, siebie i rzuciwszy zaklęcia ochronne, zabezpieczające, uciszające i zakazujące teleportacji, mógł opuścić dom i udać się do pracy. A po niej, kupić potrzebne eliksiry i przygotować obiad bratu. Zaś pod wieczór, udać po Elise i Noela, by ściągnąć ich do siebie, na święta. Szwagierka zapewne była przejęta stanem Daliena i pewnie Liamowi się dostało, za nie powiedzenie jej tego od razu. Ale, nie chciał jej martwić. Przynajmniej, Liam miał pełny dom, goszcząc rodzinę brata u siebie. Swoją sypialnię udostępnił parze, a on z kolei zajął drugi pokój, biorąc pod opiekę Noela. Jakoś te święta sobie minęły.


/ KONIEC /

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach