przybornik
Włamanie

Włamanie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Sro Sty 18, 2017 8:55 pm

Ponieważ Anabelle miała w zwyczaju zakładać oddzielne tematy w domu na poszczególne gry, to tu też taki temacik...
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Sro Sty 18, 2017 8:56 pm

/po grze z Edem

Mając już nieśmiałka, Credence wybrał się z nim na "wycieczkę". No, tak naprawdę, to do pracy: wcześniej szwendał się jakiś czas po mieście pod postacią kota i od czasu do czasu wchodził do niektórych mieszkań i domów przez lufciki, uchylone okna czy piwnice, żeby sprawdzić, czy w danym lokum jest coś ciekawego, czym można by się zainteresować i to opchnąć albo sobie wziąć. Najbardziej interesowały go przedmioty magiczne, a najlepiej - czarnomagiczne; dlatego też wyszukiwał mieszkania czarodziejów, zwłaszcza czystokrwistych (czasem można się było zorientować, kto ma jak na nazwisko) albo przynajmniej tych, którzy wyglądali na ewentualnie zainteresowanych czarną magią. Innymi słowy - za niektórymi (jak za właścicielką tego mieszkania) podążał od Nokturnu pod postacią kota. Jeśli ktoś bywał na Nokturnie, to raczej interesowały go niekoniecznie jasne i świetliste sprawy.
Obserwował Anabelle wcześniej przez jakiś czas, więc wiedział, że teraz wybrała się gdzieś na co najmniej kilka godzin, ponieważ umówiła się ze swoim chłopakiem... czy kim tam Rosier dla niej był. W takim razie można będzie spokojnie wejść i pobuszować. Ostatnie obserwacje, dotyczące właśnie umawiania się, zostały odnotowane już pod ludzką postacią - Credence przyczaił się kiedyś w pobliżu jej domu i miał okazję obserwować to, jak Anabelle żegna się z Jonathanem, umawiając się jednocześnie na kolejne spotkanie.
Teraz już pod ludzką postacią, w okrągłych czarnych okularach, w jakich pojawił się również wcześniej u brata, zapukał do drzwi wejściowych. Nieśmiałek siedział do tej pory schowany w kołnierzu jego płaszcza, ale teraz zsunął się niepostrzeżenie po jego rękawie do zamka i gmerał w nim, schowany przy mankiecie. Kiedy kliknęło, Credence rozejrzał się, a upewniwszy się, że nikt akurat nie patrzy, wszedł do środka, zaraz zamykając za sobą drzwi.
Nie wyglądał, jak zwykle on. Dzień wcześniej kupił farbę do włosów w sprayu, która zmieniła ich kolor na jasny, prawie biały blond. Przykleił też sobie sztuczne wąsy, wcześniej również zmieniwszy im kolor taką farbą, a twarz pomalował podkładem kilka tonów ciemniejszym od jego prawdziwej cery. Na dłoniach miał czarne rękawiczki, więc nikt nie powinien się zorientować, że to wszystko nie jest prawdziwe, tym bardziej, że przecież nikt nie podchodził i nie przyglądał mu się z bliska. Ubrania też kupił w mugolskim ciucholandzie, dzięki czemu nikt ich później nie rozpozna, ponieważ Credence zamierzał ich używać jedynie w pracy.
W mieszkaniu posadził sobie podekscytowanego nieśmiałka na ramieniu, wyjął różdżkę i ruszył wgłąb domu.
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Mistrz Gry on Sro Sty 18, 2017 10:05 pm

Na szczęście Credence'a, na korytarzu prowadzącego do apartamentu Anabelle Yaxley, nie było nikogo. Pod tym względem, miał czystą i bezpieczną drogę wejścia, a dokładniej mówiąc włamania, do wnętrza zamieszkałego apartamentu.
Znajdując się w środku, mógł dostrzec piękny i zadbany przedpokój w jasnych, kremowych barwach, z brązowym dywanem. Po lewej stronie znajdowała się szafka na ubrania wierzchnie. W tej chwili wisiał jakiś czarny szalik i czarny płaszcz. Po drugiej stronie, wisiało duże lustro przy którym można było się przyjrzeć. Jeżeli Selwyn nie widział się jak wygląda i przebierał w ciemno, to kiedy spojrzy, lepiej by się samego siebie nie wystraszył.
W apartamencie panował ogólnie porządek i schludność. Widać, że właścicielka dbała o swoje mieszkanie. Na początek, nie znalazło się nic, godnego uwagi dla naszego Credence'a. Może będzie coś ciekawego w innych pomieszczeniach?
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Sro Sty 18, 2017 10:16 pm

Poruszał się po domu dość powoli, od czasu do czasu opukując lekko ściany i przesuwając po nich palcami okrytymi rękawiczkami. Obserwował wszystko uważnie, zdjąwszy wcześniej okulary, żeby lepiej widzieć. Szukał ewentualnych ukrytych przejść, dlatego nadstawiał uszu na wszelkie zmiany dźwięku w opukiwanych ścianach, a także - w dźwięku swoich kroków czy skrzypienia podłogi.
Widział siebie, kiedy się przebierał - zrobił to w domu, przed lustrem, po wyjściu Edwarda. Wiedział, że wygląda jak idiota, ale nie przeszkadzało mu to - najważniejsze, żeby nikt go nie rozpoznał.
Po chwili, jeszcze przed wejściem do salonu, zdjął zielone stworzonko ze swojego ramienia i postawił na podłodze.
- Poszukaj czegoś interesującego, najlepiej ukrytych przejść czy zamków. Jeśli znajdziesz, pokaż mi - poprosił i uśmiechnął się do małego pamiętając, że wymaga dużo uwagi i czułości. Zresztą, dostawał je od Credence'a codziennie: Selwyn naprawdę pokochał tego zielonego stworka i wręcz go rozpieszczał, podsuwając co chwilę nowe korniczki czy jajeczka elfów. Dbał też o jego drzewko w domu, żeby ładnie rosło i żeby Locky'emu było na nim dobrze.
Z ciekawości przeszukał kieszenie płaszcza w przedpokoju, a później wziął się za oglądanie salonu i zawartości znajdujących się w nim szafek. Nie robił jednak bałaganu i nie wyrzucał wszystkiego na dywan, uważał to za zbędne.
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Mistrz Gry on Sro Sty 18, 2017 11:16 pm

W kieszeniach płaszczach nie było nic. Jedynie papierki po cukierkach lub jakieś listy z zakupami.
Ściany, były ścianami. Nie posiadały w sobie ukrytego przejścia, do tajemniczych komnat, czy gabinetów. Wydawać by się mogło, że ten apartament jest zwyczajnie ludzki.
Podłogi były stabilne, deski nie skrzypiały.
W szafach z ubraniami, można było jedynie dostrzec przewagę ubrań w kolorach czerni i bieli. Widocznie osoba ta ubiła kolor czarny jak i częściowo biały. Uwadze nie umknęły także elementy związane ze sportem magicznym - Quidditch. Szaliki, czapki a nawet kilka fotografii zawodników, poruszających się w ramach, wiszących nad biurkiem, jednego z pomieszczeń, będących gabinetem. W sypialni było też kilka takich fotografii.
Ukrytych przejść w tym apartamencie nie było. Uwagę główną mogła zwrócić stara komoda stojąca na przeciwko łóżka w sypialni. Której szuflady i szafki były porządnie zamknięte. Zabezpieczone dodatkowo zaklęciami. Nieśmiałek, który próbował dostać się do tej komody, zwyczajnie nie mógł i wrócił do swojego właściciela, chcąc mu wskazać kierunek do zaczarowanego mebla.
Komoda wyglądała na antyczny czarny mebel. Na którym poustawiane były jedynie zwykłe książki i kilka rodzinnych fotografii. A nawet świece. Nic specjalnego. Jej wnętrze jednak mogło skrywać tajemnice. Jak chociażby kilka ksiąg o czarnej magii. Sporo eliksirów i składników do ich ważenia. Można byłoby stwierdzić, że właścicielka znała się na tym, skoro wśród własnych wytworów, znajdowały się nie tylko eliksiry szkodliwe, trucizny, ale i lecznicze. Nie trudno było także znaleźć czarnomagiczną biżuterię, a także zwykłą. Przeważało w nich złoto i srebro. Żadnych innych dodatków w postaci kamieni. Ktoś cenił sobie trochę bogactwa. Wszystko to można byłoby znaleźć w komodzie, jeżeli zdjęłoby się z niej zaklęcia ochronne i otworzyło wszystkie zamki. Warto wspomnieć, że komoda posiadała cztery szuflady ułożone poziomo pod blatem i dwie dolne szafki.
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Pią Sty 20, 2017 12:56 pm

Oglądając rzeczy w salonie, zwrócił uwagę na nieśmiałka, który podbiegł do niego i zaczął szarpać nogawkę, podskakując i wskazując sypialnię. Spojrzał w tamtym kierunku i poszedł za zwierzątkiem, wciąż mimo wszystko ostrożnie i z uwagą szukając ewentualnych ukrytych przejść: to, że nie natknął się na takie w tym momencie, nie oznaczało, że nie ma ich w reszcie domu.
Stanął przed komodą i najpierw obejrzał ją z góry do dołu, oceniając, czy bezpieczne będzie choćby dotknięcie jej. Nieśmiałkowi jednak najwyraźniej nic się nie stało - chociaż to mogło oznaczać również tyle, że ewentualne zaklęcia zadziałają tylko na ludzi. Nieświadomie poruszył palcami, jakby już przeszukiwał zawartość mebla, ale wcześniej jeszcze przyjrzał się tytułom książek - a nuż znajdzie tam coś ciekawego.
Później jednak ukucnął przy zamku i wycelował w niego różdżkę.
- Alohomora - szepnął. Jeśli jednak to nie zadziałało, spróbował czegoś innego: - Relashio.
Drugie z zaklęć uwalniało na przykład z łańcuchów, więc na zamek też mogło podziałać, otwierając go. Credence wolał ograniczyć się do mało inwazyjnych metod, żeby przypadkiem nie uszkodzić zawartości komody. Starał się również nie stać za blisko mebla, żeby przypadkiem coś nie wyskoczyło ze środka i go nie zaatakowało - nieśmiałka delikatnym gestem schował za siebie, żeby w razie czego ewentualne "coś" trafiło w niego, a nie w zwierzątko.
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Mistrz Gry on Sob Sty 21, 2017 12:28 pm

Mebel wydawał się być, zwykłym meblem. Nic nie wskazującym na to, jakoby miał być "podejrzany". Nawet dla czarodzieja. Leżące na nim książki, nie były niczym ciekawym, jak powieści czy wszystko o sporcie zwanym Quidditch. Najwyraźniej gospodarz apartamentu, był miłośnikiem tego sportu.
Użycie Alohomory nie podziałało. Mebel ani drgnął. Użycie kolejnego zaklęcia, jakim było Relashio, jako mocniejsze - naruszyło zamki w komodzie. Szafki się otworzyły, a szuflady wysunęły. Dziwnym trafem, nie stało się nic podejrzanego. Nic nie wyskoczyło. Nie wyszedł nawet żaden podejrzany dym ani światło. Mebel stał się otworem dla włamywacza i jego małego pomocnika. Ale jedynie z tej bezpiecznej odległości.
Tak jak było wcześniej wspomniane. W środku znajdowały się księgi o czarnej magii, eliksiry i biżuteria. W szufladach teczki. W jednej z nich, pod wkładką, znajdą się nawet dwie różdżki. Nie wiadomo jednak, do kogo mogłyby należeć. Komoda zdawała się zapraszać do siebie. Ale jeżeli Credence zdecyduje się podejść bliżej, usłyszy w swojej głowie znajomy głos, mówiący:
"- Tutaj!" - Ten głos, należał do aurora, który go przez ostatnie lata ścigał. Ten, który miotał na niego zaklęciami by go złapać.
"- Tym razem nie uciekniesz!"
Gdyby Credence się obejrzał, mógłby go nawet zobaczyć. Celującego w niego różdżką. Myśli zaczynały mu pokazywać wizje z nim związane, gdzie zamierzał rzucić na niego zaklęcie krępujące.
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Pon Sty 23, 2017 12:26 pm

Rzeczywiście, Credence po chwili wahania i obejrzawszy szafkę z każdej strony, z której mógł, wreszcie do niej podszedł. Wcześniej jednak nakazał nieśmiałkowi trzymać się w bezpiecznej odległości, żeby przypadkiem nic mu się nie stało - jakoś tak się już przywiązał do zwierzątka, że bardziej dbał o jego bezpieczeństwo, niż o swoje.
Wciąż miał różdżkę w pogotowiu, w razie, gdyby coś miało mu się stać. Zamarł, słysząc za sobą znajomy głos i w pierwszej chwili przestał nawet oddychać, patrząc przed siebie szeroko otwartymi oczami. Wreszcie jednak odwrócił się, celując w aurora różdżką, ściskaną w drżącej dłoni, ale nie rzucił żadnego zaklęcia.
On nie jest prawdziwy - przyszło mu do głowy - Nie może być. Skąd by się tu wziął? Nagle? Teraz? Akurat w momencie, kiedy otworzyłem komodę? To tylko iluzja. Bardzo silna iluzja, ale jednak...
Mimo wszystko na wszelki wypadek rzucił niewerbalne Protego, gdyby owa iluzja postanowiła rzucać w niego czarami. Credence nie wiedział jeszcze, czy to, co widzi, dzieje się tylko w jego umyśle, czy jest w jakiś sposób wykreowane w rzeczywistości. Jak widać jednak praca łamacza klątw przydawała się w zawodzie włamywacza - być może nie wpadłby na to, że to tylko czary, tylko od razu spanikował, gdyby wcześniej nie miał do czynienia z różnymi klątwami, które musiał przełamywać i zdejmować.
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Mistrz Gry on Wto Sty 24, 2017 1:28 pm

Dobre pytanie. Skąd by się wziął tutaj auror i to tak nagle? Żadnego odgłosu teleportacji nie było słychać. Nikt też nie chodził po mieszkaniu, kiedy Credence zaczął je przeszukiwać. Nawet nie było nikogo w tym apartamencie.
Auror stał i celował w niego różdżką. Chłopak z kolei zaczął się już bronić, tworząc tarczę obronną.
Przeszłość o nim nie zapomniała jak widać. A jego obawy wciąż były aktualne. Auror po chwili rzucił w niego zaklęciem krępującym, które odbiło się co prawda od tarczy. Nawet jeśliby trafiło, to czy wywołałoby jakieś skutki? Wszystko zależy od tego, jak pracował jego mózg i czy uwierzyłby w prawdziwość istnienia tutaj tego aurora.
Jednakże praca łamacza klątw i posiadane w tym kierunku doświadczenie, pozwalało mu już uwierzyć, że to tylko iluzja, klątwa działająca w tym pomieszczeniu.
"- Przestań uciekać! Przestań się ukrywać! Wiecznie nie możesz tego robić. Tak działają tchórze. Musisz odpowiedzieć za zło jakiego się dopuściłeś!"
Takie oto kolejne słowa mógł usłyszeć Credence w swojej głowie, jakie rzekomo wypowiadał auror przed nim. Wyglądał tak naturalnie, tak bardzo realnie, a jednak to tylko iluzja. Oprzesz się jej Credence Selwynie?
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Sro Sty 25, 2017 3:59 pm

Drgnął nieznacznie, kiedy auror rzucił w niego zaklęciem - mimo wszystko nie był stuprocentowo pewien, że to tylko iluzja.Ostatecznie auror mógł tu na niego czekać, ale z drugiej strony... dlaczego miałby? I dlaczego akurat tutaj, teraz? To bez sensu.
Credence odetchnął i rzucił kolejne zaklęcie:
- Revelio.
To zaklęcie zwykle ujawniało prawdę o danym przedmiocie, miejscu czy człowieku - powinno więc zadziałać również na tego aurora, czymkolwiek był. Powinno pokazać, czy rzeczywiście on się tu znajduje, czy to tylko projekcja. Możliwe też, że zaklęcie powie mu, czy iluzja dotyczyła kreowania rzeczywistości, czy auror istniał wyłącznie w jego głowie.
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Mistrz Gry on Sro Sty 25, 2017 8:34 pm

Zaklęcie Revelio, ograniczało się jedynie do ujawniania ukrytych przedmiotów. Nie podziałało na samego aurora, nawet gdyby był tu prawdziwym człowiekiem. Może był? A może nie był? Może przez wewnętrzny strach Credence'a, nie wypowiedział poprawnego zaklęcia, skoro nie odniosło zamierzonego skutku?
Zaklęcie podziałało jedynie na przedmioty, a zaklęcie trafiło w szafę za aurorem, ukazując jej zawartość, niczym rentgen, zwyczajnych ubrań.
Postać aurora z wycelowaną różdżką na Selwyna, zaczęła się powoli zbliżać i wyciągnęła tym samym kajdanki. Jej celem była chęć zakucia go w nie.
Tak na prawdę, wszystko to rozgrywało się w głowie Credence'a. Nieśmiałek obserwujący zachowanie swojego opiekuna, dziwnie się mu przyglądał, jakby nie rozumiał co ten robi. Może jego opiekun widział coś, czego on nie dostrzegał?
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Sro Sty 25, 2017 9:16 pm

Wszystko jedno, czy to działo się tylko w jego głowie, czy faktycznie była tu jakaś postać, ale skoro zaklęcie przebiło się przez aurora, to było już ostatecznym potwierdzeniem dla Selwyna, że tego aurora tu nie było. Nie należało więc się nim przejmować. Istniała, co prawda, jakaś szansa, że te kajdanki naprawdę skują mu ręce, ale zwykle na iluzje działało samo to, że doświadczający ich człowiek przestawał w nie wierzyć - i znikały.
- Ciebie tu nie ma - oświadczył i dla pewności jeszcze wycelował różdżką w kredens, żeby pozbyć się klątwy - Finite.
Niezależnie jednak od tego, czy zaklęcie dało jakiś skutek, czy nie, Credence uśmiechnął się do nieśmiałka uspokajająco i podszedł do mebla ostrożnie - a nuż coś jeszcze się w nim kryło. Delikatnie dotknął palcami w rękawiczce jednej z szuflad, po czym ją otworzył, chcąc zobaczyć, co tam jest. Jeśli tam nie było nic ciekawego, zabrał się za kolejne. Jeżeli znalazł coś interesującego: biżuterię, zaklęcia, cokolwiek - pochował to do kieszeni płaszcza.
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sty 27, 2017 7:41 pm

Słowa wypowiedziane przez Credence sprawiły, że auror zatrzymał się i zaczął rozpływać w powietrzu. Zaklęcie rzucone przez Selwyna przyspieszyło ten proces i klątwa została przerwana, usunięta. W pomieszczeniu był już tylko on i Nieśmiałek.
Mebel był już że tak powiedzmy "bezbronny". Można było w nim już bez problemu grzebać i przeszukiwać rzeczy w poszukiwaniu interesujących przedmiotów.
W szufladach znajdowały się biżuterie. Drogie, bo złote. Oprócz tego, pod mało znaczącymi zeszytami, można było znaleźć głęboko schowane dwie różdżki. O ile to naszego bohatera interesowały.
W szafkach natomiast księgi czarnomagiczne i eliksiry, a także wiele składników do ich ważenia.
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Sob Sty 28, 2017 6:31 pm

Credence uśmiechnął się do siebie, widząc to wszystko i powrzucał księgi i eliksiry do przyniesionej ze sobą w kieszeni torby. To był właściwie bardziej sporej wielkości worek, który mógł pomieścić dużo przedmiotów. Selwyn często zabierał go ze sobą na włamania.
Różdżkom przyjrzał się z zainteresowaniem i zerknął na nieśmiałka z uśmiechem.
- Podobają ci się? - podał mu je i zabrał się za pakowanie reszty ciekawych przedmiotów. Wymiótł wszystko, co się dało, pozostawiając jedynie jakieś mało interesujące papiery. Jeśli jednak było coś na nich napisane - również im się przyglądał. A nuż będą jakieś ciekawe listy lub wyznania?Jakieś obligacje...? Może jakieś ważne dokumenty, które mogą się w przyszłości przydać...?
Nie był jeszcze pewien, co zrobi z różdżkami, ale to się w tym momencie nie liczyło. Ważne, że były, na pewno mogą się przydać.
Drobniejsze rzeczy, jak biżuterię i składniki do eliksirów, pochował po kieszeniach. Jeśli jakieś eliksiry były w mniejszych fiolkach i jeszcze się w kieszeniach zmieściły - je również tam pochował, ale jeśli nie, to wpakował je do worka, wcześniej jednak sprawdzając, czy buteleczki na pewno są szczelne. Szkoda by było, gdyby się wylały - eliksiry zawsze mogą się przydać.
Kiedy już zapakował wszystko, wziął nieśmiałka na dłoń i rozejrzał się jeszcze po domu w poszukiwaniu kociołka - swojego niestety już nie miał, więc jeżeli tu jakiś znajdzie, to czemu go nie zabrać?
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Mistrz Gry on Wto Sty 31, 2017 6:49 pm

Nieśmiałek z zainteresowaniem oglądał wręczone mu różdżki, jako że były patyczkami jak on sam. No bo kto by nie powiedział, że wygląda on jak patyczak? Owe różdżki były wykonane jedna z akacji, druga z buku, posiadające rdzeń łuski wsiąkiewki i pióra dirikraka. Najwyraźniej należały do wybranych czarodziei z jakiegoś powodu powiązanych z właścicielem tego apartamentu. Może warto się dowiedzieć kto był ich posiadaczem?
Z kolei Credence w spokoju mógł zebrać interesujące rzeczy do torby, oraz przejrzeć dokumenty. W papierach mógł zauważyć listę urzędników Ministerstwa Magii i kilka wykreślonych z listy nazwisk. Oraz drugi dokument z wypisanymi miejscami, najwyraźniej jako cele spotkań. Te z kolei także były wykreślone. Co ciekawe, na końcu listy mógł dostrzec wpisane mugolskie metro, to o którym ostatnio było głośno. Ktoś prowadził jakąś statystykę?  
Eliksirów było dużo ciekawych, w różnych rozmiarach we fiolkach, jednakże były one tak przygotowane na jednorazowy użytek. I słusznie Selwyn zauważył, że skoro są składniki i eliksiry, to gdzie jest kociołek?
Rozglądając się po całym apartamencie, niestety go nie znalazł. Kociołka tutaj nie było. Osoba ta musiała widocznie ważyć eliksiry w innym miejscu. Możliwe, że posiadała jeszcze inne miejsce zamieszkania, albo chodziła do kogoś?
Z kolei na korytarzu zaczęła kręcić się pokojówka, ze świeżymi pościelami i ręcznikami.


Podsumowanie. Co udało Ci się znaleźć i może być Twoje:
Eliksiry
- słodkiego snu x1
- zmieniający kolor włosów x1
- żywy ogień x1
- niemo-war x1
- wywar żywej śmierci x1

Różdżki
- Akacja, Łuska wsiąkiewki, 12 cali, sztywna
- Buk, Pióro dirikraka, 11 cali, sztywna

Dokumenty
- lista urzędników Ministerstwa Magii, kilka nazwisk jest skreślonych
- lista wybranych miejsc w Londynie jako cele spotkań, kilka wykreślonych

Księgi
- czarna magia
- tworzenie trucizn
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Credence Selwyn on Czw Lut 02, 2017 1:23 pm

Dokumentom przyjrzał się tylko przelotnie stwierdzając, że przesadnie długo, to on w tym domu zostać nie może. Poskładał kartki i wsunął je do kieszeni spodni, po czym zabrał się za zgarnianie reszty interesujących przedmiotów. Zerknął na nieśmiałka, obracającego różdżki w patyczkowatych palcach, po czym - kiedy wszystko już było spakowane, wyciągnął dłoń do zwierzątka chcąc, żeby wskoczyło na nią. Wsunął ostrożnie nieśmiałka z różdżkami do kieszeni na piersi, uważając, żeby przypadkiem stworzonka nie uszkodzić i uśmiechnął się do niego. Naprawdę pokochał tego stworka, od pierwszego wejrzenia. Stworek jego chyba też, bo puścił różdżki i wtulił się w pierś swojego człowieka z uśmiechem.
Słysząc odgłosy krzątania się po domu, Credence zesztywniał i skierował swoją różdżkę w tamtą stronę, w drugiej dłoni ściskając worek. Spróbował się stąd deportować, ale podejrzewał, że to mu się nie uda, więc rozejrzał się też za kominkiem i proszkiem Fiuu, jednocześnie uważając, żeby zachowywać się jak najciszej.
avatar
Credence Selwyn

Status Krwi : szlachecka
Wiek : 36
Stan cywilny : żonaty
Zawód : pasożyt społeczny
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 209

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t461-credzio#1460 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t500-credence-selwyn#1754 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t503-pocztowy-kredens#1758 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t502-kredens#1757
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Lut 05, 2017 12:10 pm

Pokojówka krzątała się na korytarzu budynku, na piętrze gdzie znajdował się apartament. W mieszkaniu gdzie znajdował się Credence ze swoim Nieśmiałkiem, nie było żadnego kominka i proszku Fiuu. Pomieszczenie także nie było zabezpieczone zaklęciami przed teleportacją, także nic nie stało na przeszkodzie by móc się teleportować, co z kolei zakończyło się powodzeniem dla włamywacza.


[z/t dla Credence]



Podczas sesji zdobyłeś:
Eliksiry
- słodkiego snu x1
- zmieniający kolor włosów x1
- żywy ogień x1
- niemo-war x1
- wywar żywej śmierci x1

Różdżki
- Akacja, Łuska wsiąkiewki, 12 cali, sztywna
- Buk, Pióro dirikraka, 11 cali, sztywna

Dokumenty
- lista urzędników Ministerstwa Magii, kilka nazwisk jest skreślonych
- lista wybranych miejsc w Londynie jako cele spotkań, kilka wykreślonych

Księgi
- czarna magia
- tworzenie trucizn

Dodatkowo +5 punktów za sesję z MG. Możesz zgłosić się po nagrody w odpowiednim temacie.
avatar
Mistrz Gry

Punkty : 48

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Włamanie

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach