przybornik
#1 - Deathly Hallows

#1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

#1

Pisanie by Lorenzo F. Sorrentino on Pią Sty 20, 2017 1:14 pm

/Po wszystkich grach

Zadanie, które otrzymał od Czarnego Pana nie za bardzo przypadło mu do gustu. Dlaczego? A dlatego, że nie lubił rekrutować nowych członków. Był raczej działaczem, niż aktywistą, lecz przyjął je. Po pierwsze nie mógł odmówić swojemu Panu, po drugie to mogło być bardzo dobre doświadczenie w późniejszej karierze. Chciał zajść wysoko w strukturach Ministerstwa, dlatego też musiał przekonywać do siebie ludzi, tym razem jednak było trochę inaczej. Musiał założyć maskę i rekrutować nowego Śmierciożerce. Zanim jednak się za to zabrał musiał trochę poszukać na temat jego Celu. Młoda Pani uzdrowiciel, która pomogła kilku Śmierciożercom, to brzmiało obiecująco, lecz jeszcze nie nastawiał się na pewnego rekruta.
Przybył pod rodzinny dom Aurory, wiedząc że tam mieszka. Jej posiadłość była gigantyczna i wyglądała wspaniale. Przypomniał sobie swoją starą, rodzinną posiadłość, budowana podobnym stylem. Miał na sobie maskę Śmierciożercy, wcześniej też użył swojego autorskiego zaklęcia Magna Recense, które zmieniło jego głos. Musiał pozostawać anonimowy, co pewnie mu tylko utrudni rekrutacje, ale musiał zaryzykować. Wszedł na posiadłość i przy użyciu niewerbalnego zaklęcia Alohomora wszedł do środka posiadłości. Cały czas trzymał w rękach różdżkę gdyby przyszło mu się bronić. Nie miał zamiaru atakować, ale jak zareaguje Aurora, widząc kogoś kto włamał się do jej domu? Pewnie nie będzie zbyt pocieszona. Zamknął za sobą drzwi i ruszył powoli schodami do góry, do salonu. Postanowił poczekać na dziewczynę w jej salonie.
avatar
Lorenzo F. Sorrentino

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 33
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
Umiejętności : Teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 143

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t249-lorenzo-f-sorrentino http://deathly-hallows.forumpolish.com/t257-lorenzo-f-sorrentino#385 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t259-sowa-lorenzo#388 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t260-lorenzo-f-sorrentino#389
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: #1

Pisanie by Aurora Christiansen on Sob Sty 21, 2017 12:22 pm

Wróciłam do domu kilka godzin temu i spokojnie odsypiałam dyżur. Obudziło mnie delikatne potrząsanie, gdy Papierek próbował mnie obudzić.
- Pani... Paniii... - błagalnym tonem próbował mnie wywabić z łóżka. - Pani, wybacz że śmiem dotykać i przerywać Jaśnie Pani odpoczynek po ciężkim dniu, ale ma Pani gościa...
Wymamrotałam coś o wyproszeniu go z domu i próbowałam się przewrócić na drugi bok.
- Ale on nie jest w gabinecie, tylko w salonie. To jeden z nich, ale nie jest ranny - usłyszałam i nagle poczułam się obudzona. Serce podeszło mi do gardła, bo skoro był wystarczająco zdrowy by włamać mi się do mieszkania - bo to przecież zrobił, przychodząc sobie do mojego domu i wchodząc do salonu bez zaproszenia... Papierek nie wpuściłby nikogo bez pytania o zgodę. Byłam przerażona, choć ścisnęłam wszystkie uczucia i wsadziłam je w najgłębszy rejon mojego serca.
- Papierku... wiesz co robić. - poklepałam skrzata po głowie, wstając z łóżka. Skrzat zniknął z trzaskiem, a ja wsadziłam kapcie i zarzuciłam szlafrok na siebie. Po chwili zmieniłam koncepcję, ubrałam się szybko i związałam włosy w luźny kucyk i zeszłam do mojego "gościa", chowając różdżkę do specjalnej przegródki na pasku.
Razem ze mną w salonie pojawił się skrzat który na stoliku zostawił tacę z herbatą, po czym zniknął.
Patrząc na mojego gościa, w masce, o męskim typie budowy ciała nie byłam wstanie określić niczego konkretnego. Buty... buty miał z tych lepszych, ale po za tym że był mężczyzną na pewno nie z niższej klasy społecznej, to było wszystko. Usiadłam na kanapie i sięgnęłam po moją ulubionę herbatę - earl gray - i po upiciu łyku, odezwałam się.
To wszystko i tak była tylko gra, cały ten czas zbierałam by upewnić się, że na pewno będę potrafiła być możliwie jak najbardziej neutralna, bez wyrazu - i taki też był mój ton głosu.
- Witam, czym mogę służyć? - mimo wszystko postanowiłam zachować się tak, jakby był potrzebującym pomocy uzdrowiciela, bez założeń. Prawda była taka że każdy z nich był dla mnie zagrożeniem samym w sobie, ale raczej by nie wysłali tylko jednego człowieka by mnie zabić, prawda? Mimo wszystko, trzeba było założyć że będę się bronić... Zaraz, miałam nie zakładać. Spokojnie, na pewno użarło go coś paskudnego i potrzebuje pomocy.
avatar
Aurora Christiansen

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 27
Stan cywilny : Panna
Zawód : Uzdrowiciel
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 103

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t662-aurora-christiansen#3343 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t728-aurora-christiansen#3430 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t727-odyn-sowa-aurory#3429 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t730-lecze-cialo-nie-dusze#3435
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: #1

Pisanie by Lorenzo F. Sorrentino on Sob Sty 21, 2017 4:15 pm

Przechadzał się powoli po salonie rozglądając się dookoła. Im dłużej tutaj przebywał, tym bardziej przypominał się mu dom rodziców. Wielka posiadłość, która nigdy nie zostanie zagospodarowana przez odpowiednią ilość osób, dlatego z bratem nigdy nie narzekali na brak miejsca. Czekał cierpliwie na Panią gospodarz, która tym obiektem zarządzała. Chciał jak najszybciej załatwić tą sprawę. Dostał zadanie, które musiał wypełnić, w ten lub inny sposób.
Gdy do pomieszczenia weszła kobieta, Śmierciożerca spojrzał na nią. Była młoda, piękna i co dziwniejsze zachowywała spokój. Gdyby ktoś włamał się do domu Lorenza, najpierw by go zabił, a później zacząłby zadawać pytania. Nie wiedział jaką relacje posiadała Aurora w stosunku do Śmierciożerców, wiedział tylko że kilku uzdrowiła i znała ich tożsamości.
- Ciekawe... - odezwał się. Posiadał dość niski głos, może rzecz że przerażający. Zaklęcie zmiany głosu działało, co go bardzo cieszyło. Nie liczni znali jego prawdziwą tożsamość i tak miało pozostać. - Muszę przyznać, że posiada Pani bardzo ładny dom, ale przejdę od razu do rzeczy. Tobą interesowała się bardzo ważna osoba, chyba nie muszę wymawiać jego imienia? Byłby rad gdybyś zechciała zasilić szeregi jego armii. - Dodał spokojnie dalej na nią spoglądając, a także trzymając różdżkę w dłoni. Gdy zakładał maskę, zawsze ją trzymał w rękach. Przezorny, zawsze ubezpieczony.
avatar
Lorenzo F. Sorrentino

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 33
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
Umiejętności : Teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 143

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t249-lorenzo-f-sorrentino http://deathly-hallows.forumpolish.com/t257-lorenzo-f-sorrentino#385 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t259-sowa-lorenzo#388 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t260-lorenzo-f-sorrentino#389
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: #1

Pisanie by Aurora Christiansen on Sob Sty 21, 2017 8:03 pm

Wzdrygnęłam się. Cholera, trudno było się nie wzdrygnąć słysząc taki głos. Koszmarne. Musiał zmienić go jakimś zaklęciem. Wyraźnie zależało mu mocno na zachowaniu anonimowości a to zaczęło mi podsuwać możliwe osoby które by mogły do mnie przyjść. Albo ktoś znany ze środowiska Zakonu, albo... ktoś z ministerstwa. Może auror? Tak czy inaczej, po krótkim wzdrygnięciu skrzywiłam się wyraźnie, zniesmaczona - nie koniecznie jego głosem, bardziej swoim zachowaniem.
Przynajmniej byłam przygotowana gdy odezwał się po raz drugi.
Przez chwilę analizowałam jego słowa, bo nie do końca do mnie docierało. Poczułam najpierw szok, później dziką, nieopisaną ulgę że jednak mnie nie zabiją, a później... jeszcze gorszy strach. Na to nie byłam przygotowana. Na chyba wszystko, tylko nie to.
- Dziękuję, choć to dom rodowy w Anglii... - sprostowałam, próbując w ten sposób zyskać nieco na czasie. - Siedziba rodowa jest w Norwegii - przyznałam bezogródek. Nie musiałam się martwić o rodzinę, bo to rodzice byli przede wszystkim za Czarnym Panem.
No właśnie. Oni będą przeszczęśliwi. Dumni. Po to mnie tu sprowadzili, do tego kraju. Coś ścisnęło mnie w żołądku. Coś co kazało mi wypełniać wolę ojca. Ten cichy głosik który niedawno się obudził mówiący bym tego nie robiła totalnie ucichł, za to ten który kazał zawsze wykonywać polecenia ojca ... krzyczał głośno. Piał z zachwytu.
Powoli więc kiwnęłam głową, zapominając o swoim ja i wcielając się w rolę córki o której marzył ojciec, na mojej twarzy pojawił się powoli uśmiech.
- Cieszę się, że udało mi się zwrócić Jego uwagę moimi skromnymi zdolnościami. Liczę że zdołam być użyteczna. - kiwnęłam głową odstawiając filiżankę z herbatą na stolik. - Jeśli jednak mogę... cóż takiego było ciekawego? - nawiązałam do początku, gdy usłyszałam jego specyficzny głos pierwszy raz.
avatar
Aurora Christiansen

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 27
Stan cywilny : Panna
Zawód : Uzdrowiciel
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 103

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t662-aurora-christiansen#3343 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t728-aurora-christiansen#3430 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t727-odyn-sowa-aurory#3429 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t730-lecze-cialo-nie-dusze#3435
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: #1

Pisanie by Lorenzo F. Sorrentino on Pon Sty 23, 2017 6:56 pm

Ponownie przechadzał się po salonie spoglądając na meble, krzesła, obrazy, ozdoby, a także okna. Nowe miejsca go zawsze interesowały, eksplorował je by wiedzieć jak najwięcej o danej osobie. Tak też było w przypadku Aurory. Śmierciożerca znał ją jedynie z nazwiska, osiągnięć jakie uzyskała pomagając czarnoksiężnikom, lecz czy posiada drugie dno? Czy posiada sekrety, które nie mogą wyjść na światło dzienne? To go interesowało. Zawsze starał się dowiedzieć wszystko o swoich rozmówcach.
- Jeżeli Czarny Pan chce konkretnie Ciebie w swoich szeregach to na pewno będziesz użyteczna. Jak już podjęłaś decyzję, muszę Ciebie zabrać w pewne miejsce. - Zdziwiło go jej szybkie podjęcie decyzji. Istniały dwie opcje, albo naprawdę jej zależało by dołączyć do armii Czarnego Pana, albo coś kombinuje. Lorenzo już taki jest, wszędzie węszy spiski. Zatrzymał się przy jednej z szafek i spojrzał na Aurorę. Zamierzał odpowiedzieć jej na pytanie.
- Jeżeli ktoś włamałby się do mojego domu najpierw bym go zaatakował, a potem zadawał pytania. Lecz od Ciebie nie wyczułem żadnej chęci ataku. To by świadczyło, że przyzwyczaiłaś się do wizyt moich towarzyszy, albo jesteś mądra i dobrze wiesz jakby to się dla ciebie skończyło. Jednak myślę, że pierwsza jak i druga opcja pasuje. - Odpowiedział spokojnie. Prawienie komplementów nie idą w parze z jego zmienionym głosem.
avatar
Lorenzo F. Sorrentino

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 33
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
Umiejętności : Teleportacja łączna
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 143

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t249-lorenzo-f-sorrentino http://deathly-hallows.forumpolish.com/t257-lorenzo-f-sorrentino#385 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t259-sowa-lorenzo#388 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t260-lorenzo-f-sorrentino#389
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: #1

Pisanie by Matthew Selwyn on Pon Sty 23, 2017 7:47 pm

/ Po wszystkich grach.

Z rozkazu Czarnego Pana, Matthew posiadając na sobie długą czarną szatę, rękawiczki na dłoniach, kaptur na głowie i maskę na twarzy, zjawił się przed domem zamieszkanym przez Aurorę Christiansen. Jego celem była obserwacja okolicy. Ze słyszenia wiedział co nieco o tej dziewczynie. W szczegóły nie został wtajemniczony. Miał jedynie robić za ochronę miejsca.
Zatem zjawił się w pobliżu wejścia i czujnym okiem obserwował okolicę. Miał z nim być ktoś jeszcze, ale towarzysza jeszcze nie dostrzegał.


/ Jako że nie ma tutaj więcej tematów, nowego robić nie będę (nie mój dom), wciskam się tutaj. /
avatar
Matthew Selwyn

Status Krwi : Szlachetna
Wiek : 40 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Właściciel klubu nocnego
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 116

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t454-matthew-james-selwyn#1384 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t473-matthew-selwyn#1538 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t472-hugin-sowa-matta#1536 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t474-matthew-selwyn#1539
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: #1

Pisanie by Aurora Christiansen on Sro Sty 25, 2017 10:44 am

Wypuściłam powietrze ustami, chwilę ważąc słowa. Postanowiłam nie odpowiadać od razu i dać sobie czas, na zastanowienie się czy byłam już gotowa by wyjść z domu. W międzyczasie odpowiedziałam na tę drugą część jego wypowiedzi.
- Trafiacie do mnie w różnym stanie i w różnych okolicznościach, więc jestem przyzwyczajona do waszych wizyt. Druga sprawa jest taka, że gdybyś przyszedł mnie zabić, nie przyszedłbyś sam - być może nie powinnam była mówić tego co myślę, ale prawda była taka, że w zaklęciach obronnych byłam wystarczająco dobra by sądzić że zdołam uciec bez szwanku. Udało mi się też przejść do porządku z tym jaki ma głos, choć wciąż jeżyły mi się włosy na głowie. Doszłam do wniosku że granatowa suknia w starym stylu może być odpowiednim strojem, ściągnęłam tylko gumkę z włosów tak że pukle opadły mi wokół twarzy i upewniłam się czy wciąż mam na pasku różdżkę. Nachyliłam się jeszcze nad fiiżanką i dopiłam herbatę. Nawet jeśli to podpucha i na miejscu mnie zabiją, przynajmniej wypiłam herbatę.- Możemy ruszać.
Wstałam, prostując materiał i wyciągnęłam różdżkę. Sądziłam że się gdzieś teleportujemy, choć nie za bardzo wiedziałam jak to ma w planie rozwiązać. Z głowy zupełnie uleciały mi wątpliwości i liczyło się tylko jedno - zadowolić rodziców. Uszczęśliwić ojca. Móc się z nim spotkać i pokazać mu znak - powiedzieć że udało mi się. Że osiągnęłam to, czego ode mnie oczekiwał.
avatar
Aurora Christiansen

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 27
Stan cywilny : Panna
Zawód : Uzdrowiciel
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 103

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t662-aurora-christiansen#3343 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t728-aurora-christiansen#3430 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t727-odyn-sowa-aurory#3429 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t730-lecze-cialo-nie-dusze#3435
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: #1

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach