przybornik
Sypialnia Dylana i Amelii

Sypialnia Dylana i Amelii

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Sob Sty 07, 2017 10:36 pm

Sypialnia Dylana i Amelii


...
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Sob Sty 21, 2017 1:27 am

Wchodząc po schodach zrobiło się jej przykro. Nie wiedziała co ma o tym wszystkim myśleć. Miała mętlik w głowie. Chciałaby wrócić do ich związku, który był przed pięciu laty. Zakochani nastolatkowie. W każdej chwili gotowi na małe psoty. A teraz? Fakt, że mają swój wiek jak i dziecko, którym trzeba się zająć. Przez co trzeba być o wiele odpowiedzialnym. Ale często Nathaniel pyta się jej czy będzie miał rodzeństwo. A co ona ma mu odpowiedzieć? Nie kochanie, bo tatuś już nie kocha mamy? Wiadomo, że tego nie zrobi. Chociaż czasami przechodzi jej przez myśl związanie się z innym czarodziejem. W końcu nie chce ona żyć w ciągłym celibacie i udawać przed każdym szczęśliwą i kochającą się rodzinkę.

Gdy już doszła do sypialni zamknęła delikatnie za sobą drzwi. Przebrała się jedynie w samą koszulę i wgramoliła się na wielkie łoże. Skuliła się w "obronnego żółwia" i zaczęła cicho szlochać. Nie miała pojęcia co robi źle. Nie chciała przecież dzisiejszego wieczoru być nachalna czy też uciążliwa dla mężczyzny. Chciała po prostu poczuć się znowu kochana. Otarła po chwili łzy i położyła się we znak patrząc w sufit.
Może to naprawdę jest z nią coś nie tak? Może straciła już swój seksapil? A może Dylan ma inną kobietę? Przez jej głowę przechodziło wiele pytań, a na żadne nie potrafiła sobie odpowiedzieć. Zamknęła więc załzawione oczy i próbowała zasnąć.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Sob Sty 21, 2017 12:01 pm

Jak tylko ogarnął cały parter ich mieszkania, udał się na górę do sypialni, gdzie najwyraźniej już Amelia spała, albo przynajmniej próbowała. Nie podchodził do łóżka, ale gdy zamknął drzwi za sobą, spojrzał w jego kierunku widząc w nim przykrytą dziewczynę. Każde z nich w tym momencie myślało o sobie w inny sposób. Ona, że jet beznadziejna a on że najwyraźniej jest idiotą.
Nie chciał jej do niczego zmuszać, a związek taki przecież i tak jest męczący dla ich obojga. Poświęcają się jedynie dla małego Nathaniela.
Rozebrał się i w bokserkach wszedł do łóżka, różdżkę kładąc na szafce nocnej obok. Leżał na plecach, patrząc w sufit. Zaraz jednak spojrzenie przeniósł na leżącą obok Amelię. I albo mu się zdawało, albo ona płakała. Jeszcze tego by brakowało, że przez niego.
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Sob Sty 21, 2017 12:46 pm

Fakt rozmyślała o sobie i o obrazku prawdziwej rodziny. Ale nie wiedziała nawet jak może taki namalować bez żadnych kłamstw.
Gdy usłyszała, że ktoś wchodzi do pokoju udawała, że śpi. Nie ruszyła się do czasu aż mężczyzna położył się obok niej. Gdy już znalazł się obok kobieta zabrała jedną z kołder i obróciła się na bok tak, że jej koszula podniosła się do góry i odsłoniła jej pośladki. Nie zwracała zbytnio na to uwagi, bo przecież kto jej zabroni spać pół nagiej.
Gdy poczuła wzrok mężczyzny na sobie otarla łzy.
-przepraszam- występowała. Ale tak by Dylan mógł to usłyszeć. -nie powinnam tak robić. Jeżeli niczego nie chcesz powinnam to zrozumieć i dać Ci spokój-dodała po czym wtuliła się w okrycie.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Nie Sty 22, 2017 1:38 am

Poruszyła się i odwróciła do niego plecami. Zgarnęła także swoją część kołdry. Nie dało się nie zauważyć, że płakała. Przy tych jej słowach, Dylan spojrzał przed siebie w sufit, a następnie przetarł twarz dłońmi.
- Nie przepraszaj.
W sumie powinna wiedzieć czy zauważyć, że odkąd zamieszkali razem Dylan nie był taki sam jak kiedyś. On z kolei wiedział, że jej cierpliwość może się kiedyś skończyć. Może i nawet teraz osiągała ten punkt.
Ponownie na nią spojrzał i po chwili przysunął bliżej, podpadł łokciem o poduszkę a drugą ręką objął ją w pasie. Zaryzykował, czy będzie chciała jego bliskości.
- Niczego nie rób gwałtownie, ani z zaskoczenia. Nie zawsze przynosi to oczekiwany efekt, a druga osoba nie zawsze może mieć na to ochotę.
Powiedział spokojnie. Może w jakimś stopniu mu na niej zależało. Choć to jej wcześniejsze zniknięcie, nie dawało mu jakoś specjalnie spokoju. Póki co, przyjął jej wersję, jaką mu wtedy przedstawiła.
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Nie Sty 22, 2017 10:32 am

Wiedziała,  że ma rację iż nie powinna wykonywać gwałtownych ruchów. W końcu nadal nie miała pojęcia czy Dylan nie ma innej kobiety. W końcu w ich życiu wiele się pozmieniało.  
-Odwracam się w Twoja stronę - oznajmiła.  W końcu nie chciała by chłopak był zaskoczony. A gdy już znalazła się na drugiej stronie bez okrycia ale nadal w jego uścisku zaśmiała się. -wybacz musiałam- spojrzała mu w oczy -w końcu nie chciałam Cie zaskoczyć swoim ruchem -uśmiechnęła się jeszcze. szerzej do mężczyzny.

Przyglądała się jego źrenicą dokładnie. Wiedziała, że jest coś nie tak. Nie było w nich już chochlików ani tej radości, którą zapamiętał. Znalazła tam jedynie strach i opanowanie.
-za co dokładnie zostałeś skazany?- zapytała -o ile chcesz o tym rozmawiać- w końcu to była czyta ciekawość. No i na dodatek słyszała wiele wersji.

// Sory, że tak mało i dziwnie, ale na telefonie pisałam
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Nie Sty 22, 2017 2:59 pm

To już była przesada, by go informowała o tym, jaką czynność zaraz wykona. Westchnął, pokręciwszy głową z niejakim niedowierzaniem, że wzięła jego słowa dość dosłownie. Może jeszcze będzie go informować, kiedy odkręca i zakręca wodę? Kiedy odsuwa krzesło? Przecież to doprowadzi do irytacji.
- Wiesz że nie o to mi chodzi.
Odparł, kiedy już odwróciła się w jego stronę. Patrzył jej w oczy. Mimo iż w pomieszczeniu panowała w sumie ciemność. Jedyne światło, docierało z okna. Nie chodziło mu o każdy ruch, ale o takie zaskoczenia związane z pocałunkami. Choć jeżeli tutaj winę miał alkohol, będzie musiał zabronić jej go pić.
Pytania się w sumie nie spodziewał. Że teraz będzie chciała wiedzieć i znać prawdę. Sam nawet nie wiedział jak wiele o nim pisano w tamtym czasie. Nie miał proroka, z czterech lat wstecz, w rękach.
- Za atak na aurora i pomoc śmierciożercom w ucieczce. Podejrzany jestem o współpracę z nimi.
Odpowiedział jej po krótkiej chwili milczenia. Jakby zastanawiał się, czy jej w ogóle powiedzieć. Ale powiedział. Miała prawo to wiedzieć, jeżeli nie czytała tamtych gazet, albo nie wierzyła czy to co pisali, było faktycznie prawdą. Prorok Codzienny potrafi czasem przekręcić fakty.
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Nie Sty 22, 2017 6:36 pm

Mówią "Ciekawość pierwszy stopień do piekła". Ale co może się stać dowiadując się prawdy od ojca jej dziecka. Owszem słyszała tę wersję od nie jednej osoby. Nawet od jej dziadków, którzy są śmierciożercami.Chociaż oni na swej ręce mieli znak, a Dylan? Nigdy go u niego nie zauważyła. Więc nic dla niej nie łączyło się w jedną porządną całość. Miała jedynie przed oczami swych dziadków i ojca. Ich rozmowę, którą podsłuchała pewnej nocy.
-Ten dzieciak nigdy nie pasował do naszej rodziny -oznajmiła dosyć wysoka kobieta, o lekko szarawych włosach ściętych do ramion.
-Myślisz, że Am wie? Wie o tym kim starał stać się ten młody mężczyzna? -zapytał ojciec czarownicy.
-Wątpię. Gdyby wiedziała by się z nim nie związała - powiedział starszy czarodziej popijając kawę.
-To dlaczego?! A po za tym jak można być takim niedorajdą?! Jak można nie wiedzieć, że nie przerywa się misji! Ten dzieciak i tak sprawiłby same kłopoty. Więc dobrze się stało, że trafił do Azkabanu! -Wykrzyczała kobieta do mężczyzn.

Tyle pamiętała z tamtej nocy. Tyle, że nie miała pojęcia czy to się jej przyśniło czy działo się na prawdę. Bolało ją tą, że każdy miał przed nią tajemnice. Fakt ona nie była lepsza. Ale wtedy czuła się zdradzona i oszukana przez mężczyznę swojego życia.
-Dylan.. -swoją dłoń położyła na jego policzku by móc czuć jego ciepło i lekki zarost -Czy to prawda, że jesteś... -przełknęła głośno ślinę -Śmierciożercą? - zapytała i po chwili przedstawiła sytuację przed laty. Chciała jedynie wiedzieć prawdę. Nie miała nawet zamiaru go osądzać, bo co było to było. Ona teraz chce zacząć wszystko od nowa z czystą kartą.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Nie Sty 22, 2017 9:04 pm

Dylan nie wiedział, co działo się w rodzinach po jego aresztowaniu. Ale widział na rozprawie te zawiedzione spojrzenia rodziców i znajomych. Mimo iż przyznawał się do winy, wyrok nie został złagodzony i nie pozwalało mu to uniknąć Azkabanu. Musiał się pogodzić z tym co go spotkało. Ojcu był wdzięczny, że jakimś nieznanym mu cudem, go uratował. Oby tylko nie okazało się, że sprzedał za to duszę diabłu.
Ułożył się wygodniej, opierając tym razem łokieć o poduszkę a na dłoni swoją głowę. Leżąc bokiem, poprawił nawet kołdrę na sobie i na niej. Wtedy zadała to pytanie, które wolałby nie słyszeć. Lecz po tych ostatnich wydarzeniach, zdecydowanie miała prawo znać prawdę. Przedstawiając mu nawet zdanie jej rodziny, zrozumiał że właściwie to nie powinien się z nią wiązać. Sekrety, a później prawda - zmieniają wszystko.
- Nie jestem. Nie mam nawet mrocznego znaku.
Jeżeli chciała, mogła za pomocą różdżki rozjaśnić pokój i sprawdzić jego przedramię. Nie miał nic przeciwko. Nie powiedział jednak, czy miał nim być, czy planował zostać. To według niego była już przeszłość.
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Nie Sty 22, 2017 9:36 pm

Wiedziała doskonale, że Dylan nie jest jednym z nich. Jedyne co jeszcze ją zastanawiało to, to czemu tamtej nocy znalazł się w tamtym miejscu i dlaczego to on został skazany. Jednak doszła do wniosku, że to nie jest rozmowa na tę chwilę. Powinna bardziej zająć się teraźniejszością i tym co czeka ich w nadchodzącej przyszłości.
-Wiem o tym. Ale chciałam po prostu się upewnić -uśmiechnęła się do niego i delikatnie przejechała wierzchem dłoni po jego policzku. -Zawsze uwielbiałam twój dwu dniowy zarost -zaśmiała się i ponownie przejechała po policzku zahaczając dłonią o usta.

-Myślisz, że uda nam się kiedyś zbudować normalną rodzinę? -zapytała -Bez sekretów, kłamstw? - oczywiście, że chciała zbudować taką rodzinę. W końcu ich syn na taką zasłużył i kiedyś na pewno pozna całą prawdę dotyczącą ich przeszłości. Dowie się, że ojciec nigdy nie wyjeżdżał do pracy, a został skazany za pomoc Śmierciożercą, że matka wcale nie wyjechała na parę miesięcy. A po prostu została pojmana przez owych czarnych czarodziei. Gdzie później tak na prawdę okazało się, że był to plan jej starszej części rodziny. Do teraz nie chce ich znać i nawet nie chce słuchać wyjaśnień. Może gdyby wtedy nie zniknęła jej życie jak i jej "rodzina" nie oddaliłaby się tak bardzo od siebie. Chciała jedynie teraz to wszystko naprawić.

Trzymając nadal dłoń na jego policzku zamknęła swe oczy. A przez jej głowę przeszło pierwsze spotkanie z Dylanem. Spotkali się przecież w bibliotece. Szukała jakiejś książki, a chłopak z niej właśnie korzystał więc odezwała się do niego czy będzie jej nadal potrzebował. W sumie nie potrzebowała akurat tego egzemplarzu ale jakoś było trzeba zacząć rozmowę, a widocznie owa wyszła jej na dobre. Chociaż dziwiła się, że uczeń z domu węża będzie w stanie zainteresować się taką zwykłą krukonką.
Po mimo, że był to ich ostatni rok nauki coś między nimi zaiskrzyło i chcąc nie chcąc przerodziło się to w miłość jak i namiętność.
-Powiedz mi co stało się z tymi nastolatkami, którzy potrafili wymknąć się w środku nocy do parku czy też głupiej mugolskiej budki telefonicznej by się kochać i poczuć trochę adrenaliny? - zapytała z ciekawości. Chociaż chodziło bardziej o to by przypomnieć mu to co było między nimi.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Nie Sty 22, 2017 11:01 pm

Właściwie to nie zawsze mroczny znak może świadczyć o tym, że ktoś przynależy do śmierciożerców. Osoby nawet go nie posiadające, mogą być śmierciożercami i popierać Czarnego Pana. Dylan w tym przypadku nie miał znaku, ale poglądy popierał. Do czasu, aż Azkaban nie wpłynął na jego psychikę. Młody Carrow miał dużo czasu, by przemyśleć swoje działania i postępowania.
Uśmiechnął się na jej stwierdzenie, że lubi jego dwudniowy zarost. Miłe to było. Lecz kolejne pytania, były bardziej zagadką. Bo i on nie wiedział czy to się uda. Miał syna, czego w sumie nie planował. Wpadka. Musiał wziąć na siebie tę odpowiedzialność. W końcu to jego potomek i rodzina pomogła mu uzyskać do niego prawa rodzicielskie. Kolejny Carrow musi dorastać i przedłużyć ród.
- Nie wiem... Na te pytania nie potrafię Ci odpowiedzieć. Bo być może ja, albo Ty, nadal coś ukrywamy przed sobą. Nie jesteśmy ze sobą szczerzy. Łączy nas jedynie Nathaniel. Zbudowanie szczęśliwej rodziny w takich czasach nie jest łatwe.
To powinna sama wiedzieć, skoro trwała wojna. Powinna wiedzieć więcej od niego, jako że jej nie było dane odsiedzieć w Azkabanie. Bo to pewnie nie to samo, co być zamkniętym przez kogoś z rodziny czy inne osoby. I to na cztery lata...
Nie miał nic przeciwko, że gładziła jego policzek, aż w końcu zatrzymała się na jego ustach. Wciąż patrzył na nią, zauważając że zagłębiła się we wspomnieniach. Odtworzyła mu w głowie obrazek przeszłości z lat szkolnych. To sprawiło, że spuścił wzrok, jakby chciał uciec od tych wspomnień.
- Nie wiem... Wojna zmienia ludzi. Tak samo jak... Azkaban.
Podniósł z powrotem wzrok na nią. Od wyjścia na wolność nie był tym samym jakiego znała. Za każdym razem mogłaby to zobaczyć.
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Nie Sty 22, 2017 11:21 pm

Sekrety, prawda. Ciągle to powtarzał. Nie wiedziała co ma z tym zrobić. W końcu starała się jak najbardziej przednim otwierać. A on widocznie tego nie doceniał.
-Chcesz prawdy? - zapytała ale nie oczekiwała odpowiedzi -Moi dziadkowie to również śmierciożercy, oni mnie przetrzymywali, bo chcieli się dowiedzieć do knuje Grindelwald. A dlaczego on? Bo doskonale wiedzą, że jestem za jego podejściem i uważam, że więcej by zdziałał niż Czarny Pan - wzięła głęboki wdech -Coś jeszcze? A tak. Poznałam ostatnio mężczyznę, który jest miły i uprzejmy. Ale nie umiem się do nikogo zbliżyć, bo to Ty jesteś ojcem mojego dziecka i to Ty siedzisz mi w głowie. - usiadła w siadzie skrzyżnym i spoglądała na mężczyznę. Nie ukrywając, że jej koszula ponownie odsłaniała więcej niż powinna.
-Rozumiem również, że spędziłeś cztery lata sam. Ale przynajmniej widzisz, że nie warto pomagać innym tylko dbać o własną dupę - spojrzała na niego i ponownie jej dłoń wylądowała na jego policzku. Ale tym razem przysunęła również swoją twarz do jego. Była tak blisko, że ich nosy jak i czoła stykały się -Nie chce byś znowu cierpiał i znalazł się tam. Chce widzieć Cię szczęśliwego i osiągającego swoje marzenia - westchnęła -Pokaż wszystkim, że jesteś coś więcej wart niż oni uważają -uśmiechnęła się lekko i pocałowała go w czoło.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Nie Sty 22, 2017 11:50 pm

Nie doceniał, albo nie chciał. Nie prosił ją o to, by mu wszystko zaraz mówiła. Może wolała je zachować dla siebie? Nie spodziewał się, że od razu mu wszystko powie. A może to tylko część z tego, co ukrywała w sobie? Słuchał z zaskoczeniem, bo nie wiedział, że ona popiera Grindelwalda. Wiedział, że jej rodzina jest za Czarnym Panem. Tak samo jak jego. Ale Grindelwald? Słyszał o tym czarodzieju, mało ale coś wiedział. Tylko o jego działaniach było coś cicho.
Jak tylko ona usiadła, on z zaskoczeniem patrzył tym razem w poduszkę, ale i z powagą. Tego się szczerze nie spodziewał usłyszeć.
Usiadł zaraz, kiedy o mężczyźnie jakimś wspomniała. I spojrzał na nią, nieco nie dowierzając temu co rzekła.
- Nie związałaś się z nikim? Jesteś młoda, piękna. Każdy facet by zwrócił na Ciebie uwagę.
Po prostu musiał zapytać. Miała cztery lata, by ułożyć sobie życie, nie tylko wychowywać chłopaka.
- Nie pomagałem.
Zaprzeczył. Ale zaraz westchnął.
- Jeżeli przypadek można tym nazwać...
Sam już teraz pewny nie był, tego co się wtedy stało, ale cóż. Pomógł. Oni uciekli a on za to odpowiedział. Prawda, na nikim polegać nie można.
"Osiągnąć swoje marzenia... Pokazać, że jest się kimś wartym więcej..." - te słowa zaczęły koczować w jego głowie. Zaczął zastanawiać się nad ich sensem.
- To nie możliwe... Jestem obserwowany przez aurorów. Jeżeli zrobię cokolwiek wbrew prawu, wrócę tam...
To chyba też powinna wiedzieć, albo wiedziała. Spuścił wzrok i głowę. Nie mógł działać, by coś udowodnić. A najchętniej by pokazał Czarnemu Panu, że jest, czy może raczej był mu oddany. Że popiera jego ideologię, ale... tak. Ostatnio się wahał. Czarny Pan jednak pokazuje swoją siłę.
- Właśnie.. Wspomniałaś o Grindelwaldzie.
Podniósł na nią wzrok.
- Jak możesz wierzyć w kogoś, kto się ukrywa i szczerze mówiąc.. nic nie robi?
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Pon Sty 23, 2017 12:12 am

Czyżby właśnie za dużo mu powiedziała? Owszem. Nie powinna mówić o Grindelwaldzie czy też o tamtym mężczyźnie. Ale uważała, że nie może mieć przed nim tajemnic. W końcu chce mu pokazać, że warto jej zaufać i próbować. W końcu każdy ma tajemnice lub kłamie. Ale jednak lepiej powiedzieć prawdę niż łatwe kłamstwo, bo w końcu i tak prawdziwe oblicze wyjdzie na jaw.
-Piękna? Ale jakoś ty nie potrafisz na mnie spojrzeć jak na kobietę pełną wdzięku - jej usta ułożyły się w prostą linię -Myślisz, że obchodzi mnie zdanie innych? Nie. Liczę na Twoje zdanie. Na twoje zadowolenie i czekam jak skończona idiotka aż znowu poczujesz do mnie pociąg seksualny - odetchnęła głośno.

Nie wiedząc czemu w kolejne jego słowa dotyczące przypadku jakoś jej nie zdziwiły. Miała dużo nagłówków, słów jak i kłótni z rodziną na ten temat w głowie. Może i rodzina Benetów (a dokładniej babka) nie lubili Dylana ale starali się dowiedzieć o nim wszystkiego. W końcu wywodził się z jednego z najpotężniejszych rodów czarodziei. Nie mogli oni przecież okryć się hańbą.
Fakt miała dużo myśli w głowie ale jedynie czekała na prawdę, która byłaby wypowiedziana w końcu z jego ust.

-Ale czy musisz robić coś źle? -spojrzała na niego -Możesz zacząć życie od nowa.. Owszem rozumiem obserwują Cię. Ale pokaż im, że ta odsiadka Ciebie zmieniła, że nie popełnisz już tego błędu.
Owszem chciałaby znalazł o wiele lepszą pracę niż w Dziurawym Kotle. W końcu nie może być barmanem przez swoje całe życie. Przecież od zawsze kochał Quidditcha. Umiał wspaniale latać. Ale widać dla niego to było za mało. Przynajmniej tak wydawało się Amelii.

Zapytał o Grindelwalda. Było to dziwne dla dziewczyny. Ale w końcu to ona o nim wspomniała i przyznała się do tego, po której stronie ona się zajmuję.
-Co mam Ci powiedzieć? -zapytała -Może i się ukrywa. Ale nie dąży do swoich celów po trupach. Zawsze ma jakiś plan w kieszeni. Zauważ, że Czarny Pan chce wszystko mieć na teraz. Stara się zrobić wszystko by było o nim głośno. A Grindelwald właśnie nie. On jest zaszyty w swojej norze, może nawet udaje kogoś innego. Sama nie wiem co robi, kim jest i gdzie się ukrywa. Ale uważam, że niedługo wyjdzie z kryjówki i wstrząśnie światem -zaczęła uważać, że zaczyna za dużo mówić. Ale ufała mu. Wiedziała, że nie jest jednym z nich. Miała taką przynajmniej nadzieję. Ale co ona mogła wiedzieć. Nie umiała czytać w myślach ani nie posiadała serum prawdy.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Pon Sty 23, 2017 12:45 am

Kobiety w większości przypadków, naiwnie wiedzą facetowi, w którym się zakochają i mówią mu o wszystkim, licząc na zaufanie. Jak będzie w tym przypadku? Już przy jej każdych słowach, Dylan co raz bardziej był zaskoczony, tym co ona mówi.
Jeżeli chodzi o jej piękno i to jak ją postrzegał, tu się raczej nic nie zmieniło. Ale widocznie obawiał się czegoś innego. Ale widać, że cały czas czekała. Czekała na niego. Nie związała się z nikim innym. Lecz skąd mógłby wiedzieć, że mówi prawdę? Zaraz te ich prawdy, zamienią się w poszukiwanie dziur i rzucania na siebie podejrzeń, że mogą kłamać. Ona jednak mówiła mu prosto w oczy. Nie mogła kłamać. Na te słowa jej nie odpowiedział. A przy kolejnych, zastanowił i to porządnie. Miała rację. Nie musiał robić niczego złego. Mógł zrobić dobrego by udowodnić denerwującym go aurorom, że się faktycznie zmienił. Podjąć innej pracy? Znaczenie jego nazwiska by bardziej wzrosło, ale nie ma żadnych szans, by mógł się zatrudnić w Ministerstwie. Zawsze jest inne wyjście. Jak choćby ten Quiddith. Będzie chciał ryzykować? By w gazetach wspominano o jego przeszłości? Nie chciałby tego czytać na pewno.
- Rozważę to.
To była odpowiedź odnośnie tego, co powinien albo mógłby robić, by aurorzy się od niego raz na dobre odczepili.
O Grindelwalda zapytał dlatego, bo o nim wspomniała. Tu widocznie ich poglądy są różne. Bo on bardziej przychylał się ku działaniom Czarnego Pana, a nie ukrywającego się gnojka. Mimo to przyjął do wiadomości jej odpowiedź.
- Widziałaś go? Spotkałaś się z nim?
Dopytał. A może i z tego dowiedziałby się czegoś więcej?
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Pon Sty 23, 2017 1:13 am

-Dylan! Nie masz tego rozważyć, a tak zrobić - oznajmiła od razu. Nie miała zamiar wysłuchiwać jego wymówek i wielkiego ale. W końcu chciała dla niego dobrze. Chociaż bardziej dbała o swojego syna. Nie chciała by znowu straci ojca, bo wiedziała, że tym razem straciłby go już na zawsze. Ale widać mężczyzna nie miał tych samych poglądów co ona. W końcu nie miał pojęcia przez te cztery lata, że ma syna. Może i źle zrobiła mówiąc mu o tym? Nie, raczej nie. Nie chciała oszukiwać go jak i samej siebie, że już go nie kocha.

-Mówiąc szczerze nigdy go nie widziałam - odpowiedziała od razu na jego pytanie -Uważam, że jak będzie potrzebował pomocy będzie wiedział do kogo ma się udać -miała o nim dość dobre zdanie. Fakt Czarny Pan chciał zlikwidować wszystkie szlamy i mugolaków. Ale za to Grindelwald chciał ukazać wszystkim, że magia istnieje i ludzie, którzy ją posiadają są więcej warci niż nie magi. -Słyszałam jedynie, że jest potomkiem Bagshotów. Spędzał wiele czasu w Dolinie Godryka u swojej Ciotki. Wiem również, że jest niebezpieczny. Bardziej niż Czarny pan - może za dużo znów gadała. Ale wiedziała, że każdy wie tyle samo o tym czarodzieju. Chociaż może nie każdy wie o jego pochodzeniu tyle co Amellia. Jednak nie chciała więcej o nim mówić więc postanowiła zmienić temat oraz całą sytuację.
-Ale czy musimy o nim rozmawiać? Wiem o nim tyle co każdy na około. Zapewne sam wiedziałeś to co o nim przed chwilą powiedziałam - z siadu skrzyżnego znalazła się na kolanach.

-Mówiłeś, że każdy facet zwróciłby na mnie uwagę, prawda? -powiedziała podgryzając delikatnie wargę -Ale Ty tej uwagi mi nie poświęcasz -swoją dłonią przejechała po jego torsie, a następnie chwyciła za dół swojej koszuli by móc zgrabnie ściągnąć ją z siebie -Może teraz zwrócisz na mnie uwagę, co? -zapytała zbliżając się swoją twarzą do jego -Może powiesz, że mi się oprzesz -uśmiechnęła się pewnie siebie. Po czym chwyciła jego dłonie i ułożyła je sobie w talii z nadzieją, że mężczyzna ich nie zabierze z powrotem.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Pon Sty 23, 2017 1:42 am

Ta stanowczość. Zdecydowanie zaczynał żałować, że nie poznał jej lepiej. Jeszcze tak mu chyba nigdy nie powiedziała, co ma on robić. Choć trochę mu się to nie podobało. Postanowił przemilczeć te słowa. Ale i tak się zastanowi.  Pobyt w Azkabanie zdecydowanie mocno na nim się odbił, że i jego pewność siebie trochę wyparowała. Nie może jednak też pozwolić na uległość kobiecą. dostrzegał, że gdzieniegdzie jej koszula się zsuwała z ciała, ale nie przykuwał w tej chwili na to uwagi, ale skupiał na rozmowie. Cały czas pewnie go kusiła, a on miał oczy gdzie indziej.
Nigdy nie spotkała Grindelwalda, ale popiera jego działania. Już miał zamiar zadać jej jeszcze jedno pytanie, kiedy to Amelia postanowiła zmienić temat. Chcąc sprytnie odwrócić jego uwagę od ważnego tematu, swoim ciałem. Teraz to przeszła chyba samą siebie. Nie pamiętał widocznie, kiedy ostatnio widział jej nagość. Jego oczy z jej twarzy, powędrowały na jej biust i niżej.
- Dekoncentrujesz mnie.
Odpowiedział z nutką rozbawienia. Siedziała mu na kolanach. Położył swoje dłonie na jej udach, ale wzbraniał się dotykać ją w innych i bardziej kuszących miejscach.
- Rozumiem, że pragniesz... seksu. Ale co, jeśli Nathaniel wtedy wpadnie do naszej sypialni?
Uprzedził ją, choć nie miał pojęcia, jak dawno zasnął. Zdarzało się jednak, że dzieciak budził w nocy z powodu koszmarów lub innych powodów. Rzadko ale jednak. Czasami to nawet chciał z nimi spać w łóżku. Amelia brała to pod uwagę?
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Pon Sty 23, 2017 1:56 am

Pragnie? Mało powiedziane. Chciała go więcej i więcej. Ale gdy poczuła jego dłonie na swoich udach chciała więcej jego dotyku. Jego ciała i jego umiejętności. Chociaż bała się, że mogły zaniknąć przez te cztery lata, które spędził w Azkabanie.
-Doskonale wiem, że może się obudzić -uśmiechnęła się dotykając jego klatki piersiowej -Ale przecież będziemy doskonale słyszeć jak zacznie otwierać drzwi do naszego pokoju -uśmiechnęła się i pocałowała go w jeden z obojczyków.
-No chyba, że zapomniałeś jak się to robi i boisz się porażki -zaśmiała się i popchnęła go tak by leżał we znak na łóżku.

Oczywiście kobieta szybko usiadła na nim okrakiem i podziwiała jego ciało, które oświetlał księżyc wdzierający się do pomieszczenia. Musiała przyznać, że prawie nic się nie zmieniło. Nadal umięśnione jak i zadbane. Nadal było to samo ciało, które przed laty należało do niej.
Spoiler:

Ponownie spojrzała na niego i delikatnie musnęła jego usta swoimi. Następnie postanowiła z lekka się zabawić i sprawdzić czy nadal działa na niego tak jak zawsze. Jedną rękę skierowała na jego przyrodzenie, które nadal było skryte bokserkami. Ale to jej nie przeszkadzało. Macała go delikatnie. Chociaż bardziej można byłoby nazwać to "masażem". A drugą ręką nadal przejeżdżała po jego torsie.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Pon Sty 23, 2017 11:36 am

avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Pon Sty 23, 2017 11:25 pm

Spoiler:
Gdy odwzajemnił jej pocałunek poczuła się jeszcze pełniejsza siebie. Wiedziała, że może robić więcej, bo on jej na to pozwala. Więc pocałowała go ponownie w usta i delikatnie Zjeżdżała w dół, całując jego tors, brzuch aż doszła do bokserk. Odchyliła je delikatnie i chwyciła jego członka w dłoń zaczynając ruszać swoją dłonią w górę i dół. Gdy widziała, że sprawia to mu przyjemność wzięła go do ust. Na samym początku oblizała jego "grzybka", a później już znalazł się cały w jej ustach. Poruszała głową w górę i w dół. Najpierw wolno, a później przyspieszyła swoje tempo.
Następnie wróciła do całowania jego brzucha jak i torsu. Aż z powrotem znalazła się przy jego ustach.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Pon Sty 23, 2017 11:49 pm

avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Wto Sty 24, 2017 12:06 am

Miło było czuć jego podniecenie. Oj miło. A tym bardziej to, że odwzajemnił jej pocałunek. Chociaż najbardziej dziwiło ją to, że dotykał jej jedynie w górnej części ciała. Nie wiedziała co ma o tym myśleć. Nie miała pojęcia czy on tego chce. Chociaż jego członek mówił jej, że chce więcej. To jednak zachowanie Dylana na to z jednej strony nie wskazywało. Nie miała pojęcia jak może zagrać by również i on bardziej zaangażował się w spotkanie ich ciał. Jedyne co przychodziło jej do głowy by usiąść na nim. Jednak nie chciała go w środku, a tylko chciała by poczuł jej ciepło na nim. Więc delikatnie poruszała się do przodu i do tyłu ocierając się o mężczyznę.
-Chcesz w ogóle tego? -zapytała. W końcu nie chce robić nic na siłę i nie chce go do niczego zmuszać. Rozumiała również doskonale, że nie był tak blisko z kobietą od wielu lat. Ale w końcu to jest ich "konik". Przecież to zawsze mężczyzna jest do tego przygotowany pierwszy.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Wto Sty 24, 2017 12:16 am

Sam nie wiedział czy tego chce. Z jednej strony było to co prawda przyjemne, ale z drugiej... Nie chciał czasem powtórki z przeszłości. Pamiętał co wtedy było. Może nie od razu po ich upojnej nocy, ale kilka dni później. Jakby obawiał się zobaczyć swoje deja-vu.
Pocałunek został przerwany jej pytaniem. Na co nie bardzo wiedział jak odpowiedzieć. Ale lepiej jest być pod tym względem szczerym.
- Sam nie wiem...
Przyznał, patrząc jej w oczy.
- Nie wiem czy tego chcę...
Przymknął oczy i przytulił ją po prostu do siebie. Jakby zaczynał w sumie dostrzegać to, jak wiele w ostatnim czasie potrafił stracić. I czy warto było?
- Może spróbujmy innym razem.
Zaproponował. Bo przecież muszą tego chcieć oboje i być tego pewni. I tak pozwolił jej na trochę więcej.
I tak jak mogliby się spodziewać, tupot małych nóżek podbiegł do ich drzwi i zaczął przekręcać klamkę. W drzwiach pojawił się mały chłopiec z maskotką w rękach. Najwyraźniej przestraszony.
Dylan normalnie automatycznie zareagował, narzucając na siebie i Amelię kołdrę, przesuwając ją na bok.
- Coś się stało synku?
Zapytał trochę poddenerwowany sytuacją. Ale chyba w porę się ogarnęli.
- Mogę spac z wami?
Zapytał mały Nathaniel. Mając taką nieco smutną minkę. Najwyraźniej małemu znów się coś złego przyśniło.
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Amelia Benet on Wto Sty 24, 2017 12:26 am

Tak coś czuła, że mężczyzna tego nie chce. Może po prostu nie był gotowy na to jeszcze psychicznie? W sumie wszystko było możliwe. Chociaż cieszyła się z tego, że mogła w końcu poczuć jego bliskość, jego ciało i dotyk. Jednak nie sądziła, że tak szybko to wszystko się skończy.
-Rozumiem - powiedziała i wtuliła się jeszcze bardziej w jego uścisk.
Miło było znów móc leżeć w jego objęciach. Ale i tak żałowała, że nie doszło do czegoś więcej.
Ale widocznie los tak chciał, bo za chwile do ich pokoju wszedł mały Nat. Całe szczęście, że Dylan zareagował w odpowiedniej chwili i ich okrył.

-Oczywiście kochanie. Ale zamknij za sobą drzwi - powiedziała i wykorzystując sytuację, że jest odwrócony do nich plecami narzuciła na siebie koszule.
A po chwili Nathaniel znajdował się już w łóżku pomiędzy nimi. Przykryła go więc porządnie i pocałowała w czoło.
-Nawet nie wiecie jak bardzo was kocham - po tych słowach na jej twarzy zawitał szeroki uśmiech. W końcu miała w łóżku dwóch najważniejszych mężczyzn w jej życiu.
-A teraz kochanie opowiedz nam co takiego Ci się przyśniło. - pogłaskała go jedynie po głowie i czekała na jego historię.
avatar
Amelia Benet

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25
Stan cywilny : wolna
Zawód : uzdrowiciel
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 115

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t552-amelia-benet#2275 http://... http://... http://...
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Dylana i Amelii

Pisanie by Albert Dylan Carrow on Wto Sty 24, 2017 1:01 am

Nie wszystko od razu. Dopiero co niedawno zgodził się na przeprowadzkę do jej mieszkania. Starał się żyć z nią w takiej zgodzie, by chłopakowi pokazać, że ma pełną rodzinę. Kierowali się jego szczęściem, starając się nie ukazywać tego, jaki mieli do siebie dystans przez ostatnie wydarzenia. Dopiero tego dnia, podjęli się poważnej rozmowy. A właściwie to chciała jej Amelia. Chciała wiedzieć, i miała ku temu prawo, jak wygląda ich sytuacja i czy warta jest czekania.
Miło że go rozumiała i nie naciskała, a Nathaniel był poniekąd jego wybawieniem. Także więc korzystając z okazji, że chłopak stał tyłem, doprowadził do porządku swoje bokserki pod kołdrą, pomógł po chwili małemu wgramolić się na łóżko pod kołdrę między nimi. Nie miał nic przeciwko, że mały będzie z nimi po raz kolejny spać.
- Gonił mnie jakiś duzy ludz. Brzydki i niemiły.
Nathaniel odpowiedział mamie, ale to do taty się bardziej wtulił. Jakby to tata był tym silniejszym i go ochroni. Cóż się dziwić, skoro przez tyle lat ojca nie miał obok a jedynie matkę. A mówiąc o dużym człowieku, to pewnie mógł mieć namyśli olbrzymy. Bo nic innego na tę chwilę Dylanowi nie przychodziło do głowy.
- Pomyśl o czymś przyjemniejszym i spróbuj zasnąć.
Polecił synkowi, ale nie głaskał go, skoro tę czynność wykonywała Amelia. Jedynie przygarnął małego do siebie, by miał poczucie bezpieczeństwa w jego objęciu.
Coraz bardziej Dylan zaczynał się zastanawiać, w jakich czasach przyszło temu dziecku żyć i dorastać. W jakim oni, przez przypadek mają teraz rodzinę. Spojrzenie jego utkwione było na małym dziecku, zazdroszcząc mu trochę, że żyje sobie jakby nic, nie mając pojęcia o niczym, co się dzieje na zewnątrz. Mógł mieć jedynie nadzieję, że Czarny Pan wywalczy dla nich lepszy świat. By mały Nathaniel mógł się w tych bezpiecznych czasach uczyć i dorastać. Ale czy tak będzie?
avatar
Albert Dylan Carrow

Status Krwi : Czysta
Wiek : 25 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Barman w Dziurawym Kotle
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 104

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t600-albert-dylan-carrow#2811 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t758-albert-dylan-carrow#3649 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t755-angela-sowa-dylana#3646 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t756-dylan-carrow#3647
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach