przybornik
Ursen Markiz

Ursen Markiz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Ursen Markiz

Pisanie by Ursen Markiz on Nie Sty 15, 2017 1:23 pm

URSEN MARKIZ


Ursen Markiz, prawdziwe dane: Ururu Marquez
Evan Peters


Personalia

Data urodzenia: 22.07.1956
Miejsce urodzenia: Murcia
Miejsce zamieszkania: rudera pod Londynem/w roku szkolnym Hogwart
Zawód: Nauczyciel OPCM (od tego roku szkolnego)
Stan cywilny: kawaler
Status krwi: półkrwi
Szkoła Magii: Hogwart
Dom w Szkole: Slytherin
Różdżka: 13 cali, elastyczna, włos z głowy wili, sosna


Historia postaci


  Złożona historia postaci może wyjaśnić, co tym stworzeniem, obierającym dziwne drogi życiowe. Urodzony z czystokrwistej czarownicy pochodzącej z Kraju Kwitnącej Wiśni, nie szczycił się magicznym ojcem. Esteban Hurio Ricardo Montoya Delaroza Ramirez Marquez był mugolem, aczkolwiek gałęzie jego drzewa genealogicznego kilka pokoleń niżej splatają się z czarodziejami, którzy pozbyli się charłackiego dziecka podtykając go jakimś losowym Marquezom. Ururu powiada, że miał szczęśliwe dzieciństwo. Niezaznajomiony z magią rósł jak każdy zwykły chłopiec. Rodzice zadbali o jego edukację i zapewniali mu rozwój zainteresowań - z dzieciaka wyrastał ciekawy świata młodzieniec, pragnący parać się inżynierią. Niestety problemem były jego kłopoty żołądkowe. Lekarze nie wiedzieli, co mu dolega, więc matka postanowiła wpleść magię w życie syna. Z pomocą swojej kuzynki, która jako jedyna pozostała z nią w kontakcie po tym, jak czarownica uciekła od rodziny zakochana w Hiszpanie, wezwały na pomoc starego uzdrowiciela o dość podejrzanych metodach leczenia. Zjawił się on u Marquezów, kiedy byli na terenie Wielkiej Brytanii (przeprowadzili się tam, kiedy szukali lepszych medyków). Podał chłopcu dziwną miksturę, użył nieznanego zaklęcia... i od tego momentu życie Ururu diametralnie się zmieniło. Paskudna magia, jakiej użył starzec dała sobie znać trującymi dla mugoli oparami. Matka chłopca zdążyła uratować męża, lecz niestety sam dzieciak puścił się jej, nim się wydeportowała. Kilka sekund później zjawili się ludzie z Ministerstwa. Zabrali chłopca na przesłuchanie, z którego odebrała go nieznana mu ciotka. Rodziców od tego czasu nie widział... W każdym razie, to jest jego wersja tej historii. Inni mogli być tylko pewni, że Ururu Marquez uczęszczał do Hogwartu będąc przydzielonym do domu węża, budząc kontrowersje już od pierwszego dnia. Jak to nieczysty w Slytherinie? Dziwny dzieciak skupiony był tylko wokół siebie. Nie miał znajomych, z resztą nikt nie chciał z nim rozmawiać. Dobry w nauce, nazywany "pomyłką" Tiary, która powinna była dać go do Ravenclawu, będący obiektem żartów, nawet tych z użyciem przemocy. On się tym jednak nie przejmował, na swój sposób sobie radził. W wakacje wracał do Londynu, do apartamentu wynajmowanego przez ciotkę. Wtedy wracał do swojej prawdziwej pasji - nauk ścisłych. Wciąż marzył, że pewnego dnia pójdzie na Uniwersytet Londyński i podejmie naukę na kierunku inżynieryjnym.
Los jednak chciał inaczej. Ustabilizowane życie Marqueza zmieniło zniknięcie ciotki, zakaz powrotu do Londynu oraz życie towarzyskie, jakie pojawiło się u niego pod koniec V roku. Nowe doświadczenia obudziły w chłopcu więcej ślizgońskich cech, których wcześniej w sobie nie widział - spryt i przebiegłość. O ile w nauce do wszystkiego trzeba dojść ciężką pracą oraz ambicją, w przypadku ludzi nie zawsze to działa. Ururu irytowało, że ludzie są tak nieprzewidywalni. Można powiedzieć, że się zmienił, lecz tak naprawdę tylko rozwinął się, w nieco niepokojącym kierunku.
Jego wersja historii własnego dzieciństwa, nie pokrywa się jednak z prawdą. Tak naprawdę był bity przez matkę, ponieważ miała go za otumanione dziecko. Czarnoksiężnik, z którym się spotkali, był mordercą zesłanym przez kuzynkę, aby zabić czarownicę za zdradę rodziny. Ona jednak uciekła z Estebanem, którego potrzebowała do swoich celów - dobrze znała genealogię mężczyzny, a chciała mieć wężouste dziecko. Ururu trafił pod opiekę ciotki, która zapewniała mu dobra materialne, lecz sama musiała w pewnym momencie zniknąć, gdyż czarnoksiężnik wciąż upominał się o nieotrzymaną zapłatę, chociaż nie wykonał zleconego zadania. Chłopak zatrzymał się u znajomego barmana w Hogsmeade, gdzie podjął pracę wakacyjną jako barman.
Ciągoty do czarnej magii rozwinął tuż po ukończeniu szkoły. Wtedy też zmienił swoje dane osobowe na bardziej przystępne i mniej zwracające na siebie uwagę. Na wymarzone studia się nie dostał, aczkolwiek wciąż z zapałem siedział w naukach ścisłych. Ze swoimi wynikami OWUTEMów mógł podjąć niemal każdą pracę w ministerstwie, lecz on postanowił wrócić do Hogwartu. Była to dość nieprzemyślana decyzja, kierowana chęcią pozostania w stabilnym stanie. Nie umiał się odnaleźć poza murami zamku.


Charakter

  Ururu charakteryzuje się dość rozmarzonym spojrzeniem i wiecznym uśmiechem. Pomimo swojego wieku, z twarzy wciąż wygląda na dziesięciolatka uwięzionego w innym ciele. Nie wykazuje chęci do kontaktów z innymi, lecz jeśli już zacznie mówić, może się rozkręcić, zasypując rozmówcę długimi monologami. W szkole słynął z zadawaniu nauczycielom trudnych pytań. Interesuje się na ogół naukami ścisłymi, a także praktyką magiczną. Tak naprawdę może pochłonąć go cokolwiek, gdyż lubi jak najszybciej uzyskiwać odpowiedzi na nurtujące go kwestie.
  Pomimo dobrego wychowania, Ururu potrafi nieumyślnie zaatakować szczerością. Ma trudności z wyłapywaniem podtekstów, ironii. Żadko kiedy odczuwa negatywne emocje, jeśli już, jest to zazwyczaj lekka irytacja. Niepoprawny optymista z niego, jednak nie wróży dobrej przyszłości niczemu, czego nie popiera (na przykład nauczaniu wróżbiarstwa w Hogwarcie).
  Uwielbia pająki.
  Czarna magia ciekawiła go od czasów szkolnych. Miał w głowie wiele pytań, na które odpowiedzi nie udzielały mu książki bibliotece Hogwartu, ani też nauczyciele. Zagłębić się mógł w to dopiero po ukończeniu szkoły, lecz na chwilę obecną nie odróżnia specjalnie czarnej magii od białej ofensywnej.
  Mugoli nie traktuje inaczej, niż czarodziejów. Swego czasu większą niechęcią pałał do tych drugich, ale już mu przeszło. Związki magicznych z niemagicznymi są mu kompletnie obojętne. Zachowanie czystej krwi uważa za niebezpieczne posunięcie, jako że zna się trochę na biologii i wie, jakie są skutki krzyżowania się ze zbyt bliskimi krewnymi.
  Ururu nie jest istotą społeczną. Skupia się tylko na sobie, aczkolwiek w badaniach ważne jest oczywiście dla niego dobro ogółu. Wszelkie znajomości z czasów szkolnych wygasły, trochę z powodu jego zaniedbania, trochę z powodu odsunięcia się innych. Na chwilę obecną nie ma specjalnie bliskich sobie osób, oprócz dwóch dziewcząt, z którymi czasem wymienia listy. Kiedy przypomina sobie o tych wszystkich złych rzeczach, jakie dzieją się na świecie, nawet jest skory zamartwiać się o nie przez chwilę. O siebie się nie boi. Nie podpadł nikomu, nikt go nie zna. Jedynie podjęte niedawno stanowisko nauczyciela może być zagrażające, ale nie sądzi, żeby naprawdę komuś zależało na jego życiu.
  Ururu nie interesuje się polityką, ani specjalnie aktualną sytuacją w świecie czarodziejów, aczkolwiek wie o stronach konfliktu. Voldemort i Śmierciożercy są dla niego śmiesznym ugrupowaniem o beznadziejnym założeniu. Traktowałby ich całkowicie neutralnie gdyby nie to, że jednak nie jest za ciągłym zabijaniem ludzi. Do Grindelwalda ma taki sam stosunek, aczkolwiek tego tak jakoś bardziej znosi. Być może dlatego, że Gellert działa zazwyczaj sam i nie bawi się w jakieś szopki z maskami. Jeśli chodzi o Ministerstwo, Ururu chciał tam kiedyś pracować, ale zrezygnował. Stwierdził, że to bez sensu, że i tak niczego nie zmieni w mentalności czarodziejów. Sam chciałby połączyć świat czarodziejski z mugolskim, ale najpierw dokonuje tego w swoich prywatnych badaniach.



Ciekawostki


  • Siwe włosy to efekt stresu w dzieciństwie, nic więcej. Chciaż na to nie wygląda, jest psychicznym wrakiem. Szczerze wierzy w wytworzoną przez siebie przeszłość, a wszelkie myśli wracające do prawdy sprawiają mu ból.

  • Jedyną pamiątką po ojcu są gogle, które ten kiedyś mu dał, aby syn nie zrobił sobie coś w oczy przy zabawie w młodego inżyniera. Ewentualną drugą pamiątką jest bursztynowy kolor oczu, jaki po nim odziedziczył.

  • Uważa, że w Hogwarcie powinno się uczyć też normalnych przedmiotów, takich jak matematyka, fizyka, biologia. Z wielkim sceptycyzmem odnosi się do połowy aktualnych, a drugą połowę chciałby zreformować.

  • Zdał niemal wszystkie OWUTEMy z najwyższym wynikiem. Najgorzej poszedł mu egzamin praktyczny z OPCM, na którym ledwo poradził sobie z boginem, ale jednak udało mu się zdać. Co ciekawe, na SUMach również miał to samo zadanie, jednak wtedy poległ całkowicie.

  • Pod koniec V roku wstąpił do drużyny, która straciła ścigającego, aby naprawić honor domu. Na VI roku został szukającym, ponieważ był szybki, ale nie potrafił grać drużynowo, więc nie mógł pozostać na poprzedniej pozycji.

  • W sumie zyskał prawie tyle punktów dla domu, co stracił. A było ich naprawdę sporo.

  • Ma nieco świszczący głos, szczególnie, kiedy jest podekscytowany, co jest pozostałością po hiszpańskim, którego używał za młodu i z którym jeszcze się nie rozstał.



Umiejętności

Bogin: zakrwawieni rodzice oskarżający Ururu o własną śmierć
Patronus: akromantula
Teleportacja: nie
Zaklęcia niewerbalne: w trakcie nauki
Najlepszy w zaklęciach: defensywnych, ofensywnych, przeciwzaklęciach
Najgorszy w zaklęciach: transmutacyjnych
Eliksiry: nie jest ekspertem, ale potrafi uwarzyć dobry eliksir
Najlepszy przedmiot szkolny: OPCM, Zaklęcia i uroki, Numerologia
Najgorszy przedmiot szkolny: Wróżbiarstwo
Inne: znajomość nauk ścisłych oraz garść przyrodniczych; szybko się uczy i zapamiętuje nowe rzeczy; poza ojczystym hiszpańskim, potrafi posługiwać się językiem angielskim




Ostatnio zmieniony przez Ursen Markiz dnia Nie Sty 15, 2017 5:06 pm, w całości zmieniany 3 razy
avatar
Ursen Markiz

Punkty : 0

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ursen Markiz

Pisanie by Dalien Ellis on Nie Sty 15, 2017 3:25 pm

Jak rozumiem, Ursen (Ururu) jest dzieckiem czystokrwistej czarownicy Japonki i jakiegoś hiszpańskiego mugola? Dlaczego więc jest blondynem? :3
Poza tym - nie zgadzamy się na tworzenie jakichkolwiek członków rodu Gaunt, choćby dalekich i piątej wody po kisielu. Ten ród wygasł, a poza tym - mimo całej niechęci do niemagicznych, nie podrzucali nikomu charłaków (patrz: Meropa, uznana za charłaczkę). W zasadzie podejrzewam, że w ostateczności, jeśli nie chcieliby jej wychowywać, to raczej by ją zabili, niż podrzucili przypadkowym mugolom - jak by nie patrzeć, to ich krew.

Czarodziej półkrwi nie jest niczym dziwnym w Slytherinie. :) Nie musisz tego zmieniać, ale po prostu to nie tak, że byłby źle traktowany dlatego, że jest półkrwi. ;)

Poza tym - dobrze by było, żeby prawdziwa historia, rozwinięta, znalazła się w zakładce biografii. Jak by nie patrzeć - to ona jest istotna, a nie to, co chłopak mówi, bo wmawiać innym może różne rzeczy i to już zależy od Ciebie. Jeśli chcesz opisać w KP historię, którą dzieciak opowiada, to w takim razie opisz obie.

Rozwiń też, proszę, o co chodzi ze zniknięciem ciotki i zakazem powrotu do Londynu. Poza tym, jako niepełnoletni musiał być pod opieką dorosłych: u opiekuna prawnego albo w sierocińcu. Nie mógł mieszkać sam w Hogsmeade.

W ciekawostkach jest napisane, że chłopak jest genialny ze wszystkiego, oprócz OPCM... którego teraz uczy...? Dlaczego w takim razie uczy właśnie tego przedmiotu? W umiejętnościach za to masz napisane, że najlepszy jest właśnie w OPCM. Zdecyduj się, proszę. :) Plus: przeciwzaklęcia służą w głównej mierze obronie przed klątwami, atakiem i czarną magią: usuwają skutki rzuconych zaklęć. Jeśli Ururu uczy Obrony, to te powinien mieć na dość wysokim poziomie.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ursen Markiz

Pisanie by Ursen Markiz on Nie Sty 15, 2017 4:21 pm

No tak, szare zdjęcie i nie widać XD Ale ogólnie wspomniane zostało, że jest szarowłosy.
Połączenie z Gauntami jest kupę pokoleń wcześniej, więc nie wiem, czemu miałoby być to problemem. No i to dość ważny aspekt postaci.

Rozumiem, że tutaj inna jest interpretacja domów, czy coś?

Ok, to przeniosę ten kawałek z ciekawostek do historii.
I rozwinę sprawę ciotki. Nie pisałam tam już, ale w trakcie tych ostatnich wakacji wbił pełnoletniość, więc nie mamy tu żadnego problemu już.

Nie jest napisane, że jest zły z OPCM, tylko, że dwa razy miał do czynienia z boginem, z którym sobie nie może poradzić. Mogę jednak wywalić bogina z OWUTEMów, jeśli to za bardzo przeszkadza.

Zmienię przeciwzaklęcia.


Poprawione.
avatar
Ursen Markiz

Punkty : 0

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ursen Markiz

Pisanie by Dalien Ellis on Nie Sty 15, 2017 4:46 pm

Właśnie o to chodzi: powiązanie z Gauntami jest dość istotne, dlatego o tym mówię.
Ten ród wygasł, ostatnim jego potomkiem jest Lord Voldemort, a prosiliśmy o nie tworzenie postaci, które nie mogą istnieć: np. krewnych Voldemorta; nieważne, jak dalekich. Tom Riddle wybił swoją rodzinę.

Rozumiem, że chodzi Ci tu o to, że ta Japonka wybrała tego Hiszpana dlatego, że liczyła, że po wielu pokoleniach bez magii jej dziecko urodzi się wężouste, ale... po prostu nie możemy się zgodzić na powiązania z Gauntami ani na istnienie jakichkolwiek potomków Gauntów na forum. Możesz założyć, że Japonka odkryła jakieś inne dalekie powiązanie z kimś wężoustym, więc liczyła na wężoustość syna.

Nie jest inna interpretacja domów. Tom Riddle (Lord Voldemort) jest półkrwi. Severus Snape jest półkrwi. Obaj są Ślizgonami i nikt im nie robił krzywdy z powodu ich krwi. :)

W trakcie ostatnich wakacji mógł "wbić pełnoletniość" ale masz w karcie napisane, że ciotka znikła mu pod koniec piątej klasy: "Ustabilizowane życie Marqueza zmieniło zniknięcie ciotki, zakaz powrotu do Londynu oraz życie towarzyskie, jakie pojawiło się u niego pod koniec V roku." Nadal też nie rozumiem zakazu powrotu do Londynu. Skąd wynika, kto mu zakazał? To jest dość istotne, w razie, gdyby postanowił się jednak w Londynie pojawić albo co. ;)

Właściwie bogin jest na poziomie trzeciej klasy. Jeśli dwa razy sobie z nim nie poradził (na SUMach poległ całkowicie, a na OWUTEMach ledwo dał radę), to ciężko mu uczyć obrony, prawda? :) Także jeśli chcesz, żeby uczył tego przedmiotu, to może rzeczywiście pomiń tego bogina i uznaj, że dobrze sobie z nim radzi. Dla niektórych rzeczywiście jest to bardzo trudne do pokonania stworzenie, ale nie powinno takim być dla nauczyciela Obrony Przed Czarną Magią. :) Miło, że chcesz, żeby Twoja postać miała jakieś wady, ale w takim razie proponuję wybrać kłopoty z czymś innym. :)

A z wyglądem nawet mniej chodziło mi o włosy, a bardziej o to, że jest biały. Dlaczego, skoro jest pół Japończykiem? :) Rozumiem, że dlatego właśnie wybierasz czarno-białe avatary, jednak... widać po nim, że nie jest Azjatą i ma jasną karnację. Generalnie nie czepiam się wyglądów, ale robię to, kiedy wybrany wizerunek ewidentnie nie pasuje do wieku lub pochodzenia postaci. To jest drugi z tych przypadków. :)
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ursen Markiz

Pisanie by Ursen Markiz on Nie Sty 15, 2017 5:04 pm

To wywalę nazwisko zostawiając pole na wyobraźnię :v

Czy nie robił krzywdy - tego do końca nie wiemy. W każdym razie jest powiedziane, że Slytherin chciał czystokrwiste dzieciaki. Ale nie ważne, Marqueza mieli za co gnębić.

Skrót myślowy. Chłopak wciąż mieszkał w apartamencie, po prostu się z ciotką nie widywał, bo też go unikała i pojawiała się tylko kilka razy, w czasie opłaty za wynajem czy coś. Zakaz powrotu od ciotki. Oczywiście potem się pojawiał w Londynie, to było nieco bardziej w kontekście tamtych wakacji.

Dobrze, to dodam, że jednak się uporał z tym boginem.

Jest też pół Hiszpanem, więc cechy wyglądu mógł odziedziczyć po ojcu. Wybór czarno-białego avatara jest jak najbardziej przypadkowy :D
Dodam też focię ojca - http://screenshooter.net/103025008/vpxkouw Nie pamiętam niestety, jak się nazywał pan z tego zdjęcia, ale na 100% Hiszpan. Ururu nie miał jeszcze tego avka w użyciu, więc dopiero teraz mogę dojrzeć, że nawet nosy mają podobne XD
avatar
Ursen Markiz

Punkty : 0

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ursen Markiz

Pisanie by Dalien Ellis on Nie Sty 15, 2017 5:36 pm

Oke, w takim razie widzę, e poprawiłaś nazwisko. Mam w zwyczaju kasowanie dyskusji pod kartą, kiedy już zostanie zaakaceptowana, więc proszę, skasuj też tego bogina i rozwiń skrót myślowy z ciotką - również dlatego, że łatwiej będzie te informacje wtedy znaleźć w KP, niż w komentarzach. :)

Jeśli zaś chodzi o wygląd: przy mieszaniu się ras lub nawet jasności oczu/włosów/skóry w obrębie rasy białej, dominujące są zawsze cechy ciemniejsze, czyli: czarne włosy, ciemne (brązowe, ciemnozielone, orzechowe itp.) oczy, ciemniejsza skóra. W przypadku mieszanek Azjatów również dzieci zyskują skośne oczy.
Na podanym przez Ciebie linku widać, że ten Hiszpan ma ciemne, niemal czarne oczy, czarne, siwiejące włosy i ciemną karnację.
W porządku, zdarzają się też Hiszpanie blondyni, ale nie zdarzają się Azjaci o europejskich rysach twarzy i z jasną karnacją. :) A dzieci Azjatów z mieszanek pół-Azjata i pół-Europejczyk, wyglądają jak Azjaci. :) Nie mam nic przeciw wykorzystaniu wizerunku Petersa, ale nie wiem - czy matka Japonka jest tak bardzo ważna? Jeśli niekoniecznie, a wolisz zostać przy tym wizerunku, to może po prostu zrezygnować z powiązań z Japonią? Albo jeśli wolisz, żeby Ururu był pół Japończykiem, to proszę o wybór innego wizerunku. Azjaty.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ursen Markiz

Pisanie by Dalien Ellis on Nie Sty 15, 2017 10:12 pm

Zapomniałam jeszcze dopisać: mam nadzieję, że wiesz, że Ururu może grać tylko na terenie Hogwartu (z uczniami) i w Hogsmeade. Jedynie na święta i wakacje może przyjeżdżać do Londynu i gdzie chce, ale poza tym - jako nauczyciel pozostanie na terenie Hogwartu i Hogsmeade, tym bardziej, że nie potrafi się teleportować. To mocno ogranicza Ci możliwości gry i brania udziału w jakichkolwiek wydarzeniach. Nie zaznaczałam tego wcześniej, ale teraz mi przyszło do głowy, że może warto Cię przed tym przestrzec.

Nawet gdyby umiał się teleportować, to i tak zawód nauczyciela mocno ogranicza możliwości gry na forum takim, jak nasze, bo w tygodniu w godzinach zajęć nauczyciel jest na zajęciach, w nocy raczej powinien być w zamku... Nauczyciele większość czasu spędzają w szkole.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ursen Markiz

Pisanie by Ursen Markiz on Nie Sty 15, 2017 11:07 pm

Meh, to muszę sporo zmian nanieść i zmienić imię. Jutro się tym zajmę.

I tak, wiem o tym, że musi siedzieć w Hogwarcie.
avatar
Ursen Markiz

Punkty : 0

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ursen Markiz

Pisanie by Dalien Ellis on Nie Sty 15, 2017 11:10 pm

Znaczy, no - zmiany tylko te, o jakich rozmawiałyśmy wcześniej, plus ta Japonka... no i ewentualnie imię. Ale Ursenem mógłby sobie zostać, nie mam nic przeciwko. Zresztą Ururu też. Wiem, że to japońskie imię, ale właściwie czemu nie? Ursen też jest dziwne wśród Europejczyków. :)
Czekam w takim razie na zmiany, daj znać. :)
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach