przybornik
Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Gru 07, 2016 9:40 pm


Klasa Obrony Przed Czarną Magią - ulubiona sala małego Daliena - była jak zawsze mroczna i lekko pachnąca stęchlizną i innymi... dziwnymi rzeczami. Dziś może była nawet nieco mroczniejsza, niż zawsze...? Zasłony były do połowy zaciągnięte, a w wystawionej na środek sali skrzyni coś skrobało. Wszystkie ławki były zsunięte pod ściany, kiedy uczniowie weszli do środka. Niektórzy patrzyli z niepokojem na tę skrzynię, a inni raczej z zaciekawieniem. Młody Ellis należał do tej drugiej grupy. Uwielbiał te zajęcia - prawdę mówiąc, lubił też poniekąd czarną magię, fascynowała go, ale do tego się nikomu nie przyznawał.
Stanął za plecami jednego z Puchonów - Archerona - i przez jego ramię patrzył na skrzynię, w oczekiwaniu czegoś spektakularnego. Najwyraźniej dziś również profesor Lumley postanowił przynieść do szkoły jakieś tajemnicze stworzenie, z którym trzeba będzie sobie poradzić.
Profesor wyszedł z zaplecza chwilę później, kiedy uczniowie już poustawiali się grzecznie półkolem wokół wydającej coraz dziwniejsze dźwięki skrzyni. Niektóre dziewczynki popiskiwały co jakiś czas, spekulując, co tam się może kryć,ale profesor wyglądał na całkowicie wyluzowanego.
- Czy ktoś może mi powiedzieć, co tam się znajduje? - zapytał wesoło, powitawszy klasę. Wśród uczniów rozległy się pomruki, ale nikt nie odważył się powiedzieć nic głośno, więc Lumley wyjaśnił, że w środku jest bogin - A czy ktoś wie może, jak należy sobie z nim poradzić?
Ręka zwykle nie udzielającego się na innych zajęciach Daliena powędrowała w górę, więc profesor skinął głową w jego stronę, udzielając mu głosu.
- Należy wyobrazić sobie tę straszną rzecz w jakiś zabawny sposób i rzucić zaklęcie Riddikulus.
Profesor pochwalił go za odpowiedź i kazał wszystkim ustawić się w kolejce i po kolei pokonywać bogina. Dalien tymczasem gorączkowo zastanawiał się, jak on będzie wyglądał i na co można go przerobić.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Sro Gru 07, 2016 11:51 pm

Nigdy nie przepadał za tymi zajęciami, głównie dlatego, że owszem uczenie się nowych zaklęć było fajną zabawą, a jednocześnie… to było trudne. Do niektórych mimo wszystko potrzebował różdżki, a ta za nim niespecjalnie przepadała, była krnąbrna i kapryśna niczym małe dziecko, a on za nic nie umiał sobie z nią poradzić.
Już od samego wejścia nie podobał mu się wygląd tej sali. Była przerażająca – jakby od początku taka nie była – a teraz się to jeszcze bardziej pogłębiło. Co zabawne, mrok typowy dla sali w której warzyli eliksiry, go ani trochę nie przerażał. Widok znajomych kociołków, ciepło ognia i zapach rozmaitych substancji używanych do tworzenia eliksirów zdecydowanie go odprężał, uspokajał.
Był niskim, nieco… zaokrąglonym chłopcem, więc na szczęście spoglądanie przez jego ramię nie było niczym trudnym. A już na pewno nie było takie, dla wyższego chłopca. Żyjąca własnym życiem szafa go nieco przerażała, nawet więcej niż nieco. Patrzył na nią ze skupieniem, z mocno zacięta minę, bo mimo wszystko… kto wie jakie licho z niej wyskoczy i co będzie trzeba zrobić, by się go pozbyć?
Bogin. Już gorzej być nie może, chociaż od swojego ojca często słyszał, że nie ma nic gorszego niż dementor. Były to paskudne bestie, ale można się ich było stosunkowo łatwo pozbyć. Gorzej… z innymi stworzeniami. Chociażby takim boginem, który właśnie pojawia się jako twój największy strach.
Obejrzał się za siebie, gdy Dalien zabrał głos i nawet się do niego delikatnie uśmiechnął. Dobrze jest być od czasu, do czasu tym mądrym.
A potem… nadeszła ta straszniejsza część, czyli próba obrony przed boginem. Niby nic prostszego, każdy umie sobie wyobrazić coś zabawnego, chociaż wcześniej trzeba się zmierzyć z własnym strachem i… do tego w końcu zmuszony został Archeron.
Choć dla większości dzieciaków to była niezła zabawa, bo zaraz rozbrzmiały wesołe śmiechy i w sumie… atmosfera tak wcześniej napięta znacząco się rozluźniła. I w sumie Ash też się nieco rozluźnił, starał się też przyuważyć gest, jaki wszyscy wykonują różdżką, ale wychodziło na to, że najważniejsze jest zaklęcie.
W końcu i na niego przyszła kolej. Od razu wyciągnął różdżkę, chociaż kilka osób za nim zaczęła się śmiać, że pewnie znów różdżka nie zadziała. Oj tak, takiej właśnie motywacji potrzebował. I kiedy w końcu stanął przed boginem, ten bez wahania przyjął postać… wilkołaka. Ash otworzył szeroko oczy i cofnął się gwałtownie.
Nawet zachęty profesora nie zadziałały, po prostu trząsł się ze strachu, cofał aż w końcu uderzył plecami w pierś Daliena.
-Riddikulus! – Pisnął i… rzucił machnął różdżką troszkę za mocno, tak że poleciała do tyłu w tłum. Oczywiście dzieciaki miały ubaw, ale bogina rozproszyło to tylko na moment. Warczał, szczerząc groźnie białe zębiska.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Czw Gru 08, 2016 12:08 am

Przez cały ten czas Dalien zastanawiał się, czego się najbardziej boi. Przebierał w różnych możliwościach: wściekły ojciec (co prawda nie bił syna nigdy ani nie był okrutny, ale wściekły zawsze wyglądał przerażająco); równie wściekły profesor od historii magii, którego Dalien serdecznie nie znosił; czy może coś innego. Nie wiedział jednak, czego mógłby się tak bardzo bać. Czarnoksiężnika, szalejącego po świecie jeszcze nie bał się tak bardzo - był dzieckiem, krzywda go bezpośrednio nie spotkała; wiedział jedynie, że chce z nim walczyć, żeby świat czarodziejów odzyskał pokój, żeby nie było wojny i zagrożenia.
Myśląc o tym uświadomił sobie, że chłopak przed nim już stoi przed boginem, wyciągając różdżkę. Arch praktycznie na niego wpadł, cofając się z przerażeniem i gubiąc swój magiczny patyk. Dalien złapał go, żeby Puchon się nie przewrócił, wycelował swoją różdżkę w stwora, ale zawahał się i spojrzał na Archerona.
- Nic ci nie zrobi, chce cię tylko wystraszyć - powiedział cicho i łagodnie - Wyobraź sobie, że ma na sobie damską bieliznę.
Co prawda, sam też się trochę bał tego wilkołaka. Nie był pewien, ile takie boginy mogą zrobić i czy mogą poranić straszonego, ale obawiał się, że skoro jako wilkołaki są wyposażone w zęby i pazury, to owszem, mogą. Tymczasem bestia zbliżała się do nich powoli, warcząc, szczerząc kły i zionąc paskudnym oddechem. Ellis skrzywił się odruchowo, powstrzymując odruch wymiotny, kiedy szczególnie potężna chmura dotarła do jego nozdrzy.
- Damska bielizna - szepnął znów do ucha Puchona i pomógł mu się wyprostować, stając znów tuż za jego plecami.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Czw Gru 08, 2016 9:21 pm

Gubienie magicznych patyków w sumie wychodziło mu lepiej niż rzucanie czarów. Takie z niego zdolne stworzenie zawsze było. Niemniej w tym momencie gubienie różdżki nie było dobrym pomysłem. Zwłaszcza, że stało się już przed boginem, który w sumie… krzywdy nie był w stanie zrobić albo przynajmniej nic nie było o tym wiadomo Ashowi, a mógł przestraszyć i to w sumie nieźle. Bo w tym momencie brunet był tak przerażony, że miał ochotę uciec z sali i schować się tylko w jakimś ciemnym kącie.
Obejrzał się na Ślizgona, na którego wpadł i już chciał go przeprosić, że na niego wpadł, ale ten był pierwszy. Odezwał się do niego, zaskoczył go tym dlatego spojrzał na Daliena szeroko otwartymi oczyma.
-Co? – Zapytał w tym momencie zaskoczony, ale też bardzo przerażony. Wyobrażenie sobie wilkołaka w bieliźnie? To w ogóle możliwe? Spojrzał na tego potwora i jakoś nie umiał sobie tej potężnej, przerażające bestii wyobrazić w bieliźnie. Chociaż… może? Przymknął oczy, nawet w jakimś stopniu zasłaniając je rękami i po prostu wyobraził sobie wilkołaka w takiej damskiej, koronkowej bieliźnie, jak raz podejrzał u swojej babci. Dalekie od seksownych pantalony po kolana, koronkowy biustonosz na obwisłe piersi…
-Już, już! – I różowe futro, otworzył oczy i w sumie spróbował rzucić to zaklęcie pierwszy raz i od razu bez użycia różdżki – naprawdę rzadko się zdarzało, by był w stanie rzucić nowo poznane zaklęcie bez różdżki, czasami nawet z różdżką mu to nie wychodziło. Wykonał gest, który wydawał mu się odpowiedni i rzucił niemal nieśmiało:
-Riddikulus – Czy zadziała? Pewnie zaraz się tego dowiedzą.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Pią Gru 09, 2016 11:12 am

No, tak - chłopak nie miał różdżki. Dalien jakoś niespecjalnie zwrócił na to uwagę, próbując mu pomóc. Owszem - widział, jak ten kawałek drewna leci przez salę, ale zwyczajnie nie pomyślał, że będzie potrzebny; skupiając się bardziej na tym, że trzeba sobie wyobrazić to coś strasznego jako coś śmiesznego. Cóż - był dzieckiem i sam się bał, jednocześnie właśnie zastanawiając się usilnie, co powinno się ukazać w jego przypadku.
Teraz jednak dotarło do niego, że chłopak nie ma różdżki, tylko macha ręką, więc chciał mu wcisnąć w dłoń swoją różdżkę, ale... Zaklęcie zadziałało. Wilkołak z cichym pyknięciem zmienił się w wielkie, kudłate i zębate bydlę, wciśnięte w reformy babci Archerona.
Ellisowi opadła szczęka i popatrzył na chłopaka z mieszaniną podziwu, mocnego zaskoczenia i lekkiego lęku.
- Nie wiem, co to było, ale gratulacje - wymamrotał. Rozejrzał się za różdżką chłopaka, podniósł ją z podłogi i podał mu, wciąż w szoku.

/tu jest rzut kością, bo nie mogłam się zdecydować, czy uznać, że mu się udało, czy nie. XD http://deathly-hallows.forumpolish.com/t276-kosteczki#626
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Pią Gru 09, 2016 6:21 pm

Już dawno temu jego ojciec zauważył, że niektóre zaklęcia wychodzą Ashowi bez różdżki. I zdarzało się, że ten młody czarodziej starał się „czarować” bez jej użycia. Chociaż prawda jest taka, że to zawsze wychodziło naprawdę różnie. Bo czasami czary wychodziły, a czasami jak łatwo się domyślić nie. Była to taka rosyjska ruletka, dlatego jednak lepiej było kiedy ten młody czarodziej miał przy sobie różdżkę, tak było zawsze bezpieczniej, bo w razie potrzeby mógł jej użyć.
A teraz… cóż udało się bez niej. Chociaż czy Riddikulus było trudnym zaklęciem? Ciężko powiedzieć. Jedno jest pewne, czary zawsze działały lepiej, kiedy człowiek był na nich skupiony, gdy wierzył, że zadziała. Czy Ash wierzył? Ciężko w tym momencie powiedzieć. On chciał by zadziało, a też był na tyle przerażony że zawierzył temu zaklęciu, mając nadzieję, że ono go uratuje. Może właśnie na tym to polegało?
W tym momencie sam był mocno zaskoczony. Cudem mu się to udało i sam nie wiedział co z tym fantem zrobić. Znaczy… wcześniej też mu się udawało tak czarować, ale że za pierwszym razem? To było naprawdę bliskie niemożliwego, chociaż byli w Hogwarcie. Tutaj rzeczy niemożliwe stawały się zdecydowanie możliwe.
-Sam… nie jestem do końca pewien. Dziękuję – odpowiedział i delikatnie się uśmiechnął. Wziął od tego chłopaka swoją różdżkę i niewiele brakowało by się zaśmiał. -Dziękuję za różdżkę, swoją drogą… twoja kolej – powiedział i uciekł do tyłu, tak by zrobić miejsce Dalienowi, by teraz on mógł się zmierzyć z tym boginem. Niemniej był blisko, bo zapewne lekcja się na pokonaniu tego stwora nie skończy.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Pon Gru 12, 2016 11:08 am

Uśmiechnął się niepewnie i zerknął kątem oka w stronę bogina, ściskając soją różdżkę w dłoni. Czuł,że serce zaczyna mu bić coraz szybciej, a mięśnie napinają się coraz bardziej w oczekiwaniu na przemianę stworzenia. Ellis nadal nie był pewien, co zobaczy, ale miał się zaraz przekonać.
Wielka butla jakiegoś paskudnego eliksiru leczniczego - przemknęło mu przez myśl i uśmiechnął się na chwilę rozbawiony. Uśmiech jednak zaraz spełzł mu z twarzy, kiedy Archeron się odsunął, a bogin - mając teraz przed sobą właściwie tylko Daliena i zrozumiawszy, że na nim ma się skupić - przybrał postać jego brata. Martwego.
Rzeczywiście, bał się, że któregoś dnia dowie się, że Liam albo rodzice nie żyją; że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać ich zmordował (czy raczej - rozkazał to zrobić swoim ludziom). Dlatego też coraz częściej i coraz poważniej zaczynał myśleć o tym, żeby zostać aurorem; tym bardziej, że Liam też o tym wspominał, a Dalien nie dość, że go podziwiał (jak to starszego brata), to chciał też być przy nim i w razie czego móc mu pomagać. No i chciał walczyć ze złem - napakowany ideałami mały chłopiec. Nie wspominał jednak nikomu o swoich planach na przyszłość.
On nie jest prawdziwy. To nie Liam - powtarzał sobie, stojąc jak wryty i patrząc wielkimi oczami w puste, martwe oczy brata. Nie wyglądał jednak - jak można by się spodziewać - jakby miał zamiar się zaraz rozpłakać; raczej sprawiał wrażenie, jakby był w szoku, nie mógł uwierzyć w to, co widzi, ale zaraz to do niego dotrze, Dalien dostanie szału i rozniesie wszystko dookoła. W rzeczywistości się tak nie czuł, ale na widok tego bogina zrozumiał jeszcze lepiej, jak realne jest zagrożenie.
- Riddikulus - wychrypiał wreszcie cicho, lodowatym tonem, celując różdżką w stworzenie, a ono zmieniło się w szmacianą kukiełkę, umazaną keczupem. Dalien nie widział w tym nic zabawnego; nadal stał sztywno, opuściwszy powoli różdżkę i wpatrywał się w bogina, oddychając ciężko.

/wiem, że obecnie boginem Daliena jest Lord Voldemort, ale wtedy jeszcze nie był, bo Dalien nie pracował tak, jak pracuje.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Liam Ellis on Pon Gru 12, 2016 12:31 pm

Ach, zajęcia z obrony przed czarną magią były wręcz fascynujące i interesujące. Ale tak jak w przypadku niektórych przedmiotów, miały coś, czego można było nie lubić - zabawy z boginem. Tych zajęć Liam wręcz nie lubił. I nie miał pojęcia, że to właśnie teraz dzieje się w sali profesora Lumleya.
Wysłany przez profesor McGonagall do profesora Lumleya z dostarczeniem pliku dokumentów, Liam opuścił swoją salę zajęć z transmutacji. Jako że najbardziej marudził na zajęciach i dodatkowo przyszedł spóżniony, to zaczęła go wykorzystywać jako "przesyłka" z dostarczaniem dokumentów nauczycielom. Chyba właśnie zaliczył u niej kolejny szlaban. No ale lepsze to, niż męczyć się nad przemienianiem szczura w puchar, lub inny przedmiot.
Zapukał do sali, dając znać że zakłóca spokój, po czym otworzył i wszedł do środka.
- Przepraszam! Pani profesor McGonagall prosiła o przekazaniem panu pewnych dokumentów.
Powiedział piętnastolatek machając w powietrzu papierami, ubrany w czarne szaty z wyhaftowanym herbem swojego domu Ravenclaw. Wysoki brunet, z ułożonymi w nieładzie włosami. Przecisnął się przez kolejkę dzieciaków, by dostać się do profesora i dostarczyć mu papiery. Dopiero wtedy zorientował się, że to klasa Daliena ma teraz zajęcia, połączona z Hufflepuffem. I co więcej... leżała na podłodze szmaciana lalka? Ketchup? Zajęcia z boginem? Teraz to zapragnął zwiać... Bo jeszcze znów jakiś waran zacznie go gonić... Więc przeniósł spojrzenie na brata i się lekko uśmiechnął. No ale nie do niego przyszedł, tylko do profesora.
avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Pon Gru 12, 2016 1:37 pm

Wszystkim mina rzednie gdy muszą sami się zmierzyć z własnym strachem. Chociaż w przypadku Asha ten strach od zawsze istniał. Od pewnego przykrego wydarzenia, które miało miejsce dawno temu bał się wilkołaków, które w sumie nic nie mogły na to poradzić, że były przerażające.
Odwrócił się, by spojrzeć na bogina, na to czym się stał ten… stwór w przypadku Daliena. Cóż śmierć bliskich zwykle jest dobrym powodem do obaw, do strachu do drżenia niemal z przerażenia. I w sumie Ash poniekąd rozumiał tego chłopaka. Sam martwił się o swojego ojca, o matkę, która przecież była… nieco inna.
-Dasz sobie radę – szepnął Ash, chociaż ciężko powiedzieć, czy ten chłopak był w stanie to usłyszeć. W końcu teraz musiał być bardzo skupionym, tak by móc zmienić tego stwora, tą paskudną karykaturę własnego strachu w coś całkiem innego. A skoro Dalien miał dość… siły, dość odwagi by pokonać wilkołaka, to nie było mowy, by teraz stchórzył.
I nie stchórzył. Tak, jak Ash podejrzewał.
-Yey! Udało ci się! – Zaświergotał Ash, uczepił się też rękawa szaty Daliena. Zaraz jednak zarumienił się na swój sposób uroczo. -Nie, żebym w to wątpił, ale w sumie… nie sądziłem, że te boginy potrafią być tak… creepy – zmarszczył w tym momencie brwi, by potem podnieść spojrzenie na wchodzącego tu starszaka. Zdziwił się jego obecnością, a także faktem że patrzył na Daliena. Chociaż w tym akurat nie było nic dziwnego, w końcu dzieciak przed chwilą mierzył się z Boginem.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Pon Gru 12, 2016 5:51 pm

Rzeczywiście, Dalien nie słyszał pocieszenia Archerona (wolał nazywać go Archie, niż Ash - jakoś to drugie zdrobnienie mu do chłopaka nie pasowało); "ocknął się"dopiero gdy chłopak szarpnął go za rękaw szaty. Ślizgon spojrzał na radosnego kolegę bez uśmiechu, jakby naprawdę przed chwilą widział swojego brata martwego - właściwie poniekąd tak było.
- Dobra robota - poklepał Puchona po ramieniu, wciąż będąc pod wrażeniem swojego bogina. Nie spodziewał się, że akurat to zobaczy, a teraz, kiedy jeszcze Liam wszedł do sali i Dalien spojrzał w jego stronę, pobladł jeszcze bardziej.
Żebyś wiedział, brat, że też zostanę aurorem. Nie pozwolę ci być w tym sam - pomyślał, ale nie powiedział tego głośno. Nie było co robić scen przy wszystkich. W każdym razie to był chyba moment, który przesądził wszystko i utwierdził młodego w przekonaniu, że nie chce siedzieć bezczynnie i czekać na koniec wojny. Chce brać w niej udział.
- Bogin to twój największy strach - powiedział cicho do Archerona, wciąż patrząc na Liama, ale pewnie nie tylko Archie go słyszał. Zresztą większość boginów jak do tej pory to były pająki, wilkołaki, zjawy... Nikt do tej pory nie zobaczył swojej rodziny martwej, więc część dzieciaków zamilkła, widząc trupa (wielu z nich pewnie nie wiedziało, kto tam leży, ale sądząc po ochach, kiedy wszedł starszy brat Daliena, zorientowali się, co się dzieje); część jednak trochę się z młodego podśmiewała. Kiedy to do Daliena dotarło, miał ochotę miotnąć paroma zaklęciami, ale się powstrzymał i zignorował to wszystko.
Profesor za to starał się nie przeszkadzać ani nie pomagać uczniom w pokonywaniu bogina - sami mieli się tego nauczyć. Wkroczyłby, gdyby zaczęło dziać się coś złego, ale na razie uznał, że wszystko jest pod kontrolą, więc tylko obserwował dzieciaki. Uśmiechnął się do Liama, wziął od niego papiery i podziękował mu za przyniesienie ich, po czym zerknął na Daliena z miną, która wyraźnie sugerowała, jaką postać przybrał bogin młodszego Ellisa.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Liam Ellis on Pon Gru 12, 2016 7:23 pm

Nic dziwnego, że po wejściu Liama, w grupie osób znajdujących się w pobliżu Daliena, zaczęły się szepty i milczenie, kiedy to wcześniej widzieli bogina młodszego Ellisa, a zaraz po tym, weszła ta osoba, która przed chwilą leżała na podłodze. Ta cisza też dawała się we znaki, przez co Liam trochę nie bardzo rozumiał sytuację. Nawet tego, że część spojrzeń była jakby kierowana w jego stronę. Znów odwalił coś nie tak? Przyniósł bratu wstyd? Nie sądził. Wszedł normalnie jak na ucznia przystało. Gdyby wszedł wcześniej, wiedziałby co jest powodem obecnego zachowania kilku osób. W tym jego brata, który niespodziewanie mu pobladł. Coś więc jednak na tych zajęciach się działo przed chwilą. Ale nie będzie pytał. Zrobi to najwyżej później.
Profesor odebrał papiery i podziękował. W takim razie zadanie wykonał prawidłowo i profesor McGonagall powinna być z niego zadowolona.
- To ja już pójdę. Nie będę przeszkadzał.
Po tych słowach, specjalnie obrał drogę powrotną do drzwi wyjściowych, mijając brata, targając po drodze jego czarną czuprynę, szepcząc mu ciche "odwagi". Jakby chciał mu w ten sposób dodać otuchy. Nie miał pojęcia czy pobladł bo coś mu nie wyszło, czy wystraszył się, że brat zobaczy jego bogina. Zwykle największy strach tłumiony jest w sobie i nikt nie ma odwagi przyznać się, czego tak na prawdę boi.
Liam opuścił salę obrony przed czarną magią, wracając do swojej lekcyjnej z transmutacji. Specjalnie nie spieszył się by do niej szybko wrócić.


[z/t - o ile nie planuje go nikt zatrzymać]
avatar
Liam Ellis

Status Krwi : Czysta
Wiek : 39 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Auror
Umiejętności : Patronus, Teleportacja łączna, legilimencja
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 55

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t153-liam-ellis#184 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t157-liam-ellis#190 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t159-alonso-sowa-liama-ellisa#192 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t158-liam-ellis#191
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Wto Gru 13, 2016 12:05 am

Cóż nie dziwił się poniekąd, że Dalienowi w tym momencie nie do śmiechu. Cóż, nie każdy chciałby zobaczyć martwego członka rodziny. Ash zawsze martwił się o swojego ojca i chyba nigdy się o niego martwić nie przestanie, bo wiedział, że bycie aurorem w tych czasach było tak samo fascynujące, jak i niebezpieczne. To był zdecydowanie zawód dla dwóch, dobrze zgranych osób, które dopełniały się i które potrafiły ze sobą perfekcyjne współpracować. Chociaż nie… bycie aurorem, to jak bycie policjantem. Ktoś musiał pilnować porządku, bo inaczej być nie mogło, ale to nie była praca dla każdego.
Odprowadził spojrzeniem starszaka i dopiero w sumie teraz zrozumiał, że… to właśnie jego widział martwego na podłodze. Spojrzał ze zmarszczonymi brwiami na Daliena. Więc byli rodziną, a największym strachem tego chłopaka było stracenie rodziny. Cóż to na pewno lepsze, niż strach przed wilkołakiem, na spotkanie z którym są zdecydowanie… małe szanse. A utrata rodziny, to dość… możliwe zjawisko w tych niebezpiecznych czasach.
-Wiem, ale niektóre strachy są… bardziej przerażające niż inne i zdecydowanie bardziej raniące – stwierdził, ale też… starał się robić dobrą minę do złej gry, chociaż słysząc śmiechy tych pozostałych dzieciaków, nieco się zdenerwował. Zaraz też zaczął jednemu z drugim wygarniać, że nie ma się co śmiać, a także zaczął opowiadać o tym, jak niebezpieczne to czasy i dlatego właśnie powinni się uczyć i wiedzieć jak bronić przed wszelkim tałatajstwem, które po ziemi chodziło.
Jednym słowem… Dalien pomógł mu, a w tym momencie Ash pomagał Ślizgonowi. Chciał się poniekąd odwdzięczyć, chociaż to było naprawdę niewiele.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 13, 2016 12:55 am

Dalien nie myślał teraz w kategoriach tego, czy sięnadaje na aurora, czy nie i jakiego potrzebuje partnera. Nie myślał też o tym w taki sposób, że musi całkowicie swojemu partnerowi czy partnerom ufać i wiedzieć, że oni ufają jemu - właściwie tylko w ten sposób mogą skutecznie działać. Teraz myślał tylko o tym, że chce działać i nie chce dać bratu zginąć na jakiejś akcji, tylko w razie czego mu pomóc.
To poczochranie włosów przez Liama trochę go sprowadziło na Ziemię, ale wciąż nie całkiem się uspokoił. Również odprowadził brata wzrokiem do drzwi, później spojrzał już nieco łagodniej na Archerona i uśmiechnął się do niego blado, połową ust, wycofując się wgłąb sali i ustępując miejsca kolejnemu uczniowi. To był jeden z tych, którzy się podśmiewali, więc Elis wyprostował się (w trzeciej klasie był jeszcze średniego wzrostu, dopiero później nagle urósł) i stoczył z tamtym chłopakiem krótki pojedynek na spojrzenia, patrząc mu głęboko w oczy wzrokiem mordercy. To był też jeden z Puchonów, ale to nie znaczyło, że się nagle spłoszył - chociaż spojrzenie Daliena mogło co poniektórych wystraszyć. Kiedy jednak Archeron zaczął go bronić, Ellis położył dłoń na jego ramieniu i pociągnął lekko do tyłu.
- Nie warto - powiedział być może zadziwiająco spokojnym tonem - Niech się śmieją, jeśli lubią, zostaw ich.
Odszedł na koniec sali i oparł się plecami o ścianę, patrząc w stronę reszty dzieciaków, walczących z boginem, ale właściwie ich nie widział, myśląc o swojej rodzinie i niebezpieczeństwie.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Wto Gru 13, 2016 3:18 pm

On tu bronił nowego znajomego, niczym lew, a ten go odciąga w tył. Spojrzał na niego nieco zaskoczony. Cóż z Puchonami gotów był naprawdę boje toczyć, ale nie koniecznie był w stanie walczyć z innymi domami – chodzi w każdym bądź razie o to, że swoich był w stanie wyprostować czy nawet ustawić do porządku, ale niestety tutaj nie miał szans.
-Może to i racja, ale… – uciął, bo to w sumie wydawało mu się głupie. Niemniej sam zmierzył swojego rówieśnika i co ważniejsze domownika ostrzegawczym spojrzeniem. Cóż później sobie zapewne z nim porozmawia, bo właściwie… ciężko by tego nie zrobił. Chciał po prostu by chłopak nauczył się, że nie ładnie jest się śmiać z cudzego nieszczęścia, a już na pewno śmierć nawet jeśli na niby, to nie powód do śmiechu.
Odprowadził Daliena spojrzeniem i cicho westchnął. Samemu skupił się na tych nieszczęsnych dzieciakach, które widocznie dobrze się bawiły z boginem. Archie za to bawił się swoją różdżką, czego w sumie nie powinien robić, ale kto mu zabroni? Czasem się zaśmiał, gdy widział jak coś strasznego zmieniało się w coś bardzo zabawnego. Zresztą nie on jeden, bo wielu tak się zachowywało. A śmiech dezorientował tego stwora, sprawiał że cofał się lub poszukiwał kolejnej ofiary.
Ash z zaciekawieniem obserwował to stworzenie, jego zdolność do zmiany kształtów, łatwość z jaką przenikał przez ludzki umysł i zgłębiał najgłębszy strach lub nawet nie ten najgłębszy, ale ten jak najbardziej aktualny.
-Fascynujące – wymruczał w pewnym momencie dotykając lekko czubkiem różdżki swoich miękkich warg.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 13, 2016 7:52 pm

To stwierdzenie - że bogin jest fascynujący - znów otrzeźwiło nieco Daliena. Spojrzał na Archerona lekko zaskoczony, patrząc na niego ze zmarszczonymi brwiami. Dla Ellisa to zabrzmiało trochę jak fascynacja czarną magią i wypatrywanie, jakie korzyści można mieć z takiego bogina, ale wolał nie wyciągać pochopnych wniosków.
Odsunął delikatnie różdżkę od warg Archerona i uśmiechnął się na znak, że nie ma na myśli nic złego.
- Uważaj z tym, bo sobie zrobisz krzywdę - powiedział łagodnie, mając na uwadze fakt, że Archie przed chwilą tę różdżkę zgubił właściwie bez powodu. Poza tym - skoro władał magią bezróżdżkową, to musiał być dość potężnym czarodziejem. Potężnym, ale chyba nie całkiem umiejącym sobie radzić z tą potęgą, skoro (przynajmniej według informacji Daliena) był raczej średnim uczniem i inni się z niego śmiali, że gubi różdżkę i nie umie czarować - Co jest takiego fascynującego w boginie?
Nie był w końcu pewien, co zwróciło uwagę Puchona, a nie przyszło mu specjalnie do głowy, że właśnie ta zdolność do zmiany kształtu.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Wto Gru 13, 2016 8:12 pm

Nie można chyba mieć korzyści z bogina. O ile oczywiście nie planuje się kogoś przerazić na śmierć. Chociaż… czy faktycznie można umrzeć od samego spotkania z boginem? Interesujący temat, będzie trzeba o tym nieco poczytać. Czyli Ash już wiedział, gdzie zajdzie po zajęciach, które pewnie już niedługo się skończą.
Dalien wy… rwał go z rozmyślań na temat tego stworzenia. Spojrzał na niego z lekkim zaskoczeniem, a potem na własną różdżkę, często zaczynał się nią bawić, gdy włączały mu się zdecydowanie… poważniejsze procesy myślowe. I tak, umiał ją bez powodu zgubić, czasem po prostu gdzieś ją kładł i o niej zapominał lub w momencie rzucania czaru… czasami wyślizgiwała mu się z ręki. Ot, takie było z niego zdolne stworzenie i nie można mieć mu tego za złe.
-Spokojnie… zwykle jak myślę, to bawię się różdżką – stwierdził, chociaż zaraz by nie denerwować nowego znajomego schował ją do kieszeni. Cóż kiedy ma się wielką moc nie zawsze umie się z niej korzystać. Wspomnieć by tez należało, ze Hogwart nie był nastawiony na uczenie magów nie używających różdżek, by się faktycznie nauczyć nad tym panować powinien chyba wyjechać do Afryki, gdzie w tamtejszej szkole można się było tego nauczyć.
-Jego zdolności. Potrafi zajrzeć do ludzkiego umysłu i odnaleźć jedną, konkretną informację, a mianowicie tą o tym, czego się boisz. Wykorzystuje to, by potem niczym kameleon zmienić kształt, przybiera postać tego, czego się boisz w danym momencie najbardziej. To bezkształtna zjawa, która przybiera określony kształt dopiero w chwili spotkania z żywą istotą – wyjaśnił. Podniósł spojrzenie na tego Ślizgona. -I to jest właśnie fascynujące.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Wto Gru 13, 2016 10:37 pm

- Ale możesz sobie zrobić krzywdę w ten sposób - zaśmiał się, już prawie całkiem wyluzowany po spotkaniu z boginem. Powoli mu przechodziło - Wiesz, jeszcze wypali albo co... I co będzie, jeśli wyrosną ci na przykład uszy?
Wyobraził sobie Archiego z kocimi uszkami i natychmiast to od siebie odrzucił, przerażony taką wizją. Lepiej nie myśleć o takich rzeczach - były... dziwne.
- Trochę jak czytanie w myślach... Myślisz, że można się tego nauczyć? Czytania w myślach, znaczy. To by było coś... Chociaż nie wiem, czy chciałbym poznać myśli ludzi wokół mnie, ale wolałbym też, żeby nikt nie poznał moich. Bogin nikomu nie wygada, zresztą nie wiem, czy on widzi wszystko, czy tylko strach, ale jeśli ktoś umiałby czytać w myślach, to... Hm. Niebezpieczne. Ciekawe, czy Sam-Wiesz-Kto by potrafił...? - zapatrzył się na bogina, ale zaraz znów zwrócił się w stronę Archerona - Ale czasem chciałbym umieć zmieniać się w coś lub kogoś innego. To by dawało dużo możliwości.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Wto Gru 13, 2016 11:14 pm

Skinął głową, bo w sumie… Dalien miał sporo racji.
-Jeszcze nie zdarzyło mi się, by różdżka mi sama wypaliła. Najczęściej jest wręcz przeciwnie. Różdżka nie chce wypalić i muszę coś zrobić… inaczej – stwierdził z pewnym niezadowoleniem. Jakim cudem umiał skupić magie w gestach, a nie umiał jej skupić w różdżce? Tego w sumie nie rozumiał. Nie umiał mu również nikt tego wytłumaczyć. Bo w sumie… jak coś takiego jest możliwe? Różdżka była tak jakby przedłużeniem woli czy pragnienia czarodzieja, rozkazem, który pomagał im kształtować rzeczywistość. A w jego przypadku… to zdawało się tak nie działać. Różdżka nie spełniała jego woli, ale świat czasem, za sprawą drobnej zachęty w postaci gestu, owszem.
-Czytania w myślach? Sądzę, że tak. Może nawet można się z czymś takim urodzić – czy to prawda? Ciężko orzec, jedno było pewne skoro możliwe było rozmawianie z wężami, a także przemiana w wilkołaka, to dlaczego rozmowa w myślach miałaby być niemożliwa? -Niektórym nie trzeba czytać w myślach, by wiedzieć co myślą. Niemniej… to mogłoby być przerażające. Takie… zaglądanie w cudze myśli, znanie ich tajemnic i w ogóle.
Lekko się w tym momencie wzdrygnął, a na wspomnienie o Nim jeszcze bardziej się wzdrygnął. Właściwie to zatrząsł się i zaskoczony spojrzał na Daliena. O czym on do cholery myślał? On sobie tu spokojnie snuje przemyślenia o boginie, a ten nagle z grubej rury. Strach się bać, naprawdę.
-Och są na to sposoby, chociażby eliksir wielosokowy – wzruszył lekko ramionami. Umiał taki uwarzyć, chociaż by tego dokonać potrzebowałby składników, a na razie nie pałał chęciami do ich kradzieży. Poza tym starał się nie wystawać bardzo, poza to czego był uczony.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Gru 14, 2016 12:19 am

Uśmiechnął się połową ust i pokręcił głową.
- Zawsze może być ten pierwszy raz. A właściwie... jak to robisz, że potrafisz czarować bez użycia różdżki? Dzieci to potrafią, zanim dostaną pierwszą różdżkę, ale nie potrafią tego kontrolować, a ty... Nie rozumiem. Zawsze sądziłem, że tylko najsilniejsi, najpotężniejsi czarodzieje umieją się obyć bez różdżek. Dumbledore, Grindelwald... - i Sam-Wiesz-Kto - dodał w myślach, ale nie powiedział tego głośno, widząc, jak chłopak się wzdrygnął na poprzednią wzmiankę o tym czarnoksiężniku - Jak to robisz?
Zastanowił się nad kolejnym tematem, o którym rozmawiali.
- Myślisz, że można się z tym urodzić...? Nie słyszałem o takich przypadkach. Ale owszem, to musiałoby być przerażające, zwłaszcza, jeśli nie dałoby się tego kontrolować i słyszałoby się wszystkie myśli wszystkich dookoła. Nie chciałbym. Ale tak wybiórczo... jeśli czegoś naprawdę byłoby potrzeba... W pracy aurora coś takiego mogłoby się przydać. Nie wiem, czy to by było legalne, ale na pewno pomocne. A eliksir wielosokowy to nie to samo. Mnie chodzi o to, że tak na zawołanie, jak metamorfomag.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Sro Gru 14, 2016 11:45 am

Dobrze pytania, „jak czarujesz bez różdżki” się nie spodziewał. Dlaczego? Bo on w sumie sam nie wiedział, jak to działało. Wiedział, że to pierwotna magia, a jednocześnie wiedział, że to potężna magia. Jednak by powiedzieć, jak może czarować bez różdżki należałoby się zastanowić czym jest sama różdżka.
-Szczerze? Nie mam zielonego pojęcia. Moja mama twierdzi, że bezróżdżkowa magia, to jedna z tych pierwotnych… rodzajów magii. Ona była pierwsza, a ludzie przez produkcję różdżek zapomnieli o tym rodzaju magii. Przynajmniej tak… twierdzi moja matka. Ojciec… on twierdzi, że to coś innego, że nie używanie różdżki nie jest… złe, że to bardzo dobre i że to znak, że będę silnym czarodziejem. Chociaż on używa słowa „potężny” – nie umiał tego wytłumaczyć. Nie umiał powiedzieć dlaczego potrafi rzucić czar bez różdżki, a tutaj nie specjalnie umieli mu pomóc. Chociaż od jakiegoś czasu spotykał się z Dumbledorem i ten mu nieco pomagał, ale to było zdecydowanie a mało. Przynajmniej tak… sądził Ash.
-Jak to robię? W sumie… tak jak ty, tylko zamiast skupiać się na różdżce… po prostu skupiam się na tym, co chcę zrobić… chyba. Mówię np. Lumos i… myślę o ciepłym świetle rozpraszającym mrok, niemal wizualizuję sobie ten moment… i nagle światło jest. Oczywiście… to wszystko dzieje się tak jakby… w ułamku sekundy, już samo myślenie o tym, co chcę zrobić a później wypowiedzenie formuły to kilka… sekund. Dlatego nowe czary są dla mnie poniekąd trudne, bo jeśli nigdy nie widziałem ich działania, to nie jestem w stanie… się na tym skupić. A sam opis w książce to za mało. Muszę zobaczyć dany czar, jak wygląda, jaki gest się wykonuje… i jeśli mam szczęście lub dobrą motywację, to raz na dziesięć razy udaje mi się go rzucić bezbłędnie… bez różdżki – nie wiedział czy towarzysz coś zrozumiał z jego tłumaczenia. W końcu ciężko jest wytłumaczyć jak działa magia. Zwłaszcza, że samemu się tego nie wiedział i to było dość problematyczne. Chciał to wiedzieć, chciał to umieć wytłumaczyć… niemniej, już wiedział, dlaczego mu czasami czary nie wychodzą. Dlatego mimo wszystko nie zgłaszał się na pierwszy ogień i w sumie często to pomagało, bo nawet rzucane zaklęcie przy pomocy różdżki miały tendencje działać.
-Chyba tak, bo czemu w sumie nie? Raczej się powinno takie rzeczy kontrolować i… powinni się tego uczyć. W pracy aurora? Chciałbyś być aurorem? – To był w sumie czas, kiedy Ash też myślał o takiej pracy, chociaż martwił się o ojca. Wiedział jednak, że dzięki takiej pracy byłby w stanie ochronić swoją matkę. -Albo bogin. Cóż żeby zmieniać wygląd tak na zawołanie, trzeba być metamorfomagiem lub boginem. W innych przypadkach możesz używać eliksirów. Niestety. – Wzruszył ramionami.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Gru 14, 2016 4:42 pm

Pokiwał głową - owszem, bez różdżek obywali się potężni czarodzieje i nie było to złe, a wręcz przeciwnie: sprawiało, że nie można było odebrać czarodziejowi broni. To... groźne. Na szczęście bardzo niewielu było takich, którzy to potrafili, więc większość można było zwyczajnie rozbroić i wtedy stawali się mniej groźni.
- I gdzie to światło jest? W twojej dłoni? - uniósł brew sceptycznie - Chyba jednak łatwiej czarować z różdżką. One chyba tak jakby... kumulują moc czarodzieja. Wtedy nie musisz najpierw zobaczyć działania zaklęcia, żeby się go nauczyć.
Wzruszył ramionami i pokiwał głową w odpowiedzi na pytanie chłopaka.
- Tak. Ten, który właśnie tu wszedł z jakimiś papierami dla profesora, to mój brat, Liam. Jest dwa lata starszy i chce być aurorem, a ja nie chcę, żeby został sam. Może by się dało tak na zawołanie, bez eliksirów, tylko trzeba by poszukać odpowiednich zaklęć...
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Sro Gru 14, 2016 5:01 pm

Nie chciał być potężny, albo inaczej nie robiła na nim wrażenia potęga. Nie chciał władzy nad światem, nie chciał wyrównywać swoistych nierówności społecznych, ani niczego takiego. Chciał spokojnie żyć, chciał być bezpiecznym i chciał by jego rodzina była bezpieczna. A teraz niestety to wszystko było wątpliwe. Wiele rzeczy było bardzo… chwiejnych.
-Mogę ci pokazać, akurat Lumos mi zawsze wychodzi – odpowiedział z pewnego rodzaju rozbawieniem. -Powinno być łatwiej, ale w sumie nie zawsze jest. Mi nawet zaklęcia rzucane różdżką nie zawsze wychodzą. Ona kumuluje moc, ale też… jest pośrednikiem tak jakby. Pośrednikiem myśli, pragnień a przecież… może w jakimś manipulować tymi pragnieniami. Nie raz słyszałem, nawet w sumie rozmawiałem o tym z twórcą różdżek, który twierdził, że one mają… własne zdanie na niektóre tematy. Może dlatego nie umiem się dogadać ze swoją różdżką. – Roześmiał się, chcąc ukryć własne zakłopotanie. Czy nawet zażenowanie tym, że pewne rzeczy mu zdecydowanie nie wychodzą. Może gdyby się przeniósł do Afrykańskiej szkoły wszystko byłoby inaczej? Niestety na coś takiego… nie, nigdy by się nie podjął tego. Czuł się poniekąd zobowiązany do tego, by chronić matkę, gdy ojca nie ma w otoczeniu.
-Szło się tego… domyślić, zwłaszcza po tym, co pokazał bogin gdy przed nim stanąłeś. Robota aurora to niełatwy kawałek chleba, mój ojciec takowym jest. Mama wciąż się boi i drży, że któregoś dnia ojciec nie wróci do domu. Robota którą wypełnia auror jest niebezpieczna, ale chyba łatwiej jej sprostać gdy nie jest się samemu – wzruszył ramionami, bo tego mimo wszystko nie wiedział. Niemniej rozumiał martwienie się o bliskich. -Zastanawiam się nad tym… by być aurorem, jak mój ojciec. Ktoś musi chronić mamę, ale chyba się trochę do tego nie nadaję. Skoro boje się bogina. Więc trzeba być metamorfomagiem.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Sro Gru 14, 2016 11:03 pm

Może i na Archeronie potęga nie robiła wrażenia, ale na Dalienie trochę tak. Nie dlatego, że chciałby podbić świat, jak Czarny Pan czy Grindelwald, ale raczej dlatego, że gdyby był potężny, łatwiej mógłby pokonać wrogów. Łatwiej byłoby mu być aurorem, miałby większe szanse zamknięcia większej liczby czarnoksiężników.
Pokiwał głową w odpowiedzi na wypowiedź o różdżkach.
- Tak, wiem, że czasem różdżki bywają dziwne i nieposłuszne. Podobno to różdżka wybiera sobie czarodzieja i tylko jemu jest całkowicie posłuszna, dopóki nie zostanie odebrana na przykład w pojedynku. Jeśli po prostu znajdziesz albo ukradniesz czyjąś różdżkę, to podobno nie będzie chciała cię słuchać, dopiero musiałbyś rozbroić w pojedynku magicznym albo zabić jej właściciela, żeby jego różdżka należała do ciebie. I tak samo: póki czyjaś stara różdżka wciąż gdzieś jest, to nie może kupić nowej, bo nie znajdzie takiej, która byłaby naprawdę jego. Ale twoja różdżka jest... twoja, prawda? Kupiłeś ją na Pokątnej? To dlaczego cię nie słucha?
Wzruszył ramionami znowu, kiedy Archeron powiedział, że robota aurora nie jest łatwa.
- Może i nie, ale i tak nie chcę, żeby mój brat był w tym sam. A ty... jeśli nie aurorem, to kim chcesz być?
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Archeron Sargen on Czw Gru 15, 2016 9:30 am

Słuchał uważnie swojego nowego znajomego i w sumie kiwał głową, bo to wszystko było prawdą. I w sumie tego od początku się poniekąd uczyli. Bo w sumie wszystkie te zajęcia z zaklęć i samoobrony, to wszystko polegało na tym, by oswoić ich z różdżkami. Miało im być łatwiej, mieli umieć rzucać zaklęcia, używać różdżki, co wcale nie było takie proste… dla niektórych.
-Jestem tego wszystkiego świadom. Tak, ta różdżka jest moja… kupiłem ją na Pokątnej. Może dlatego mnie nie słucha, bo w sumie… wiesz, jak to jest. Wchodzisz do tego sklepu z różdżkami, sprzedawca ci wybiera jakieś różdżki, pokazuje a one… odpowiadają albo nie. Zwykle to bardzo… szybki proces. Ja w tym sklepie spędziłem cały dzień, bo żadna różdżka… chyba mnie nie chciała. No… poza tą, ale odpowiedź była tak słaba, że pan sprzedawca mówił, że nie wie jak będzie wyglądała moja współpraca z tą różdżką – odpowiedział i przy okazji zsunął się też po ścianie, by potem usiąść na tyłku. Było mu trochę głupio o tym opowiadać, bo to w sumie… to brzmiało tak, jakby charłak albo mugol poszli kupować różdżkę. Było mu trochę głupio z tego powodu.
-Tata wysnuł teorię, że mnie po prostu nie była pisana nigdy różdżka, że urodziłem się z pięknym darem, ale i przekleństwem. Bo takiej mocy nikt nie powinien mieć, a już na pewno nie dziecko, które… może mieć z tego powodu duże kłopoty. Pocieszał też, bym nie przejmował się kapryśną różdżką, bo w razie czego mogę czarować bez niej – zaśmiał się w tym momencie i przeczesał palcami włosy. Podniósł spojrzenie na Daliena.
-Nie wiem, jest parę przedmiotów z którymi dobrze sobie radzę i w sumie… mógłbym zostać zielarzem albo warzyć eliksiry na zamówienie… trochę się też znam na transmutacji… w tej kwestii też mógłbym coś podziałać – wzruszył lekko ramionami.
avatar
Archeron Sargen

Status Krwi : Pół krwi
Wiek : 37 lat
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Zielarz
Ekwipunek : Różdżka
Punkty : 181

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t228-archeron-sargen#332 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t239-archeron-sargen#334 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t238-hermes#333 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t240-ash-sargen#335
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią, 1957

Pisanie by Dalien Ellis on Czw Gru 15, 2016 9:20 pm

Dla większości czarodziejów używanie różdżki było prostsze, niż czarowanie bez niej. Po to je wymyślono. W szkole mieli się uczyć w ogóle czarować, kontrolować swoją moc... owszem, oswajać się z różdżkami w pewnym sensie też.
- Hm... To dziwne, że żadna cię nie chciała - stwierdził, drapiąc się w czoło w zamyśleniu - W takim razie zostań zielarzem - uśmiechnął się do Archerona - Powodzenia.
Skoro chłopak ledwo sobie radził z zaklęciami, to może faktycznie najlepiej, żeby zajmował się raczej miksturami, do których w zasadzie czary nie były potrzebne. To było jak gotowanie, Dalien zresztą przypuszczał, że eliksirami mógłby zajmować się choćby i charłak albo mugol. Prawdopodobnie nawet mugol mógłby warzyć eliksiry, gdyby tyko znał receptury i składniki.
Chwilę po tej wymianie zdań profesor stwierdził, że nadszedł koniec zajęć. Zadał wszystkim napisanie długiego na dwie rolki pergaminu wypracowania na temat boginów i sposobów walczenia z nimi i wypędził wszystkich z klasy, więc Dalien też pozbierał swoje rzeczy, pożegnał się z Archiem i poszedł razem z resztą Ślizgonów na transmutację.

/zt.
avatar
Dalien Ellis

Status Krwi : czysta
Wiek : 37
Stan cywilny : rozwodnik
Zawód : auror
Umiejętności : patronus, oklumencja, teleportacja łączna
Ekwipunek : rożdżka
Punkty : 118

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t136-dalien-morgan-ellis http://deathly-hallows.forumpolish.com/t151-dalien-morgan-ellis#182 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t150-sowia-poczta#181 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t152-dalienowe#183
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach