przybornik
Biuro Aurorów - Page 2

Biuro Aurorów

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Pią Gru 23, 2016 6:24 pm

/po przesłuchaniu Anabelle, przed patrolem

Dalien przyszedł niedługo po Liamie, wściekły po wymianie listów z synem. Na ostatni odpisał wczoraj wieczorem i całą noc nie mógł spać, rzucając się z boku na bok. Właściwie, mieszało się w nim kilka uczuć (jak zwykle ostatnio po rozmowach z Noelem): złość, rozpacz, że traci syna i miłość, chęć chronienia go i choćby potrząśnięcia chłopakiem, żeby chociaż spróbował zrozumieć postępowanie swojego ojca. Cóż, zawsze słyszał, że wychowywanie nastolatków jest strasznie trudne, a widocznie po rozwodzie z żoną staje się jeszcze trudniejsze, bo dzieci zwykle zostają z matką i uznają, że ojciec jest zły i wszystko zniszczył.
Rzucił swoje rzeczy na biurko z zaciśniętymi zębami i poszedł zrobić sobie kawy.
- Dzień dobry - warknął w kierunku Liama i huknął swoim kubkiem o stół, żeby nasypać do niego kawy - Starczy wody dla nas dwóch?
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Pią Gru 23, 2016 7:02 pm

Wściekły Dalien nie wróżył niczego dobrego w danym pomieszczeniu. Gdy tylko drzwi się otworzyły, zerknął w ich kierunku widząc swojego brata. Ton w jakim młodszy Ellis się przywitał, trochę zaskoczył Liama.
- Hej.
Odpowiedział mu krótko i bardziej łagodnie, przyjaźnie. Choć obserwował Daliena kątem oka, jakby chciał się doszukać w nim czegoś, co spowodowało jego nerwy. Nie, nie zamierzał mu grzebać w głowie.
- Starczy.
Potwierdził. Ale nie dawało mu spokoju jego zachowanie.
- Coś Cię ugryzło? Jesteś jakiś... Nerwowy.
Zapytał w końcu. Właściwie to liczył iż ten mu powie o co chodzi. Liam nie miał pojęcia, że sprawa dotyczy Noela.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Pią Gru 23, 2016 9:26 pm

Zerknął na niego kątem oka, wciąż z zaciśniętymi zębami. Cisnął kawą do swojego kubka, a kiedy woda się zagotowała, porwał czajnik, zalał sobie kawę i odstawił go z hukiem.
- Ugryzło? - fuknął - Nie, nie ugryzło. Po prostu mój syn znów się do mnie odezwał. Bardzo lubię, kiedy mówi do mnie tonem wyższości,oświadcza mi różne rzeczy, jak choćby to, że będzie aurorem i mam to zrozumieć, a do tego dodaje jeszcze, jak bardzo go nie znam i jak to moja wina, że mi się małżeństwo rozpadło. Powiedział, że mam się rozejrzeć, ilu jest aurorów ze szczęśliwymi rodzinami.
Spojrzał na Liama, po czym wyszedł na korytarz i rozejrzał się w obie strony.
- Jakoś nikogo nie widzę. Może wszyscy gdzieś pochowali swoje rodziny.
Wrócił do brata i oparł się o blat, popijając kawę, w tym momencie nakręcając się coraz bardziej.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Sob Gru 24, 2016 2:44 am

Biedny czajnik. Biedna kawa. Rzucane i stawiane z nieukrywaną wściekłością Daliena. Gdy on tylko zalał sobie kawę, Liam sięgnął ostrożnie po ten czajnik i zalał sobie swoją kawę. Bo widocznie brat był tak wkurzony, że nawet jemu nie zalał kubka. To akurat Liam był wstanie mu wybaczyć, widząc jego złość. Brakowało mu jeszcze ciemnej chmury z piorunami nad głową.
Wszystkiego się zaraz dowiedział, pozwalając bratu wyrzucić z siebie całą złość. Chodziło więc o Noela. Liam z kolei wiedział o podjętej decyzji chłopaka. Nie rozmawiał z nim co prawda w taki sposób, by odciągnąć go od tego planu zawodowego. Skoro chciał, to czemu miałby nie spróbować? Przynajmniej nauczyłby się porządnie bronić i atakować.
Poczekał aż Dalien swoje powie, zrobi sobie spacer do drzwi i z powrotem, po czym stanie przy blacie i zacznie popijać kawę... o dziwo gorącą. Aż uniósł brew ku górze. Okey. Jest wkurzony.
- W końcu po kimś ten swój charakter wyższości odziedziczył.
Rzekł w odpowiedzi z lekkim uśmiechem. To Dalien nie zorientował się, że syn dorastając, powoli z zachowania może przypominać jego? Zaraz Liam spoważniał, by móc na poważnie przejść do dalszej odpowiedzi.
- Aurorskich rodzin jest bardzo mało. Większość aurorów ich nie zakłada, bądź doświadczyła przykrości od losu. W taki sposób nie sprawdzisz, ilu ich jest. Odpowiedz, czy według Ciebie Noel ma rację? Czy znasz dobrze swojego syna? I czy przeszkadza Ci to, że będzie aurorem?
Zadał mu przy tym trzy pytania. Warte uwagi i zastanowienia. Wsadził ręce do kieszeni i także oparł się o blat tyłem. Starał się z bratem rozmawiać spokojnie. Bez unoszenia się.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Sob Gru 24, 2016 3:16 pm

Dalien nie pił zupełnie gorącej - dmuchał na nią wcześniej - ale rzeczywiście był wkurzony i średnio zwracał uwagę na to, czy kawa poparzy mu język, czy nie.
Słysząc odpowiedź brata spojrzał na niego lodowato, jakby miał ochotę zaprzeczyć temu, że Noel ma tak charakter po nim, a jednocześnie teraz całym sobą to potwierdzając.
- Ja się tak nie zachowuję - skwitował, nie zwracając uwagi na to, że dokładnie to samo było z jego wstąpieniem w szeregi Śmierciożerców jako szpieg. Uparł się, brata postawił niemal przed faktem dokonanym - już po rozmowie z Shackleboltem - oświadczył, że zrobi to tak czy inaczej, tylko po prostu Liama o tym informuje, a następnym razem przyszedł do niego już ze Znakiem. I roztrzęsiony, ale dopiął swego.
Kiwnął głową w odpowiedzi na stwierdzenie, że aurorskich rodzin jest bardzo mało. Już otwierał usta, żeby powiedzieć, że owszem, to właśnie potwierdza to, co mówił: że aurorzy nie mają szczęśliwych rodzin, za to Noel twierdzi, że owszem, mnóstwo jest takich, żeby ojciec się rozejrzał i że to tylko wymówka z jego strony, bo tak naprawdę po prostu olał swoją rodzinę. Nie zdążył jednak odpowiedzieć, bo usłyszał pytania Liama i poczuł się, jakby oberwał w twarz. Jego oczy pociemniały, a oddech stał się wolniejszy i cięższy, kiedy Dalien próbował nad sobą zapanować i nie zacząć krzyczeć.
- Więc ty też uważasz, że jestem złym ojcem? - zapytał lodowatym tonem po dłuższej chwili, patrząc bratu w oczy. Prawdę mówiąc, to, co teraz usłyszał, zabolało go tak, jakby naprawdę dostał mocno w twarz lub głowę, jakby Liam wbił mu sztylet w serce. Do tej pory sądził, że brat go rozumie i wspiera, ale teraz odniósł wrażenie, że nie. Widocznie Liam też sądził, że to wszystko jest winą Daliena i że młody nie potrafi albo nie chce się zająć rodziną i być mężem i ojcem.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Nie Gru 25, 2016 2:26 am

Na odpowiedź brata, Liam uniósł brew ku górze.
- Nie? Mam Ci coś przypomnieć?
I tutaj już był na prawdę poważny. Specjalnie też rozłożył ręce i potarł sobie lewe przedramię, jakby chciał wytrzeć je z kurzu albo rozmasować sobie rękę. W prawdzie jednak pokazać bratu, że chodzi mu o jego mroczny znak. Postawienie brata przed faktem dokonanym było prawie tym samym, co zrobił Noel swojemu ojcu. Liamowi nie podobało się, że Dalien wstąpić chciał do Śmierciożerców. Przez dłuższy czas próbował mu ten pojebany pomysł wyrzucić z głowy. Nie pomogło. Postawił na swoim.
Kolejna jego reakcja na pytania starszego Ellisa też była w sumie niepotrzebna.
- Nie tym tonem, jak ze mną rozmawiasz.
Zwrócił mu uwagę. Po co te nerwy? To Liam starał się z nim rozmawiać normalnie, a ten na niego prawie warczy i poszerza lodowatą atmosferę wokół siebie. To zachowanie było z jednej strony lekko niepokojące.
- Nie uważam. Nie powiedziałem, ani nie pomyślałem. Zadałem Ci proste pytania. Nie umiesz sobie na nie odpowiedzieć? Jeżeli według Ciebie Noel się myli, że to nie jest Twoja wina w rozwaleniu swojej rodziny, to wyjaśnij mu. Jeżeli twierdzisz że znasz dobrze swojego syna, zaakceptuj jego wybór. Tak jak ja, musiałem zaakceptować Twój.
Liam nie miał nic przeciwko temu, by Noel został aurorem. Albo ukończył szkolenie i kurs. Lepsze to, niż miałby zostać śmierciożercą.
- Wybieraj mniejsze zło.
Dodał z troską, bo i on przecież nie ukrywa obaw o bratanka. Mieć należy nadzieję, że ta wojna skończy się szybko, zanim Noel oficjalnie zostanie aurorem.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Nie Gru 25, 2016 4:16 am

Widząc, jak Liam pociera ramię, wysunął szczękę do przodu, ale nie odpowiedział. Dopiero kiedy usłyszał, że ma nie mówić tym tonem, jego oczy jakby pociemniały bardziej, patrzył teraz na brata dosłownie lodowato, stojąc sztywno wyprostowany i patrząc na niego z góry. Dzieliły ich ledwie trzy centymetry, ale Dalien teraz był tak wściekły, że jemu się wydawało, jakby to było co najmniej dziesięć.
- To, że nie odpowiedziałem na twoje pytania, to nie znaczy, że odpowiadam na nie twierdząco - wycedził przez zęby - Próbowałem mu wyjaśniać. Ty za to wyglądasz, jakbyś się z nim zgadzał: że to istotnie jest moja wina i że ja zniszczyłem tę rodzinę.
Miał wielką ochotę teraz coś rozwalić, roznieść na strzępy. Miał nawet ochotę kogoś zabić, patrzyć, jak umiera zaskoczony i przerażony; jak jego ciało jest rozrywane, widzieć ból w oczach tej osoby. Owszem, miał w sobie cząstkę "mroku" - być może dlatego Tiara przydzieliła go właśnie do Slytherinu i dlatego był w stanie grać Śmierciożercę. Ciężko mu się było pozbierać po zabójstwach, ale z każdym było coraz łatwiej. Z każdym zadaniem od Czarnego Pana czuł, że coraz mniej odczuwa z tego powodu wyrzutów sumienia. Nigdy o tym nikomu nie mówił, ale tak było.
- Mniejsze zło? Czym jest mniejsze zło? I czym ono jest w odniesieniu do mnie, skoro już mówisz o akceptacji mojego wyboru?
Odstawił cicho kubek na blat i wyprostował się jeszcze bardziej.
- Nie chcę, żeby był aurorem, bo się o niego boję. Bo go kocham. Kocham również ciebie i o ciebie też się boję - to był jeden z powodów, dla których ja zostałem aurorem: nie chciałem zostawiać cię samego. A teraz mam się bać o was obu?
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Nie Gru 25, 2016 11:35 pm

To co widział w oczach brata, coraz bardziej mu się nie podobało. A nie chciał by najgorsze się spełniło. Zawsze, każdego dnia i nocy sobie powtarzał, że jego brat nie jest śmierciożercą. W tym przypadku Liam nie ukrywał, że zachowanie brata jest dla niego bardziej niepokojące.
Nie powie, że to wina Daliena. Ale czy widział inny powód jego przyczyny w rozbiciu rodziny? Sama Elise mówiła, że Daliena najczęściej w domu nie ma jak jest. Liam wiedział doskonale dlaczego, ale nie mógł jej powiedzieć dosłownie prawdy. Starał się nawet brać dodatkowe godziny za Daliena, by ten mógł iść do domu i być przy żonie jak i synu, kiedy ten bywał w domu na święta czy w wakacje. To jednak nic nie pomogło. Ile by sam próbował im pomóc, nie udało się a Elise wystąpiła o rozwód. Nie mógł też winić Noela, który tak postrzega swojego ojca.
- Powinieneś cieszyć się, że woli iść na kurs aurora... Niż zostać śmierciożercą.
Odpowiedział ze ściszonym głosem, patrząc na brata. Nie bał się go, nawet jeżeli ten patrzył na niego lodowato, jak i mówił tym tonem. Bo widocznie go nie zmienił.
Przy ostatnich słowach brata, przeniósł na chwilę spojrzenie w bok, po czym znów wrócił wzrokiem na jego twarz.
- Też się o niego boję. Ale kurs aurorski nauczy go wiele. Pomoże mu nauczyć się bronić siebie i bliskich. Nie musi oficjalnie zostawać aurorem. Może ukończyć kurs. Kto obroni Elise, jeżeli czasem nas zabraknie? Trwa wojna. Wiesz w jakim położeniu jesteśmy oboje. Jeżeli kochasz swojego syna, pomóż mu zostać aurorem, jeżeli tego chce.
Czy to uspokoi choć odrobinę Daliena? Liam nie chciał źle. Sam może i nie chciał by Noel w takich czasach się narażał, ale co w tym złego, by chociaż ukończył kurs?  
- Jeżeli o nas chodzi... Ja o Ciebie boję się najbardziej. Chyba nie muszę mówić, dlaczego.
Dodał. Nadal nie pochwalał wyboru brata. Nigdy by nie pomyślał, że jego bratu tak odwali. Spuścił wzrok, o dziwo zatrzymując na jego lewym przedramieniu. Jak tylko sobie przypomni co on tam ma za rękawem... Nie mógł o tym myśleć. A raczej nie chciał. Odwrócił więc spojrzenie w inną stronę, by znów spojrzeć na brata. Którego bardzo kochał, martwił się o jego stan, by czasem ciemna strona nie pochłonęła go za bardzo, otulając swoimi ramionami. Nie chciał, by ten stał się prawdziwym śmierciożercą.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Pon Gru 26, 2016 12:12 am

Dalien nie wiedział, jakie obawy miał jego brat. Czy raczej - nie wiedział, jak silne one są. Nie miał pojęcia, jak wyglądałby bogin Liama, zresztą sam uważał, że jest z nim wszystko w porządku: przecież nie miał zamiaru przechodzić na stronę Czarnego Pana. Nie zauważył, że owszem, te lata służby u niego mocno Daliena zmieniły. Może nie aż tak, że uważał, że czarna magia jest dobra, ale teraz nie sądził, żeby była taka zupełnie zła. Sądził, że może być przydatna, jeśli będzie dobrze użyta. Samo zabijanie zresztą również nie sprawiało mu takiego problemu, jak kiedyś - na samym początku odchorowywał każde zabójstwo, nie spał po nocach, dręczyło go to, potrzebował uspokajania i tulił się czasem do żony i brata jak dziecko. Bratu zresztą mówił, o co chodzi, a żonę musiał w pewnym stopniu okłamywać.
Teraz jednak już tak nie było. Potrafił zachować zimną krew, potrafił zabić bez mrugnięcia okiem, jeśli było trzeba. Oczywiście, starał się tego nie rozbić, starał się każdemu pomagać, ale... jeśli nie było wyjścia albo istniało zagrożenie, że Czarny Pan zacznie coś podejrzewać... Dalien zabijał. I nie widział, że się zmienił, bo zmiana nie zaszła w nim szybko, tylko latami. Nie zwierzał się też bratu z tego, co teraz czuje - ale już nie przychodził do niego, żeby Liam podniósł go z kolan po kolejnym zabójstwie.
Zmrużył lekko oczy słysząc to, co brat powiedział.
- Dlaczego miałby chcieć zostać Śmierciożercą? Nie tak go wychowywałem, Elise na pewno też nie. Ale ucieszyłbym się, gdyby w ogóle nie miał ochoty brać udziału w tym wszystkim, po którejkolwiek ze stron.
Odwrócił po chwili wzrok, ale nadal miał zaciętą minę i był cały sztywny. Napił się znów kawy, ciskając gromy z oczu.
- Pomogę mu, ale nie dlatego, że zmieniam zdanie. Po prostu widzę, że on nie przestanie, a nie chcę dowiedzieć się o jego śmierci. Niech więc będzie najlepszym aurorem. Nie pomogę mu się dostać na kurs. Pomogę mu w nauce wszystkiego, co będzie na kursie, o ile będzie tego chciał. Chociaż wątpię, sądząc po jego listach.
Wyjął rzeczone listy z kieszeni i położył na blacie przed Liamem, prawie na nie nie patrząc. Bolało go to wszystko, co jego syn pisał i był naprawdę przerażony, że go zupełnie straci.
Spojrzał w oczy Liama, gdy ten powiedział, że nie musi mówić, dlaczego boi się o młodego, a później popatrzył na lewe przedramię Daliena. Tutaj nie mogli poruszać tego tematu, ale miał ochotę mu wygarnąć, że przecież nie jest Śmierciożercą.
- Nic mi nie będzie - mruknął - Jestem przecież chyba całkiem niezłym aurorem.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Pon Gru 26, 2016 2:13 am

Gdyby Dalien widział bogina Liama, to czy by się coś zmieniło? Dalien nie może już cofnąć tego, co się stało. Przyjął mroczny znak i musiał teraz z tym żyć. Z tym, że rozpadła się mu rodzina a syn, nie jest wstanie wybaczyć mu tego co się stało. Że zostawił ich dla pracy. Jakby jeszcze wiedział, jakiej pracy. Gdyby wiedział, co jego ojciec robi. Liam by wtedy zrozumiał ten brak wybaczenia. Sam musiał przymykać oko na działania brata. Kilka zabójstw znał, których dopuścił się Dalien. Ale jedynie tych pierwszych z jego ręki. Później młodszy Ellis przestał się mu z tego "spowiadać". I Liam musiał sam dochodzić do rozwiązań, bądź zmuszonym będąc zamknąć sprawy nie posiadające dowodów, by móc odnaleźć sprawców dokonanego zabójstwa.
- Rzuciłem jedynie porównanie. Ale także nie chciałbym, by się mieszał do jakiejś grupy czarodziei i pozostawał sobą.
Tutaj akurat mogli być zgodni. Obu im zależało przecież na bezpieczeństwie najmłodszego Ellisa. Jakby dwóch ojców wychowywało tego młodego.
Wysłuchał kolejnych słów brata, przenosząc po chwili spojrzenie na listy. Zaraz znów spojrzał na Daliena, po czym wyjął z kieszeni swoje okulary i wziął te pergaminy w dłonie, by je rozwinąć i móc przeczytać ich treść. A czytając je, dostrzegł iż Noel po prostu wyraził swoje emocje. Zwykle tak jest, że jak nie Dalien, to chłopak o pomoc prosi właśnie jego - Liama.  Jakby to Liama właśnie, swojego wujka traktował ojcem. Choć, to ojciec chrzestny.
Przeczytawszy ostatni list, cicho westchnął, składając je wszystkie i oddając Dalienowi.
- Wyraził swoje emocje. To co odczuwać może każde dziecko z rozbitej rodziny.
Spojrzał na brata, nie zdejmując swoich okularów. Jako że dużo czytał, to zaczął je nosić. Przynajmniej o swój wzrok dba.
-  Aurorem jesteś całkiem niezłym. A obaj jesteśmy przykładem dla Noela. Nie bez powodu zdecydował się iść w nasze ślady. Także się o niego boję, ale nie zabronię mu zostać aurorem, jeżeli tego chce. Swoją pomoc mu zaoferuję, jeżeli Twojej nie zechce.
Znów westchnął, tym razem masując kark.
- Porozmawiam z nim, jeżeli chcesz. Choć sądzę, że to raczej Wy powinniście pogadać ze sobą w cztery oczy. Tylko teraz nie wiem czy nie powinienem być przy tej Waszej rozmowie.
Dla Liama nawet nie było problemem by podpytać młodego, kiedy mają wypad do Hogsmeade. Wtedy by mógł załatwić Dalienowi z nim rozmowę. A jakby chcieli, to nawet mógłby w niej uczestniczyć. Przynajmniej zapobiegłby wybuchowi nerwów jednego z nich.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Pon Gru 26, 2016 2:30 am

Trochę się powoli uspokajał, choć gdyby wiedział, co Liam o nim myśli, zdenerwowałby się jeszcze bardziej i wtedy by się prawdopodobnie w końcu załamał. Owszem, stracił rodzinę przez to, co robił, ale uważał, że robi słusznie, że pomaga. Oczywiście, nie wiedział, że przez to straci rodzinę, ale trudno, stało się. Tera starał się ją odzyskać, czasem wręcz rozpaczliwie, a z jeszcze większą rozpaczą obserwował, jak traci syna i że Noel najwyraźniej nie chce go znać. I owszem, widział, że z Liamem chłopak się dogaduje, co tym bardziej go bolało. Sam nawet nie wiedział, czy gdyby wiedział, co się stanie, w ogóle zostałby aurorem, nie mówiąc już o szpiegowaniu; być może nie. Najprawdopodobniej nie, ale czasu przecież nie cofnie, a gdyby nawet mógł, to wywołałoby to szereg katastrof.
Pokiwał głową w odpowiedzi na jego propozycję zaproponowania pomocy Noelowi.
- Wiem, że być mu pomógł, gdybym ja tego nie zrobił albo gdyby mojej pomocy nie zechciał. Wiem, że macie ze sobą dobry kontakt i... - zawiesił głos i szarpnął głową, odwracając ją w bok. Chciał powiedzieć "i cieszy mnie to", ale nie przeszło mu przez gardło. Był zazdrosny, owszem, bo chłopak był jego synem, a to Liama traktował jak ojca.
Westchnął i opuścił głowę.
- Obawiam się, że nasza rozmowa nic by nie dała. Jest na mnie wściekły i uważa, że jestem winien całemu złu w jego życiu, a w dodatku jeszcze śmiem sprzeciwiać się jego decyzjom, a przecież on jest taki dorosły.
Nie była to jednak odmowa rozmowy z synem, tylko raczej wyrażenie obaw. Przede wszystkim bał się z nim spotkać, bo nie chciał zobaczyć w jego oczach nienawiści i pogardy - a bardzo prawdopodobne, że by je zobaczył.
- Z drugiej strony, przecież staram się rozmawiać z nim od... zawsze właściwie, a on nie chce mnie słuchać. Ma pretensje i nie chce zmienić stosunku do mnie, zaparł się. Jeśli zmieni, to najwyżej na jeszcze większą niechęć.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Pon Gru 26, 2016 9:05 pm

Uprzedzał go, jak może się skończyć jego pracoholizm względem posiadania rodziny i dodatkowo branie się za śmierciożerstwo. Z Daliena był tak uparty osioł, że nic dziwnego iż Liam widział w Noelu podobne cechy. Choć, czy i Liam nie był uparty? Przecież wzbraniał się wszystkim co możliwe, by nie ożenić się i nie założyć rodziny. Lecz to jedyny sposób, by pociągnąć ród Ellisów dalej. O tyle jest dobrze, że Dalien ma syna. Czyli mieć pewność, że ród Ellisów nie wyginie.
Może i praca nie była powodem nieprzyjemnych relacji między ojcem a synem, lecz brat zrozumienia? Zaufania? Czytając te listy, Liam dochodził właśnie do takiego wniosku. Noela napisał to wszystko z własnego punktu widzenia, jako dziecko odepchnięte od ojca, twierdzące że przestał się nim interesować i ich zostawił dla pracy. Miał w tym trochę racji. Przykro się patrzy, że oboje nie potrafią normalnie ze sobą rozmawiać. A w listach piszą mało przyjemne słowa. Niestety tego co Dalien wysyłał do Noela, Liam nie widział.
Niedokończona wypowiedź Daliena, też coś sygnalizowała i jego gesty poruszania głową. Liam jednak nie zamierzał się domyślać. Sam spuścił wzrok na listy, jakie jeszcze trzymał. Choć zaraz położył je z powrotem na blat.
- Dalien... Nie myśl że chcę zająć Twoje miejsce w życiu Noela jako ojciec. Wiesz że tak nie jest. Pomagam mu, kiedy Ty nie możesz. Chciałbym, żeby relacje się między Wami naprawiły. To Ty powinieneś być przy nim... nie ja.
Musiał to powiedzieć. Poniekąd odnosił takie wrażenie, że Dalienowi mogłoby to przeszkadzać, mógłby być zazdrosny. Jakby sądził, że nie potrafi rozmawiać z własnym synem a Liam tak, mimo iż nie jest biologicznym ojcem Noela. I sam nie ma własnych dzieci.
Położył dłoń na ramieniu brata, kiedy usłyszał jego kolejne słowa.
- Może nie zabierasz się do tego w odpowiedni sposób? Zgodziłbyś się z nim spotkać, gdyby zaplanował nam spotkanie z Noelem?
Chciał mu pomóc. Pierw możliwe że sam wymieni z Noelem parę listów i umówi się z nim na spotkanie, ale też chciałby zabrać Daliena. To że chłopak miał swoje racje to jedno, ale ojca wysłuchać powinien.
- Wiedz, że niezależnie od wszystkiego, zawsze możesz na mnie liczyć. Nawet, jeżeli z pewnymi Twoimi kwestami i decyzjami się nie zgadzam.
Bo są rodziną, a rodzina powinna się wspierać. Skoro już zostali aurorami i Dalien chciał go chronić, co nie ukrywajmy, Liama trochę zaskoczyło, nie zostawi brata nawet z rodzinnymi problemami. Żona go rzuciła, syn się odwracał...

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Pon Gru 26, 2016 9:45 pm

Popatrzył na brata z bólem w oczach. Nie, nie uważał, że Liam chce zająć jego miejsce i nie miał do niego pretensji o to, że dogaduje się i zajmuje Noelem, tylko po prostu bardzo go bolało, że jego syn jest bliżej ze swoim wujem, niż z własnym ojcem. Ojca pewnie nawet nie chce widzieć, nawet w pewien sposób mu grozi ("jeśli złamiesz mamie serce, to ci nie wybaczę") i cokolwiek Dalien by nie powiedział, to Noel obraca przeciw niemu, jednocześnie mówiąc, że z Liamem by się dogadał. Kiedy tylko może, okazuje Dalienowi, że Liama kocha i chce mieć z nim kontakt, od niego chce pomocy, a Dalien najlepiej, gdyby nie istniał. Gdyby na przykład zginął. Tego oczywiście Noel nigdy nie powiedział, ale Dalien nieraz się tak czuł.
- Tak, powinienem być przy nim, ale on raczej tego nie chce. W jednym z listów przecież napisał mi, że "teraz się obudziłem", kiedy przecież zawsze starałem się być przy nim, pomagać mu i go wychowywać - tylko, że to jest trudne, jeśli on mnie odrzuca.
Dokładnie jednak tak było: Dalien nie potrafił rozmawiać ze swoim dzieckiem, a Liam tak. Podejrzewał, że głównie dlatego, że Elise się z nim rozwiodła, o co Noel miał pretensje, a poza tym jeszcze Dalien od czasu do czasu na coś się nie zgadzał, stawiał warunki i był ojcem, natomiast Liam... był cieplejszym człowiekiem, przede wszystkim, wiecznie uśmiechniętym i nie stawiał takich granic, jak Dalien. O ile młody wiedział, Liam niczego Noelowi nigdy nie zabraniał, po prostu dlatego, że nie jego rolą było wychowywanie chłopaka.
- Tak, zgodziłbym się, ale nie wiem, czy on będzie tego chciał. A jeśli nawet się zgodzi, to obawiam się, że tylko po to, żeby tobie zrobić przyjemność, a mi jeszcze raz wygarnąć, jak bardzo się do niczego nie nadaję. I nie wiem, może i w nieodpowiedni, ale w jaki powinienem się zabrać? Kiedy próbuję z nim rozmawiać spokojnie i mówić mu, co czuję, on to obraca przeciw mnie. A kiedy się zirytuję, on - co oczywiste - mówi, że właśnie źle się zachowuję.
Opuścił głowę i po chwili pokiwał nią, zakrywając oczy dłonią i próbując się uspokoić. Prawdę mówiąc, czuł się fatalnie, tak, że aż płakać mu się chciało. Był zrozpaczony, tracąc syna i bał się, że chłopak niedługo mu powie, że nie chce się więcej z Dalienem kontaktować.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Wto Gru 27, 2016 2:08 am

Mimo iż Dalien tak nie uważał, że Liam mógłby chcieć zająć jego miejsce w życiu Noela, w roli ojca, to jednak musiał to powiedzieć. By Dalien wiedział, że Liam nie ma zamiaru mu syna odbierać czy coś. Przykro jednak było patrzeć na brata, który z każdym krokiem oddalał się od syna. Wiedział już, że będzie musiał porozmawiać z Noelem. Bo kto to zrobi, jak nie on? Elise? Nie wiedział nawet, czy ona wie jakie podejście ma jej syn do swojego ojca. To jednak sprawa która musi być po męsku rozwiązana. Z jednej strony to faktycznie wyglądało zabawnie. Jako ojciec chrzestny, odwalał robotę biologicznego ojca. Nie starając się nawet o swoje dzieci. Może faktycznie coś było takiego w Liamie, że potrafił dotrzeć do Noela? Nie stawiał mu warunków, a jedynie kilka rzeczy tłumaczył, by czegoś tak nie robić, albo czy jest zdecydowany podjąć taki wybór? Choćby w przypadku przyszłego zawodu? Przedstawiał mu argumenty z własnego doświadczenia. Ale nie zabraniał. Bo przecież każdy odpowiada a siebie. Jedynie był jeden wyjątek - śmierciożerstwo Daliena. Tutaj definitywnie był przeciwko takiego pomysłowi i nie zgadzał się otwarcie. Brat i tak postąpił po swojemu...
- Porozmawiam z nim. Odzyskasz syna...
Po tych słowach, po prostu przytulił brata do siebie. Objął go, by dodać mu otuchy. Zapewnić, że na niego może liczyć.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 27, 2016 2:16 am

Tak, Dalien wiedział, że Liam był absolutnie przeciwko jego pomysłowi dołączenia do Śmierciożerców, ale wtedy to wyglądało jak genialny plan. Przecież mógł być szpiegiem, mógł zbierać informacje, pomóc wszystkim aurorom i całemu światu czarodziejów. Dzięki niemu wszystko mogło się zakończyć szybciej... Był młody i głupi, pełen wzniosłych idei, jak teraz Noel.
Pożałował tego już w momencie, kiedy wykonał zadanie, które zdobyło mu Mroczny Znak, ale wtedy było już za późno. Z tej decyzji już się nie wycofa, bo Śmierciożercą zostaje się na całe życie - musiał więc kontynuować swoją pracę.
Nie spodziewał się przytulenia przez brata, więc w pierwszym momencie zdębiał, ale za chwilę również go objął i wtulił się w niego mocno.
- Liam, jeśli jeszcze ciebie stracę, to się załamię, ostrzegam - powiedział cicho, tak, że tylko brat mógł go usłyszeć. Mimo to jednak nie zamierzał mówić za dużo, bo ściany mogły mieć uszy - Jesteś mi potrzebny. I dziękuję, że mnie wspierasz.
Odsunął się od niego po chwili i położył dłoń na boku jego szyi z krzywym, smutnym uśmiechem.
- Załóż w końcu jakąś rodzinę, bo wydajesz się być świetnym ojcem. Znacznie lepszym, niż ja.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Wto Gru 27, 2016 2:31 am

Genialny plan? W byciu śmierciożercą? Bez tego też można było opracować plan ich pojmania i wykiwania. Gdyby to powiedział Liamowi, to chyba by go trzepnął z gazety w łeb. A już wspominanie dnia, kiedy ten dostał mroczny znak, chyba było jednym z najmniej przyjemnych wspomnień.
Liam miał to do siebie, że potrafił zaskakiwać. Nawet swojego brata. Nie bez powodu go przytulił, bo przecież widział, jak cierpi. Sam sobie jednak jest winny, choć Liam nie powiedział mu tego wprost jak Noel. Jedynie sugerował, dawał mu do myślenia inaczej i zadawał jedynie pytania, by sam sobie na nie odpowiadał. I nad nimi zastanawiał. Lecz te jego słowa, były mocno przejmujące.
- Nie stracisz... Masz moje słowo.
Powiedział patrząc przed siebie, chcąc zaraz dodać coś, co jednak powiedział tylko w myślach swoich: "Lecz jeślli mam zginąć, wolę z Twojej różdżki..." Jakby to, miało być jego przełamaniem strachu... Przełamanie najgorszego koszmaru. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Przykrości poszły zaraz na bok, ponieważ Dalien odsuwając się lekko, powiedział coś, przy czym Liam się lekko uśmiechnął. Dalien zaczynał gadać jak rodzice.
- Nie.. Jetem na to za stary.
Wymówka. Pewnie nie trafiona. Liam tak na prawdę nie chciał zakładać rodziny, ze względu na dodatkowe obawy o życie swojej żony czy dzieci. I tak wystarczające przykłady ma u Longbottomów, Shacklebltów, McKinnonów i swojego brata. Można by w sumie wymieniać te nieszczęśliwe rodziny dalej. Nie chciał kogoś stracić i sam nie wie, co by zrobił gdyby zabrakło mu Daliena.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 27, 2016 2:51 am

Zauważył, że brat jakoś dziwnie na niego patrzy, kiedy powiedział, że nie chce go stracić. Bo nie chciał, ale nie miał na myśli śmierci Liama, tylko to, że ten również może się od niego odsunąć, jak reszta rodziny, a bez Liama naprawdę by sobie nie poradził. Potrzebował go, musiał mieć jego wsparcie, musiał wiedzieć, że nie jest sam, bo inaczej by zwariował. Niekoniecznie przeszedłby na stronę Śmierciożerców - to mu się wydawało absurdalne - ale po prostu nie dałby rady i albo sam by się wydał w końcu, albo przestałby tak bardzo uważać, bo by się poddał. I wtedy zginąłby z ręki albo jednej, albo drugiej strony.
Niemniej - to spojrzenie brata go zaniepokoiło, więc w końcu, wciąż trzymając dłoń na jego szyi, wyciągnął różdżkę i rzucił zaklęcie wyciszające na pomieszczenie, żeby nikt nie mógł ich podsłuchać.
- Chcesz mi coś powiedzieć - stwierdził, patrząc mu w oczy - Co?
Wcześniejsze słowa o byciu za starym skwitował uśmiechem i pokręceniem głową.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Wto Gru 27, 2016 3:02 am

Patrzył na niego dziwnie? Liam by raczej tego tak nie odebrał. A może faktycznie tak było? Spojrzał na brata, widząc zaraz jak ten wyjmuje różdżkę i rzuca zaklęcie na pomieszczenie - wyciszające. No to teraz zaczynało się robić bardzo poważnie, jeżeli nie groźnie. I to pytanie.
- Ja? Nie.
Zapytał, a potem odpowiedział. Że nie miałby mu nic do powiedzenia.
- O co teraz pytasz?
No i dodatkowo udawanie przygłupa. Bo mogło chodzić o powody, dla których nie chciał założyć rodziny, bądź o wcześniejsze zapewnienie obiecane iż Liam go nie zostawi. Bo nie zrobi tego. Gdyby chciał, to by się od niego odwrócił już w dniu jak Dalien został oficjalnie śmierciożercą i wydał Ministerstwu. Nie zrobił tego. Nie dość, że to jego brat, cały czas starał się wierzyć, że Dalien nic się nie zmienił.
- Wszystko jest w dobrze.
Dodał dla pewności, posyłając bratu lekki uśmiech.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 27, 2016 3:11 am

Zmarszczył brwi i pokręcił głową, opuszczając rękę, którą wcześniej trzymał na szyi brata. Różdżkę zresztą też schował, żeby w razie czego nikt się tutaj nikogo nie bał - Dalien nie zamierzał przecież dalej czarować, chodziło mu tylko o to, by nie być podsłuchiwanym. Mimo wszystko jednak całe zachowanie Liama wydało mu się teraz podejrzane.
- Pytam o to, jak na mnie patrzyłeś, kiedy mówiłeś, że cię nie stracę - jakbyś czegoś nie dopowiedział. Powiedz, o co chodzi.
Domyślał się, że może chodzić o coś związanego ze Znakiem Daliena, ale podejrzewał raczej, że chodzi o to, że Liam ma tego dość i też uważa, że jego brat jest winien wielu rzeczom. Może też powoli się od niego odsuwał, jak Noel, tylko jeszcze o tym nie mówił...?
Nie przyszło mu o głowy, że może być tak, że Liam cały czas boi się, że jego brat stanie się Śmierciożercą naprawdę.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Wto Gru 27, 2016 3:26 am

Więc o to chodziło. Nie o zakładanie rodziny, ale i niedokończenie myśli. Liam widocznie dogłębniej wziął sobie te słowa, bo wystarczyło zapewnić o tym, że nie zostawi Daliena. Nie zachowa się w podobny sposób co Noel. Lecz Liam miał dogłębniejsze obawy w stosunku do brata ale nie zamierzał się od niego odsuwać. Prawdy też nie zamierzał mu mówić. Po co przyprawiać go o dodatkowe zmartwienia?
Dalien jednak nie uwierzył w jego słowa. Liamowi od razu uśmiech zniknął. Brat go puścił i schował różdżkę. A starszy, przeniósł spojrzenie na chwilę gdzie indziej, by ponownie spojrzeć na Daliena.
- O nic, naprawdę. Wszystko jest okey.
Ponownie się uśmiechnął, brnąć kłamstwem nadal. Potargał nawet Dalienowi fryzurę, jakby chciał by ten trochę wyluzował. Warto jednak dodać, że oboje widocznie potrafili po sobie poznać, który kłamie, udaje lub unika odpowiedzi. Liam to chyba właśnie robił. Zamierzając zaraz wziąć kawę i przenieść się z tego kącika do swojego biurka i schować się w raportach. A i okularów nawet nie zdjął. Zatem przygotowany do czytania już był. Oby Dalien nie zapomniał swoich listów od syna schować. Bo jeszcze ktoś niepowołany sobie je przeczyta i dopiero rozniesie plotki. A na takie sensacje czekają właśnie redaktorzy.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 27, 2016 3:21 pm

Nadal nie wierzył w to, co Liam powiedział. Może i był wesoły i uśmiechnięty, może poczochrał włosy młodego, jakby wciąż byli dzieciakami, ale Dalien tego nie kupował, tym bardziej, że brat uciekał wzrokiem. Młodszy popatrzył na niego wzrokiem mówiącym "i tak ci nie wierzę", ale po chwili namysłu cofnął zaklęcie machnięciem różdżki.
- Niech ci będzie. Ale wolałbym, żebyś był ze mną szczery - powiedział cicho i poważnie.
Pozbierał listy i schował je do kieszeni, po czym uśmiechnął się, jakby nic przed chwilą nie zaszło - był aurorem, musiał od czasu do czasu umieć udawać - spojrzał na brata.
- Na rodzinę nigdy się nie jest za starym, a ty naprawdę byłbyś dobrym ojcem, widzę to po tym, jak traktujesz Noela i Arinę. Swoją drogą, dostałem ją pod opiekę, zamierzam zabrać ją na najbliższy patrol na Pokątną i Nokturn. Niech się dziewczyna uczy szlifować chodniki.
Zachowywał się zupełnie tak, jakby tej rozmowy przed chwilą nie było.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Wto Gru 27, 2016 9:57 pm

Liam wiedział, a nawet widział w spojrzeniu brata, że ten mu nie wierzy. Mimo to i tak uciekał od niego spojrzeniem i nie chciał powiedzieć prawdy. Nie chciał go zamartwiać. Co to zmieni, jeżeli mu powie prawdę? Sam pewnie Dalien wszystkiego mu nie mówi. Mimo iż są między sobą szczerzy, to jednak jakieś tajemnice trzymają w sobie.
Na te słowa Liam nic nie odpowiedział Dalienowi. Tylko zabrał swoją przestudzoną kawę i zmierzał do swojego biurka, stawiając ją na blacie. Westchnął, opierając się zaraz o niego rękoma i chowając głowę. Być z nim szczerym? Dalien przed chwilą wygadał się z problemów z Noelem. Są braćmi to powinni sobie mówić wszystko. Ale chyba nie mówią sobie wszystkiego.
Na zmianę tematu w sprawie rodziny, uśmiechnął się, wyprostował i spojrzał na Daliena.
- Nie wiem czy byłbym dobrym ojcem, skoro świetnie idzie mi bycie wujkiem... Ojcem to już w sumie jestem, chrzestnym.
Może i nie do samo, ale chyba bycie wujkiem mu lepiej pasowało. Być może mówił to tak, jakby nie chciał mieć dzieci, nie chciał zakładać rodziny. Każdemu to mówi. Lecz wewnętrznie, pragnąłby tego. Cieszył się, że Arina trafiła na Daliena. Może "wychowywanie" dziewczyny Dalienowi wyjdzie lepiej niż chłopaka?
- Cieszę się, że masz kogoś pod opieką. Mnie nie przydzielono jeszcze nikogo.
Był trochę starszy stażem od Daliena a nie dostał jeszcze żadnego kursanta. Może jednak na ojca aż tak się nie nadawał? Czy może szef miał inne plany? Wtedy to jeszcze nie wiedzieli o rezygnacji Fawleya ze stanowiska aurora i że jego podopieczna zostanie Liamowi przypisana.
Starszy Ellis spojrzał na swoje biurko zawalone papierami i westchnął, poważniejąc.
- Dalien...
Spojrzał na brata.
- Nie zmieniaj się. Bądź takim jakiego Cię znam i znałem. Nie daj się wciągnąć na złą stronę...
Powiedział z lekką nutą przejęcia, lecz stanowczo, jakby sobie tego nie życzył. Jakby nie chciał, by brat się od nich oddalał i pozwalał ciemnym mocą sobą zawładnąć. Będzie mu to powtarzał do skutku, bowiem jak widać, na razie jego słowa do niego docierają.
- Mała zmoro.
Dodał już z lekkim uśmiechem. Chcąc też już zapomnieć o poprzedniej rozmowie. Żeby nie niepokoić się już na zapas.

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 27, 2016 10:58 pm

Dalien poszedł za nim do jego biurka, znacznie już spokojniejszy, niż na początku rozmowy. Brat jakoś zwykle potrafił na niego odpowiednio podziałać. Prawdę mówiąc - chyba na wszystkich potrafił, był uosobieniem łagodności i optymizmu, zupełnie odwrotnie, niż jego młodszy brat.
Pokręcił głową w odpowiedzi na stwierdzenie, że Liam już jest ojcem - chrzestnym - i to mu wystarczy (tak przynajmniej to brzmiało). Dalien podejrzewał, że nie, nie wystarczy mu, ale Liam po prostu bał się zakładać rodzinę i w pewien sposób narażać ją tym samym na niebezpieczeństwo. Sam to dobrze rozumiał - też się bał o swoją żonę (to nic, że byłą) i syna. Bał się o Liama. Bał się o rodziców. Bał się o wszystkich, którzy byli bliscy jego sercu. Potrafił więc zrozumieć wybór brata, co nie znaczy, że uważał go za słuszny.
- Tobie też kogoś przydzielą niedługo, zobaczysz - uśmiechnął się, siadając naprzeciw Liama ze swoją kawą. Zaraz jednak i jemu uśmiech zszedł z twarzy, kiedy usłyszał kolejne słowa brata. Zesztywniał wystraszony, patrząc na niego teraz piorunującym wzrokiem, mając ochotę trzepnąć go w łeb za wygadywanie takich rzezy, w dodatku w Biurze Aurorów. Rozejrzał się dyskretnie, czy nikt tego nie słyszał i napił swojej kawy.
- Przecież jestem aurorem. Wiem, przez to może się pomieszać w głowie, kiedy widzi się wokół tyle śmierci, ale nie mnie - uśmiechnął się znad swojego kubka, w duchu dziękując bratu za prawdopodobieństwo Azkabanu - Masz czas dziś wieczorem?
On z kolei coraz bardziej chciał porozmawiać na ten temat, wprost; i udowodnić Liamowi, że nie, nie zmienia się, jest wciąż jego młodszym bratem i służy dobru. O ile Ministerstwo można nazwać dobrem, ale z pewnością było lepsze, niż Śmierciożercy.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Liam Ellis on Sro Gru 28, 2016 12:48 am

Liam miał w sobie to coś, co poprawiało każdemu nastrój. Pomagał innym, ale nie sobie. Prowadził tryb życia samotnika. Mieszkającego samemu w dużym domu. Idealnym do zamieszkania normalnej rodziny. Lecz on jej nie miał. Dalien dobrze znał swojego brata i wiedział, dlaczego Liam nie decydował się na założenie rodziny. Dlaczego rezygnował ze stałych związków z dziewczynami już pod koniec szkoły. Oddał się dosłownie pracy. Byleby nie myśleć o tym czego nie ma. A mają inni. Algie, Dalien.. Wystarczało mu bycie ojcem chrzestnym ich dzieci, ale o posiadanie swoich się nie starał. Nie szukał dziewczyny, mimo iż w Ministerstwie kręciło się kilkadziesiąt pięknych wolnych pannic. Nie umówił się z żadną.
Na pocieszające słowa brata, uśmiechnął się kącikiem ust i zajął zaraz swój fotel przy biurku, skoro Dalien postanowił usiąść naprzeciwko.
Wystraszył swoimi słowami brata? Powiedział jedynie to, czego by nie chciał ujrzeć w przyszłości. Nie zamierzał go straszyć. Ani też nie powiedział nic, co by mogło wzbudzić podejrzenie u innych osób. A obecnie w pomieszczeniu byli nadal sami.
- Tak tylko wiesz... Szef już kolejny raz z rzędu przydziela Ci w patrolu Nocturn. Tak się roi czasem od czarnoksiężników.
Dodał, podtrzymując tę rozmowę, bo widocznie zorientował się, że brat pewnie ściągnął zaklęcie a tego wcześniej nie widział. Zatem nie ciągnął tematu, sięgając po swój kubek i upijając zaraz dwa porządne łyki.
- Dzisiaj? Mam czas. Czemu pytasz?
Odpowiedział z zainteresowaniem. Czyżby Dalien miał ochotę gdzieś wyjść i nie chodzi tutaj o pracę? To dopiero byłoby zaskakujące. Po tylu latach...

_________________

Liam Connor Noel Evan Luke Ellis

avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Gru 28, 2016 1:17 am

Zaśmiał się, jakby właśnie opowiadali sobie dowcipy i wszystko faktycznie sprowadzało się do patrolu. Może i nikogo teraz w biurze nie było, ale Dalien i tak uważał, że ściany mają uszy i należy uważać, zawsze.
- Roi się i boisz się, że się zarażę? - uśmiechnął się szeroko - Jestem twoim bratem, to taka tarcza, która mnie przed tym chroni.
Spojrzał na niego znacząco, mając nadzieję, że Liam zrozumie, co młody chciał przez to przekazać. To nie był żart mimo, że tak wyglądał: Dalien naprawdę uważał, że Liam chroni go przed przejściem na ciemną stronę i był mu bardzo potrzebny. To on trzymał młodego w ryzach. Jeśli starszego by zabrakło, "mała zmora" mogłaby mieć poważne problemy, bo nie miałaby już tego silnego oparcia, które dawał jej brat.
- Nie wiem, może mógłbym do ciebie wpaść i porozmawiać? - wzruszył ramionami z niewinnym uśmiechem.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Biuro Aurorów

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach