przybornik
Salon

Salon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Czw Gru 08, 2016 9:35 pm

Coś tu się później wrzuci. Grunt, że to poddasze i jest drewniane, bo tak. ;)
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Leah Crowley on Pią Gru 09, 2016 2:04 am

//No to jakoś dzień po wizycie w Mungu. Weekend.

Należało jej się trochę odpoczynku. Poranny trening minął. Miała dzisiaj tylko do załatwienia kilka takich rzeczy jak zakupy, dlatego do południa nie miała żadnych zajęć. Mogła spędzić dzień na czytaniu książki lub pójść do Dziurawego Kotła, napić się trochę whiskey i odreagować tym samym cały tydzień pracy. Kurs aurorski wyciskał z niej wszystkie siły.
Jej stosunki z rodziną były raczej napięte. Niestety, zarówno jej ojcu jak i babci nie za bardzo pasowało to, że próbowała być niezależna. Mimo to jednak starała się, aby choć trochę zachować z nimi neutralne stosunki, co nie do końca wychodziło. Natomiast jedną z niewielu osób, z którymi nadal miała całkiem pozytywny, stały kontakt, był jej kochany, rudy kuzyn, z którym wiązała ogrom wspomnień z dzieciństwa. Na przestrzeni lat ich charaktery ukształtowały się co prawda zupełnie inaczej, jednak mimo to całkiem nieźle się dogadywali. Na tyle, aby umówić się dzisiaj na spotkanie przy herbacie... Tak przynajmniej się zapowiadało.
Była jakoś chwilę po czasie. Modnie spóźniona, jak to się mówi. Przyniosła domowe babeczki, które kupiła w prywatnej piekarni. Mimo wszystko nie byli az tak zażyli, żeby wpadała codziennie, dlatego jakiś mały prezent zwyczajnie wypadało przynieść. Do mieszkania zaś została wpuszczona po chwili czekania przy drzwiach. Od razu uderzyła ją znajoma woń i znajome widoki.
- Aidan! – Objęła go krótko na powitanie po czym podała pudełeczko z ciasteczkami. - Nic się tu nie zmieniło...

_________________

Leah Crowley
I never thought I'd meet a girl like you. With auburn hair and tawny eyes. The kind of eyes that hypnotize me through.


avatar
Leah Crowley

Status Krwi : Czysta
Wiek : 21 lat
Stan cywilny : Panna
Zawód : Kurs na aurora
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 92

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t195-leah-anne-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t201-leah-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t206-poczta http://deathly-hallows.forumpolish.com/t202-leah-crowley
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Pią Gru 09, 2016 11:34 am

Aidan wychodził ze skóry, żeby być "szlachecki", ale średnio mu to wychodziło: nie był w stanie zachowywać się dumnie; kroczyć wyprostowany jak struna, dostojnym krokiem czy odpowiadać z chłodną rezerwą, jak go tego próbował nauczyć ojciec. Chłopak zawsze był narwany i roztrzepany, jedynie trochę się uspokoił po śmierci Wiliama - ale też nie w taki sposób, żeby zachowywać się szlachecko. Od czasu do czasu więc starał się nadrabiać strojem i kupował różne wykwintne, eleganckie płaszcze, koszule, kamizelki... Teraz chodził po domu w białej koszuli z szerokimi rękawami a'la koniec XVIII wieku i ozdobnej, ciemnej kamizelce z opalizującymi kwiecistymi wzorami, a do tego czarne spodnie i zegarek kieszonkowy przyczepiony na dziewiętnastowieczną modłę.
Otworzył drzwi, usłyszawszy pukanie i uśmiechnął się szeroko, oddając uścisk i przyjął pudełko z ciasteczkami. W jego oczach jednak wciąż było widać ból i smutek po śmierci przyjaciela... A właściwie kogoś więcej, ale o tym nikt nie wiedział.
- Nie musiałaś, ale dziękuję - zamknął za nią drzwi i zaprosił w głąb mieszkania. Nie było duże, właściwie jednoosobowe, tylko większe, niż standardowe kawalerki, ale Aidanowi wystarczało. Nie potrzebował dużo miejsca - Zrobić ci kawy, herbaty...? Mam też piwo i Ognistą, jeśli masz ochotę.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Leah Crowley on Pią Gru 09, 2016 8:15 pm

Czuła się jak oderwana od rzeczywistości, gdy weszła do jego mieszkania. Jej ubranie bowiem było nieco bardziej nastawione na modę, którą niedawno czarodzieje zaczęli przejmować od mugoli. Zwłaszcza młodzi czarodzieje. Oczywiście, że nie było to wyciągnięte prosto z mugolskich ulic i cały ten styl był czymś na pograniczu mody mugolskiej i czarodziejskiej, ale pozwalał się dość łatwo stopić z tłumem na zwykłych ulicach Londynu. Nie była więc aż tal elegancka, ale na nogach miała jeansowe dzwony, a zamiast kwiecistych wzorów na koszuli gościła zgniła zieleń. W dodatku wyposażyła się w czarną kurtkę, którą właśnie zdjęła z ramion, aby powiesić ją na wieszaku tuż przy wejściu.
Wiedziała od początku o śmierdzi Williama i wiedziała również, że strata kogoś bliskiego to ogromny cios w serce. Sama w końcu straciła matkę, która była jej najbliższa. I to w najważniejszym momencie życia. Chociaż czuła się bezsilna, również mogłaby stwierdzić, że zrozumie go teraz najlepiej... Pamiętała, że chłopak ufał mu mocniej niż komukolwiek innemu. Szkoda byłoby, gdyby całkiem zamknął się na innych.
- To może herbata z prądem? Chłodno się zrobiło. - przyznała. Rzeczywiście, ostatnio robiło się z każdym dniem tylko coraz bardziej zimno. I coraz częściej padało, zupełnie tak jakby w Londynie i tak nie było dość deszczu. - Jak Ci idzie w pracy?
Powoli poszła bardziej wgłąb pokoju i usiadła na kanapie, w sumie w swoim typowym miejscu.

_________________

Leah Crowley
I never thought I'd meet a girl like you. With auburn hair and tawny eyes. The kind of eyes that hypnotize me through.


avatar
Leah Crowley

Status Krwi : Czysta
Wiek : 21 lat
Stan cywilny : Panna
Zawód : Kurs na aurora
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 92

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t195-leah-anne-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t201-leah-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t206-poczta http://deathly-hallows.forumpolish.com/t202-leah-crowley
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Pon Gru 12, 2016 5:05 pm

Kiwnął głową i poszedł do kuchni zrobić dwa kubki herbaty, do której później dolał Ognistej i przyniósł na tacy razem z ciasteczkami od kuzynki. Rozsiadł się w fotelu naprzeciw niej i oparł łokcie na kolanach, sięgając po swoją filiżankę.
- Mnie? W sumie po staremu: dzieciaki są rozbrykane, niektóre nie mogą się skupić, co jakiś czas ktoś się rozszczepia, ale w końcu większość zdaje. Chociaż nie wszyscy, niektórych bezlitośnie oblewam - wyszczerzył się paskudnie - A tobie? Jak tam idą kursy aurorskie? Ścigasz tych wrednych czarnoksiężników? Będziesz wsadzać do Azkabanu jednego po drugim?
W duchu przyznawał, że nie chciałby walczyć przeciw Lei, ale zapewne nie raz będzie musiał - w końcu kiedyś zostanie aurorem, będzie ścigać jego i jemu podobnych. Tylko, że mimo wszystko, mimo pewnych nikłych wątpliwości, jednak wierzył w słuszność idei Czarnego Pana i uważał, że działa na korzyść świata czarodziejów. Walczył w końcu o to, by oczyścić rasę i by czarodzieje mogli żyć godnie: z mugolami jako służącymi; bez mugolaków, którzy byli niegodni posiadania różdżek. A to, że wielu się z tym nie zgadzało...? Cóż. Byli w błędzie. Kiedyś zobaczą, że to, co robi Czarny Pan jest słuszne. Kiedyś wszyscy mu za to podziękują.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Wto Gru 27, 2016 6:53 pm

/tamtej gry nie ma
po Percym, przed metrem i dokami

Aidan wrócił do domu nad ranem, po śniadaniu u Percivala. Nie spali zbyt dużo tej nocy, więc tera chłopak pokręcił się po mieszkaniu, a ponieważ dziś nie miał kursantów,uznał, że najlepiej będzie się po porostu polenić, więc zrobił sobie drugie śniadanie: gotowane parówki i zjadł je w fotelu, czytając książkę. Nie chciało mu się zmywać, więc zostawił talerz na stoliku, napił się kawy i poszedł do wanny. Kiedy tylko zanurzył się w ciepłej wodzie, zrobiło mu się błogo - tak błogo, że wręcz zasnął, zwieszając ręce po obu stronach.
Śnił mu się William, który miał pretensje o alkohol, inne używki i... o Percy'ego.
- Ale skąd w ogóle o nim wiesz?
- A co, zamierzałeś go ukrywać przede mną?
- Nie, ale... ty nie żyjesz... a ja... po prostu chciałem... byłem samotny...
- Nie żyję, bo mnie zabiłeś!
- William rzucił się na Aidana z pięściami - Zamordowałeś mnie, gnojku! Nigdy ci tego nie wybaczę!
Tłukł go długo i mocno, a Aidan po pewnym czasie nawet przestał się bronić. Przyjmował ciosy uznając, że mu się po prostu należą.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Finneas Crowley on Wto Gru 27, 2016 7:13 pm

/dzień po grze z Mattem.

Finnowi czasem zdarzało się tęsknić za swoim synem. No dobrze, nawet częściej, niż czasami, ale nie odwiedzał go częściej, niż te profilaktyczne raz na dwa tygodnie. Wolał na wszelki wypadek wiedzieć, co tam u małego, w razie gdyby żona go nagle spytała, a on... no co, miałby powiedzieć, że widział Aidana ostatnio rok temu? Trochę głupio by było, prawda?
Zapukał do drzwi w jego mieszkaniu, ale nikt mu nie otworzył, co go zaniepokoiło. Było jeszcze wcześnie, więc Aidan mógł być w pracy... ale na wszelki wypadek postanowił sprawdzić dokładniej. A nuż coś się złego stało? Wyjął więc różdżkę z kieszeni, otworzył zamek Alohomorą i wszedł do środka, trzymając różdżkę w pogotowiu.
- Alistair? - zawołał wgłąb mieszkania, nie wiedząc czy nie jest to błąd, bo jeśli na przykład aurorzy zgarnęli Aidana... ale nie. Nie mieliby powodu. - Alistair?!
Szybkimi krokami ruszył w stronę sypialni, potem kuchni... a w końcu przyszła mu do głowy łazienka. Aidanowi - jeszcze jak był mały - zdarzało się czasami zasypiać w kąpieli. Wpadł do łazienki i zamarł, widząc Aidana w wannie... ale miał nadzieję, że tylko śpi.
- Obudź się! - podszedł szybko do wanny i złapał go za ramię, starając się nim nie szarpać za mocno.
avatar
Finneas Crowley

Status Krwi : Czysta
Wiek : 48 lat
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Główny Sędzia Wizengamotu
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 168

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t422-finneas-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t438-finneas-crowley#1310 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t440-morgan#1313 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t437-glowny-sedzia#1309
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Wto Gru 27, 2016 10:29 pm

Wrzasnął, kiedy ktoś go nagle chwycił - tym bardziej, że wciąż zdawało mu się, że jest we śnie, z Williamem, a ten go łapie. Aidan podskoczył w wannie, rozchlapując wodę i oblewając przy okazji ojca i otworzył szeroko oczy, patrząc na niego w przerażeniu i dysząc ciężko. Dopiero po chwili zorientował się, co się dzieje i kto go trzyma.
- Ojcze... - odetchnął z ulgą i przetarł twarz dłonią - Co tu robisz?
Rozejrzał się nie całkiem jeszcze przytomnie po łazience i zobaczył ręcznik, wiszący na drzwiach. Uznał, że skoro Finn już tu wszedł, a poza tym był jego ojcem, to nie ma sensu się go wstydzić, więc wstał z zimnej już wody, wyszedł na dywanik i okrył się ręcznikiem. W tym momencie też przypomniał sobie o Znaku, więc zarzucił na ramiona koszulę mając nadzieję, że ojciec jeszcze nic nie zauważył. Sam właściwie nie wiedział czemu, ale jakoś nie miał ochoty mu się chwalić swoim Znakiem. Być może to sprawiłoby, że Finn byłby z niego choć trochę zadowolony, może nawet by go pochwalił, ale... Aidan uważał, że im mniej osób o nim wie, tym lepiej.
- Nie spodziewałem się ciebie - powiedział po chwili, patrząc na ojca.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Finneas Crowley on Wto Gru 27, 2016 10:58 pm

Finneas zdążył zauważyć Znak, owszem. Teraz patrzył na Aidana zaskoczony, ale chyba zadowolony - tak przynajmniej wyglądał. Zagryzł wargę, przyglądając się mu uważnie - jego twarzy konkretnie, żeby nie było wątpliwości. Alistair wydawał mu się przestraszony, ale widocznie miał zły sen, skoro obudził się, rozchlapując wszędzie wodę, przerażony. Tak, Finn był teraz cały mokry, ale jakoś mu to nie przeszkadzało aż tak, później się wysuszy zaklęciem.
- Widzę, że się nie spodziewałeś. Poza tym nie zapowiadałem się, więc to nic dziwnego. - odpowiedział spokojnie, podwijając rękawy ochlapanej koszuli, w taki sposób, żeby lewe przedramię ze Znakiem było odsłonięte. Nie chwalił się tym synowi, ale też mały mógł się tego w jakiś sposób domyślić... no, wolał jednak grać w otwarte karty, skoro już zobaczył jego Znak. - Wszystko w porządku? No, wiesz... z tym snem. - machnął lekko ręką. - Często tak masz?
avatar
Finneas Crowley

Status Krwi : Czysta
Wiek : 48 lat
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Główny Sędzia Wizengamotu
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 168

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t422-finneas-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t438-finneas-crowley#1310 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t440-morgan#1313 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t437-glowny-sedzia#1309
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Wto Gru 27, 2016 11:45 pm

Uniósł brwi, widząc Znak na ręku ojca. Przez chwilę patrzył na niego z mieszaniną zaciekawienia i niedowierzania, ale z drugiej strony - przecież zawsze podejrzewał, że Finn jest Śmierciożercą. No, może nie zawsze, ale od jakiegoś czasu, od kilku lat. Mimo to jednak ten widok go zaskoczył.
Spojrzał później w oczy ojca i uniósł lekko kącik ust do góry, niepewny, jak Finn potraktował to, że jego syn też jest Śmierciożercą.
- Dość często, tak - mruknął, jednak zdjął koszulę i wytarł się drugim ręcznikiem, skoro jeden miał owinięty wokół bioder. Później ubrał się w jakieś luźniejsze czarne spodnie, zarzucił znów na siebie tę białą koszulę, nie zapinając jej i gestem zaprosił ojca do salonu - Napijesz się czegoś?
Trochę się bał rozmawiać z nim o koszmarach, żeby nie wyjść na słabeusza. Wiedział, że Finn zawsze chciał mieć silnego syna, godnego noszenia jego nazwiska, a on zawsze go w tym zawodził. Poza tym nie bardzo chciał opowiadać mu o tym, jak zabił swojego chłopaka - że w ogóle miał chłopaka. Bał się komukolwiek o tym opowiadać mimo, że tego właśnie najbardziej też potrzebował.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Finneas Crowley on Sro Gru 28, 2016 12:22 pm

Poszedł za synem do salonu i przy użyciu zaklęcia Siccuventus wysuszył swoją koszulę, ochlapaną przez budzącego się w wannie Aidana. Nie wyglądał, jakby miał jakiekolwiek pretensje z tego tytułu. Stanął niedaleko kanapy, siadając na niej po chwili zawahania.
- Piwo, na nic mocniejszego nie mam ochoty. - założył nogę na nogę, chowając różdżkę do kieszeni marynarki na piersi. Powiódł wzrokiem za Aidanem, który zapewne poszedł do kuchni po piwo, a w oczekiwaniu na niego rozejrzał się po mieszkaniu, nie podnosząc się jednak z kanapy. Potem wziął butelkę od syna i napił się trochę, wlepiając jasne, trochę wyblakłe oczy w rudzielca. - Chcesz pogadać o tym, co Ci się śniło, czy niekoniecznie? - dał mu wybór, bo nie zamierzał go zmuszać do rozmowy na jakikolwiek temat. On nie był z tych.
avatar
Finneas Crowley

Status Krwi : Czysta
Wiek : 48 lat
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Główny Sędzia Wizengamotu
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 168

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t422-finneas-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t438-finneas-crowley#1310 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t440-morgan#1313 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t437-glowny-sedzia#1309
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Sro Gru 28, 2016 4:56 pm

Rzeczywiście poszedł do kuchni i za chwilę wrócił stamtąd z dwiema otwartymi butelkami. Jedną podał Finnowi, a z drugiej pociągnął łyk, sadowiąc się na kanapie. Gapił się przez chwilę na tę butelkę, zastanawiając się, czy mówić mu o swoim śnie, w ogóle - o Williamie. Trochę się bał, ale z drugiej strony - to był jego ojciec. Również Śmierciożerca, więc na pewno nie wpakuje syna do więzienia. Tylko pytanie, jak na to zareaguje...?
- Śnił mi się William - powiedział w końcu, skubiąc paznokciem etykietę na butelce - Śniło mi się, że wrócił i ma do mnie pretensje o swoją śmierć i o to, że żyję.
Zerknął na Finna z niepokojem patrząc, czy domyśla się chociaż w części, o co chodzi.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Finneas Crowley on Wto Sty 03, 2017 9:40 pm

Nawet gdyby nie był Śmierciożercą, to nie wpakowałby syna do więzienia. Może idealnym ojcem nie był, ale nie chciał źle dla swojego jedynego dziecka.
- William? - uniósł lekko brwi, zaraz potem pociągając dwa solidne łyki piwa, po których znów spojrzał na Aidana. - Czujesz się winny jego śmierci bardziej, niż śmierci innych ludzi, których zabiłeś? - nie atakował, pytał raczej z ciekawości. Słychać też było po głosie, że nie używa swojego ukochanego sarkazmu ani atakliwego tonu. - Pytam dlatego, że chciałbym wiedzieć, czy to jakaś różnica. Czy... trudniej przeżyć śmierć kogoś... bliskiego.
avatar
Finneas Crowley

Status Krwi : Czysta
Wiek : 48 lat
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Główny Sędzia Wizengamotu
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 168

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t422-finneas-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t438-finneas-crowley#1310 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t440-morgan#1313 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t437-glowny-sedzia#1309
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Wto Sty 03, 2017 10:19 pm

Zatkało go, dosłownie. Popatrzył na ojca wielkimi, pełnymi zaskoczenia i przerażenia oczami, zapominając na chwilę o oddychaniu - przecież nie mówił mu, że zabił Williama, więc skąd on to wiedział?
- Słucham...? - wykrztusił w końcu cicho. Owszem, chciał mu powiedzieć o tym, że zabił przyjaciela, ale niekoniecznie był przygotowany na tak bezpośrednie pytanie, z grubej rury, a poza tym - jeśli Finn wiedział, to kto jeszcze...?
Odsunął się lekko od ojca i napił piwa, patrząc na niego wciąż zszokowany.
- Oczywiście, że jego śmierć bardziej mnie poruszyła - to był mój przyjaciel. I nie powiedziałem, że go zabiłem, dlaczego tak uważasz?
Był wyraźnie coraz bardziej zdenerwowany, zaczynał trochę drżeć, a wreszcie zerwał się z kanapy i zaczął krążyć od ściany do ściany, zerkając na ojca i popijając piwo w coraz szybszym tempie.
- Skąd ci to w ogóle przyszło do głowy? - mówił też coraz bardziej nerwowo i coraz głośniej.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Finneas Crowley on Wto Sty 10, 2017 11:04 am

- A czy ja powiedziałem, że uważam, że go zabiłeś? - uniósł lekko brwi, a na jego ustach pojawił się cień uśmiechu. Nie ironiczny, raczej chciał pocieszyć chłopaka i pokazać tym samym, że o nic go nie obwinia, nawet jeśli William faktycznie zginął z jego ręki. - Zapytałem jedynie, czy obwiniasz się o jego śmierć bardziej niż o śmierć ludzi, których zabiłeś. Nie mówiłem nic o tym, że zabiłeś również Williama. Ale tak, przyszło mi to do głowy: bardzo się zmieniłeś od jego śmierci, widzę to. I widzę również, że nikogo nie masz od momentu, kiedy zginął.
Tak, teraz Finn wyraźnie zasugerował, że wie, że William i Aidan byli parą. Ciekawe, czy tą aluzję chłopak zauważy... ale pewnie tak. I znów się wystraszy, choć nie powinien, bo w tonie Finna nie było ani odrobiny złości.
avatar
Finneas Crowley

Status Krwi : Czysta
Wiek : 48 lat
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Główny Sędzia Wizengamotu
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 168

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t422-finneas-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t438-finneas-crowley#1310 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t440-morgan#1313 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t437-glowny-sedzia#1309
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Wto Sty 10, 2017 12:12 pm

Nadal krążył, słuchając, co Finn mówił, jednak zatrzymał się nagle, kiedy usłyszał, że Aidan nikogo nie ma od momentu, kiedy William zginął. Finn za to mógł wyraźnie słyszeć jego głośny, ciężki oddech, coraz bardziej nerwowy i nieregularny. Chłopak wbił w niego ostre spojrzenie, zgrzytając zębami; mięśnie na jego szczęce poruszały się pod skórą, kiedy Aidan zastanawiał się, jak właściwie powinien zareagować. Wystraszył się jeszcze bardziej, rzeczywiście - nie był pewien, co ojciec myśli o takich sprawach, ale podejrzewał, że nie jest przychylnie nastawiony do homoseksualizmu,bo dlaczego miałby być? Dlaczego miałby normalnie, bez nerwów przyjąć informacje, że jego jedyny syn, dziedzic, nie będzie miał żony i dzieci, chyba, że Finn go do tego zmusi? Dlaczego miałby się nie rozzłościć, gdyby dostał potwierdzenie, że jego dziecko jest jeszcze bardziej nienormalne, niż wcześniej podejrzewał? To, że teraz wyglądał na spokojnego, jeszcze o niczym nie świadczyło - mógł właśnie chcieć wyciągnąć z Aidana tę informację, żeby zdobyć potwierdzenie, a wtedy się rzeczywiście wścieknie.
Nawet nie wiedział kiedy, cofnął się powoli pod ścianę i naparł na nią plecami, zaciskając pięści. Przełknął głośno ślinę, przyglądając się ojcu i nic nie mówiąc dłuższy czas ale choćby właśnie taka reakcja była z pewnością potwierdzeniem, że Finn miał rację w obu przypadkach, dlatego wreszcie Crow zrezygnował z wmawiania mu czegoś innego i opuścił głowę z głośnym westchnieniem, przymykając oczy.
- Skąd ci przyszło do głowy, że byliśmy parą? - zapytał w końcu - Przecież on też był mężczyzną, więc to by było dziwne. Po prostu nigdy nikogo nie miałem i tyle.
Tak, jeszcze nie do końca zrezygnował z zaprzeczania, ale to wszystko mówił niezbyt przekonującym tonem, wciąż z opuszczoną głową i bijącym mocno i szybko sercem.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Finneas Crowley on Pon Sty 16, 2017 9:54 am

Finneas westchnął ciężko, najpierw słysząc ciężki oddech Aidana, a potem jeszcze widząc, jak ten cofa się pod ścianę, ewidentnie wystraszony.
Czyli mam rację. Cholera, że takie rzeczy akurat musiał po mnie odziedziczyć... - przemknęło mu przez myśl, ale nie zamierzał tego mówić głośno. Tak naprawdę pomimo tego, że już od jakiegoś czasu był w intymnej relacji z Mattem, to nie nazywał tego związkiem: nawet przed sobą. Nie chciał tego, bo mogłoby to zaburzyć cały jego system wartości wpajany mu wcześniej przez rodzinę.
Czasami niektóre kwestie należy po prostu przemilczeć, ale akurat w przypadku Aidana stojącego pod ścianą, skulonego i wyglądającego jak niewinne dzieciątko... no, nie dało się. Finn czuł, że musi coś powiedzieć.
- Widziałem, jak zmieniłeś się po jego śmierci. - odpowiedział spokojnie na pytanie skąd przyszło mu do głowy, że William i jego syn byli parą. Po chwili namysłu podniósł się z kanapy i podszedł do Aidana powoli, ale jego krok nie sugerował, że jest zły, raczej wyglądał na spiętego. W końcu zbliżył się na Aidana na tyle, by móc go objąć i nieco sztywno przytulić. To był Finn, jakby nie patrzeć: nie miał zbytniego talentu do opieki nad dziećmi, rzadko kogoś pocieszał, przytulał... i o ile jeszcze niektórym ludziom dość naturalnie wychodzą takie rzeczy, o tyle jemu... niekoniecznie. - Spokojnie. - dodał jeszcze, nieco ciszej, przesuwając dłonią w górę i w dół po jego plecach. Tak na pocieszenie.
Boże, co ja robię...?
avatar
Finneas Crowley

Status Krwi : Czysta
Wiek : 48 lat
Stan cywilny : Żonaty
Zawód : Główny Sędzia Wizengamotu
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 168

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t422-finneas-crowley http://deathly-hallows.forumpolish.com/t438-finneas-crowley#1310 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t440-morgan#1313 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t437-glowny-sedzia#1309
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Aidan Crowley on Pon Sty 16, 2017 2:15 pm

Popatrzył na ojca wystraszony, kiedy ten zmierzał w jego stronę. Nie bardzo wiedział, czego się spodziewać i cy przypadkiem zaraz nie oberwie - to nie byłoby właściwie niczym dziwnym... ale nie. Finn podszedł do niego spokojnie, po czym... przytulił...?
W pierwszym momencie Aidan spiął się jeszcze bardziej, bojąc się tego dotyku, ale po chwili trochę się rozluźnił i wreszcie położył policzek na jego ramieniu, w końcu również obejmując go w pasie i zaciskając palce na jego koszuli na plecach. Po kolejnej chwili wahania wtulił się w ojca mocno.
- Był moim przyjacielem... - powiedział po irlandzku cicho, bez przekonania - I... owszem, zabiłem go.
Spiął się znowu i wtulił teraz w Finna niemal rozpaczliwie, zaciskając mocno powieki i szczęki, żeby się nie rozkleić - w końcu miał być mężczyzną, prawda? A mężczyźnie nie wolno okazywać uczuć.
- Nie chciałem, ale to zrobiłem. Przypadkiem. Nie panowałem nad sobą.
avatar
Aidan Crowley

Status Krwi : czysta
Wiek : 26
Stan cywilny : kawaler
Zawód : instruktor teleportacji
Umiejętności : teleportacja łączna
Ekwipunek : różdżka
Punkty : 110

http://deathly-hallows.forumpolish.com/t190-alistair-aidan-crowley#241 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t207-aidan-crowley#278 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t211-finn#282 http://deathly-hallows.forumpolish.com/t208-kolejny-crowley#279
Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach