przybornik
Opis mieszkania

Opis mieszkania

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Opis mieszkania

Pisanie by Aurora Christiansen on Czw Sty 19, 2017 10:12 pm

Cała ulica jest w dzielnicy mieszkalnej. Po obu stronach wznoszą się stare, murowane kamienice, każda z nich ma osobną, wielką bramę którą można dostać się albo na podwórko (i tym samym do dużych, wspólnych śmietników, oraz do zejścia do piwnicy), albo wewnątrz bramy, po schodach do mieszkań. Tak przynajmniej wygląda to w większości bram w tej kamienicy. Mugol trafiający w to miejsce zobaczy wszystko tak samo, jak w każdej innej. Zwykle i tak przyjeżdżają tu tylko śmieciarze albo listonosz, choć ten drugi niezwykle rzadko.
Czarodziej jednak po wejściu w bramę widzi nieco inny obraz. W bramie nie ma schodów do góry, do mieszkań, są tylko dwa schodki do dużych, drewnianych drzwi. Drzwi na podwórko nie ma, a mugolskie śmietniki stoją przy murowanej ścianie.
Kładka w drzwiach ma kształt wilka z kołem w pysku. Po uderzeniu w drzwi, otwierają się one, a w progu wita nas skrzat, bardzo schludnie ubrany w jednoczęściowe, kremowe ubranie, kombinezon na krótki rękaw i o krótkich spodenkach, zapinany na błękitne guziki które kończą się w pasie. Skrzat ma duże uszy, jak u nietoperza, jednak oczy ma proporcjonalne do twarzy, podobnie jak nos, który nie jest ani za duży - ani za mały. Przyjemnym barytonem, którego się nikt po nim nie spodziewa, przedstawia się jako Papierek i prosi o zostawienie mu odzienia wierzchniego.
Zaraz po lewej stronie są drzwi prowadzące do gabinetu w którym przyjmuje Aurora, na wprost drzwi w wąskim korytarzu są schody na piętro, których pierwszy stopień graniczy z drzwiami do gabinetu, zaś z prawej strony od drzwi korytarz prowadzi w głąb, po czym zakręca w lewo i ... znów są schody, tym razem w dół, do piwnicy w której mieści się kuchnia, mała jadalnia i rozliczne spiżarnie. W jednej ze spiżarni, za półką z marmoladą wiśniową sprzed dwóch lat jest tajemne przejście które otwiera się na hasło "Przebacz mi, Gryzeldo". Przejście prowadzi korytarzem daleko w dół i ciągnie się wieloma korytarzami, które w kilku miejscach się rozwidlają. Podobno jeden z nich prowadzi bezpośrednio do angielskiej skrytki złota rodziny - w banku Gringotta, ale to tylko legenta. Wiadomo jednak że jeśli na każdym rozwidleniu pójdziemy prosto wyjdziemy na ulicy Nokturnu.
Wróćmy jednak do mieszkania.
W gabinecie Aurory jest fotel na którym dziewczyna zwykła sadzać pacjentów. Fotel stoi na środku pomieszczenia. Dookoła ścian są ustawione blaty i biurka, a na nich masa papierów związanych z uzdrowicielstwem, masa maści, fiolek z eliksirami... wszystkie skrupulatnie opisane i posegregowane. Stoją jednak na blatach, nie są schowane, co daje pozór bałaganu. Wszystkie niezbędne rzeczy do ratowania życia są tutaj. W pomieszczeniu jest dosyć ciemno, jedyne źródło światła to okno. Na ścianach są co prawda kinkiety w których jest miejsce na świecie, jednak są puste.
Wchodząc na pierwsze piętro, mamy przed sobą kolejny korytarz, prostopadły do schodów. Są na nim tylko dwie pary drzwi - jedne na wprost schodów prowadzących w dół, te drzwi prowadzą do ogromnego salonu. W salonie jest duży, ładny kominek, kanapy, sofy i fotele, po bokach są regały wypełnione magiczną literaturą "lekką". Jest tu wszystko, od powieści dla dzieci, po horrory i przygodowe. Nic co świadczyłoby w jakikolwiek sposób o charakterze czy poglądach mieszkających tu ludzi. Są tu trzy, całkiem spore okna, przyozdobione firanami i ciemno niebieskimi zasłonami. Ściany są oklejone tapetą w jasnobrązowym odcieniu.
Po prawej od drzwi do salonu są drzwi do dużej jadalni. W jadalni jest miejsce na około 20-30 osób, każdy może usiąść na wygodnym, rzeźbionym krześle i zjeść przy owalnym stole. Jest to prawdopodobnie najjaśniejszy pokój w całej kamienicy, jest tu sporo okien, jednak ich wystrój, oraz ściany są takie same jak w salonie.
Wychodząc z jadalni mamy na wprost schody do góry (po prawej zaś schody w dół, jednak zauważ że teraz stoisz w drzwiach do jadalni). Wyżej mamy jeszcze dwa piętra (trzy, bo jeszcze poddasze na którym nie ma nic po za graciarnią i miejscem do suszenia bielizny... no i mini-sowiarnią, choć Odyn i tak mieszka w pokoju Aurory), które są już bardziej prywatne niż wcześniej. Najpierw mamy piętro z biblioteką, dużą łazienką i pokojami gości. W tej bibliotece mamy już książki różnego rodzaju, jednak głównie są to książki które traktują o czystościach krwi, rodów szlacheckich na całym świecie. Jest trochę książek o nie do końca czystych intencjach, ale nic koszmarnego - nie znajdziesz tu poradnika jak zrobić horkruxa, choć Dzieje Czarnej Magii już tak. Odkąd mieszka tu Aurora jest tu też ogrom ksiąg o uzdrowicielstwie, sporo o magii rytuału którą ostatnio się zainteresowała.
Łazienka gościnna jest utrzymana w kolorystyce beżów, złota i czerni. Jest tu duża marmurowa wanna wpuszczona w ziemię, oraz, na wzór łazienki prefektów w Hogwarcie, kilka kurków w których płyną różnego rodzaju umilenia w kąpieli. Jest jednak też słuchawka prysznicowa, na wypadek gdyby ktoś wolał szybki prysznic. Śnieżnobiałe ręczniki leżą tuż przy krańcu wanny, tak by łatwo można było po nie sięgnąć. W pomieszczeniu nie ma okna, jednak jest tu delikatne światło, choć nie za bardzo wiadomo skąd ono pochodzi - jego źródłem jest jakieś zaklęcie. Przy dużym lustrze jest za to zamontowany pstryczek, by włączyć dodatkowe oświetlenie, juz typowo mugolskie.
Sypialnie dla gości są mniej-więcej takie same. Kolorystyka jak w salonie piętro niżej i w łazience. Beże, brązy, czernie i złoto, błękit na oknach. Różnią się tylko łóżkami, są albo dwa pojedyncze łóżka lub jedno duże. Do tego szafki i komody, by gość czuł się jak u siebie.
Na ostatnim piętrze jest część mieszkalna rodu. Jako że mieszkanie w Londynie nie było główna siedzibą, nie ma tu okropnie dużo pokoi, jak w dworku w Sappen. Jest tu sypialnia rodziców, wcześniej dziadków. Aurora prawie tam nie zagląda, więc gdyby nie Papierek pewnie leżałaby tam warstwa kurzu. Jest tam duże okno, pod którym stoi duże małżeńskie łoże. Po bokach są szafeczki nocne, na których stoją świeczniki ze świeżymi świecami. Duża szafa i komody, w których można znaleźć stare listy, mały regał z kilkoma książkami.
Obok jest pokój brata Aurory, ale ten jest zamknięty zaklęciem i niestety, ale nikt po za właścicielem nie może się tam dostać. Nie można się też tam teleportować, podobno. Aura nigdy nie próbowała, nie widzi powodu. Papierek może się tam dostać, podobno pierwszego dnia po przeprowadzce miał sporo zajęcia z tamtym pokojem.
Łazienka w tej części mieszkania jest ogromna, ale podobnie jak piętro niżej, nie ma w niej okna. Na jednej, najdłuższej ścianie jest ogromne lustro. Naprzeciw lustra jest wejście do sporej kabiny prysznicowej zrobionej ze szklanych cegieł. Jest w niej wystarczająco miejsca by umyć jednocześnie pół drużyny piłkarskiej juniorów. Woda w kabinie leci z sufitu, a temperaturę wody ustawia się na zewnątrz, na złotych kurkach przymocowanych do jednej z cegieł. Obok kabiny jest wanna, bardzo duża, przypominająca miniaturowy basen, wyłożona kaflami. Schodzi się do niej po schodkach, a przy ściankach są zrobione siedzenia, tak by można było usiąść wygodnie w wodzie. Podobnie jak niżej, tutaj również jest kilkanaście kurków które mają za zadanie umilić kąpiel. Przy wannie na drewnianym wózeczku są poukładane białe ręczniki, szlafroki i miękkie kapcie. Również przy umywalkach leżą ręczniki, te jednak są sporo mniejsze. Umywalki są  trzy i są umieszczone na blatach. Armatura jest w kolorze czerni, podobnie jak płytki na ziemi. Odróżnia je od siebie jedynie złota fuga, która jest również na płytkach na ścianach, które są w kremowym kolorze. Całość sprawia wrażenie ogromnego przepychu, niemal sztucznego.
Pokój Aurory jest największą sypialnią na piętrze, powstałą z dwóch mniejszych. Jest tu duże, podwójne łóżko, bo, jak twierdzili rodzice, najwyższa pora by znalazła sobie męża. Męża jednak brak, łóżko zostało. Jest zawsze starannie pościelone przez dziewczynę; obecnie jest na nim jasno fioletowa pościel z mieszanki bawełny i jedwabiu, która jest koszmarnie przyjemna dla skóry. Kawałek dalej stoi duże biurko, zawalone stosem papierów bliżej nieokreślonego pochodzenia. Głównie są to przepisy na eliksiry, część to jakieś opisy zaklęć... inne kartki to listy pisane po norwesku, a jeszcze inne są zupełnie puste. Tuż obok biurka stoi otwarta klatka z Odynem, śnieżną sową dziewczyny. Pod klatką piętrzą się różne książki o medycynie czarodziejów. Po za tym w pokoju jest jeszcze fotel i duży puchaty dywan i... fortepian. Ogromny, czarny fortepian. Jest tu dużo światła które wpada przez okno, które nie jest przyozdobione firanami czy zasłonami. Ściany są białe, a na podłodze dębowe deski. Jest tu też szafa i komody na ubrania.
W całym domu obrazy są wyłącznie w przedpokoju, przy schodach. Kamienica nie należy wyłącznie do Aurory - jest własnością jej rodu, dziewczyna jedynie w niej zamieszkuje.
avatar
Aurora Christiansen

Status Krwi : Szlachecka
Wiek : 27
Stan cywilny : Panna
Zawód : Uzdrowiciel
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 103

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t662-aurora-christiansen#3343 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t728-aurora-christiansen#3430 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t727-odyn-sowa-aurory#3429 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t730-lecze-cialo-nie-dusze#3435
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach